Reklama

Wiadomości

Sejm za życiem

Debata w Sejmie nad dwoma obywatelskimi projektami ws. życia nienarodzonych dzieci wskazuje, że wreszcie jest wola polityczna poprawy obowiązującego prawa

2016-09-28 08:34

Niedziela Ogólnopolska 40/2016, str. 49

[ TEMATY ]

sejm

sejm.gov.pl

Prawo i Sprawiedliwość chce wprowadzić lepszą ochronę ludzkiego życia, Platforma Obywatelska wolałaby zachować status quo, ale z mrugnięciem okiem w lewą stronę, natomiast .Nowoczesna zajęła najbardziej proaborcyjne stanowisko, bo oficjalnie poparła projekt ustawy, która zezwalałaby na zabijanie na życzenie dzieci do 12. tygodnia ciąży.

– W obecnie obowiązującym stanie prawnym zabijanych jest coraz więcej dzieci z wykrytymi wadami genetycznymi, w tym z zespołem Downa. Jestem matką dziecka z zespołem Downa i chciałam państwa zapewnić, że to nie jest cierpienie, jak to mogłam wczoraj tu usłyszeć, to nie jest krzyż. To jest miłość – powiedziała Anna Milczanowska z PiS. Jej słowa zostały nagrodzone przez zdecydowaną większość parlamentarzystów brawami na stojąco.

Ustawa zakazująca aborcji w Polsce zdobyła miażdżącą większość głosów posłów PiS, Kukiz’15, PSL, posłów niezrzeszonych, a nawet 4 posłów z Platformy Obywatelskiej.

Reklama

Walka życia ze śmiercią

Inicjatywa „Stop Aborcji” zaprezentowała 22 września br. w Sejmie projekt, który proponuje wprowadzenie całkowitej ochrony życia dzieci nienarodzonych. – Tak jak Polska ma szansę stanąć na czele państw wyznaczających nowe, wyższe standardy praw człowieka, tak państwo mają dziś również szansę, by wybrać życie dla dobra kobiet i dzieci – powiedziała dr Joanna Banasiuk z instytutu „Ordo Iuris”, w którym przygotowany został projekt ustawy zapewniającej pełną ochronę życia.

Tego samego dnia do parlamentu trafiła również Inicjatywa Ustawodawcza „Ratujmy Kobiety”, która proponowała legalizację aborcji na życzenie. Barbara Nowacka, która prezentowała projekt, wiele miejsca poświęciła na straszenie fanatyzmem religijnym i prawicowym. Powielała nieprawdziwe informacje o gigantycznym podziemiu aborcyjnym w Polsce, krytykowała naturalne metody planowania rodziny oraz zaproponowała edukację seksualną dzieci od 6. roku życia.

Rozstrzygające dla całej sprawy było oświadczenie reprezentanta klubu PiS Tomasza Latosa. Przypomniał on, że Konstytucja RP chroni także życie poczęte, a jeszcze nienarodzone. Podkreślił, że dziś najwięcej aborcji dokonuje się ze względów eugenicznych, bo zabijane jest co trzecie dziecko z zespołem Downa. – Jeśli oczekujemy zmiany postaw wobec aborcji, musimy zapewnić rodzinom wsparcie. W dalszych pracach trzeba pochylić się nad kwestią karalności kobiet i wyeliminować ten punkt – powiedział Latos. W imieniu klubu poseł oświadczył, że PiS jest za skierowaniem obu projektów do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, jednak w partii rządzącej nie było dyscypliny podczas głosowania i posłowie w zdecydowanej większości opowiedzieli się za jej odrzuceniem w pierwszym czytaniu.

Wystąpienia posłów Platformy Obywatelskiej prezentowały stanowisko broniące tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 r. Gdy jednak omawiali obydwa projekty ustaw, krytykowali głównie inicjatywę „Stop Aborcji” i z sympatią mówili o ustawie legalizującej aborcję na życzenie. Miejsce skrajnej lewicy zajęli posłowie klubu .Nowoczesna. Użyli wielu epitetów pod adresem Polaków, którzy domagają się zakazu zabijania dzieci, i jednocześnie z uznaniem mówili o zwolennikach legalizacji aborcji. Niemal wszyscy posłowie .Nowoczesnej poparli ustawę zezwalającą na zabijanie dzieci.

Pełna ochrona życia

Oprócz dwóch ustaw ws. aborcji do dalszych prac skierowano także projekt ustawy ograniczającej produkcję nadliczbowych zarodków wykorzystywanych w procedurze zapłodnienia in vitro. Przeciwko regulacji metody sztucznego zapłodnienia opowiedzieli się praktycznie wszyscy posłowie PO i .Nowoczesnej. Ostatecznie jednak projekt został skierowany do dalszych prac w komisji. – Ustawa ma wiele merytorycznych błędów, ale jest czas na to, aby ją poprawić w komisji – powiedział „Niedzieli” Piotr Uściński z PiS, który brał udział we wszystkich debatach dotyczących życia.

Wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości, które dysponuje większością głosów w Sejmie, wskazują, że uda się w tej kadencji wprowadzić prawo chroniące życie dzieci nienarodzonych. Podczas głównego głosowania nad zakazem aborcji koalicja pro-life uzyskała ponad 50 głosów więcej niż wymaga tego arytmetyka sejmowa. – Teraz w komisji trochę poprawimy projekt obywatelski „Stop Aborcji”, a później uchwalimy bardzo dobre prawo pełnej ochrony nienarodzonych dzieci. Mam nadzieję, że zapewnimy pełną ochronę życia, w której, oczywiście, zapewnimy ratowanie życia matki – podkreślił Uściński.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sejm RP w uchwale potępił kłamstwa Putina!

2020-01-09 18:34

[ TEMATY ]

sejm

uchwała

Putin

kłamstwa

Twitter/Sejm RP

Sejm RP potępia prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej.

Przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Rosji Władimir Putin skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Mówił też o wykorzystywaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście „niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał”.

Sejm Rzeczpospolitej Polskiej potępia prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej.

Wielkości narodu oraz stosunków między państwami nie można budować na kłamstwie i fałszowaniu historii.

Dlatego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej jest zobowiązany przypomnieć, że do wybuchu II wojny światowej doprowadziły dwa ówczesne mocarstwa totalitarne: hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek Sowiecki - głosi przyjęta w czwartek przez aklamację uchwała Sejmu.

Przypomniano w niej, że po zawarciu 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie „haniebnego paktu Ribbentrop-Mołotow” pierwszymi ofiarami obu totalitaryzmów były Polska i państwa Europy Środkowo-Wschodniej.

Wojna spowodowała śmierć dziesiątek milionów ludzi, powstanie w Europie nazistowskich obozów koncentracyjnych i Holocaust - jedną z największych zbrodni w dziejach ludzkości. Nie kwestionuje się, że narody Związku Sowieckiego poniosły ofiary w walce z III Rzeszą, niestety nie przyniosło to państwom Europy Środkowo-Wschodniej niepodległości i suwerenności, a ich mieszkańcom - poszanowania praw człowieka - czytamy w uchwale.

Jak zaznaczono, sowiecki totalitaryzm zwracał się też przeciw własnym obywatelom, wśród których byli Rosjanie.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie godzi się na powrót do imperialnych fałszerstw, które cofają dialog historyczny władz Rosji z innymi narodami. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd ofiarom nazistowskiego i sowieckiego totalitaryzmu i wyraża pragnienie, żeby historia ich męczeństwa nigdy nie była fałszowana i traktowana instrumentalnie - podkreślono w uchwale.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej apeluje o wspólną refleksję nad zasadami budowania stosunków międzynarodowych, które powinny być podstawą wzajemnego szacunku, partnerstwa i dobrego sąsiedztwa - czytamy.

CZYTAJ DALEJ

Duma Kosiny

Niedziela przemyska 32/2012

Parę kilometrów za Łańcutem w przy drodze E-4 w stronę Przemyśla położona jest malownicza wioska - Kosina. Ta wieś o bogatej historii istniała już w czasach króla Kazimierza Wielkiego, rządziła się prawem magdeburskim i była zasiedlona, zresztą podobnie jak wioski wokół Łańcuta, osadnikami niemieckimi.

Licha kosa i niemieckie homilie

Nazwa wioski oznaczała prawdopodobnie lichą kosę. Jeszcze w połowie XVI wieku mieszkało tu sporo osób pochodzenia niemieckiego; mieli oni ponoć kłopoty z rozumieniem homilii głoszonych w języku polskim i żądali od przemyskiej kurii biskupiej przysłania niemieckiego duszpasterza. Po raz pierwszy Kosina wzmiankowana jest w dokumencie lokacyjnym wsi Kraczkowa z 1369 r., gdzie świadkuje sołtys Kosiny Johannes „scultetus in Kossyna”. Po pierwszych właścicielach miejscowości Pileckich, wieś przeszła w ręce Stadnickich a następnie w XVII wieku w posiadanie Lubomirskich. W latach 1738-88 wieś była w posiadaniu książąt Sanguszków. W 1802 r. właścicielka miejscowości, którą była wówczas księżna marszałkowa Izabella Lubomirska, podarowała Kosinę swojemu ulubieńcowi i wychowankowi księciu Henryczkowi Lubomirskiemu (jego podobiznę jako Amora dłuta wybitnego rzeźbiarza klasycyzmu Antonio Canovy księżna ustawiła w Sali Kolumnowej łańcuckiego pałacu). Do 1944 r. wieś była zatem w posiadaniu rodu Lubomirskich z Przeworska.

Tragiczne losy drewnianej świątyni

Parafia wedle tradycji erygowana została w Kosinie około 1384 r. Istnienie parafii poświadcza dokument węgierskiego kard. Demetriusa wystawiony w Budzie w 1384 r., nadający kapitule katedralnej w Przemyślu dziesięciny z okręgu łańcuckiego. W południowej części wioski na sztucznie usypanym wzgórzu wznosi się drewniany kościołek pw. św. Sebastiana. Poprzedni kościół został zniszczony w tragicznych okolicznościach: 13 czerwca 1624 r. podczas odprawianej przez ks. Wojciecha Jakiela Mszy św. tatarska horda podpaliła kościół wraz z ludźmi chroniącymi się w świątyni. Obecny piękny kościółek, który możemy dzisiaj oglądać pochodzi z 1630 r. i był świątynią pomocniczą w stosunku do kościoła św. Stanisława. Świątynię św. Sebastiana otaczają tzw. „chłopskie twierdze”, resztki ziemnych obwarowań usypanych przez okolicznych chłopów w obawie przed najazdami tatarskimi.

Cenne mobilia

Kosiński kościółek jest budowlą o typie salowym krytą gontem, z orientowanym na wschód prezbiterium, trójbocznie zamkniętym (tej samej szerokości co nawa) z kruchtą od zachodu. Wewnątrz zachowało się ciekawe wyposażenie z XVII i XVIII wieku. Na wewnętrznych ścianach świątyni zachowała się polichromia przedstawiająca winną latorośl. Na ścianie północnej znajdują się iluzjonistyczne malowidła naśladujące okna ściany południowej. Po wejściu do wnętrza kościoła, które jak stare drewniane zabytkowe świątynie uroczo pachnie drewnem i kurzem minionych stuleci, zwraca naszą uwagę główny ołtarz, bogato zdobiony, tryptykowy, łączący w sobie trzy style: renesans, manieryzm i barok. Najstarsze jego elementy pochodzą z poł. XVII wieku z obrazem przedstawiającym św. Sebastiana z II poł. XIX wieku (aut. Jana Tabińskiego). Ołtarz zdobiony jest bogatą snycerską dekoracją ornamentalną. Dawniej w polu środkowym umieszczony był obraz wiszący dzisiaj na bocznej ścianie, a przedstawiający świętych: Sebastiana i Fabiana; na obrazie zachowała się data 1769 r. W tym ołtarzu znajdujemy również inne XVII-wieczne obrazy świętych: Piotra i Pawła, Barbary, Katarzyny Aleksandryjskiej oraz Doroty. W kościele znajduje się drewniana chrzcielnica rokokowa z II poł. XVIII wieku oraz trzy krucyfiksy barokowe.
W kościele noszącym wezwanie św. Stanisława (drugim obiekcie sakralnym w wiosce) w XVIII stuleciu znajdowało się piękne antepedium ołtarzowe przedstawiające tzw. Grupę Różańcową: św. Dominika de Guzmana oraz Katarzynę ze Sieny otrzymujących od Madonny z Dzieciątkiem różaniec. Po wyburzeniu tego drewnianego kościoła na początku dwudziestego stulecia część sprzętów przeniesiono do starego kościoła św. Sebastiana. Wspomniane antepedium (dekoracja przednia ołtarza) została umieszczona na chórze kościelnym. Zrobiono kopię tych cennych rzeźb stanowiących produkt twórczości ludowej i umieszczono na zewnątrz starego drewnianego kościółka w formie kapliczki; oryginał zaś pozostał w kościele. Przy drewnianym kościele ustawiono ludowe rzeźby przedstawiające różnych świętych z okolicznych kapliczek. Szczególnie cenna figura św. Jana Nepomucena przeniesiona została do obecnego kościoła parafialnego i pochodzi z drugiej połowy siedemnastego stulecia. W XIX wieku wymurowano osobliwą dzwonnicę.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Bądźmy współpracownikami Ducha Świętego na drogach jedności

2020-01-21 21:48

[ TEMATY ]

ekumenizm

Bożena Sztajner/Niedziela

– Bądźmy życzliwi. Bądźmy współpracownikami Ducha Świętego na drogach jedności, aby światło Chrystusa zajaśniało w nas na świadectwo innym – mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 21 stycznia przewodniczył w kościele rektorackim pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie Mszy św. o jedność chrześcijan. Eucharystia, na której byli obecni przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich, rozpoczęła częstochowskie obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

– W naszych czasach nie wystarczy już tylko wzajemne bycie obok siebie, wzajemna akceptacja. Jezus oczekuje od nas widzialnego znaku jedności, którym jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie dzisiaj wobec tak wyraźnej i frontalnej walki z chrześcijaństwem – mówił na początku Mszy św. ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i kierownik Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego, z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

– Ekumenizm jest stopniowym, ale wytrwałym dążeniem do znalezienia pełnej jedności w prawdzie – kontynuował ks. Grabowski.

W homilii abp Depo wskazał na „poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, który jest pierwszym i głównym sprawcą jedności tych, którzy wierzą w Jezusa i idą za Nim”. – Światło Ducha Świętego pozwala nam odróżniać prawdę od kłamstwa, od wszelkiego rodzaju drogi fałszu, i wzrastać w pokorze. Potrzebujemy mocy Ducha Świętego, abyśmy wypełnili hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan: „Bądźmy życzliwi” – mówił abp Depo.

– W tej postawie nie chodzi o jakiś synkretyzm religijny, aby zamazać granice tożsamości naszych wyznań, ale o otwartość na realizację wspólnej drogi modlitwy, przemiany serc, dialogu i chrześcijańskiego świadectwa – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „Słowo Boże wskazuje na właściwe rozumienie więzi osobowej z Bogiem i podejście do cnoty prawdziwej religijności”. – Bóg jest absolutnie wolny w swoim działaniu i wyborach konkretnych ludzi i sytuacji. Tylko On zna ludzkie serca i osądza je w duchu prawdy, nie mając względu na osoby – podkreślił.

– Przeżywając dzisiaj sprawę Jezusa z Nazaretu, prosimy Ducha Świętego, aby nieustannie uczył nas poruszania się po ścieżkach Bożej Prawdy – kontynuował arcybiskup i przypomniał, że Prawo jest streszczone w dwóch przykazaniach miłości Boga i bliźniego.

– Trzeba, aby wzajemna otwartość i życzliwość wobec siebie były rzeczywistą drogą do budowania jedności, a prawa spisane przez ludzi nie stanowiły przeszkody, będąc źródłem podziału – dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również pewną przypowieść o granicy między dniem a nocą. – Kiedy kończy się noc, a rozpoczyna dzień? – zapytał rabin pobożnego Izraelitę. – Może kiedy na niebie widoczny jest pierwszy promyk słońca albo kiedy da się rozróżnić człowieka od krzewu? – Nie – odpowiedział stary rabin – dzień rozpoczyna się wtedy, kiedy potrafimy w twarzy człowieka rozpoznać swojego brata i swoją siostrę. Dopóki tego w nas nie ma, panuje w nas jeszcze noc – mówił abp Depo.

Uczestnicy Eucharystii modlili się m. in. za Kościół, ojczyznę, prześladowanych chrześcijan, a także o łaskę zdrowia dla ks. Szczepana Rycharskiego z Kościoła polskokatolickiego.

Mszę św. zakończyło wspólne błogosławieństwo Aaronowe.

Eucharystię z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. ks. dr Jarosław Grabowski, ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. dr Kamil Zadrożny, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz arcybiskupa metropolity częstochowskiego.

We wspólnej modlitwie wzięli udział m.in. przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich: ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, ks. radca Krzysztof Michałek-Góral z parafii Kościoła ewangelicko-reformowanego w Kleszczowie, a także klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, wierni różnych wyznań chrześcijańskich i osoby życia konsekrowanego, w tym siostry brygidki.

– Hasło „Bądźcie życzliwi” jest wołaniem o konkret. Gdy myślimy o życzliwości, nie chodzi tylko o jakąś łaskawość wobec drugiego człowieka, ale przede wszystkim o to, abyśmy wiedzieli, komu dziękować za zbliżenie na drogach jedności. Naszym zadaniem jest: „Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście” – powiedział „Niedzieli” abp Depo.

W rozmowie z naszym tygodnikiem ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, nawiązując do hasła tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, podkreślił, że „wydaje się, że jest ono zrozumiałe i proste, ale trzeba z głębokim sercem podchodzić do tego, żeby być życzliwym wobec każdego napotkanego na swojej drodze człowieka”. – Często widząc otaczający świat, wydajemy swoje osądy, opinie. A Pismo Święte nawołuje nas do tego, abyśmy przede wszystkim patrzyli na duszę człowieka. Musimy starać się przemieniać ten świat dobrym postępowaniem, nauczaniem i przykładem – podkreślił ks. Drabiuk.

Natomiast ks. radca Krzysztof Michałek-Góral z parafii Kościoła ewangelicko-reformowanego w Kleszczowie przypomniał, że „spotykamy się na wspólnej modlitwie, aby dać świadectwo, że jesteśmy jednością”. – Mamy być dla siebie życzliwi nie tylko od święta. I nie tylko wtedy, kiedy spotykamy się na modlitwie o jedność, ale na co dzień. Pokazuje to nam historia pobytu św. Pawła i jego towarzyszy podróży na Malcie – powiedział „Niedzieli” ks. Góral.

W Częstochowie znajduje się parafia prawosławna ze świątynią pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, której przewodzi ks. mitrat Mirosław Drabiuk. Jest również parafia ewangelicko-augsburska, której proboszczem jest ks. Adam Glajcar, krajowy ewangelicki kapelan strażaków, a także parafia polskokatolicka Matki Bożej Królowej Apostołów, z duszpasterzem ks. Szczepanem Rycharskim.

W Gniazdowie k. Koziegłów znajduje się starokatolicka parafia mariawitów, istniejąca od 1906 r., a w Kleszczowie parafia ewangelicko-reformowana, której administratorem jest ks. radca Krzysztof Góral.

W ramach obchodów Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan 23 stycznia o godz. 12.00 w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Częstochowie odbędzie się ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego. Kazanie wygłosi ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zakończy się wspólnym kolędowaniem 26 stycznia o godz. 18.00 w Sali Jana Pawła II na Jasnej Górze, z udziałem zespołu Pastores & Przyjaciele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję