Reklama

Polska

Warsztaty muzyczno-liturgiczne – przykład troski o liturgię, do której zaprasza Leon XIV

Warsztaty muzyczno-liturgiczne od lat pomagają Polakom odkrywać głębię liturgii i piękno tradycyjnych pieśni religijnych. Zrodziły się z pragnienia kilkorga muzyków, by podzielić się zachwytem nad pięknem śpiewu liturgicznego, a dziś stanowią fenomen, którego owocem są setki parafialnych chórów i tysiące wiernych, w których rośnie umiłowanie liturgii i muzyki, łączącej tradycję z poruszającą duszę współczesną harmonią. Są też przykładem troski o muzykę sakralną, o której mówił ostatnio Leon XIV.

2026-08-21 16:08

[ TEMATY ]

liturgia

pieśni

muzyka chrześcijańska

warsztaty muzyczno‑liturgiczne

@Vatican Media

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„To piękny dar dla Kościoła, a zwłaszcza dla młodych ludzi – mówi o warsztatach muzyczno-liturgicznych bp Grzegorz Suchodolski, który odpowiada w Konferencji Episkopatu Polski za duszpasterstwo młodzieży i apostolstwo świeckich – W ostatnich latach widzimy w Polsce ogromne ożywienie i pogłębienie świadomości liturgicznej. Młodzież, ale też dorośli, na nowo zachwycają się w liturgią, i śpiewem pieśni, które, choć mają niekiedy po kilkaset lat, na nowo przemawiają do nich za sprawą pięknych aranżacji. To promieniuje także poza Polską: pielgrzymi z innych krajów, którzy uczestniczyli m.in. w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie i modlili się z nami na w Casa Polonia podczas Jubileuszu Młodzieży w Rzymie, byli pod wrażeniem piękna muzyki, w którą także mogli się włączyć. Dlatego z wdzięcznością przyjmuję wiadomości o kolejnych warsztatach muzyczno-liturgicznych, organizowanych w różnych stronach Polski”.

Warsztaty wpisują się w potrzebę troski o liturgię i muzykę sakralną, o której mówił Leon XIV w katechezie podczas ostatniej audiencji ogólnej. O ich fenomenie i zarazem prostocie opowiada nam jeden z ich współtwórców, kompozytor, dyrygent i multiinstrumentalista Hubert Kowalski, który od ponad 23 lat prowadzi sesje warsztatowe i przygotowuje nowe, wielogłosowe aranżacje tradycyjnych utworów religijnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Spotkanie muzyki z duchowością

Reklama

„W Polsce przeżywanie wiary jest bardzo mocno osadzone w liturgii. Dla mnie, jako muzyka, naturalne było pochylenie się nad muzyką w liturgii i zastanowienie się, w jaki sposób mogę zaprosić jak najszerszą społeczność do głębokiego i właściwego przeżywania wiary, także poprzez posługę muzyczną” – mówi Hubert Kowalski. Jak wyjaśnia, profil warsztatów ukierunkowany jest na to, by zaprosić tych, którzy chcą posługiwać śpiewem, by troszczyli się równocześnie o rozwój muzyczny i duchowy. „Moje doświadczenie pokazuje, że piękno tej posługi jest najbardziej wyraziste i jest ona najgłębsza, gdy te dwie płaszczyzny się spotkają”.

Formuła warsztatów liturgiczno-muzycznych jest zazwyczaj bardzo podobna. Weekendowe spotkanie, otwarte dla wszystkich, niezależnie od muzycznego doświadczenia. W programie: wspólna modlitwa, konferencje o liturgii i muzyce oraz próby muzyczne, podczas których uczestnicy – chórzyści i instrumentaliści – przygotowują kilka pieśni i części stałych Mszy świętej w wielogłosowej aranżacji, by modlić się nimi na zakończenie warsztatów, podczas Mszy św. w katedrze, kościele parafialnym, czy klasztorze – w zależności od tego, gdzie odbywało się spotkanie.

Nieustanne wzbudzanie zachwytu

„Za każdym razem, podczas każdej sesji dzieje się coś innego. Choć formuła warsztatów jest powtarzalna, to w ich treści jest zawsze coś nowego, jakiś nowy, ożywczy powiew, który sprawia, że wiele osób chce ponownie brać w nich udział” – mówi Hubert Kowalski. Jak podkreśla, fenomen tych spotkań polega na „nieustannym wzbudzaniu zachwytu i przekazywaniu go dalej”.

Reklama

„W pierwotnym Kościele apostołowie przekazywali wiarę, którą sami się zachwycili. Nie byli w stanie zostawić tego zachwytu dla siebie, ale szli i przekazywali go kolejnym osobom. Tu jest trochę podobnie: ktoś przyjeżdża na sesję warsztatową i mówi: jakie to jest świetne! Chciałbym w ten sposób śpiewać w Kościele!”. Wielu wraca do swoich parafii i tam dzieli się tym samym sposobem myślenia o liturgii i muzyce, zakłada parafialne chóry i organizują podobne warsztaty w swoich środowiskach. „Przeżywanie piękna rodzi w człowieku zachwyt. I ten zachwyt jest naszym przywilejem, niezależnie od wieku” – dodaje kompozytor.

Skala? Co najmniej Stadion Narodowy

W coraz większej liczbie parafii i duszpasterstw można spotkać chóry, zainspirowane warsztatową sesją, której uczestnicy odkryli w sobie zdolności i powołanie, z których wcześniej nie zdawali sobie sprawy. Pytany o ich liczbę i skalę zjawiska, Hubert Kowalski nie ma gotowej odpowiedzi. „Kilka lat temu próbowałem wyobrazić sobie ile osób mogło wziąć udział w warszatach, które prowadziłem. Myślę, że wypełniliby co najmniej nasz Stadion Narodowy (ok. 60 tys. miejsc)”.

Biorąc pod uwagę, że warsztaty organizują także inni muzycy i liturgiści, ostateczną liczbę nie sposób oszacować. Zauważalna jest natomiast zmiana, jaka dokonuje się w parafiach na terenie całej Polski. „Jeden z biskupów diecezjalnych mówił mi niedawno: panie Hubercie, na przestrzeni lat regularnie wizytuję parafie i muszę powiedzieć, że – choć grupy muzyczne mają oczywiście różny poziom – wyraźnie odczuwa sie w nich sposób myślenia, który przekazujecie podczas sesji warsztatowych” – przyznaje kompozytor, który zachwytem nad muzyką i liturgią zaraża zarówno w małych parafiach i wspólnotach, jak też podczas największych wydarzeń, jak Światowe Dni Młodzieży, czy ogólnopolskie koncerty uwielbienia z udziałem tysięcy młodych ludzi.

Reklama

I rzeczywiście, wśród konkretnych choć dyskretnych zmian, wymienić można m.in. znaczący powrót tradycyjnych pieśni liturgicznych czy maryjnych, których piękne teksty uwydatnia nowa czterogołosowa harmonia; częstszą i lepiej rozumianą obecność łaciny, w której śpiewane są części stałych Mszy św. i niektóre pieśni; większą troskę o spójność i głębię liturgii, widoczną chociażby podczas celebracji Triduum Paschalnego czy adwentowej Mszy Roratniej. Przede wszystkim jednak przekonanie, że do spotkania z Panem Bogiem w liturgii i śpiewie zaproszony jest każdy.

Odkryć na nowo skarby Kościoła

„Czuję w obowiązku przekazać kolejnym pokoleniom piękno tego, co było wcześniej. Wydaje mi się, że nie da się bazować tylko na tym, co się tworzy współcześnie i odcinać się od tego, co było wcześniej tak samo jak trudno pozbawić się jakiejkolwiek refleksji historycznej – wyjaśnia Hubert Kowalski – Bardzo podobnie jest też z muzyką. To, że dziś gramy czy aranżujemy utwory w pewien sposób, ma swoje źródła w baroku, w klasycyzmie, czy jeszcze gdzieś indziej. Myślę więc, że tym bardziej niewłaściwe jest odcinanie się od tej tradycji w Kościele, skoro możemy sięgać po zabytki kultury starsze niż na przykład historia danego kraju, czy społeczności”.

Jak przypomina, w Polsce mamy wiele pięknych pieśni z poprzednich stuleci, do dziś śpiewanych w Kościele. „Mam do nich ogromny szacunek, choć zdarza się, że starsze pokolenie śpiewa je jakby ‘odruchowo’, a młodzi nie do końca są nimi zachęceni – mówi – Moją rolą jest to, żeby, samemu przeżywając ich piękno w treści i melodii, zharmonizować je w nowy sposób, który będzie można wykonywać w Kościele. I dziękuję Bogu za to, że mam możliwość spotykania ludzi, którzy mówią, że w tych aranżacjach odkryli te utwory na nowo, że na przykład są w szoku, jak niesamowicie głęboki jest ich tekst”.

Od św. Ambrożego do Millennium Chrztu Polski – historia zapisana w pieśniach

Reklama

Pytany o przykład takiego utworu, wskazuje między innymi hymn „Te Deum”, śpiewany na tradycyjną polską melodię. „Za każdym razem, kiedy przygotowujemy go podczas warsztatów, zachęcam, żeby uzmysłowić sobie, że ten tekst pochodzi z IV w. Jak wielka jest waga sięgnięcia po taki tekst, który jest nawet starszy, niż istnienie Państwa Polskiego! Dotykamy w Kościele niezwykłego zabytku! Opowiadam też o tym, że wedle niektórych badań jego pierwsze zwrotki mogły powstać w Mediolanie, w środowisku św. Ambrożego, podczas jego dialogu ze św. Augustynem, przy jego chrzcie. Iluż wierzących i przez jak wiele wieków śpiewało ten tekst! I my także śpiewamy go dziś w prawie niezmienionej formie!”. Kolejnym odkryciem jest dla śpiewających fakt, że polska melodia „Te Deum” powstała w roku 1966 z okazji tysiąclecia Chrztu Polski.

Niezwykła droga do Kościoła

Pisząc o odnowie liturgii w Polsce, nie można pominąć przynajmniej dwóch środowisk, które od dziesięcioleci rozbudzają w polskiej młodzieży liturgiczną i estetyczną wrażliwość. Po pierwsze, ojców dominikanów, których „znakiem rozpocznawczym” są Msze święte akademickie z pięknymi wielogłosowymi śpiewami, dbałością o liturgię i tłumem młodych ludzi. Po drugie: Ruchu Światło-Życie, który w oparciu m.in. o dokumenty soborowe pokazuje młodzieży głębię i piękno celebracji i znaków liturgicznych. Dziś można śmiało powiedzieć, że dzięki warsztatom liturgicznym i kompozytorom, którzy – tak, jak Hubert Kowalski – nadają tradycyjnym utworom nowe wielogłosowe aranżacje – piękno liturgii ukryte w jej tekstach i melodiach jest na wyciągnięcie ręki każdego, także tych, którzy dotąd nie czuli się związani ze wspólnotą Kościoła.

„Kilka lat temu zainicjowałem pomysł, by przez cały rok przygotowywać w parafiach chór rodziców, którzy zaśpiewają podczas Pierwszej Komunii Świętej swoich dzieci. I są tego nieprawdoodobne owoce” – opowiada. Jak wyjaśnia, dorośli włączają się w przygotowania nie ze pobudek religijnych, ani nawet estetycznych, ale ze względu na dziecko. Choć są niektórzy są daleko od wiary i brak im umiejętności wokalnych, wspólne przygotowania i odpowiednie podejście sprawiają, że w pierwszokomunijnej uroczystości uczestniczą jako wielogłosowy chór.

„Dzieci widzą swoich rodziców, prowadzacych śpiew. A proboszczowie mówią mi, że ci dorośli, których wcześniej nie widywali w kościele, teraz co tydzień są z dziećmi na Mszy świętej. Zdarzyło się, że jednej z parafii, w której po raz kolejny przygotowywałem chór rodziców na Pierwszą Komunię, nagle zgłosili się do mnie rodzice sprzed roku i mówią: słuchaj, ale my na rocznicę naszych dzieci też byśmy zaśpiewali! I tak w jednej z parafii miałem ‘podwójny zestaw’: pięćdziesięcioro dorosłych, śpiewających na niedzielnej Mszy!” – mówi Hubert Kowalski, nie kryjąc wzruszenia. „To nowa forma działania, która przez piękno i muzykę prowadzi do odkrywania Pana Boga”.

Oceń: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rapujący bracia franciszkanie o krok od wydania płyty! Premiera pierwszego singla

FRS, czyli Franciszkański Rap Session to bracia franciszkanie, którzy muzyką rap pragną głosić Dobrą Nowinę i pomagać dzieciom z Domów Dziecka czy Zakładów Poprawczych.

Właśnie ukazał się premierowy singiel z debiutanckiego albumu FRS, który "Niedziela" objęła swoim patronatem medialnym.
CZYTAJ DALEJ

Sierpniowe zmiany personalne w Archidiecezji Krakowskiej 2026

2026-08-27 15:14

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

diecezja.pl

Publikujemy listę sierpniowych zmian personalnych księży Archidiecezji Krakowskiej.

Ks. kan. Roman Ciupaka – przyjęcie zrzeczenia się urzędu proboszcza parafii pw. św. Marii Magdaleny w Krakowie-Witkowicach i udzielenie zgody na urlop sabatyczny od obowiązków duszpasterskich spełnianych w Archidiecezji Krakowskiej z zamieszkaniem w parafii pw. Matki Bożej Anielskiej w Nowym Targu-Kowańcu.
CZYTAJ DALEJ

Jest wyrok w głośnej sprawie pobicia zakonnicy w Jerozolimie. Czy sprawca trafi do więzienia?

Sąd w Jerozolimie uniewinnił mężczyznę, który w kwietniu na Starym Mieście zaatakował katolicką zakonnicę. Sędzia uznał, że mężczyzna cierpi na zaburzenia psychiczne. Mężczyzna był sądzony pod zarzutem napaści motywowanej nienawiścią religijną.

Sędzia stwierdził, że są dowody na to, iż 36-letni napastnik na stałe mieszkający w żydowskim osiedlu na Zachodnim Brzegu dopuścił się zarzucanego mu czynu, ale znajdował się wówczas w stanie niepoczytalności, co potwierdziła ekspertyza medyczna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję