24 sierpnia 1939 r. Pius XII zwrócił się za pośrednictwem swej papieskiej rozgłośni „do rządzących i narodów, w obliczu rychłego zagrożenia wojną”. W godzinie „straszliwych rozstrzygnięć”, ponowił apel o pokój, pragnąc zanieść światu głos Chrystusa „w przełomowej chwili, w której jedynie Jego słowo może zapanować nad całym zgiełkiem świata”.
Potrzeba lojalnego porozumienia rządzących i pogody ducha w narodach
Wobec nieuchronności „straszliwego wiru wojny”, papież skierował wówczas podwójny, ojcowski apel: do rządzących o odłożenie na bok oskarżeń, gróźb oraz przyczyn wzajemnej nieufności i próbę osiągnięcia wspólnego i lojalnego porozumienia – które jest jedynym rozwiązaniem. Zaś do narodów o orędowanie za tymi pokojowymi próbami w spokoju i pogodzie ducha.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
To siłą rozumu, a nie oręża, toruje sobie drogę Sprawiedliwość. Zaś imperia, które nie są oparte na Sprawiedliwości, nie są błogosławione przez Boga. Polityka wyzwolona spod moralności zdradza tych, którzy takiej właśnie polityki pragną
– mówił.
Błaganie „przez krew Chrystusa”
Niczego nie traci się przez pokój, wszystko może zostać stracone przez wojnę
– te papieskie słowa zapisały się w historii i od dziesięcioleci pozostają aktualne w kontekście kolejnych wybuchających na świecie konfliktów.
Pius XII przypomniał, że prawdziwą wielkość osiąga się poprzez stłumienie namiętności i oszczędzenie rozlewu krwi oraz obrócenia państw w ruiny. Tych, którzy są potężni przestrzegał przed słabością, do której prowadzą niesprawiedliwe czyny. Mających władzę – przed tym, by potęga, jaką dysponują nie stała się narzędziem zniszczenia, ale chroniła narody.
Błagamy ich przez krew Chrystusa, którego zwycięską nad światem siłą była łagodność w życiu i w śmierci
Reklama
– wołał papież, w imieniu wszystkich, pragnących sprawiedliwości, w imieniu cierpiących, w imieniu członków rodzin i młodzieży, niepewnej swej przyszłości.
Europa dziełem wiary i chrześcijańskiego geniuszu
Papież przypomniał o zjednoczonej z jego wołaniem dawnej Europie, „która była dziełem wiary i chrześcijańskiego geniuszu” i ludzkości, która „oczekuje sprawiedliwości, chleba, wolności, a nie żelaza, które zabija i niszczy”.
Podkreślając, że ludzkie wysiłki są bezowocne bez Bożej pomocy, wezwał wszystkich do żarliwej modlitwy do Boga,
aby Jego łaska obficie zstąpiła na ten wstrząsany niepokojem świat, uśmierzyła gniewy, pojednała serca i sprawiła, aby zajaśniał świt pogodniejszej przyszłości.
Intencja, która także dziś pozostaje niezwykle aktualna.
