W komentarzu dla włoskiej agencji SIR o. Patton zwraca uwagę, że przeżywana w Jerozolimie uroczystość ukazuje Maryję jako znak nadziei, pokoju i pojednania dla Ziemi Świętej oraz całego świata zranionego konfliktami i podziałami.
Szczególna uroczystość dla chrześcijan Ziemi Świętej
O. Patton przypomina, że w Jerozolimie znajdują się dwa miejsca związane z uroczystością: miejsce Zaśnięcia, czyli śmierci Maryi, na Górze Syjon oraz miejsce Jej pochówku, położone nieopodal Getsemani, gdzie czczony jest Grób Maryi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W Liturgii Słowa czytamy dziś fragment Apokalipsy – pisze były kustosz Ziemi Świętej – w którym ukazany jest znak Niewiasty mającej urodzić. Sprzeciwia się temu smok, pragnący pożreć nowo narodzone dziecko. Niewiastę można interpretować jako Kościół, ale także jako Dziewicę Maryję.
Jak dodaje, w postaci smoka można dostrzec zło w jego różnych przejawach: przemoc, wojnę, kolonizację kulturową, komercjalizację czy handel ludźmi, a także zło, które przedstawiane jest jako dobro i usprawiedliwiane politycznie poprawnymi argumentami.
Maryja proroctwem nadziei
Zdaniem o. Pattona właśnie dziś potrzebny jest znak przypominający, że sens ludzkiego życia i historii polega na zmierzaniu ku Bogu, a nie na poddawaniu się konfliktom politycznym, ekonomicznym, etnicznym czy religijnym.
Sama Maryja jest dla nas proroctwem, a Jej proroctwo dotyczy historii i świata, w którym żyjemy, w każdym jego wymiarze – od politycznego po religijny
– wskazuje franciszkanin.
Dlatego modlitwa zanoszona do Maryi w Bazylice Getsemani o dar pokoju jest jednocześnie prośbą o wypełnienie Jej proroctwa, które pozostaje w harmonii z proroctwem Jej Syna.
Modlitwa o świat wolny od przemocy
W uroczystość Wniebowzięcia chrześcijanie modlą się, aby spełniło się Boże pragnienie wobec Jego ludu i całej ludzkości: aby ci, którzy próbują narzucać innym swoją politykę, gospodarkę, kulturę czy religię za pomocą przemocy, utracili swoją władzę
– podkreśla o. Patton.
Reklama
Franciszkanin modli się, aby ludzie prości, mali i zmarginalizowani mogli żyć w pokoju, a zakładnicy i więźniowie trwających na świecie wojen wrócili do swoich rodzin. Apeluje również, aby nikt nie umierał z głodu wskutek wojny, a gospodarka i żywność nie były wykorzystywane jako narzędzia zniewolenia oraz odbierania ludziom godności i wolności.
Niech ci, którzy pracują na rzecz pokoju, nie będą już uważani za naiwnych i zwiedzionych, ponieważ marzą o Bożym marzeniu
– pisze o. Patton. Ziemia – dodaje – nie powinna być przedmiotem sporów i wojen, ale darem przyjmowanym przez tych, którzy potrafią o nią się troszczyć, zamiast ją okupować i podbijać.
Maryja łączy chrześcijan, żydów i muzułmanów
Były kustosz Ziemi Świętej zwraca także uwagę na szczególne miejsce Maryi w tradycjach obecnych na tej ziemi. Jest Ona córką Syjonu, której pieśń współbrzmi z głosem wielkich kobiet Starego Testamentu – Miriam, Anny i Judyty.
Maryja zajmuje również wyjątkowe miejsce w islamie. Jej imię wielokrotnie pojawia się w Koranie, a cała XIX sura – „Maryam” – jest Jej poświęcona. Jest czczona jako matka Jezusa, kobieta czysta, prawdomówna, oddana Bogu i będąca wzorem dla wierzących.
W ten sposób uroczystość Wniebowzięcia przeżywana w Jerozolimie staje się nie tylko chrześcijańskim świętem, ale również znakiem nadziei na spotkanie, dialog i pokój w ziemi, która szczególnie ich dziś potrzebuje.
