Kościół ruszył z pomocą
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 nawiedziło zachodnią Kolumbię rano 10 sierpnia. Epicentrum znajdowało się w departamencie Chocó, w pobliżu San José del Palmar. Wstrząsy były silnie odczuwalne m.in. w Cali, Pereirze, Manizales i Armenii.
Według najnowszych danych poszkodowanych zostało ponad 53 tys. osób. Zniszczonych jest ponad 11 tys. domów, a akcja poszukiwawcza wciąż trwa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Przeżyliśmy to trzęsienie ziemi z wielkim niepokojem, ponieważ było to jedno z najsilniejszych poruszeń ziemi ostatnich dziesięcioleci”
– mówi w rozmowie z mediami watykańskimi ks. Raúl Ortiz Toro.
Kościół od pierwszych godzin włączył się w pomoc mieszkańcom. Hale, ośrodki wspólnotowe i parafie są przekształcane w miejsca schronienia dla tych, którzy nie mogą wrócić do swoich domów. Kościelne struktury pomocowe uruchomiły także wsparcie finansowe z Krajowego Funduszu Kryzysowego, a 25 banków żywności związanych z kolumbijskimi diecezjami zbiera żywność i dary rzeczowe.
„Ludzie bardzo docenili obecność Kościoła w tych miejscach, poprzez działalność społeczną i Caritas” – podkreśla sekretarz episkopatu. Wśród najpilniejszych potrzeb wymienia wodę, której brakuje w części dotkniętych kataklizmem miejscowości, a także żywność o długim terminie przydatności, koce i sprzęt ratowniczy.
Kościoły także ucierpiały
Trzęsienie ziemi uszkodziło również liczne obiekty kościelne. „Było wiele szkód w parafiach, kościołach i domach parafialnych” – relacjonuje ks. Ortiz Toro.
Reklama
W Quibdó, niedaleko epicentrum, uszkodzona została siedziba biskupia. W Dosquebradas całkowicie zniszczony został kościół Matki Bożej z Guadalupe. Szkody odnotowano także w parafii św. Józefa w Pereirze, w świątyni w La Virginia oraz w licznych parafiach Cali. W Manizales zawaliła się jedna z wież bazyliki katedralnej.
Apel o jedność
Pomoc dla Kolumbii napływa również z zagranicy. Ks. Ortiz Toro wskazuje na solidarność Kościoła powszechnego i wsparcie ze strony dykasterii Stolicy Apostolskiej, a także na modlitwę Leona XIV.
„Wszystko to nas pociesza i napełnia nadzieją, bo pokazuje, że istnieje braterstwo”
– mówi duchowny.
Jak zauważa, tragedia dotknęła kraj w okresie silnej polaryzacji politycznej. Kataklizm przypomina jednak wszystkim o wspólnej ludzkiej kruchości.
„To kluczowy moment dla Kolumbii, aby żyć jednością narodową i braterstwem, które nas łączy, oraz bliskością, która rodzi się właśnie w chwilach cierpienia”
– podkreśla sekretarz kolumbijskiego episkopatu.
