Reklama

Na Jasnej Górze Podkarpacia

2016-08-25 08:25

Magdalena Kandefer
Edycja przemyska 35/2016, str. 4-5

Damian Kandefer
Na Jasnej Górze Podkarpacia

Nie daj, by Bóg czekał na Ciebie!

W Roku Miłosierdzia, Boże Miłosierdzie stanowiło przesłanie Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego. Tegoroczny odpust szczególną obecnością zaznaczyli święci przybyli w znaku relikwii: św. Jan Paweł II, św. Siostra Faustyna Kowalska i błogosławieni męczennicy o. Michał i o. Zbigniew. Choć większość grup pielgrzymkowych na wzgórze kalwaryjskie przychodzi 12 sierpnia, to już w przeddzień odbywają się pierwsze uroczystości. Po południu poświęcone zostały szaty Matki Bożej. Następnie wierni udali się do kaplicy Domku Matki Bożej, skąd figura Matki Bożej Zaśniętej, odzianej już w nowe szaty, przeniesiona została do kościoła.

Wieczornej Mszy św. przewodniczył o. Jan Grzywna. W homilii wskazał na przesłanie tegorocznego odpustu. – Bóg jest miłosierny dla tych, którzy tego miłosierdzia pragną. Nie daj, żeby Pan Bóg czekał na Ciebie, nie zwlekaj!

Zbawienie dokonuje się w codzienności

Do spojrzenia na własne życie w świetle Słowa Bożego zachęcał pielgrzymów kalwaryjskich bp Leszek Leszkiewicz, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej, który 12 sierpnia przewodniczył wieczornej Mszy św. podczas Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego. – Czy chcesz, czy pragniesz być zbawiony? I czy chcesz mówić innym o zbawieniu? Wiele słów Ksiądz Biskup poświęcił codzienności, która to naznaczona jest często powierzchownością wynikającą z życiowego pośpiechu: – Nie chodzi o wielkie rzeczy! Nie chodzi o to, byśmy posługiwali się pięknym, teologicznym językiem, którego nikt nie rozumie. Chodzi o to, by nasze myśli w tej codzienności kierowały się ku Bogu – podkreślił. Wskazał szczególnie na codzienny pacierz i świadectwo – przekazywanie wiary z pokolenia na pokolenie. Nade wszystko jednak prosił, by Słowo Boże odnosić do własnego życia.

Reklama

Wieczorną Eucharystię koncelebrowało wielu kapłanów, wśród nich także bp Leon Mały ze Lwowa, który przybył na Kalwarię z pieszą pielgrzymką. Przed Eucharystią do kościoła wprowadzone zostały uroczyście relikwie błogosławionych Męczenników z Peru, o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego. Przekazania relikwii dokonał bp Leszek Leszkiewicz, rodak pochodzącego z diecezji tarnowskiej bł. o. Michała.

Jest coś pięknego w tym pielgrzymowaniu

Od wprowadzenia relikwii św. Siostry Faustyny Kowalskiej do klasztoru w Kalwarii Pacławskiej rozpoczęły się uroczystości odpustowe w sobotę 13 sierpnia. W kolejnym już dniu Wielkiego Odpustu na Kalwarię przybyły tłumy. – Jest coś pięknego w tym kalwaryjskim pielgrzymowaniu – mówił celebrans wieczornej Eucharystii, kalwaryjski pielgrzym abp Adam Szal. Metropolita Przemyski rozpoczął homilię od osobistej refleksji. Mówił o dwóch symbolicznych obrazach, które szczególnie zapisały się w jego sercu. Pierwszy to Kościół idący w jednym celu – Kościół, który zmierza do poznania Jezusa i oddania czci Jego Matce. Drugi obraz, chwytający za serce, to Kościół, który przechodzi na kolanach przez Bramę Miłosierdzia.

Damian Kandefer
12 sierpnia – wprowadzenie relikwii błogosławionych Męczenników z Peru, o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego

Metropolita Przemyski przypomniał słowa Papieża Franciszka wypowiedziane na Jasnej Górze. Odnosząc je do pielgrzymów przybywających na Jasną Górę Podkarpacia, życzył pielgrzymom: – Wam, którzy nieustannie do Niej przychodzicie, niech nadal wskazuje drogę i pomaga tkać w życiu pokorną i prostą treść Ewangelii.

W Roku Miłosierdzia na Kalwarii pojawiła się postać Sekretarki Bożego Miłosierdzia. Św. Siostra Faustyna przywołana została przez kaznodzieję jako ta, która od Matki Bożej uczyła się zaufania Bogu: – Maryja nauczyła ją wierności Bogu, kochać Boga, pełnić Jego wolę i być Jego radością. Niech to zawierzenie Bożemu Miłosierdzia, wzorem Maryi i św. Siostry Faustyny zaowocuje konkretnymi dziełami, czynami miłosierdzia.

Czemu ufać, jak nie Bożemu Miłosierdziu?

W wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski dokonał wprowadzenia do sanktuarium relikwii św. Jana Pawła II, Apostoła Miłosierdzia. – Przyprowadziły nas tutaj wiara, zaufanie i miłość do cierpiącego Chrystusa i do Matki wiernej swemu ziemskiemu powołaniu – mówił w homilii abp Mokrzycki. Wspomniał o jego bezgranicznym zaufaniu Matce Bożej. – Wraz z relikwiami niech pozostanie na tym kalwaryjskim wzgórzu prośba Jana Pawła II o szerzenie kultu Bożego Miłosierdzia. – Bo czemu ufać, jak nie Bożemu Miłosierdziu? – podkreślił świadek życia i świętości Jana Pawła II.

Tagi:
odpust

Reklama

Częstochowa: Odpust w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny

2019-06-01 08:12

JM

Bożena Sztajner/Niedziela

- Trzymajcie się mocno Pana Jezusa – mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, do bierzmowanej młodzieży w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie przy ul. Okólnej. Z racji święta patronki parafii 31 maja 2019 r. odprawił tam uroczystą sumę odpustową za żyjących i zmarłych parafian oraz udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania.

Zobacz zdjęcia: Bierzmowanie w parafii Nawiedzenia NMP w Częstochowie

- Drodzy młodzi przyjaciele, stajecie na progu dorosłego życia, podejmowania świadomych i wolnych wyborów – zwracał się abp Depo do młodzieży - musimy odpowiedzieć sobie na bardzo podstawowe pytanie, dlaczego tutaj jesteśmy. Dlaczego tutaj dzisiaj razem w tej wspólnocie. Czy tylko dlatego, że świętujemy tytuł kościoła i parafii czy również dlatego, by potwierdzić w sobie pragnienie Boga w życiu człowieka. Będziecie musieli potwierdzać ten wybór, dając świadectwo.

Będą się od was domagać opowiedzenia się, po której stronie jesteście - Boga czy świata. Będziecie odpowiadać na pytanie, czy wierzysz w życie wieczne, ciała zmartwychwstanie. Te pytania będą powracać.

Więcej o uroczystościach w papierowej wersji „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzysztof Zanussi kończy 80 lat

2019-06-17 14:09

culture.pl, tk / Warszawa (KAI)

Krzysztof Zanussi, wybitny reżyser filmowy i teatralny, a także scenarzysta, producent i eseista obchodzi dziś 80 urodziny. Jest twórcą takich filmów jak „Iluminacja”, „Barwy ochronne” czy „Spirala”. Wyreżyserował też film „Z dalekiego kraju”, w którym przybliżał światu postać, wybranego na papieża, Karola Wojtyły.

Paweł Skraba/REPORTER/East News

W swoich dziełach reżyser porusza odwieczne problemy: miłości, śmierci, szczęścia i sumienia, przyglądając się, jak objawiają się one w dzisiejszym świecie.

Oprócz twórczości filmowej, Zanussi zajmuje się także działalnością pedagogiczną i reżyserią teatralną. Wykładał m.in. w PWSFTViT w Łodzi, National Film School w Wielkiej Brytanii i w Danii, w Kopenhadze. Reżyseruje w teatrach w Mediolanie, Palermo, Rzymie, Paryżu, Lozannie, Bonn, Bazylei, Krakowie, Poznaniu i Warszawie.

Krzysztof Zanussi urodził się 17 czerwca 1939 roku w Warszawie. W 1959 roku został absolwentem fizyki na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1962 roku filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W roku 1966 ukończył studia reżyserskie w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Działał w amatorskim ruchu filmowym.

W latach 1971-1983 był wiceprezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, a w latach 1975-1977 przewodniczący Rady Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych. Od 1980 roku jest kierownikiem artystycznym zespołu, a następnie dyrektorem Studia Filmowego "Tor” Przez wiele lat był konsultantem Papieskiej Rady ds. Kultury. Jest członkiem wielu krajowych i zagranicznych gremiów artystycznych, m.in. Europejskiej Akademii Filmowej, Papieskiej Akademii Sztuk Pięknych i Literatury, Polskiego PEN-Clubu i Stowarzyszenia Pisarzy. Jest profesorem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (tytuł profesorski od 1992).

Najbardziej znaczącym okresem w twórczości Zanussiego jest dekada lat siedemdziesiątych – czytamy na portalu culture.pl. Wtedy powstały tak znane filmy, jak "Życie rodzinne", "Za ścianą", "Iluminacja", "Barwy ochronne" czy "Spirala". Wtedy też został wykreowany specyficzny bohater filmów Zanussiego - człowiek postawiony przed wyborem między wartościami a pokusą ich odrzucenia. Probierzem jest jego moralna wrażliwość wyrażająca się kompromisem pomiędzy sferą marzeń o indywidualnej wolności a życiową praktyką, która tę wolność dobrowolnie ogranicza. Ważne w jego twórczości jest także problem relacji pomiędzy religią a nauką.

Tym wątkom pozostaje wierny także w najnowszych dziełach. W filmie „Obce ciało” z 2014. r. porusza aktualny temat miejsca Boga w przestrzeni publicznej. Wnikliwie obserwuje podział Polski na katolicką i laicką, stawiając swojego bohatera wobec dwóch skrajnie różnych światopoglądów.

Z kolei ubiegłoroczny „Eter” to próba reinterpretacji mitu Fausta. Film opowiada historię wojskowego lekarza, który prowadzi eksperymenty medyczne na początku XX wieku by zyskać władzę nad ludźmi.

Warto wspomnieć, że w 1981 r. Krzysztof Zanussi wyreżyserował film „Z dalekiego kraju” przybliżający światu postać Karola Wojtyły oraz realia, w których dorastał i żył późniejszy papież Jan Paweł II. Natomiast na podstawie dramatu Karola Wojtyły „Brat naszego Boga”, w 1997 r. nakręcił w polsko-włosko-niemieckiej koprodukcji film ze Scottem Wilsonem (Brat Albert) i Wojciechem Pszoniakiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem