Jr 18, 1-6 <- KLIKNIJ
Jeremiasz schodzi do domu garncarza. Objawienie przychodzi przez pracę rąk. Garncarz lepi naczynie z gliny; naczynie psuje mu się w dłoniach. Rzemieślnik zachowuje materiał: ugniata go na nowo i lepi od początku. Obraz wydaje się pospolity, a jest niezwykle głęboki. Bóg objawia przez niego swoje prawo do Izraela: lud jest jak glina w ręku garncarza.
Motyw ten biegnie przez całe Pismo. W Księdze Rodzaju Bóg „lepi” człowieka z prochu ziemi; Izajasz również nazwie Pana garncarzem. U Jeremiasza akcent pada na dzieło ponownego formowania. Naczynie uległo zepsuciu, lecz materiał pozostał w rękach garncarza. To wielka dobra nowina: Bóg potrafi przetworzyć to, co człowiek popsuł. Czyni to przez nacisk, ugniatanie, powrót do początku. Taka praca może boleć, lecz prowadzi ku naczyniu zdolnemu służyć. Ireneusz z Lyonu prosił, by człowiek podał Bogu serce miękkie i podatne. Glina w rękach Artysty powinna pozostać wilgotna: wtedy zachowuje ślad Jego palców i przyjmuje kształt, który On nadaje. Znak potwierdza odpowiedzialność człowieka. Uczy, że historia pozostaje w ręku Boga, który może cofnąć groźbę po nawróceniu i odwołać obietnicę wobec niewierności. Słowo prorockie ma więc jedno zadanie: obudzić.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mt 13, 47-53 <- KLIKNIJ
Reklama
Jezus mówi o sieci zarzuconej w morze, która zagarnia ryby wszelkiego rodzaju. Nad Jeziorem Galilejskim taki połów należał do codzienności. Sieć zbiera wszystko; rozdzielenie następuje dopiero na brzegu, gdzie rybacy zachowują ryby dobre, a złe odrzucają. Jezus odnosi ten obraz do kresu wieku. Ostateczny sąd dokonuje się u końca drogi.
Przypowieść ma dwa ważne akcenty. Pierwszy mówi o cierpliwości czasu obecnego: w historii Kościoła i świata idą obok siebie ludzie różnych dróg. Drugi dotyczy powagi końca - aniołowie oddzielą złych od sprawiedliwych. Język pieca i płaczu należy do obrazów apokaliptycznych i ma obudzić sumienie: Jezus mówi o ostatecznym rozstrzygnięciu otwarcie, by człowiek znał wagę tej godziny.
Po przypowieści Pan pyta uczniów, czy zrozumieli. Gdy potwierdzają, mówi o uczonym w Piśmie, który stał się uczniem królestwa. To zdanie jest szczególnie piękne: Jezus otwiera przed uczonym drogę przemiany. Taki uczeń wydobywa ze skarbca rzeczy nowe i stare. Dawne Pisma zachowują swoją wartość, a w Chrystusie otrzymują pełnię sensu. Kościół ma nauczycieli, którzy karmią skarbem słowa - dawnego i nowego, rozświetlonego przez Jezusa.
