Nowa tragedia wstrząsa Nigerią, której mieszkańcy nadal doświadczają przemocy. Co najmniej 30 osób, w tym 8 dzieci, zginęło w nocy z niedzieli na poniedziałek podczas zbrojnego ataku na wioskę Naridon, położoną w okręgu administracyjnym Kauru, w stanie Kaduna, w środkowo-północnej części kraju. Kilka innych osób zostało rannych, niektóre znajdują się w stanie krytycznym, a dziesiątki domów i sklepów zostało podpalonych.
Doświadczeni przemocą
Według relacji przekazanych przez międzynarodowe media atak rozpoczął się ok. godz. 23.00 czasu lokalnego, kiedy to niezidentyfikowani uzbrojeni mężczyźni wtargnęli do wioski, strzelając do mieszkańców. Nalot miał trwać ok. 3 godzin. Dogon Rana, przedstawiciel władz w Naridon, potwierdził wstępny bilans 30 ofiar śmiertelnych, ostrzegając, że ta liczba może wzrosnąć ze względu na ciężki stan niektórych rannych. Mieszkańcy zgłaszają również, że brak utwardzonych dróg spowolnił zarówno ucieczkę mieszkańców, jak i przybycie służb ratowniczych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zarzuty mieszkańców
Derek Christopher, przewodniczący organizacji Southern Kaduna Peace and Security Network, przypomniał, że ta sama społeczność została zaatakowana również w zeszłym roku, zarzucając władzom, że nie zapewniły odpowiedniej ochrony. Według mieszkańców, pomimo obecności posterunków wojskowych i policyjnych zaledwie kilka kilometrów od wsi, siły bezpieczeństwa nie interweniowały podczas ataku.
Kraj dotknięty brakiem bezpieczeństwa
Reklama
Incydent ten wpisuje się w kontekst przemocy, która od lat dotyka rozległe obszary Nigerii. W stanach środkowych i północno-zachodnich częste są najazdy gangów przestępczych na pojedyncze wioski, których celem jest porwanie jak największej liczby osób w celu uzyskania okupu. Władze uważają, że wiele z tych grup powstało w wyniku napięć między hodowcami a rolnikami o kontrolę nad coraz bardziej ograniczonymi zasobami ziemi i surowców.
Do tego zagrożenia dochodzi działalność organizacji dżihadystycznych. Na północnym wschodzie trwają bowiem ataki Boko Haram i jego odłamu, podczas gdy na północnym zachodzie działa również Lakurawa, grupa uważana za powiązaną z Państwem Islamskim w Prowincji Sahelu.
Nowa tragedia w Naridon ponownie zwraca uwagę na utrzymujący się kryzys bezpieczeństwa w Nigerii oraz na trudności związane z zapewnieniem ochrony ludności cywilnej zamieszkującej obszary najbardziej narażone na przemoc zbrojną.
