W ramach ostatniego dnia swojej wizyty w Gwatemali kard. Pietro Parolin przewodniczył Mszy św. w Archidiecezjalnym Sanktuarium Wieczystej Adoracji w Mixco z okazji wspomnienia św. Jana Marii Vianneya, patrona kapłanów. Przy tej okazji watykański sekretarz stanu spotkał się również z duchowieństwem. W swojej homilii podzielił się refleksją nad tożsamością i misją kapłańskiej posługi, zachęcając prezbiterów do ponownego odkrycia centralnego znaczenia modlitwy, Eucharystii i współczucia jako fundamentów ich powołania.
Purpurat podkreślił znaczenie sanktuarium jako miejsca wieczystej adoracji i przypomniał niedawne wezwanie Papieża Leona XIV, aby uczynić z życia kapłańskiego „drogę eucharystyczną”, każdego dnia odnawiając swoje „tak” wypowiedziane Bogu oraz powszechne powołanie do świętości.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nawiązując do Księgi Ezechiela, kard. Parolin przedstawił postać „stróża” jako wymowny obraz kapłańskiej posługi. Wyjaśnił, że stróż pozostaje czujny, aby chronić lud, wiernie przekazuje otrzymane słowo i nie szuka osobistego uznania, ale zabiega o zbawienie tych, którzy zostali mu powierzeni.
Reklama
W tym kontekście przestrzegł przed jedną z najczęstszych pokus życia duszpasterskiego: sprowadzeniem posługi do nieustannego ciągu spotkań, projektów i działań, przy jednoczesnym zaniedbaniu wewnętrznej czujności i słuchania Boga. Odnosząc się do tego zagrożenia, przypomniał o konieczności pielęgnowania intensywnego życia modlitwy.
Przywołując przykład proboszcza z Ars, stwierdził, że o wartości kapłana decyduje to, kim jest na kolanach przed Bogiem. To właśnie znajduje odzwierciedlenie w jego posłudze na ambonie, w konfesjonale i przy ołtarzu. Podkreślił tym samym, że prawdziwa owocność duszpasterska rodzi się z głębokiej zażyłości z Panem, a nie jedynie ze sprawności organizacyjnej.
Współczucie źródłem każdej misji
Drugi zasadniczy wątek homilii został zaczerpnięty z fragmentu Ewangelii, przedstawiającego Jezusa spoglądającego na tłumy i litującego się nad nimi. Zdaniem sekretarza stanu właśnie ta postawa stanowi początek każdego autentycznego dzieła ewangelizacyjnego.
To nie duszpasterskie kalkulacje ani strategie wprawiają Kościół w ruch. To Serce Chrystusa
– powiedział, podkreślając, że wszelka owocność apostolska rodzi się z uczestnictwa w pełnym współczucia spojrzeniu Pana.
Purpurat wyjaśnił, że kapłan jest wezwany najpierw do tego, by pozwolić się przemieniać Bożemu miłosierdziu, aby następnie patrzeć na innych oczami Chrystusa, zwłaszcza na tych, którzy żyją w cierpieniu, doświadczają kruchości lub oddalili się od wiary. W tym duchu wezwał, aby nie pozwolić, by wskutek zmęczenia duszpasterskiego współczucie ustąpiło miejsca rutynie.
Więcej świętości niż skuteczności
Kard. Parolin przypomniał, że św. Jan Maria Vianney odnalazł w konfesjonale najpełniejszy wyraz swojej pasterskiej miłości, ponieważ rozumiał, że prawdziwym protagonistą kapłańskiej posługi jest zawsze Boże miłosierdzie.
Reklama
W czasach, gdy od kapłanów często oczekuje się, że będą menedżerami czy liderami, podkreślił, iż proboszcz z Ars przypomina o podstawowej prawdzie: „kapłan, zanim stanie się kimkolwiek innym, jest człowiekiem Bożym i szafarzem pojednania”. Przywołał również znane słowa przypisywane francuskiemu świętemu: "Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego”, akcentując fakt, że tylko trwając w tym Sercu kapłańska posługa nie staje się jedynie funkcją.
Kardynał zachęcił ponadto kapłanów, aby bardziej niż na rezultatach swojej działalności duszpasterskiej skupiali się na źródłach własnego życia duchowego.
Święty Lud Boży potrzebuje z pewnością kompetentnych kapłanów, ale przede wszystkim potrzebuje ludzi przejrzystych, których życie pozwala dostrzec Chrystusa
– powiedział, dodając, że wiarygodność kapłańskiej posługi zależy bardziej od świętości niż od skuteczności.
Odnowić swoje „tak” dla Pana
Na zakończenie homilii watykański sekretarz stanu zachęcił kapłanów do wewnętrznego odnowienia odpowiedzi na powołanie, nie pozwalając, aby zmęczenie przyćmiło radość z faktu, że zostali wezwani do kapłańskiej posługi.
Nawiązując do duchowego dziedzictwa św. Jana Marii Vianneya, zaznaczył, że choć okoliczności historyczne się zmieniły, filary autentycznego życia kapłańskiego pozostają niezmiennie aktualne: życie zakorzenione w Eucharystii, intensywna modlitwa, gotowość do sprawowania sakramentu pojednania oraz pokorna świadomość, że wszystko jest dziełem łaski. Powierzył także kapłanów wstawiennictwu Maryi, Matki Kapłanów, oraz św. Jana Marii Vianneya, prosząc, aby Pan zastał ich jako „czujnych stróżów i pasterzy”.
Po zakończeniu wizyty w Gwatemali kard. Parolin udał się do Meksyku, gdzie przewidziano spotkania z przedstawicielami władz państwowych oraz Mszę św. w Bazylice Matki Bożej z Guadalupe.
