Reklama

Słowo pasterza

Św. Augustyn

2016-08-25 08:25

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 35/2016, str. 5


„Św. Augustyn w celi” (klasztornej), fragm. z kościoła Wszystkich Świętych we Florencji , Sandro Botticelli

Święty Augustyn, jeden z największych myślicieli chrześcijańskich, niedosięgły olbrzym ducha, aktywny na wielu polach wiedzy i biskupiej działalności, urodził się 13 listopada 354 r. w Tagaście, w ówczesnej prowincji cesarskiej zwanej Numidią (na terenie dzisiejszej Algerii). Był synem poganina Patrycjusza i gorliwej chrześcijanki św. Moniki. W młodości związał się z manichejczykami i prowadził bardzo rozwiązły tryb życia. Nauczał retoryki, najpierw w rodzinnych stronach, w Kartaginie, a potem w Rzymie i w Mediolanie, gdzie pod wpływem kazań św. Ambrożego nastąpiło jego nawrócenie. W roku 387 Augustyn przyjął chrzest. Następnie przez Rzym i Ostię powrócił do Afryki. W Ostii pożegnał do wieczności swoją matkę. Sprzedawszy swój skromny majątek, założył w Tagaście klasztor. Biskup Hippony wyświęcił go na kapłana i uczynił swoim współpracownikiem. W roku 396 został jego następcą. Jako biskup przez 34 lata oddawał się pracy kaznodziejskiej i twórczości filozoficzno-teologicznej. Prowadził dysputy z manichejczykami, donatystami i pelagianami. Spod jego pióra wyszły wielkie działa z zakresu filozofii i teologii. Z najbardziej znanych trzeba wymienić: „De civitate Dei” („O państwie Bożym”) oraz „Wyznania”, autobiografię napisaną w formie modlitwy. Swój system filozoficzno-teologiczny Augustyn zbudował na bazie filozofii Platona. Zmarł w Hipponie oblężonej przez Wandalów 28 sierpnia 430 r.

„Powiedziano o nim – jak pisze Władysław Tatarkiewicz – że u żadnego wielkiego myśliciela nie było takiej odległości między szczytami a najniższymi punktami, jaka była u Augustyna, a także że między świętymi Kościoła nie było takiego, który byłby tak mało święty, a tak bardzo ludzki jak on”.

W dzień liturgicznego wspomnienia św. Augustyna czytamy fragment Pierwszego Listu św. Jana Apostoła. Znajdujemy w nim pouczenie na temat miłości. Apostoł nazywa Boga miłością. W Bogu-Miłości jest źródło wszelkiej miłości na niebie i na ziemi.

Reklama

Najwyższym przejawem Bożej miłości wobec świata jest posłanie na świat Jednorodzonego Syna: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,10). Odpowiedzią na miłość Pana Boga do nas winna być nasza miłość wobec Boga i ludzi.

Apostoł wzywa nas do uwierzenia w Bożą miłość do nas. Sam składa przed nami bardzo ważne wyznanie: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam (1 J 4,16). Nie jest łatwo uwierzyć w miłość Boga do nas, gdy się widzi tyle zła w świecie, gdy się doświadcza niewinnego cierpienia, np. cierpienia niewinnych dzieci.

A jednak w chrześcijaństwie to jest pierwsze i najważniejsze, jeszcze przed wszelkimi decyzjami moralnymi, by uwierzyć w miłość, „jaką Bóg ma ku nam”. Konsekwencją takiej postawy będzie służba, która znamionuje ludzi wielkich i pokornych: „Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Mt 23,12).

Tagi:
św. Augustyn

Liturgiczne wspomnienie św. Augustyna, starożytnego migranta

2017-08-28 16:54

RV / Pawia / KAI

„Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest serce nasze dopóki w Tobie nie spocznie”. Ten cytat z „Wyznań” (I, 1) św. Augustyna zamieścił papież Franciszek na Twitterze w jego wspomnienie liturgiczne.


„Św. Augustyn w celi” (klasztornej), fragm. z kościoła Wszystkich Świętych we Florencji , Sandro Botticelli

Doczesne szczątki biskupa Hippony w północnej Afryce na terenie dzisiejszej Algierii, gdzie zmarł on w 430 r., przechowuje się od VIII wieku w kościele św. Piotra w Pawii na północy Włoch. Przed 10 laty, w kwietniu 2007 r., uczcił je tam Benedykt XVI, wybitny badacz teologii św. Augustyna.

Dzisiejszym uroczystościom w tej bazylice przewodniczy kard. Pietro Parolin. Watykański sekretarz stanu udzielił wydawanemu przez tamtejszą diecezję tygodnikowi „Il Ticino” wywiadu o postaci wielkiego Ojca i Doktora Kościoła.

Kard. Parolin wskazał na wielkie znaczenie Doktora z Hippony dla całego Kościoła, szczególnie obrządku łacińskiego. Przytoczył słowa Jana Pawła II z listu apostolskiego z 28 sierpnia 1986 r. na 1600-lecie nawrócenia Augustyna, że jego „synami i uczniami czujemy się w jakiś sposób wszyscy, zarówno w Kościele, jak i na całym Zachodzie”, a znajomość jego nauczania służy dla pożytku wiary i kultury”. Watykański sekretarz stanu przypomniał, że „Wyznania” są najczęściej po Biblii wydawaną książką.

Ukazuje ona wielkiego konwertytę jako młodego migranta szukającego lepszego życia. Przybył on z Afryki do Italii, a za nim jego matka i rodzeństwo. Po pięciu latach wrócił w rodzinne strony, tam rozwijając swą działalność. W swych tułaczkach szukał pomocy Boga, a jego „Wyznania” to swoisty modlitewnik migranta.

Kard. Parolin zwrócił uwagę na ogromną aktualność problemu migracji. Wielu przybywa do Włoch i Europy z Afryki i z Azji, ale bezrobocie zmusza też licznych młodych Włochów do opuszczenia swego kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspólna konferencja Ministerstw Edukacji Polski i Litwy

2019-11-19 18:51

Departament Informacji i Promocji /Ministerstwo Edukacji Narodowej

W środę, 20 listopada br. o godz. 13:15 w gmachu MEN (al. Szucha 25, sala 305) Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski oraz Minister Oświaty, Nauki i Sportu Republiki Litewskiej Algirdas Monkevičius wygłoszą oświadczenia dla mediów.

©pressmaster – stock.adobe.com

Temat: Podpisanie „Deklaracji w sprawie oświaty polskiej mniejszości narodowej w

Republice Litewskiej i litewskiej mniejszości narodowej w Rzeczypospolitej Polskiej”.

Uwaga media:

 Obowiązują akredytacje prasowe, które przyjmowane są do środy, 20 listopada do godz.10:00 na adres e-mail: biuro.prasowe@men.gov.pl

Organizatorzy zapraszają wszystkich zainteresowanych dziennikarzy.

Departament Informacji i Promocji

Ministerstwo Edukacji Narodowej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem