Reklama

Ludzie mają do nas zaufanie

2016-08-04 10:39

Z Sylwią Grzyb rozmawia Katarzyna Jaskólska
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 32/2016, str. 6

Piotr Jaskólski

Z Sylwią Grzyb rozmawia Katarzyna Jaskólska

KATARZYNA JASKÓLSKA: – Nie wszyscy wiedzą, że przy Caritas diecezjalnej można założyć swoje subkonto. Na czym to polega?

SYLWIA GRZYB: – Caritas diecezjalna prowadzi różnego rodzaju pomoc dla osób, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. W tym celu m.in. zakładamy subkonta. Polega to na tym, że udostępniamy swoje konto bankowe po to, aby rodzina, znajomi, przyjaciele mogli wpłacać pieniądze na określoną osobę. Subkonta u nas zakładane są wyłącznie na leczenie i rehabilitację.
Każda wpłata, która wpływa dla konkretnej osoby, zostaje zaksięgowana właśnie na takim subkoncie. Pieniądze są potrzebne zwłaszcza ludziom długotrwale chorym, którzy potrzebują rehabilitacji, muszą jeździć na różne turnusy, a także potrzebują leków, których nie refunduje NFZ. A niestety w Polsce jest tak, że wiele leków jest nierefundowanych, dlatego leczenie jest często bardzo kosztowne.
Dla chorych osób takie subkonto to duża korzyść i ułatwienie. Wcale nie muszą zakładać go przy Caritas, bo jest wiele różnych organizacji i fundacji, które się czymś takim zajmują. Dzięki temu można zgromadzić dość pokaźną kwotę, potrzebną do bieżącego funkcjonowania chorej osoby – na zakup leków, pieluch, pieluchomajtek, sprzętu rehabilitacyjnego (który się przecież zużywa), wózka inwalidzkiego, chodzika, środków pielęgnacyjnych, materaców przeciwodleżynowych czy na opłacenie turnusów rehabilitacyjnych, które są bardzo drogie.

– Jak założyć takie subkonto?

– Założenie subkonta w Caritas diecezjalnej to bardzo prosta sprawa. Należy napisać prośbę o założenie subkonta z uzasadnieniem, czyli krótkim opisem sytuacji chorej osoby. Trzeba tam zawrzeć informację o przyjmowanych lekach albo o rodzaju rehabilitacji, jakiej chory potrzebuje – to zawsze są indywidualne sprawy. Taka prośba musi być zaopiniowana przez księdza proboszcza danej parafii, ponieważ Caritas jest organizacją katolicką. Poza tym dzięki konieczności napisania takiej opinii proboszcz wie, że na terenie jego parafii jest osoba, która potrzebuje pomocy, bo to też przydaje się przy zbieraniu pieniędzy – parafianie chętnie włączają się w akcje na rzecz kogoś, kto żyje wśród nich.
Do opinii proboszcza należy dołączyć dokumenty potwierdzające chorobę. Po zebraniu wszystkich potrzebnych dokumentów i zaświadczeń podpisujemy porozumienie – zawarte są w nim wszystkie ważne informacje i regulamin udostępnienia subkonta, gdzie wypisane jest szczegółowo, na co, jak i dlaczego należy zwrócić uwagę oraz jak obsługiwać swoje subkonto.

– I co dalej?

– W zasadzie już od dnia podpisania porozumienia można działać. Czyli można już zbierać faktury za leczenie i rehabilitację, a darczyńcy już mogą wpłacać pieniądze na dane subkonto. Z własnego doświadczenia wiem, że zaufanie, jakim cieszy się Caritas w Polsce i na świecie, sprawia, że bardzo łatwo zbiera się te pieniądze. Nasi podopieczni drukują sobie swoje ulotki, kalendarzyki, plakaty, rozwieszają je np. w swojej parafii, rozdają swoim znajomym. Na tych materiałach umieszczone jest logo Caritas i ludzie, widząc nasze logo, mają zaufanie i pewność, że wpłacone pieniądze nie zaginą ani nie zostaną przekazane na inny cel.
Największe kwoty, jakie wpływają na nasze subkonta, pochodzą z jednego procenta podatku. To bardzo proste, bo wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać numer KRS naszej Caritas i cel szczegółowy – wszystkie te pieniądze księgowane są na subkoncie wskazanej osoby.
Po założeniu subkonta każda osoba ma swój indywidualny segregator, gdzie zbierane są wszystkie dokumenty dotyczące rozliczeń. Wszystko jest skrzętnie przechowywane, aby zawsze można było czuć się pewnie, odnaleźć starszą dokumentację i potwierdzenie, że pieniądze były wydawane na właściwy cel.

– Ile osób z tego korzysta?

– Subkonta udostępniliśmy już prawie stu osobom, z czego większość stanowią dzieci. To np. dzieci z zespołem Downa albo po porażeniach mózgowych czy komplikacjach okołoporodowych. Państwo finansuje im określoną liczbę godzin rehabilitacji tygodniowo, ale tak naprawdę tej rehabilitacji potrzeba trzy razy więcej, żeby one mogły zacząć w miarę normalnie funkcjonować czy wyjść kiedyś ze swojej niepełnosprawności.
Z każdym subkontem wiąże się konkretna historia chorego człowieka, jego walki, walki całej rodziny. To są trudne sytuacje również dla nas, pracowników Caritas, bo przywiązujemy się do naszych podopiecznych, a bywa tak niestety, że przegrywają z chorobą. Staramy się wspierać ludzi również duchowo.
Ważne jest to, żeby ludzie, którzy na co dzień stykają się z osobami niepełnosprawnymi, pamiętali, że zawsze jest możliwość założenia takiego subkonta, niekoniecznie nawet w Caritas diecezjalnej. Wtedy naprawdę można sobie pomóc. Nie martwić się przynajmniej o to, że będzie brakować pieniędzy na leczenie, na kolejny turnus, na kolejną paczkę pampersów. Zawsze można się do nas zwrócić, a my podpowiemy, co zrobić.

Tagi:
pomoc

Akcja Paczka – Pomoc Polakom na Wschodzie

2019-12-16 07:23

Red.

Projekt Akcja Paczka – Pomoc Polakom na Wschodzie jest realizowany przez harcerki i harcerzy ZHR nieprzerwanie od 1996 r. W ramach akcji członkowie Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej organizują zbiórki żywności w swoich środowiskach lokalnych (parafie, szkoły, uczelnie wyższe, grupy nieformalne). Przed Świętami Bożego Narodzenia z zebranych darów przygotowywane są paczki, które zawożone są do środowisk Polskich na terenie Ukrainy i Białorusi. Służba na rzecz drugiego człowieka wpisana jest w Prawo Harcerskie oraz w statut ZHR. Najważniejszą częścią Akcji Paczka jest wyjazd na Wschód z wcześniej przygotowanymi przez siebie paczkami. Harcerze i harcerki osobiście dostarczają paczki do domów najbardziej potrzebujących rodzin. Spotkania z Polakami połączone są z składaniem świątecznych życzeń, łamaniem się opłatkiem, śpiewaniem kolęd oraz rozmową w języku polskim. Spotkania te są niezwykle ważne zarówno dla odwiedzających jak i odwiedzanych. Odwiedzane rodziny często czekają na spotkanie z harcerzami przez cały rok. Oprócz pomocy materialnej w postaci paczki dostają również poczucie, że są ludzie, którzy o nich pamiętają, pomimo że dziś nie mieszkają na terenie Polski. Podczas Akcji Paczka powstają znajomości, które trwają latami. Lokalni koordynatorzy poszczególnych wyjazdów współpracują z organizacjami polskimi i parafiami, które pomagają tworzyć listy domów do odwiedzenia. W bezpośrednim dotarciu do rodzin pomaga miejscowa młodzież oraz miejscowe organizacje harcerskie. Akcja Paczka – Pomoc Polakom na Wschodzie jest projektem opartym na pracy harcerzy i wolontariuszy. To oni z własnej woli organizują zbiórki darów, które później wręczane są rodzinom. W tym roku na Kresy wyjedzie 14 autokarów wiozących około 500 wolontariuszy. Około 2500 paczek, które trafią w okresie przedświątecznym do polskich rodzin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zażegnany kryzys wiary

2019-12-10 08:48

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 50/2019, str. 31

„Jan Chrzciciel”, Bartolomeo Veneto, XVI wiek

Kryzys wiary w Jezusa, dotykający samego Jana Chrzciciela, jest wielce pouczający. Przyczyna kryzysu była bardzo konkretna. Jan, o którym Jezus wydał najwspanialsze świadectwo, został poddany brutalnej represji. Herod wtrącił go do więzienia. Miały prawo nachodzić Jana różne czarne myśli... Poddany przemocy mógł się pogrążyć w trwodze i zwątpieniu. On jednak szukał ratunku. Wysłał poselstwo do Jezusa, i to wcale nie po to, by „żądać” cudownego uwolnienia. Nie. Stawką w inicjatywie Jana było upewnienie się, że Jezus jest Mesjaszem!

Wysłannicy zadali Jezusowi sakramentalne pytanie: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. A Jan czekał na odpowiedź z drżeniem serca. Odpowiedź, choć nieco zaszyfrowana, była dla Jana zrozumiała i wymowniejsza niż proste: „tak” albo „nie”. Jan doznał ulgi i zadowolenia, gdy usłyszał: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie”. Reszta Janowych dni w więzieniu (przed egzekucją) upłynęła na rozważaniu czynów Mesjasza i Emmanuela – Boga pośród ludzi i radowaniu się nimi. Nawet śmierć jest Mu poddana!

Jan zasłużył na miano błogosławionego. Zachwiał się, ale szukał oparcia w świadectwie Mistrza. Udręki więzienia przewyższał cudny widok spełniających się mesjańskich obietnic Starego Testamentu. Tak, widok to wspaniały i krzepiący, gdy widzi się (i słyszy), jak Mesjasz odnawia dzieło stworzenia, zwłaszcza człowieka!

Ten sam widok – tyle że pełniejszy i mocniej porywający ku niebu – rozpościera się dziś przed nami. Czy jednak wpatrujemy się weń otwartym umysłem i sercem? Bóg niewyobrażalnie wspaniale angażuje swą miłość we mnie. Trzeba jednak chcieć ją poznawać i chłonąć. I szczerze odwzajemniać. To tak się dzieje cud zbawienia. Osiągamy radość i szczęście, ustępuje smutek i wzdychanie.

Te bezcenne dobra są na wyciągnięcie ręki. W Kościele. W Adwencie. W całym roku liturgicznym. W modlitwie, Eucharystii, w akcie ufnej wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Dzieciątka Jezus

2019-12-16 12:44

Agnieszka Bugała

fotolia.com

Od narodzin Jezusa dzieli nas już tylko... nowenna. Warto w tym ostatnim okresie Adwentu nie ustawać w modlitwie. Nowenna do Dzieciątka Jezus z rozważaniami służebnicy Bożej s. Leonii Nastał może być niezwykłą pomocą w otwarciu serca na narodziny Boga i ujrzeniu w Nim prawdziwego dziecka.

16 Grudnia

Dzień 1

Raduj się, Jeruzalem, niech śpiewa ziemia, Prawa Pańskiego pewność się nie zmienia, wkrótce spełni się zapowiedź, którą Panna z ust Gabriela usłyszała.

Módlmy się:

Boże, Twój Jednorodzony Syn objawił się w naszej cielesnej naturze: spraw, abyśmy zostali wewnętrznie przekształceni przez Tego, który zewnętrznie był do nas podobny. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

ROZWAŻANIE:

„Leonio, pójdź do Serca Mej Matki Niepokalanej, spędź 9 dni poprzedzających uroczystość Bożego Narodzenia przy tym Najsłodszym Sercu razem ze Mną Każdy z dziewięciu dni poświęć na uczczenie jednego z dziewięciu miesięcy, jakie spędziłem w tym raju dziewiczym. Pierwszy dzień poświęć na uwielbieniu i miłości Ojca Przedwiecznego, który w myśli Swojej przewidział od wieków stworzenie ludzkości, tajemnicę Wcielenia Swojego Syna. Podziękuj Ojcu Przedwiecznemu za to, że raczył dać ludzkości Swego Syna. Dziękuj Słowu, że raczyło przyoblec na Siebie ludzkie Ciało i Krew Dziewicy Niepokalanej. Uwielbiaj Trójcę Przenajświętsza za stworzenie Maryi, tego najwspanialszego arcydzieła Bożego. Łącz się w duchu z pierwszymi aktami Mojego życia najbardziej ukrytego. Ukryj się i ty w pokorze i wraz ze Mną powtarzaj: Ecce venio. Trwaj w milczeniu, kochaj, uwielbiaj.

Pójdź Moja mała siostrzyczko, zakosztuj słodyczy mleka dziewiczego Mej Matki Niepokalanej. Tym nektarem żywiła Mnie Ona w Mym niemowlęctwie, pragnę, by wszystkie dusze, wybrane dzieci Mej Matki Najświętszej zakosztowały tego napoju. Pragnieniu Swemu czynie zadość już tu, na ziemi, pojąc was Krwią Moją. Mleko Mej Matki Przeczystej piłem w niemowlęctwie, wchłaniając je w Siebie, w Swoją Krew, którą z miłości dla Moich ukochanych zostawiłem do picia wszystkim, którzy zbliżają się do Mnie po życie.

Czy kochasz małość, siostrzyczko Moja? Małe dzieci najchętniej przestają z małymi, bo się nawzajem najlepiej rozumieją. Język maleńkich, niezrozumiały dla starszych, stanowi bogate słownictwo, którym się tak dobrze posługują maleńcy. Dziecino Moja! Ja kocham małość – ukochaj ją i ty. Choćby cię świat nie zrozumiała – cóż ci na tym zależy? Ja zrozumiem twój szczebiot dziecięcy i chętnie będę przestawał z tobą w postawie dziecięcej. Żeby móc zrozumieć Jezusa, trzeba mieć wyczulony umysł słuchu duchowego, trzeba być wiernym żądaniom i natchnieniom Bożym.

W małości można się posuwać coraz głębiej, coraz dalej. Drobne cząsteczki materii można dzielić na drobiny i atomy – jakiż ich koniec? Leonio, dusza ludzka w oczach Boga jest wielka, jest przyszłym udzielnym księciem Królestwa Bożego. Ale w oczach własnych jest niczym, mniej niż atom, a jednak Bóg wie o tym maleńkim nicestwie, obdarzonym bytem i kocha je tak bardzo, że niczego nie szczędzi, by uwielmożnić i wieczną je chwałą przyodziać.

Maleńcy pisać nie umieją sami, trzeba, by ktoś kierował ich ręką. Dla tych, którzy będą cenzurować twoje pisma, będzie to drogowskazem, że nie jest to twoim dziełem, bo małość na to zdobyć się nie może. Bóg działa przez nicość, która Mu pozwala działać swobodnie.

Czy kochasz Jezusa?

Kocham Go – ktokolwiek zada mi takie pytanie – Bóg, czy stworzenie – każdemu odpowiem: kocham Go.

Czy kochasz Go pełnego chwały, czy wzgardzonego przez wszystkich?

Kto mnie pyta – czy to Ty, Najmilszy Jezu? Ty wiesz, że Cię kocham zarówno wśród chwały, jak i wówczas, gdy jesteś cierpieniem okryty. Kocham Go, jak maleńką Dziecinę, i jak Sędziego wieków. Gotowam powtórzyć zarówno wobec świata całego, jak i wobec Trójcy Przenajświętszej.

I Ja cię kocham Leonio, oblubienico Moja. Pragnę, byś w szczególniejszy sposób ukochała Moje niemowlęctwo. Każdy okres Mojego życia ma wartość nieskończoną, Boską. Ten sam Jezus jest wiekuiście w chwale u Ojca, ten Sam jako niemowlę w chwili w żłobie betlejemskim, ten Sam naucza, ten Sam umiera, zmartwychwstaje i żyje chwalebnym i sakramentalnym życiem. Sługa Moja Teresa doszła do doskonałości drogą dziecięctwa duchowego. Postąp o jeden szczebel wyżej, a raczej zstąp o jeden stopień niżej – do niemowlęctwa duchowego.

Zawahałam się, słysząc to, czy wszedłszy na jakąś drogę niemowlęctwa, nie zabłąkałam się na drogi biernego kwietyzmu - ale głos wewnętrzny ciągnął dalej.

Czyż jest na ziemi Zycie Jezusa w Eucharystii? A jednak jest to życie najistotniejsze. Jeżeli wejdziesz na drogę niemowlęctwa, upodobnisz się najbardziej do Jezusa w Hostii – do niemowlęctwa Bożego w żłóbku.

Wytłumaczę ci z czasem, na czym polega droga niemowlęctwa.

Niemowlę jest przede wszystkim uosobieniem niewinności, która płonie w jego oczętach czarującym blaskiem. W duszy jej żyje Trójca Przenajświętsza, bezpiecznie, bo nikt nie ma tyle siły, by rozwalić żyjącą świątynię Boga. Łatwiej rozwalić świątynię z gruzów, z marmurów, czy innego materiału, spojonego cementem. W duszy niemowlęctwa duchowego powinna być również najstaranniej pielęgnowana niewinność. Niezawodne zetknie się dusza z tym, co zmysłowe, ale ma się zachować wobec tego tak, jak niemowlę.

Delikatna miłość Jezusa, pamięć na Jego obecność, życie przy Sercu Matki Niepokalanej sprawią, że dusza przejdzie przez życie sercem nieskalanym, jak Izraelici przeszli sucha stopa przez Morze Czerwone.

A jeżeli dusza powierzy się całkowicie i najzupełniej Bogu i Matce Najświętszej, to nawet utrudzenia nie zazna, bo Maryja Niepokalana przeniesie niemowlę przez wzburzone fale.

- Mój Panie Jezu – a czy mogą pomyśleć o takiej niewinności dusze, które ją już utraciły? Czy mogą się ubiegać o tę niemowlęca miłość, anielskość dusze upadłe, obarczone ciężkimi winami?

- Tak, moje dziecię – chrzest miłości przywróci im anielską niewinność niemowlęcia. Miłość żałująca zaprowadzi je pod krzyż, przed trybunał pokuty, Krew Jezusa spłynie na nie sakramentalnie, jak spłynęła z wodą chrzcielną i zastarzały grzesznik stanie się znów czystym, jak niemowlę po chrzcie świętym. Leonio, dusze za mało wierzą w moc Sakramentu Pokuty, dlatego tak nieufnie odnoszą się do Jezusa – nawet po spowiedzi, a tymczasem Jezus, który jest cały Miłością i przebaczeniem nie myśli o grzechach przebaczonych, ale o tym, w jaki sposób zawrzeć z tą duszą przyjacielskie węzły miłości i wzajemnego oddania się.

Przypomnij sobie Jezusa – Niemowlę ukryte w łonie Matki Niepokalanej, a później żyjące również w całkowitej od Niej zależności tak, że nawet pokarmu nie przyjmował samodzielnie. Któż myślał o tym życiu tak ukrytym? A jednak całe niebo spoglądało z zachwytem na Dziewicę Przeczystą, w której było Życie – źródło wszelkiego życia. Człowiek Jezus miał świadomość Swego niemowlęctwa. Przyjął ten stan wyniszczenia i słabości dobrowolnie, chcąc tym aktem uniżenia wynagrodzić Ojcu za bunt woli człowieka wobec Boga.

Życie Jezusa – Niemowlęcia niech będzie wzorem niemowlęctwa duchowego dusz. I one niech przyjmą to niemowlęctwo świadomie w tym celu, by się całkowicie uzależnić od Boga, od Jego Najświętszej Woli i od Przemożnej Jego Matki Niepokalanej. Niech nie szukają samowolnie dróg świętości, niech Bogu powierzą swoje uświęcenie, każdy niejako ruch życia wewnętrznego, niech uzależnią od Woli Bożej, niech się powierzą Ojcu z ufnością niemowlęcia, nie myśląc nawet o tym, że ten dobry i ukochany Ojciec mógłby je odepchnąć. Któż odrzuca niemowlę? Chyba matka wyrodna – a przecież byłoby zbrodnią przypuścić, że Bóg – Dobroć niepojęta, mógłby tak postąpić ze Swoim dzieckiem i niemowlęciem. Świadomie niemowlęctwo nauczy dusze prawdziwej i najgłębszej pokory. Będzie to jakby stan pokory i ustawiczna świadomość swej niemocy, niezdolności do czegokolwiek w życiu wewnętrznym, bez Boga, bez uprzedniego aktu Jego Woli.

Leonio Moja – dotąd przedstawiłem ci czas i wiek niemowlęctwa, pragnąc pociągnąć cię całkowicie do jego ukochania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem