Reklama

Oko w oko

Właściwi ludzie na właściwych miejscach

Kiedy się obserwuje, kto jest wybierany i mianowany na wysokie stanowiska w państwie, w różnych dziedzinach życia, przychodzi pytanie: jaki klucz jest tu stosowany, co decyduje, jakie wartości, umiejętności, dorobek, możliwości? Ktoś powie: naiwne pytanie, przecież tak było i jest – układy, znajomości, powiązania, zobowiązania itd. Ale brnąc dalej tą drogą „naiwności”, teraz, po zwycięstwie prawicy, która opiera się na takich imponderabiliach, jak prawda, honor, uczciwość, wiara w Boga, my, zwykli obywatele, oczekujemy potwierdzenia tych zasad w życiu publicznym, narodowym. Szczególnie bystrymi obserwatorami są w tym względzie ludzie młodzi, przykładający proste miary – kim jest, co sobą prezentuje człowiek wybrany do pełnienia ważnej, decyzyjnej funkcji. W dobie masowej komputeryzacji ludzie szybko wyłapują różne powiązania z przeszłości – partyjne, rodzinne – które często wystarczają, by dostać „dobrą fuchę”, załapać się, jak mówią między sobą komentatorzy życia publicznego. Jest takie powiedzenie: „mierny, ale wierny”, chociaż dzisiaj często nie sprawdza się ten drugi człon porzekadła: wierność – komu, czemu? Może tylko mamonie?

Reklama

Z podwórka dziennikarskiego, telewizyjnego widzę, że ludzie, którzy nie zostawiali przysłowiowej suchej nitki na PiS-ie, braciach Kaczyńskich, dzisiaj są na czele. Gdy tylko wyczuli nadchodzące zmiany, natychmiast zaczęli ustawiać się blisko prezesa na różnych patriotycznych uroczystościach, biegać na Nowogrodzką, pełzać, byle tylko się załapać. Teraz są czołowymi „patriotami”, zajmują się tematami żołnierzy Wyklętych, Katynia, Smoleńska, a że słabo, bez talentu, profesjonalizmu i serca – to już nie ma znaczenia. Nawet katolikami stali się od razu najważniejszymi, prosto od ołtarza; czytają przesłania, modlitwy w naszym – szarych, „tłumu wiernego od zawsze” – imieniu. Szczególnie na Mszach św. z okazji rocznic, uroczystości narodowych, gdy są kamery; prezydent, rząd...

Kiedy to wszystko widzę, ogarnia mnie niepokój – ileż to już razy po 1989 r. oglądaliśmy ludzi, którzy mieli być mądrzy, prawi, świetni dla Polski, dla sprawy narodowej, a wkrótce okazywało się, że jest odwrotnie. Pamiętam, jak wychwalany był i mianowany od razu ministrem w 2005 r. niejaki Radek Sikorski, co mówili ci, którzy chełpili się znajomością z nim. A przecież już wtedy wystarczyło tylko go posłuchać i popatrzeć na jego zachowanie, by zorientować się, kim jest ten „oxfordczyk” prawicy. Nie miał wątpliwości, z kim ma do czynienia ówczesny amerykański sekretarz obrony Donald Rumsfeld, i była to długo komentowana kompromitacja dla Polski, zdziwienie, jak można powierzać kluczowe stanowisko w dużym, strategicznym państwie w Europie, jakim jest Polska, człowiekowi nieodpowiedniemu i nieprzygotowanemu. Takich „wpadek” prawicy można by wymieniać bardzo dużo, począwszy od premierów (np. Kazimierz Marcinkiewicz), ministrów (np. Janusz Kaczmarek), po dyrektorów, prezesów różnych instytucji, również TVP.

Tyle straconych możliwości, pieniędzy, lat... Jest nadzieja, że nauka na własnych błędach kierownictwa prawicy przyniesie dzisiaj dobre efekty. Tym bardziej że w Polsce nie brakuje ludzi mądrych, dobrze wychowanych, z zasadami – trzeba tylko lepiej się rozejrzeć, sięgnąć poza najbliższe kręgi znajomych, działaczy, adoratorów.

2016-09-14 08:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrystus wciąż aktualny

Niedziela Ogólnopolska 38/2018, str. 32-33

Rembrandt Harmenszoon Van Rijn

Fragment obrazu "Chrystus" (XVIIw.)

Fragment obrazu

Jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg polskiej czy europejskiej nowej ewangelizacji nie jest zalegający wciąż w nas czy wokół nas układ polityczno-społeczny, czy nawet jego „głośni bohaterowie”, lecz traktowanie Ewangelii jako „muzealnego przekazu”. Ma on już ponad 2 tys. lat i „ośmiela się” jeszcze wypominać nam błędy naszych obyczajów. Tymczasem Ewangelia, którą Kościół niezmiennie przekazuje ludziom wszystkich epok i kultur, jest spotkaniem człowieka z Bogiem Żywym, objawionym w Jezusie Chrystusie. Jest „dokumentem proroczym”, odpowiadającym na wymogi i pragnienia ludzkiego serca. Jest „mądrością zstępującą z góry”, która wolna jest od względów ludzkich i obłudy.

CZYTAJ DALEJ

Błogosławiony prymas Wyszyński jest symbolem nadziei dla świeckich i wzorem dla pasterzy Kościoła - rozmowa z dr Ewą K. Czaczkowską

2021-09-18 10:59

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Karol Porwich/Niedziela

- Beatyfikacja Stefana Wyszyńskiego jako prymasa, biskupa i duchownego jest ważnym znakiem na dziś w kontekście problemów, które przeżywa Kościół czy duchowieństwo. Jest symbolem nadziei dla świeckich i wzorem dla pasterzy Kościoła - mówi w pobeatyfikacyjnej rozmowie z KAI, dr Ewa K. Czaczkowska, autorka trzech książek o Prymasie Tysiąclecia: „Kardynał Wyszyński. Biografia”, „Prymas Wyszyński. Wiara, nadzieja, miłość” oraz „Będziesz miłował….Krótka historia życia Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski”, przeznaczonej dla dzieci.

Łukasz Kaczyński (KAI): Dlaczego beatyfikacja prymasa Stefana Wyszyńskiego, która odbyła się w zeszłą niedzielę, powinna głęboko odcisnąć się w sercach Polaków?

CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra. Transfuzja miłości

2021-09-19 17:50

[ TEMATY ]

krwiodawstwo

Katarzyna Krawcewicz

Fraternia Franciszkańska „Effatha” z parafii św. Franciszka z Asyżu w Zielonej Górze kolejny raz zachęcała do oddawania krwi w ramach akcji Transfuzja Miłości.

Akcja trwa od czerwca i odbędzie się we wszystkich zielonogórskich parafiach. Tym razem krwiobus przyjechał do parafii Miłosierdzia Bożego, gdzie 19 września można było oddać krew, napić się dobrej kawy, spróbować domowego ciasta i posłuchać fajnej muzyki. Organizatorzy podkreślają, że krew jest bezcennym darem i warto dzielić się nią z innymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję