Ez 33, 7-9 <- KLIKNIJ
Słowo dane Ezechielowi pada w czasie wygnania. Lud żyje pośród zamętu, lęku oraz utraty. Bóg nazywa proroka „stróżem” domu Izraela. Obraz jest prosty. Na murze miasta stoi człowiek, który ma czuwać oraz ostrzegać przed niebezpieczeństwem. Ezechiel otrzymuje taką służbę wobec sumień. Ma słuchać słowa z ust Boga oraz przekazywać je wiernie.
Tekst mówi z wielką powagą o odpowiedzialności za cudze życie. Jeśli stróż zamilknie, bierze na siebie winę związaną z nieszczęściem grzesznika. Jeśli ostrzeże, spełnia swój obowiązek. Bóg żąda od proroka wierności. To bardzo ważna dobra nowina. Nawrócenie pozostaje dziełem łaski oraz odpowiedzi człowieka. Prorok ma mówić prawdę w porę. Ma służyć prawdzie z pokorą oraz cierpliwością.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W tym fragmencie widać troskę Boga o wspólnotę. Pan prowadzi lud pośród zamętu moralnego. Daje słowo, które budzi sumienie oraz chroni przed zgubą. Grzegorz Wielki wracał do tej perykopy, gdy pisał o odpowiedzialności pasterzy. Kto otrzymał słowo, ten ma służyć nim dla ratunku braci.
Rz 13, 8-10 <- KLIKNIJ
Reklama
Paweł prowadzi wspólnotę rzymską ku zasadzie, która porządkuje całe życie. „Nie bądźcie nikomu nic dłużni poza wzajemną miłością”. Obraz długu był czytelny dla mieszkańców imperium. Zobowiązania finansowe oraz zależności społeczne mogły stać się ciężarem na długie lata. Paweł wskazuje jedyny dług, który trwa zawsze. Jest nim miłość. Taki dług otwiera serce na drugiego.
Apostoł przywołuje przykazania Dekalogu odnoszące się do bliźniego. Zakaz cudzołóstwa, zabójstwa, kradzieży oraz pożądania zostaje skupiony w słowie z Kpł 19,18. „Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego”. Miłość w ujęciu Pawła jest drogą, która chroni drugiego człowieka przed krzywdą. Dlatego Paweł może powiedzieć, że miłość jest „wypełnieniem Prawa” (plērōma nomou). Prawo dochodzi do pełni wtedy, gdy człowiek czyni dobro bliźniemu.
Augustyn streszczał tę naukę słowem prostym oraz głębokim. Kochaj i czyń to, co prowadzi do dobra bliźniego. Właśnie tu widać sens przykazań. Pan prowadzi ku życiu, w którym bliźni jest strzeżony przez miłość.
Mt 18, 15-20 <- KLIKNIJ
Jezus uczy wspólnotę drogi postępowania wobec grzechu brata. Zaczyna od rozmowy w cztery oczy. To pierwszy znak szacunku dla osoby oraz dla prawdy. Grzech ma być nazwany. Ma to jednak dokonać się bez upokorzenia oraz bez szukania rozgłosu. Jeśli brat słucha, więź zostaje odzyskana. W tym miejscu serce Ewangelii odsłania się bardzo wyraźnie. Celem jest zyskanie brata.
Jeśli pierwszy krok nie przynosi owocu, pojawiają się świadkowie. Jezus nawiązuje do Pwt 19,15. Świadkowie służą prawdzie oraz sprawiedliwości. Kolejny etap prowadzi do wspólnoty, którą Mateusz nazywa ekklēsia. Kościół otrzymuje więc odpowiedzialność za życie moralne swych członków. Słowa o wiązaniu oraz rozwiązywaniu mają znaczenie prawne oraz duchowe. W środowisku żydowskim oznaczały rozstrzyganie, co jest zobowiązujące, oraz jak należy postąpić. Jezus daje wspólnocie udział w tej służbie pod okiem Ojca.
Finał prowadzi ku obietnicy obecności. Gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w imię Jezusa, tam On jest pośród nich. To wielka dobra nowina dla małych wspólnot, dla domów oraz dla Kościoła żyjącego w trudzie pojednania. Cyprian z Kartaginy widział tu źródło siły modlitwy wspólnotowej. Chrystus jest obecny tam, gdzie bracia szukają prawdy, zgody oraz zbawienia.
