Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 13/08/2026

Kto odmawia przebaczenia, sam zamyka się w więzieniu udręki

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ez 12,1-12 <- KLIKNIJ

Bóg poleca Ezechielowi wykonać znak na oczach wygnańców - i tekst z uporem powtarza „na ich oczach”, jakby chciał podkreślić teatralną jawność gestu. Prorok ma w biały dzień wynieść z domu „tobołek wygnańca” (kelê gôlah - węzełek z tym, co da się unieść na plecach), a o zmierzchu przebić otwór w ścianie i wyjść przezeń z zakrytą twarzą, nie widząc ziemi. Domy z suszonej cegły dawały się przekopać, ale to nie techniczny szczegół jest tu ważny, tylko wymowa: ucieczka bez bramy, bez godności, po ciemku.

„Dom oporny” patrzy i nie rozumie, dlatego Pan przemawia czynem. Ezechiel zostaje nazwany môpēt, znakiem, zapowiednim cudem. Wyjaśnienie wyroczni wskazuje na „władcę w Jerozolimie”. Znak wypełni się co do joty w losie Sedecjasza, który spróbuje nocą uciec wyłomem z oblężonego miasta, zostanie schwytany na równinach Jerycha, oślepiony w Ribla i uprowadzony do Babilonu (2 Krl 25,4-7; Jr 39,4-7). Księga dopowie za chwilę okrutny paradoks. Król zostanie przywiedziony do Babilonii, „lecz jej nie zobaczy - i tam umrze” (Ez 12,13). Zakryta twarz proroka zapowiadała wyłupione oczy króla.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Proroctwo Ezechiela ma charakter performatywny. Gest nie ilustruje słowa, lecz je uruchamia, wprawia w ruch to, co nadchodzi. Wyrocznia rozbija ostatnie złudzenie oblężonych, że krytyczną godzinę da się przeczekać albo obejść sprytem. Grzech publiczny, nienazwany i niewyznany, prowadzi do rozpadu domu, miasta i tronu. A jednak samo ostrzeżenie jest formą łaski. Pan mówi zawczasu, póki serce może się jeszcze obudzić. Sąd zapowiedziany to sąd, którego wciąż można uniknąć.

Mt 18,21 - 19,1 <- KLIKNIJ

Piotr stawia pytanie z pozycji ucznia wielkodusznego: „czy aż siedem razy?” Proponowana miara przekracza to, co uchodziło za hojne. Odpowiedź Jezusa rozsadza samą logikę liczenia: „aż siedemdziesiąt siedem razy”. Liczba jest lustrzanym odwróceniem pieśni Lameka z Rdz 4,24, gdzie zemsta miała być pomszczona „siedemdziesiąt siedem razy”. Spirala odwetu, nakręcana od początku dziejów, zostaje przechwycona i przekuta w spiralę miłosierdzia. Jan Chryzostom dopowiadał, że nie o rachubę tu chodzi. Liczba oznacza „zawsze”, przebaczenie bez wyznaczonego końca.

Przypowieść ustawia proporcje. Dziesięć tysięcy talentów to kwota rozmyślnie absurdalna. Talent liczył około sześciu tysięcy denarów, a dziesięć tysięcy (myrioi) było największą grecką liczbą. Zestawienie największej liczby z największą jednostką daje dług, wobec którego roczne dochody całych prowincji były drobiazgiem. Takiego długu nie spłaca się nigdy; można go tylko darować. I król daruje. Mateusz zapisuje, że „ulitował się” (splanchnistheis), tym samym czasownikiem trzewiowego wzruszenia, którym Ewangelie opisują litość Jezusa. Sto denarów, których obdarowany zażąda od współsługi, to dług realny, lecz nieporównywalny, tylko ułamek ułamka tego, co jemu darowano. Gest chwycenia za gardło mówi wszystko o sercu, które przyjęło umorzenie jak swoją wygraną, a nie jak miłosierdzie.

Współsłudzy „bardzo się zasmucili”. Tu wspólnota nie jest obojętnym świadkiem twardości serca. Wyrok oddaje niemiłosiernego „katom” (basanistai). Kto odmawia przebaczenia, sam zamyka się w więzieniu udręki, którą nosi w sobie. Zakończenie wraca do Modlitwy Pańskiej i jej jedynego rozwiniętego komentarza w tej Ewangelii (6,12.14-15). Przebaczenie ma zejść „z serca”, nie zatrzymać się na języku pojednania. Formuła „gdy Jezus dokończył tych mów” (19,1) zamyka czwartą wielką mowę - Mateusz pieczętuje nią naukę, od której oddycha lub dusi się każda wspólnota.

2026-07-10 11:32

Ocena: +141 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus bierze ludzkie słabości na siebie

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Lamentacje powstały w cieniu zburzenia Jerozolimy. Hebrajskie ’Êkāh rozpoczyna się pytaniem: „Jakże?”. To słowo niesie zdumienie bólem, który przekracza zwykły język. Rozdział drugi ma układ akrostychiczny. Kolejne wersety idą za alfabetem. Nawet w ruinie modlitwa trzyma się porządku słowa. Miasto zostaje opisane jak osoba zraniona, upokorzona i opuszczona. Starcy siedzą na ziemi w milczeniu. Dziewczęta pochylają głowy ku ziemi. Dzieci słabną na ulicach z głodu. Obraz jest surowy. Pismo nie zasłania katastrofy słowami łatwego pocieszenia. Szczególnie bolesne są słowa o prorokach. Mieli odsłonić winę miasta i wezwać do nawrócenia. Zamiast tego przekazywali widzenia próżne i zwodnicze. Fałszywe słowo rani podwójnie, bo odbiera ludziom ostatnią szansę powrotu. Dlatego na końcu rozlega się wezwanie do nocnego czuwania. Serce ma być wylane jak woda przed obliczem Pana. Ręce mają zostać wzniesione za życie dzieci. Ta modlitwa nie ucieka od historii. Wchodzi w nią z płaczem i błaganiem. Właśnie tak rodzi się nadzieja oczyszczona z iluzji.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

Ostatnie pożegnanie ks. Wojciecha Draba. Najpierw Wałbrzych, następnie rodzinne Kąty Wrocławskie

2026-09-24 20:46

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Kąty Wrocławskie

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Zmarły tragicznie ks. kan. Wojciech Drab zostanie pożegnany najpierw w Wałbrzychu, gdzie był proboszczem parafii św. Barbary, a następnie w rodzinnych Kątach Wrocławskich. Uroczystości odbędą się 30 września i 1 października.

Msza św. żałobna po przewodnictwem bp. Marka Mendyka - Biskupa Świdnickiego, zostanie odprawiona w środę 30 września o godz. 18.00 w kościele św. Barbary w Wałbrzychu. Następnego dnia, w czwartek 1 października o godz. 12.00, rozpocznie się Msza św. pogrzebowa w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w rodzinnych Kątach Wrocławskich.  Po Eucharystii ciało kapłana zostanie odprowadzone na miejscowy cmentarz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję