Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 01/08/2026

Syn Człowieczy „będzie cierpiał od nich”

2026-07-10 09:11

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jr 26,11-16.24 <- KLIKNIJ

Perykopa przenosi czytelnika w sam środek procesu sądowego, który rozegrał się na dziedzińcu świątyni jerozolimskiej na początku panowania Jojakima (ok. 609/608 przed Chr.), a więc w chwili, gdy po śmierci Jozjasza rozwiały się nadzieje związane z jego reformą. Rozdział 26 stanowi narracyjną paralelę do tzw. mowy świątynnej z Jr 7. Tam zachowała się treść wyroczni, tu - opis jej następstw. Kapłani i prorocy występują jako oskarżyciele i żądają kary śmierci, powołując się w domyśle na prawo o proroku głoszącym słowo, którego Pan mu nie zlecił (Pwt 18,20-22). W tle działa również lęk o świątynię jako gwarancję nietykalności miasta - dokładnie ta iluzja, którą Jeremiasz w swojej mowie rozbijał, wskazując na los Szilo.

Obrona proroka nie sięga po retorykę ani po prawnicze wybiegi. Jeremiasz odwołuje się do jednego faktu: „Pan mnie posłał”. Powtarza przy tym wezwanie do poprawy dróg i uczynków, ponieważ groźba prorocka nie jest wyrokiem zamkniętym, lecz narzędziem nawrócenia. Dopóki lud może się odmienić, dopóty sąd pozostaje zawieszony. Słowa o „krwi niewinnej” należą do języka prawa przymierza. Przelana bezpodstawnie, obciąża winą całe miasto i jego mieszkańców (por. Pwt 19,10; 21,1-9). Grzech wymiaru sprawiedliwości nigdy nie jest sprawą prywatną sędziów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rozstrzygnięcie przynoszą przywódcy świeccy i część ludu. Rozpoznają, że oskarżony przemawiał w imię Pana - pełny rozdział wspomina jeszcze precedens Micheasza z Moreszet, na który powołali się starsi kraju. Ostatni werset wymienia Achikama, syna Szafana. Ród Szafana, związany ze znalezieniem księgi Prawa za Jozjasza (2 Krl 22), przez pokolenia osłaniał Jeremiasza; synem Achikama będzie później Godoliasz, opiekun proroka po upadku miasta. Ocalenie przychodzi więc nie przez cud, lecz przez człowieka, który w godzinie nacisku bierze na siebie odpowiedzialność. W ten sposób Bóg strzeże swojego słowa oraz swojego sługi.

Mt 14,1-12 <- KLIKNIJ

Mateusz przedstawia Heroda Antypasa, tetrarchę Galilei i Perei, jako człowieka wewnętrznie rozdartego. Wieść o Jezusie budzi w nim niepokój sumienia: „To Jan Chrzciciel powstał z martwych”. Władca, który kazał zgładzić proroka, nie umie uwolnić się od jego głosu - zabity świadek przemawia dalej. Ewangelista cofa się następnie do przyczyny uwięzienia. Jan upomniał tetrarchę z powodu związku z Herodiadą, żoną jego brata; Prawo Mojżeszowe oceniało taką relację jednoznacznie (Kpł 18,16; 20,21). Józef Flawiusz, który umieszcza egzekucję w twierdzy Macheront nad Morzem Martwym, dodaje motyw polityczny - obawę przed wpływem Jana na tłumy (Dawne dzieje Izraela XVIII). Oba świadectwa nie wykluczają się. Prorok, który nazywa grzech władcy po imieniu, zawsze staje się problemem politycznym.

Uczta urodzinowa, urządzona według obyczaju dworów hellenistycznych, obnaża moralną słabość pałacu. Taniec córki Herodiady, lekkomyślna przysięga, podszept matki, wzgląd na współbiesiadników… Z tych elementów, z których żaden nie wygląda na zbrodnię, rodzi się wyrok śmierci. Mateusz zaznacza, że król „zasmucił się”, lecz smutek bez decyzji sumienia niczego nie ratuje. Antypas wybiera zachowanie twarzy przed gośćmi. Głowa proroka podana na misie jest makabryczną parodią uczty - dwór, który nie znosi prawdy, potrafi ją jedynie skonsumować. Tradycja Ojców osądziła tę przysięgę jednoznacznie. Lepiej cofnąć złe słowo, niż je wypełnić. Izydor z Sewilli ujął to w regułę, przejętą później przez Dekret Gracjana: in malis promissis rescinde fidem - „w złych obietnicach cofnij wierność danemu słowu”, bo bezbożna jest obietnica, którą spełnia się zbrodnią.

Ostatnie zdania odzyskują powagę i ciszę. Uczniowie Jana zabierają ciało, grzebią je i idą z wiadomością do Jezusa. Ten ruch - od grobu mistrza ku Chrystusowi - wyznacza drogę każdego ucznia, a zarazem spina narrację. Na wieść o śmierci Jana Jezus oddali się na miejsce pustynne (14,13), gdzie odpowiedzią na przemoc stanie się chleb. Jan okazuje się poprzednikiem także w śmierci; jego los zapowiada drogę Tego, o którym Jezus powie, że Syn Człowieczy „będzie cierpiał od nich” (por. Mt 17,12).

Oceń: +101 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzina daje tożsamość, ochronę i miejsce pośród ludzi

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Szunemitka rozpoznaje w Elizeuszu „świętego męża Bożego”. Nie zatrzymuje się na uprzejmości jednego posiłku. Przygotowuje dla niego stałą izbę na dachu. Wymienia łóżko, stół, krzesło i lampę. Dom otwiera dla proroka miejsce odpoczynku, modlitwy i ciszy. Gościnność w Piśmie ma wielką wagę. Dom, który przyjmuje posłańca Boga, staje się miejscem nawiedzenia. Szunemitka czyni dobro proste i wierne. Nie szuka zysku. Daje przestrzeń. Elizeusz pragnie odwzajemnić to dobro. Kobieta nie prosi o miejsce na dworze ani o wpływ. Mówi, że mieszka pośród swego ludu. To odpowiedź człowieka wolnego od ambicji. Prorok dostrzega jednak ból niewypowiedziany. Nie ma syna. Jej mąż jest już stary. Pada obietnica narodzin za rok. Reakcja kobiety odsłania trzeźwość serca zranionego długim czekaniem. Nie chce złudzeń. Bóg jednak potrafi otworzyć życie tam, gdzie nadzieja ludzka dawno przygasła. Ta historia przypomina Sarę i Annę. Pan pozostaje wierny także wtedy, gdy człowiek nie ma już sił do oczekiwania.
CZYTAJ DALEJ

Można być dobrym katolikiem, nie wierząc w objawienia prywatne, czyli... spór o Medjugorie

2026-08-01 22:53

[ TEMATY ]

Medjugorie

Adobe Stock

Przeczytałem w internecie: „Medjugorie jest dziełem szatana”. Napisałem odpowiedź: „Kochaniutki, jeśli Medjugorie jest dziełem szatana, to albo się nawrócił, albo zwariował” – śmieje się Wiesiek. Nie wszystko da się jednak obrócić w żart.

Fragment książki Medjugorie. Miejsca Ludzie Fakty, wyd. Rafael. Całość do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Abp Przybylski do pielgrzymów: spróbujmy być Kościołem pielgrzymującym i wspólnotą

2026-08-02 19:09

[ TEMATY ]

abp Andrzej Przybylski

BPJG

- Spróbujmy być Kościołem pielgrzymującym i wspólnotą - powiedział abp Andrzej Przybylski w homilii podczas Mszy na zakończenie 81. Rybnickiej Archidiecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Metropolita katowicki zaznaczył, że hasło tegorocznej pielgrzymki „Pokój i dobro” nie może pozostać jedynie pielgrzymkowym pozdrowieniem, ale powinno stać się stylem życia. Zachęcał pątników, by po powrocie do swoich domów budowali relacje oparte na pokoju, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za Kościół.

W homilii metropolita katowicki podkreślał, że spotkanie z Maryją powinno prowadzić do przemiany życia. - Nie chciałbym, żebyśmy potraktowali Matkę Bożą tylko jak kuzynkę, a nasze przyjście na Jasną Górę, jakbyśmy przyszli tylko w gości. Posiedzimy, zejdziemy z Jasnej Góry, pójdziemy znowu do siebie i nic się nie zmieni. Nie przyszliście tylko do kuzynki. Przyszliście do Matki, przyszliście do Gospodyni, przyszliście do Królowej - mówił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję