Reklama

Duszpasterstwo singli

2016-08-04 10:39

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 32/2016, str. 7

Magdalena Kowalewska

W kilku stołecznych parafiach sprawowane są Msze św. dla singli. Poszukujący drugiej połówki modlą się w intencji znalezienia dobrego męża lub żony

Jednym z takich miejsc jest kościół Najświętszego Serca i Krwi Chrystusa w Ursusie. Ks. Stanisław Szlassa, znany duszpasterz i terapeuta, w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 14 zaprasza wszystkich powołanych do małżeństwa oraz rozeznających swoją życiową drogę. W Eucharystii uczestniczy zazwyczaj blisko 150 osób. Przyjeżdżają z różnych stron Warszawy i okolic. Po Eucharystii odbywa się spotkanie. Single słuchają konferencji, pracują w grupach, podejmują dyskusję na ważne tematy czy oglądają filmy. Większość z nich ma od 27 do 37 lat. To właśnie w tym wieku jest najwięcej osób wolnego stanu.

Ks. Stanisław Szlassa kilka lat temu zainicjował „Przystań Rozwoju”. – W ogłoszeniach tłumaczę, że to duszpasterstwo osób, które nie chcą być singlami – tłumaczy z uśmiechem kapłan. Dodaje, że „Przystań” kojarzy się z miejscem znanym i rozpoznawanym przez każdego, do którego powraca się w różnych momentach. – Nie chodzi tylko o to, żeby kogoś poznać, ale przede wszystkim rozwijać się na każdym etapie życia – wyjaśnia ks. Szlassa.

Kapłan od wielu lat towarzyszy wiernym w rozeznawaniu ich drogi powołania. Kilka lat temu zainicjował w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie tzw. Msze dla singli. Dwa lata temu został przeniesiony do Ursusa. I tak oto parafia Najświętszego Serca i Krwi Chrystusa stała się kolejnym miejscem spotkań duszpasterstwa osób wolnego stanu.

Reklama

Jakie są owoce tej kilkuletniej działalności poświęconej singlom? W maju tego roku ks. Szlassa pobłogosławił dziesiąte małżeństwo. Kapłan wyjaśnia, że w tego rodzaju duszpasterstwie nie chodzi tylko o poznanie ze sobą kobiet i mężczyzn, ale towarzyszenie im w przeżywaniu różnych doświadczeń. – Wiele osób mówiło, że w Kościele jest miejsce na duszpasterstwo rodzin, młodzieży, osób samotnych czy związków niesakramentalnych, dlaczego więc nie mogłoby być przestrzeni dla tych, którzy poszukują małżonków. – zaznacza duchowny.

Na Ursusie, po jednej ze Mszy św. dla osób wolnego stanu rok temu poznali się Renata i Krzysztof. – Dobrze, że w Kościele jest miejsce dla tych, którzy doznali różnych przeżyć w relacjach z drugą osobą lub długo nie mogą znaleźć swojej połówki – mówi Krzysztof. Renata dodaje, że starają się być świadectwem dla innych. – Spotkania osób zarówno uczestniczących we Mszach św., jak i w kawiarence dla singli czy innych inicjatywach mogą przynieść piękne owoce – podkreśla.

W Warszawie jest kilka parafii, w których cyklicznie sprawowane są Eucharystie dla poszukujących męża lub żony. Dużym zainteresowaniem cieszą się Msze św. sprawowane w parafii Najświętszego Zbawiciela oraz w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starym Mieście.

W kościele Jezuitów również od wielu lat funkcjonuje duszpasterstwo singli („Dwojedno”). W podziemiach sanktuarium od roku działa kawiarenka otwarta dla singli. W każdy wtorek i sobotę w godz. 18-20 (z wyjątkiem wakacji) można odwiedzić to miejsce oraz spotkać osoby, które zaglądają do kawiarenki prowadzonej przez wolontariuszy singli. – Nie znam innego miejsca w stolicy, w którym za darmo można napić się kawy czy herbaty w dobrym towarzystwie – mówi Diana, koordynatorka duszpasterstwa singli. Dodaje, że na spotkania niektórzy często przychodzą zestresowani i pełni nieśmiałości. – Jednak, gdy widzą jak wielu nas jest, oraz że można z nami porozmawiać na różne tematy, razem modlić się i spędzać czas, szybko zaczynają integrować się. Zawiązują się koleżeńskie i przyjacielskie relacje – opowiada Diana. Dodaje, że na listach mailingowych jest już 800 osób. Ciągle przybywają nowi.

Msze św., rekolekcje i modlitwa w duszpasterstwie singli są najważniejsze. Od niedawna podjęto nieustanną nowennę w intencji osób wolnego stanu. Stała się owocem wspólnej pielgrzymki czternastu singli, którzy w tym roku przeszli odcinek polskiego szlaku św. Jakuba. – Zaczęliśmy widzieć niesamowite owoce tego pielgrzymowania – relacjonuje Diana i zdradza, że dwoje pątników przypadło sobie do gustu i zaczęli tworzyć parę. Również wiele osób z zewnątrz zaczęło prosić o kontakty do pielgrzymów. Dziewięciodniowa Nowenna w dziewięciomiesięcznym cyklu, do której odmawiania zgłaszają się poszczególne osoby, składa się z litanii do Matki Pięknej Miłości oraz modlitwy Jana Pawła II o nowe rodziny. Chętnych do jej odmawiania nie brakuje.

Jednak duszpasterstwo singli to nie tylko modlitwa i konferencje, ale też wspólne gotowanie, wyjścia do kina, wycieczki rowerowe czy górskie. Czasami wystarczy przełamać w sobie barierę i zamiast kolejnego wieczoru spędzonego przed telewizorem spotkać się w dobrym towarzystwie osób wyznających te same wartości.

Tagi:
duszpasterstwo single

Reklama

Niezawodni przyjaciele

2019-11-13 11:47

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 46/2019, str. 2-3

Do tradycji bazyliki strzegomskiej należy przepiękne nabożeństwo „Nocy Świętych” przygotowywane przez miejscowe duszpasterstwo młodzieży. To szczególna modlitwa, podczas której wierni nie tylko z tej parafii, ale też i wielu gości w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych mogą w bazylice pochylić swoje głowy przed relikwiami wielu świętych i błogosławionych, a przez modlitwę od nich i oddawanie im czci wypraszać ich wstawiennictwa dla nas u Pana Boga

Krystyna Smerd
Pamiątkowe zdjęcie młodzieży, która uczestniczyła w tym roku nabożeństwie „Nocy Świętych” w bazylice strzegomskiej z księżmi opiekunami

Na początku nabożeństwa relikwiarze z drobinami szczątków doczesnych świętych i błogosławionych są uroczyście przynoszone (w blasku przepięknych kolorowych świateł) do prezbiterium i stawiane przez młodzież tuż za balaskami, na postumencie okrytym pozłacanym suknem. Dziewczęta i chłopcy do niesienia relikwiarzy przez kościół odpowiednio się przygotowują, zakładając stylizowane stroje charakterystyczne dla czasów, w których żyli ci święci i błogosławieni oraz funkcji, jakie pełnili w swoim życiu. Procesji do ołtarza z niesionymi relikwiarzami towarzyszy religijny śpiew i piękna muzyka. Modlitwę inauguruje Litania do Wszystkich Świętych. Następnie cytowane są fragmenty życiorysów świętych i błogosławionych. Przypominane są też ich chwalebne czyny, jakim zasłużyli na swą świętość i słowa przesłania, jakie nam pozostawili.

– W tym roku spotykamy się na naszym nabożeństwie już po raz czwarty – mówił, witając wiernych, wikariusz tej parafii ks. Krzysztof Papierz, który przygotowywał nabożeństwo razem z młodzieżą. – Jesteśmy tutaj po to, aby przeżyć i wyznać wiarę w świętych obcowanie, którym powierzymy nasze losy, a dziś w sposób szczególny chcemy prosić ich o to, aby za ich wstawiennictwem u Boga rozlało się na cały świat Boże miłosierdzie i by mogli jego dostąpić i doświadczyć – wszyscy ludzie. Prośmy naszych świętych i błogosławionych o to ich wstawiennictwo u Pana Boga. Symbolem, do kogo popłyną nasze modlitwy, jest ten piękny obraz Jezusa Miłosiernego umieszczony dzisiaj przy ołtarzu. Boski wizerunek z Jezusem Miłosiernym. Jest trochę inny niż powszechnie nam znany – ukazuje Jego postać za uchylonymi drzwiami, za którymi Jezus Miłosierny czeka na ich otwarcie przez nas – jako symbolu naszych serc. Nasze nabożeństwo do Wszystkich Świętych to czas radości dla nas – podkreślił kapłan.

W nabożeństwie „Nocy Świętych” wierni w bazylice strzegomskiej modlili się przed relikwiarzami z relikwiami: Drzewa Krzyża Świętego, św. Wojciecha, bł. Marii Luizy Merket, bł. Marii Karłowskiej, błogosławionych męczenników z Peru – o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego, bł. Zofii Czeskiej, św. Jacka Odrowąża, św. Jadwigi Śląskiej, bł. Karoliny Kózkówny, św. s. Faustyny Kowalskiej, bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, św. Jana Pawła II, relikwiami kilku anonimowych świętych, których imiona w starym relikwiarzu się zatarły, i przed Najświętszym Sakramentem. Po nabożeństwie Eucharystycznym jego uczestnicy, niosąc złote relikwiarze, udali się w procesji ulicami Strzegomia z bazyliki do Rynku, aby podzielić się z innymi swoją radością modlitwy do świętych i ich symboliczną obecnością wśród nas. Na koniec powrócili do kościoła, gdzie poprzez ucałowanie relikwiarzy oddali hołd relikwiom świętych i błogosławionych, i gdzie z chórem młodzieży wszyscy razem odśpiewali „Te Deum”. Po nabożeństwie młodzież, która je przygotowała wraz z księżmi opiekunami, stanęła na stopniach ołtarza do wspólnego pamiątkowego zdjęcia.

Warto przypomnieć, że kult relikwii pojawił się w Kościele już w pierwszych wiekach. Chrześcijanie troszczyli się o ciała męczenników zamęczonych w amfiteatrach i na arenach. Zbierali drobiny krwi męczenników z miejsc, w których oni ginęli, wykupywali ich ciała i okrywali drogimi szatami. Samo słowo relikwie pochodzi od łac. słowa „reliquiae”, które tłumaczy się jako pozostałości resztki, szczątki zmarłych. Zgodnie ze swoją definicją za relikwie należy uważać materialne pozostałości związane z życiem Jezusa Chrystusa (Drzewo Krzyża Świętego). Są nimi także zachowane po śmierci doczesne szczątki świętych lub błogosławionych czy też w szerszym znaczeniu rzeczy związane z ich życiem i prowadzoną działalnością. Sobór Watykański II w Konstytucji o liturgii świętej „Sacrosanctum Concilium” potwierdził tradycję Kościoła, w której oddaje się cześć świętym, a także otacza szacunkiem autentyczne ich relikwie – czytamy w opracowaniu religijnym kalendarza wydanego przez warszawska parafię Najświętszego Zbawiciela, poświęconego świętym i błogosławionym oraz sztuce artystycznej towarzyszącej tworzeniu relikwiarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież rozpocznie filipińską nowennę przed Bożym Narodzeniem

2019-12-10 20:49

pb (KAI/cnnphilippines.com) / Watykan

Papież Franciszek odprawi 15 grudnia Mszę św. rozpoczynającą Simbang Gabi - nowennę adwentowych Eucharystii, przygotowujących do świąt Bożego Narodzenia. Tradycja ta jest żywa na Filipinach od XVII wieku.

Grzegorz Gałązka

Ówcześni rolnicy z powodu prac w polu nie mogli przyjść do kościoła w ciągu dnia, więc zaczęto odprawiać dla nich Msze przed świtem. Do dziś liturgie te sprawowane są między 3.00 a 5.00 nad ranem.

Adwentowe Msze dla Filipińczyków były już w przeszłości odprawiane w bazylice św. Piotra w Watykanie, ale w tym roku po raz pierwszy tej tradycyjnej liturgii będzie przewodniczył papież, wyjaśnił o. Ricky Gente, skalabrynianin, duszpasterz Filipińczyków w Rzymie.

Na Mszy, która rozpocznie się o 16.30 (22.30 na Filipinach) spodziewanych jest 7,5 tys. osób. Koncelebrować ją będzie 150 księży. Obecni będą ambasadorowie Filipin przy Stolicy Apostolskiej Grace Relucio-Princesa i we Włoszech - Domingo Nolasco.

Dziewięć Mszy Simbang Gabi, odprawianych od 16 do 24 grudnia, kończy się w Wigilię Bożego Narodzenia Mszą, zwaną Misa de Gallo (Mszą Koguta) lub Misa de los Pastores (Mszą Pasterzy).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem