Reklama

Kościół

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż żywy drogowskaz? Abp Wacław Depo odpowiada na trudne pytania

Sformułowane 70 lat temu przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu dla wielu współczesnych Polaków brzmią jak podniosły, ale trudny do zrozumienia historyczny dokument. W dobie kryzysu autorytetów, postępującej sekularyzacji oraz dominacji indywidualizmu pojawia się pytanie: czy zobowiązania składane w zupełnie innych realiach społeczno-politycznych mają jeszcze jakąkolwiek wartość dla dzisiejszego człowieka?

2026-08-23 18:14

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim na te pytania odpowiada metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Hierarcha sprowadza skomplikowane pojęcia do konkretu i wyjaśnia, co z jasnogórskiego dziedzictwa jest kluczowe dla nas tu i teraz.

Śluby to nie przeżytek, lecz duchowe przymierze

Jak zauważa abp Depo, podstawowa trudność w zrozumieniu Ślubów wynika z mylenia ich natury. Jasnogórskie deklaracje nie były wyłącznie manifestem politycznym okresu PRL-u, ale przede wszystkim żywą relacją z Bogiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Śluby mają charakter przede wszystkim religijnego przymierza z Bogiem. To rodzaj duchowej umowy. Z jednej strony jest Bóg, który słucha, obiecuje wysłuchać i zawsze dotrzymuje przymierza, a z drugiej – człowiek, który podejmuje zobowiązania z wiary, ale bywa słaby. Dlatego ze Ślubów rozliczamy się poprzez rachunek sumienia”

Podziel się cytatem

– przypomina abp Wacław Depo.

Metropolita częstochowski podkreśla, że kluczowym słowem dla współczesnego człowieka powinno stać się zawierzenie – osobista, wolna i dojrzała odpowiedź na miłość Boga, do której nikt nie może nas zmusić.

Kryzys małżeństwa i „bożek” fałszywej wolności

Jednym z najważniejszych punktów Ślubów, niezwykle aktualnym w dzisiejszych czasach, jest obrona nierozerwalności małżeństwa i rodziny. Arcybiskup zwraca uwagę na niepokojący trend sprowadzania sakramentu do zwykłej umowy cywilnej, którą można w każdej chwili zerwać.

„Dziś wolność stała się rodzajem bożka. Łudzi człowieka, że poradzi sobie sam i potraktuje drugiego małżonka jako kogoś, kto jest tylko czasowym czy sezonowym partnerem. A to jest coś głęboko niezgodnego z wiarą”

Podziel się cytatem

– akcentuje hierarcha.

Abp Depo przypomina, że w sakramencie małżeństwa młodzi ludzie biorą samego Boga na gwaranta swojej miłości. Odrzucenie tych fundamentów prowadzi do kryzysu więzi, którego skutki widzimy w statystykach dotyczących spadku liczby zawieranych małżeństw sakramentalnych.

Pokolenie pochylonych głów i odpowiedzialność za młodych

Reklama

Rozmowa dotyka również bolesnego problemu odchodzenia młodego pokolenia od Kościoła i wiary. Metropolita Częstochowski wskazuje, że wychowanie duchowe wymaga współdziałania trzech filarów: rodziny, szkoły i Kościoła. Gdy brakuje między nimi spójności, dzieci zostają same.

„Jesteśmy pokoleniem pochylonych głów. Pierwszym źródłem wiedzy i jakiegokolwiek wychowania stały się telefony komórkowe, smartfony i sieć, a rodzice zostali zepchnięci na margines. Obarczanie wyłączną odpowiedzialnością za wychowanie dzieci Kościoła jest złą praktyką – te trzy podmioty muszą być razem”

Podziel się cytatem

– zauważa abp Depo.

Ochrona życia i Dekalog w życiu społecznym

Odnosząc się do zobowiązań dotyczących obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci, metropolita częstochowski przestrzega przed zamętem pojęciowym i próbnym sprowadzaniem człowieka do cyfr czy terminów medycznych. Podkreśla, że troska o bezbronnych nie jest „wtrącaniem się Kościoła do polityki”, lecz bezpośrednią konsekwencją V Przykazania Dekalogu.

„Żaden parlament nie może uchwalać prawa, które pozwala zabijać człowieka. Zadaniem Kościoła jest rozjaśnianie trudnych spraw w świetle Ewangelii i uwrażliwianie ludzkich sumień, a nie wpisywanie się w spór partyjny dla zyskania wyborców”

Podziel się cytatem

– wyjaśnia hierarcha, przywołując słowa bł. kard. Wyszyńskiego o różnicy między politykiem myśli o wyborach, a mężem stanu myślącym o pokoleniach.

Nadzieja na młody Kościół

Mimo trudnych diagnoz, abp Wacław Depo kończy swoje przesłanie akcentem nadziei. Wskazuje na tłumy młodych ludzi, którzy co roku wyruszają na pielgrzymkowy szlak na Jasną Górę, udowadniając, że w sercach Polaków wciąż żyje pragnienie prawdy i wspólnoty.

Jasnogórskie Śluby Narodu nie są więc zabytek z przeszłości – to wciąż aktualny rachunek sumienia dla każdego z nas.

Pełny zapis rozmowy wideo oraz nagranie audio z abp. Wacławem Depo znajdziesz na naszym portalu:

Śluby Narodu – żywe przymierze czy przeszłość? Abp Wacław Depo o dziedzictwie Prymasa Tysiąclecia

Moim i państwa gościem w „Rozmowie Poranka” jest arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski. Szczęść Boże, Księże Arcybiskupie.

– Szczęść Boże. Witam wszystkich radiosłuchaczy.

– Księże Arcybiskupie, czym 70 lat temu w realiach PRL-u były Jasnogórskie Śluby Narodu?

Reklama

– Pytanie jest złożone, ponieważ Śluby mają przede wszystkim charakter religijnego przymierza z Bogiem. Wobec tajemnicy Jego obecności w Kościele oraz szczególnej roli Matki Bożej jest to rodzaj duchowej umowy. Z jednej strony jest Bóg, który słucha, obiecuje wysłuchać i zawsze dotrzymuje przymierza. Z drugiej – człowiek, który podejmuje te zobowiązania z wiary, ale bywa słaby, dlatego ze Ślubów rozliczamy się później poprzez rachunek sumienia.

Czym innym była natomiast kwestia realiów ówczesnej Polski Ludowej, która zafundowała autorowi tych Ślubów, kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, internowanie i odizolowanie zarówno od Kościoła, jak i od narodu. Jego nieobecność na jasnogórskim szczycie 26 sierpnia 1956 roku była tego bezpośrednią konsekwencją. Dlatego na to wydarzenie trzeba patrzeć z obu tych perspektyw – tylko wtedy możemy właściwie ocenić nasz ówczesny stosunek do Boga i samych siebie w kontekście przyjętych zobowiązań.

– Historia pokazuje, że powstanie tekstu wcale nie było oczywiste. Kardynał Wyszyński musiał być przekonywany, by napisać je mimo uwięzienia.

– Tak, potwierdziła to jedna z jego najbliższych współpracownic, Maria Okońska. Podczas osobistego spotkania z Księdzem Prymasem użyła argumentu, który uznał za trafny: przypomniała, że św. Paweł pisał swoje listy pasterskie również wtedy, gdy przebywał w więzieniu, a następnie trafiały one do wspólnot chrześcijańskich.

To przekonało Księdza Prymasa. Już 16 maja 1956 roku napisał tekst Ślubów. Początkowo w ukryciu przekazano go Episkopatowi, a następnie trafił do parafii w całej Polsce.

– Przejdźmy do samej treści. Kardynał Wyszyński wiele miejsca poświęcił trosce o nierozerwalność małżeństwa. Jak współcześnie Kościół powinien mówić o wartości trwałej więzi małżeńskiej, aby zostać zrozumianym?

Reklama

– Cała nauka o sakramentach budowana jest na sakramencie chrztu. Już wtedy rodzice, prosząc o chrzest dla dziecka, zobowiązują się do wychowania go w wierze katolickiej. Kolejne etapy – pierwsza spowiedź, Pierwsza Komunia Święta – to prowadzenie dziecka ku bliższej relacji z Bogiem przez rodziców. Od bierzmowania młodzież zaczyna już jednak brać osobistą odpowiedzialność za swój rozwój duchowy.

Tu dochodzimy do kwestii powołania. Musimy uwierzyć, że sakrament małżeństwa jest formą powołania, a nie tylko umową cywilną. Jeśli w powołaniu odnosimy się do Boga jako źródła życia i fundamentu, zrozumiale brzmią słowa przysięgi małżeńskiej: „Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i wszyscy Święci”. Młodzi ludzie biorą samego Boga na gwaranta swojego związku.

Dziś niestety często się o tym zapomina. Postępujący proces sekularyzacji każe patrzeć na małżeństwo jedynie jak na międzyludzką umowę, która obowiązuje do czasu i którą można rozwiązać, by zacząć życie na nowo z kimś innym.

Ostatnie dane wskazują, że zaledwie 12% Polaków w wieku 18–29 lat decyduje się na małżeństwo sakramentalne. To drastyczny spadek.

– To dowód na to, jak człowiek w swojej wolności może odrzucić dotychczasowe normy, które przez wieki kształtowały nasze społeczeństwo i Ojczyznę. Kiedyś istniała pewna presja kulturowa czy rodzinna, która sprawiała, że małżeństwa – lepsze czy gorsze – trwały do końca. Dziś wolność stała się swoistym bożkiem, łudzącym człowieka, że poradzi sobie sam, tworząc własne zasady moralne. Traktowanie współmałżonka jako tymczasowego partnera jest jednak fundamentalnie niezgodne z wiara.

Reklama

– W Ślubach zawarto również zobowiązanie do wychowania młodego pokolenia w wierności Chrystusowi. Co się stało, że obserwujemy dziś najsilniejszy od lat proces odchodzenia młodych od Kościoła?

– Ten proces następował stopniowo. Dziś widzimy na przykład, jak lekcje religii – mające przecież wychowywać do odpowiedzialności przed Bogiem i drugim człowiekiem – są spychane na skraj planu zajęć, na godzinę 7:00 rano albo 15:00. O ostatecznym udziale dziecka często decyduje wygoda, a nie mobilizacja do formacji.

W samych rodzinach dzieci bywają pozostawione same sobie. Stały się częścią „pokolenia pochylonych głów”, gdzie głównym źródłem wiedzy i wzorców stały się smartfony i Internet, a rodzice zostali zepchnięci na dalszy plan.

Co więcej, obarczanie wyłączną odpowiedzialnością za wychowanie dzieci Kościoła – księży czy katechetów – jest błędem. Trzy podmioty: rodzina, szkoła i Kościół, muszą współdziałać. Gdy brakuje między nimi spójności, pojawia się rozdźwięk w życiu młodego człowieka.

– Kolejne zobowiązanie mówiło o tym, że Polska ma być królestwem Chrystusa i Maryi w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Jak realizować ten punkt, nie narażając się na zarzut, że Kościół miesza się do polityki?

– Odwołam się do przykładu św. Jana Pawła II z jego pielgrzymki do Ojczyzny w 1991 roku, gdy przyjechał z dekalogiem. Pojawiły się wówczas głosy oburzenia ze strony niektórych mediów i środowisk, że Papież przypomina Dekalog w kraju ochrzczonym od ponad tysiąca lat.

Reklama

Tymczasem Jan Paweł II, rozważając poszczególne przykazania od Koszalina po Warszawę, pokazał ich głębię. IV Przykazanie – „Czcij ojca swego i matkę swoją” – to nie tylko obowiązek dzieci wobec rodziców, ale też sprawa całego systemu społecznego, który ma chronić ludzi, a nie prowadzić ich do eutanazji. Przy V Przykazaniu – „Nie zabijaj” – Papież przypomniał w Kielcach i Radomiu stanowczo: żaden parlament nie może uchwalać prawa, które pozwala na zabijanie człowieka.

To nie jest ingerencja w politykę. To przeniesienie Bożego Prawa na płaszczyznę społeczną. Przecież to my wybieramy polityków, którzy stanowią prawo – godne z Dekalogiem bądź mu przeciwne. Przykazania Boże nie są skierowane przeciwko jakiemukolwiek systemowi, który dąży do prawdziwego dobra wspólnego.

– Czy zdaniem Księdza Arcybiskupa duchowni mają prawo komentować bieżące kwestie społeczno-polityczne na Jasnej Górze, czy powinni ograniczyć się wyłącznie do głosu Ewangelii?

– Pierwszym i najważniejszym źródłem musi być zawsze Ewangelia. Odniesienia do życia społecznego są dopuszczalne jako wskazówka, ale nigdy w kategoriach sporu partyjnego, jaki znamy z parlamentu. Zadaniem Kościoła jest rozjaśnianie trudnych spraw w świetle Ewangelii, a nie w kontekście programu jakiejś partii politycznej dla zyskania wyborców.

Jak mówił bł. kard. Stefan Wyszyński: polityk myśli o najbliższych wyborach, a mąż stanu myśli o przyszłych pokoleniach. Kościół nie powinien uczestniczyć w politycznej walce, lecz uwrażliwiać sumienia w oparciu o Dekalog i Katolicką Naukę Społeczną, która szuka realnego dobra wspólnego.

Reklama

– Słowa Ślubów brzmią jednoznacznie: „Odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym”. Czy potrzebujemy dziś nowej kampanii społecznej przypominającej medyczne i bioetyczne argumenty za ochroną życia?

– Zdecydowanie tak. Widzimy dziś ogromny zamęt pojęciowy. Podczas niedawnej nowenny na Jasnej Górze o. prof. Rafał Wilk zwracał uwagę na zastępowanie słów „ojciec” i „matka” sformułowaniami „rodzic pierwszy” i „rodzic drugi”. W ten sposób sprowadza się człowieka do cyfry, gubiąc istotę relacji i odpowiedzialności rodzicielskiej za życie.

Podobnie wygląda kwestia procedury in vitro. Pan Bóg kocha każdego człowieka, który przyszedł na świat tą metodą. Jednak z medycznego punktu widzenia musimy pamiętać, że proces ten wiąże się z powstawaniem i utratą wielu zarodków. Troska Kościoła o życie od poczęcia do naturalnej śmierci pozostaje jednym z jego najważniejszych zadań. W dobie kryzysu demograficznego – gdy w Polsce rodzi się najmniej dzieci od dekad – musimy walczyć o każde życie, także wspierając medycynę, która potrafi ratować bezbronne maluchy jeszcze w łonie matki.

– Gdyby kardynał Wyszyński miał dziś dopisać jedno zdanie do Jasnogórskich Ślubów Narodu, czego mogłoby ono dotyczyć?

– Bardzo poruszyły mnie kiedyś słowa Jana Pawła II, który zauważył zmianę akcentu: od aktów poświęcenia do aktu zawierzenia. Zawierzenie jest osobistą odpowiedzią każdego z nas na miłość Boga.

Reklama

Myślę, że dziś trzeba podejść do Ślubów bardzo osobiście. Gdy powtarzamy słowa „Królowo Polski, przyrzekamy”, wypowiadamy je jako naród świadomy swojej tożsamości i dziedzictwa. Nie istniejemy w próżni – to chrzest Mieszka I ukształtował nas jako wspólnotę. Dziś musimy na nowo, w sposób dojrzały i osobisty, powierzyć swoje życie Bogu przez ręce Maryi.

– Czy dostrzega Ksiądz Arcybiskup trwałe owoce Jasnogórskich Ślubów Narodu, które przetrwały próbę czasu?

– Owoce te są wciąż widoczne, a jednym z najważniejszych jest dzieło peregrynacji Obrazu Nawiedzenia. Kiedy po uwięzieniu Prymasa biskupi wynieśli oryginalny wizerunek na Wały Jasnogórskie, z tłumu padł spontaniczny okrzyk: „Matko, przyjdź do nas!”.

Tak zrodziła się idea nawiedzenia ikony jasnogórskiej we wszystkich polskich parafiach. Ta peregrynacja trwa nieprzerwanie i do dziś przynosi owoce w postaci misji świętych i odnowy duchowej lokalnych społeczności.

– Jak będą przebiegać tegoroczne uroczystości jubileuszowe na Jasnej Górze?

– Oczekujemy dużej mobilizacji wiernych. Ostatnie pielgrzymki sierpniowe pokazały niezwykle budujące zjawisko – na trasie pojawiło się bardzo wielu młodych ludzi. Jak zauważył jeden z biskupów, Kościół w Polsce w pewnym sensie odmłodniał na trasach pielgrzymkowych. Młodzi, których często brakuje nam w niedzielnych ławach, podjęli trud drogi i codziennej Eucharystii.

Uroczyste sumie 26 sierpnia przewodniczyć będzie Prymas Polski abp Wojciech Polak, przy udziale Episkopatu. Wierzę, że ten jubileusz stanie się nowym impulsem do wcielania w życie zobowiązań, które przed laty podjął nasz naród.

– Dziękuję Księdzu Arcybiskupowi za rozmowę.

– Dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników i słuchaczy.

Oceń: +20 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Konsekracja ołtarza

2026-08-25 16:48

Biuro Prasowe AK

– Stanisław złożył Bogu na ofiarę siebie. Co Ty możesz złożyć Bogu na ofiarę? Siebie! Nie pieniądze, nie pół godziny czasu, który poświęcasz na Mszę świętą. Siebie! Jeśli Bóg daje siebie, to człowiek musi dać siebie – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas konsekracji ołtarza w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Niedzicy.

Na początku Mszy św. proboszcz, ks. Józef Bednarczyk poprosił kard. Grzegorza Rysia o poświęcenie ołtarza. – Kościół zbudowany jest nie tylko z kamienia, ale z ludzkich serc, które żyją miłością Boga i bliźniego, codziennie gromadzą się w tym świętym miejscu, by uczestniczyć w dziele zapoczątkowanym przez Jezusa Chrystusa. Szczególnym miejscem jest ołtarz zbudowany z kamienia, na którym jest sprawowana Eucharystia – mówił, zaznaczając, że drewniany ołtarz został zastąpiony nowym, z kamienia, przytwierdzonym do posadzki, który będzie na wieki poświęcony Panu Bogu. – Wielu ludzi dobrej woli złożyło w tym ołtarzu nie tylko swoje pieniądze, ale i pot własnych rąk, modlitwę, a niejednokrotnie i swoje cierpienie– dodawał ks. Bednarczyk. Ołtarz zaprojektowała Justyna Sąsiadek a wykonała firma Wolski z Mizernej. – Wierzymy, że ten ołtarz, na którym wypełnia się przemiana chleba i wina, stanie się miejscem jedności nas wszystkich podążających do zbawienia – mówił proboszcz niedzickiej parafii.
CZYTAJ DALEJ

Abp Gallagher w Moskwie: wojna musi się zakończyć

2026-08-26 08:52

[ TEMATY ]

spotkanie

Vatican Media

Abp Gallagher

Abp Gallagher

25 sierpnia 2026 r. przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego metropolita Wołokołamski Antoni spotkał się z sekretarzem Stolicy Apostolskiej ds. stosunków z państwami i organizacjami międzynarodowymi abp. Paulem Richardem Gallagherem. W spotkaniu uczestniczył również nuncjusz apostolski w Federacji Rosyjskiej abp. Giovanni d’Aniello oraz towarzysząca abp. Gallagherowi delegacja - czytamy w komunikacie opublikowanym w Moskwie.

Ze strony Patriarchatu Moskiewskiego w rozmowie uczestniczyli doradca patriarchy Moskwy i Wszechrusi protojerej Mikołaj Bałaszow oraz zastępca przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościoła protojerej Igor Wyżanow.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję