Reklama

Pod ojcowskim okiem św. Jana Pawła II

2016-10-19 08:56

Z o. dr. Krzysztofem Wieliczką OSPPE rozmawiał Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 43/2016, str. 12-14

Zdjęcia: s. Julia Knurek
Rzymski Dom Polski przy Via Cassia 1200 jest szeroko otwarty szczególnie dla wszystkich Polaków

Z o. dr. Krzysztofem Wieliczko OSPPE – administratorem Fundacji Jana Pawła II – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Jan Paweł II w sposób szczególny świętował trzecią rocznicę swojego wyboru na Stolicę Piotrową i powołał do życia fundację, która nosi jego imię. Działa ona od 16 października 1981 r. na polu religijnym, ale również kulturalno-naukowym. Papież w swej dalekowzroczności dostrzegał potrzebę kształcenia inteligencji katolickiej w krajach bloku sowieckiego, czemu miały służyć stypendia naukowe dla studentów z Europy Wschodniej – do dzisiaj z pomocy tej skorzystało ok. 1000 osób. Fundacja zajmuje się również opieką nad pielgrzymami w Rzymie, dla których udostępniony jest Dom Polski przy Via Cassia. Ale chyba największym osiągnięciem fundacji jest zgromadzenie olbrzymiej dokumentacji dotyczącej pontyfikatu Jana Pawła II oraz popularyzowanie na całym świecie papieskiego nauczania – służą temu również działające w 18 krajach koła i towarzystwa przyjaciół fundacji. Z okazji 35-lecia Fundacji Jana Pawła II przeprowadziłem rozmowę z jej administratorem – o. dr. Krzysztofem Wieliczko OSPPE.
W. R.

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Dokładnie 3 lata po wyborze na Stolicę Piotrową, 16 października 1981 r., Jan Paweł II powołał do życia fundację, która nosi jego imię. Jaki był cel jej powołania?

O. DR KRZYSZTOF WIELICZKO OSPPE: – Fundacja Jana Pawła II jest organizacją kościelną, non profit, która stawia sobie za cel popieranie i realizację inicjatyw o charakterze edukacyjnym, naukowym, kulturalnym, religijnym i charytatywnym, związanych z pontyfikatem Ojca Świętego Jana Pawła II. Głównymi celami fundacji są:
• zachowanie i rozwój duchowego dziedzictwa Jana Pawła II i kultury chrześcijańskiej;
• pomoc edukacyjna i stypendialna dla młodzieży z Europy Środkowo-Wschodniej i Azji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie;
• dokumentacja i studium pontyfikatu oraz upowszechnianie nauczania Jana Pawła II;
• opieka nad pielgrzymami w Rzymie – zwłaszcza z Polski i Europy Wschodniej.

– Gdzie znajduje się siedziba fundacji i jak jest ona zorganizowana?

– Oficjalna siedziba fundacji mieści się w Watykanie, jednak ze względu na charakter swej działalności jest ona zlokalizowana w kilku miejscach. I tak sekretariat administracyjny ma swoją siedzibę w Rzymie przy Via di Porta Angelica 63, Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II, a także Dom Polski dla pielgrzymów – przy Via Cassia 1200, natomiast dom fundacji dla stypendystów znajduje się w Lublinie przy ul. Bocznej Lubomelskiej 2. Każde z tych miejsc, chociaż spełnia różne funkcje, służy celom fundacji.

– Szczególną rolę w działalności fundacji odgrywa Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II. Co udało się zgromadzić w tym miejscu?

– Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II zajmuje się zabezpieczaniem dokumentów dotyczących pontyfikatu Jana Pawła II i dba o przekazywanie jego dziedzictwa przyszłym pokoleniom. Zgromadzona dokumentacja stanowi bogaty materiał do prowadzenia badań naukowych, których owocami są publikacje, sympozja, wystawy, a także artykuły popularyzujące myśl i dzieło Jana Pawła II. Biblioteka ośrodka liczy ok. 30 tys. woluminów; udostępnione są one do badań nad nauczaniem Jana Pawła II, większość z nich jest już zdygitalizowana.

– Na czym polega program stypendialny dla studentów z Europy Wschodniej i jakie są jego rezultaty?

– Fundacja Jana Pawła II przez pomoc stypendialną dla studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie bierze udział w kształceniu przyszłych elit intelektualnych krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Azji. Program stypendialny istnieje od 1990 r. W ciągu 26 lat działalności stypendialnej z pomocy Fundacji Jana Pawła II skorzystało ok. 1000 osób. Stypendyści pochodzili z: Białorusi, Bułgarii, Chin, Czech, Estonii, Gruzji, Kazachstanu, Litwy, Łotwy, Mołdawii, Rosji, Rumunii, Słowacji, Turkmenistanu, Ukrainy, Uzbekistanu i Węgier. Najliczniejszą grupę stypendystów stanowili kandydaci z Ukrainy, Białorusi i Litwy – do czasu włączenia tego kraju w struktury Unii Europejskiej. Na dzień dzisiejszy spośród naszych stypendystów mamy 3 profesorów, 76 doktorów, 88 osób z licencjatem i 522 magistrów.
Większość absolwentów fundacji wraca do swoich krajów rodzinnych i pracuje w różnych instytucjach państwowych i kościelnych. Wykładają na uniwersytetach państwowych i katolickich, w seminariach duchownych, katechizują w szkołach. Uczą języka polskiego, są tłumaczami w różnych firmach. Pracują w ambasadach, konsulatach, poradniach rodzinnych, prowadzą kursy przedmałżeńskie, są dziennikarzami w redakcjach czasopism religijnych i świeckich. Prowadzą własną działalność gospodarczą. Dwóch absolwentów fundacji otrzymało godności biskupie i pracują obecnie na Białorusi.
W bieżącym roku Fundacja Jana Pawła II obejmie opieką finansową i wychowawczą 145 stypendystów. Na pierwszy rok zostało przyjętych 36 osób (25 na studia magisterskie i 11 na studia doktoranckie). Połowa kandydatów pochodzi z Ukrainy, zaś pozostali – z Białorusi, Uzbekistanu i Indonezji.
Stypendystom w Lublinie oferujemy zamieszkanie w domu fundacji. Dom w Lublinie spełnia wiele funkcji, mieszka w nim obecnie 100 studentów. Jest on miejscem pracy duszpasterskiej prowadzonej wśród stypendystów. W domowej kaplicy pw. Świętych Cyryla i Metodego oraz św. Jana Pawła II stypendyści spotykają się na Eucharystii i różnych nabożeństwach, uczestniczą w cotygodniowej katechezie, gromadzą się na wspólnym przeżywaniu świąt. Dom w Lublinie to także miejsce spotkań stypendystów z poszczególnych państw, odprawiane są dla nich Msze św. w ich ojczystych językach. W domu fundacji co tydzień spotykają się studenci w grupach: Krąg biblijny i Katechezy papieskie. Przez jednego z naszych stypendystów prowadzony jest chór fundacji, który wielokrotnie w ciągu roku ubogaca liturgię. Coroczne rekolekcje są jeszcze jedną okazją, by nie tylko formować swój intelekt, ale też nie zaniedbać ducha. W ramach szeroko rozumianego duszpasterstwa należy wymienić organizację pielgrzymki do Rzymu, co kilka lat, turnieje piłki nożnej, wyjazdy na ogniska i majówki.

– W jaki sposób pomagacie pielgrzymom w Rzymie?

– Dom Polski Jana Pawła II przy Via Cassia zawsze się starał – i wciąż się stara – realizować postawione przed nim cele. Otwiera na oścież swoje drzwi dla przybywających tu pielgrzymów. Nie tylko zapewnia im dach nad głową i pokarm dla ciała, ale przede wszystkim troszczy się o wymiar duchowy pielgrzymowania. W kaplicy Domu Polskiego codziennie jest sprawowana Msza św. z homilią, jest okazja do spowiedzi, a wieczorem nabożeństwo eucharystyczne i Apel Jasnogórski. W tej wspólnej modlitwie wspominani są fundacyjni dobroczyńcy, żywi i zmarli. Wśród nich na pierwszym miejscu jest św. Jan Paweł II, o którym w tym domu mówią również bogate zbiory muzeum, a w szczególności relikwie jego krwi, które ze czcią przechowywane są w kaplicy. Muzeum fundacji obejmuje dary, które pielgrzymi ofiarowali Janowi Pawłowi II.

– Z jakimi instytucjami współpracuje fundacja, aby lepiej realizować swój główny cel zachowania dziedzictwa pontyfikatu Jana Pawła II?

– Ponieważ zakres działalności fundacji jest dość szeroki, wymaga to współpracy z różnymi instytucjami – zarówno świeckimi, jak i kościelnymi, głównie uniwersytetami, ambasadami, fundacjami. Ostatnio udało nam się zrealizować wspólnie z Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach kilka projektów i liczymy, że ta współpraca będzie się nadal owocnie rozwijać.

– Kto wspiera fundację finansowo?

– Funkcjonowanie fundacji jest możliwe dzięki hojności dobroczyńców z całego świata. Wielu z nich jest członkami kół i towarzystw przyjaciół fundacji.

– Czym są koła i towarzystwa przyjaciół fundacji?

– Obecnie jest 48 kół i towarzystw, które działają na 4 kontynentach w 18 krajach (Anglia, Belgia, Dania, Niemcy, Szwajcaria, Irlandia, Hiszpania, Szwecja, Francja, Polska, Kanada, Stany Zjednoczone, Meksyk, Wenezuela, Indonezja, Singapur, Arabia Saudyjska, Australia). Działalność kół i towarzystw nie ogranicza się tylko do zbiórki funduszy na rzecz fundacji, ale nade wszystko skupia się na rozpowszechnianiu nauczania Jana Pawła II w lokalnych środowiskach. Organizowane są międzynarodowe konferencje, sympozja, odczyty, koncerty, wystawy poświęcone osobie i nauczaniu Jana Pawła II.
Kluczowym aspektem działalności kół i towarzystw są cykliczne spotkania modlitewne, często poprzedzone Mszą św. i adoracją Najświętszego Sakramentu, a także rekolekcje, katechezy czy nawet piesze pielgrzymki do miejsc kultu maryjnego. Rozpowszechnione są wśród członków fundacji koła Żywego Różańca. Wielu z nich uczestniczyło w ŚDM w Krakowie, nie tylko jako pielgrzymi, ale także jako wolontariusze. Większość z kół przyjaciół fundacji zaangażowana jest w działalność na rzecz ubogich i bezdomnych. Młodzież kół fundacji w Dżakarcie czy w Nowym Jorku organizuje posiłki dla ubogich, natomiast członkowie koła fundacji w Meksyku wspierają sierociniec dla dzieci z ciężkimi wrodzonymi wadami.

– Jak fundacja chce uczcić 35-lecie swojego powstania?

– Każdy jubileusz jest okazją do podsumowań, zazwyczaj podaje się wtedy statystyki, organizuje konferencje. My jednak pragniemy, żeby jubileusz fundacji był świętem ludzi, wszystkich osób zaangażowanych w jej działalność. Ludzi dobrej woli, którzy tak pięknie pracują na rzecz Fundacji Jana Pawła II i szerzą jej cele w swych lokalnych społecznościach. Dlatego też program przewidziany jest tak, aby był to czas na spotkanie jako jedna wielka rodzina. Spotkanie na wspólnej modlitwie, rozmowie, radość bycia razem.
Uroczystości jubileuszowe mają miejsce w Rzymie i na Watykanie w dniach 22-24 października br. Głównym punktem jest uroczysta Msza św. w Bazylice św. Piotra. Przewidziane są także koncert, sympozjum, poświęcenie Złotej Księgi Jubileuszowej oraz spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem na prywatnej audiencji.

Tagi:
Jan Paweł II

Dziennikarka Jana Pawła II

2019-10-16 12:28

Z Valentiną Alazraki, znaną watykanistką, rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 28-31

Dlaczego tak ważna jest pamięć o Janie Pawle II? Na ile jego pontyfikat odmienił Kościół i dlaczego jego krytycy nie mają racji?

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Valentina Alazraki

Włodzimierz Rędzioch: – Zaczęłaś swoją karierę watykanistki w roku, który przeszedł do historii jako „rok trzech papieży”...

Valentina Alazraki: – Śmierć Pawła VI sprawiła, że zostałam w Rzymie. Później był jego pogrzeb, po nim pierwsze konklawe, wybór Jana Pawła I i jego nagła śmierć, a następnie, w październiku, drugie konklawe. I tak stałam się świadkiem wyboru kard. Karola Wojtyły. Moi szefowie z meksykańskiej telewizji natychmiast się zorientowali, że jest to rewolucyjne wydarzenie, dlatego poprosili mnie, abym została w Rzymie. Tym bardziej że wkrótce Jan Paweł II ogłosił swoją pierwszą podróż poza granice Włoch – do mojego kraju, do Meksyku. Los zatem chciał, bym pozostała w Rzymie...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mamy papieża! – 41. rocznica wyboru kard. Wojtyły

2018-10-15 11:20

Tomasz Królak / Warszawa (KAI)

16 października mija 41. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. Publikujemy garść faktów, wspomnień, opinii i ciekawostek dotyczących pamiętnego konklawe.

Bardzo znamiennie, z perspektywy przyszłych wydarzeń, brzmią słowa jakie kard. Wojtyła wypowiedział 11 października 1978 w bazylice Mariackiej, podczas Mszy św. intencji zmarłego papieża, Jana Pawła I: „Mężowie stanu, głowy państw mówią o tym, że zapoczątkował nowy styl pasterzowania na Stolicy Apostolskiej. Styl pełen ogromnej prostoty, pełen ogromnej skromności, pełen olbrzymiego poszanowania dla człowieka”.

15 sierpnia 1963 r. podczas uroczystości koronacji przez prymasa Wyszyńskiego figury Matki Bożej Ludźmierskiej miał miejsce znamienny – z perspektywy późniejszych wydarzeń – epizod. Kardynał Wojtyła uchwycił berło, jakie podczas procesji w pewnym momencie wypadło z ręki Madonny. "Karolu, Maryja dzieli się z Tobą władzą" – powiedział do bp. Wojtyły stojący obok jego kolega, ks. Franciszek Macharski.

Niektórzy bliscy znajomi kard. Wojtyły uważają, że jego niezwykłe zachowanie w dniach poprzedzających konklawe (w tym szczególne skupienie i małomówność) mogło wskazywać, że przeczuwał on to, co się ostatecznie wydarzyło. Kiedy rankiem 29 września 1978 r. metropolita krakowski dowiedział się o niespodziewanej śmierci Jana Pawła I, głęboko wstrząśnięty powiedział: “Niezbadane są wyroki Boże, chylimy przed nimi głowę”.

Ostatnią noc przed wyjazdem na pogrzeb Jana Pawła I i konklawe, przyszły papież spędził w domu gościnnym sióstr urszulanek na warszawskim Powiślu. W tym samym domu od lat mieszkał wybitny historyk filozofii Stefan Swieżawski, od lat przyjaciel Karola Wojtyły. "Był bardzo milczący. Pożegnaliśmy się właściwie bez słowa. Widziałem, że nie chce nic mówić. A on już wiedział..."

Przed konklawe, które wybrało go na papieża kard. Wojtyła mieszkał w Papieskim Kolegium Polskim przy Piazza Remuria. Wczesnym rankiem, 14 października 1978 r. w kaplicy Kolegium odprawił Mszę św. Po południu odjechał na konklawe samochodem prowadzonym przez brata Mariana Markiewicza ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego. Wysłużone już wówczas auto kupił po latach amerykański aktor Jon Voight, odtwórca roli papieża w amerykańskim filmie "Jan Paweł II" (USA, 2005).

Bezpośrednim poprzednikiem Jana Pawła II na Stolicy Piotrowej był kard. Albino Luciani, który przybrał imię Jana Pawła I. Zmarł na atak serca 28 września 1978 r. po 33 dniach pontyfikatu. Wedle niepotwierdzonych doniesień, papież zmarł we śnie trzymając w dłoni słynne dzieło Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”.

Kard. Wojtyła niemal „na styk” zdążył na konklawe, które wybrało go na papieża. 14 października metropolita krakowski wybrał po południu do rzymskiej kliniki Gemelli, by odwiedzić chorego przyjaciela, biskupa Deskura. Do Kaplicy Sykstyńskiej wszedł ostatni a trzeba wiedzieć, że po zamknięciu wrót Kaplicy do środka nie wpuszcza się nikogo, nawet kardynałów....

Kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża w poniedziałek, 16 października 1978 r., w drugim dniu konklawe. Biały dym zwiastujący dokonanie wyboru pojawił się nad Kaplicą Sykstyńską o godz. 18.18. Metropolita krakowski stał się 262. następcą św. Piotra. Ostatnia notatka w prowadzonej przez metropolitę krakowskiego ‘Księdze czynności biskupich’, przesłanej później do Krakowa, brzmi: „Około godz. 17.15 – Jan Paweł II”.

Podczas konklawe, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński szepnął kardynałowi Wojtyle: “Jeśli wybiorą, proszę nie odmawiać...”.

Znamienne reminiscencje z konklawe zamieścił papież w swoim testamencie: „Kiedy w dniu 16. października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: ‘zadaniem nowego papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie’. Nie wiem, czy przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. ‘Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję’” – zwykł był powtarzać Prymas Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.

Kolegium Kardynalskie, które dokonało wyboru liczyło 111 purpuratów. Spośród kardynałów elektorów tylko 18 było młodszych od kard. Wojtyły. Został on najmłodszym z papieży, jakich wybrano od półtora wieku. Zgodnie z kościelną normą określoną przez papieża Pawła VI, w konklawe nie brali udziału kardynałowie powyżej 80. roku życia.

Jan Paweł II był pierwszym od 455 lat papieżem nie-Włochem (od czasu pontyfikatu Hadriana VI, który był Holendrem i pełnił najwyższy urząd w Kościele w latach 1522-23), najprawdopodobniej pierwszym w dziejach papieżem-Słowianinem i pierwszym w historii Kościoła papieżem, który przybranym imieniem powołuje się aż na trzech swoich bezpośrednich poprzedników (Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła I).

Pełne, oficjalne i uroczyste określenie urzędu, na jaki wybrano kard. Wojtyłę brzmi: “Jego Świątobliwość Ojciec Święty Jan Paweł II, Biskup Rzymski, Namiestnik Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Następca Księcia Apostołów, Najwyższy Kapłan Kościoła Katolickiego, Patriarcha Zachodu, Prymas Italii, Arcybiskup i Metropolita Rzymskiej Prowincji Kościelnej, Suwerenny Władca Państwa Watykańskiego, przedtem Arcybiskup i Metropolita Krakowski Karol Kardynał Wojtyła”.

Obrady są absolutnie tajne, zaś kardynałów obowiązuje tajemnica, niemniej wedle miarodajnych opinii metropolita krakowski został wybrany w ósmym głosowaniu, przytłaczającą większością 99 głosów (spośród 111 wszystkich uczestników konklawe).

Chociaż kardynał Wojtyła zyskiwał od czasu udziału w obradach coraz większe uznanie wśród hierarchów z całego świata, to nie był wymieniany przez media w gronie papabili a więc purpuratów, których wybór na papieża jest wielce prawdopodobny. Wynik konklawe był absolutną światową sensacją.

Postać papieża z Polski stała się przez szereg dni po konklawe kluczowym temat światowych mediów, które nie kryły zafascynowania jego osobą. Zwracano uwagę na jego horyzonty intelektualne, wszechstronność zainteresowań, bogactwo doświadczeń duszpasterskich; podkreślano, że zna biegle sześć języków, lubi spływy kajakowe, uprawia narciarstwo a do tego jest poetą...

Gdy uczestnicy konklawe zostali zapoznani z wynikami rozstrzygającego głosowania, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Villot, zadał metropolicie Krakowa przewidziane rytuałem pytanie: “Czy przyjmujesz dokonany przed chwilą kanonicznie wybór twojej osoby na Najwyższego Kapłana?” Wyraźnie wzruszony kard. Wojtyła odpowiedział: „W duchu posłuszeństwa wobec Chrystusa, mojego Odkupiciela i Pana, w duchu zawierzenia wobec jego Matki – przyjmuję”.

Zgodnie ze zwyczajem, tuż po wyborze nowy papież przyjmuje od kardynałów elektorów ślubowanie posłuszeństwa. Jak poinformowali świadkowie tego wydarzenia, Jan Paweł II dokonał w tej ceremonii znamiennej modyfikacji, którą biorąc pod uwagę styl całego pontyfikatu, można określić jako wręcz symboliczną: w przeciwieństwie do poprzedników odebrał ten hołd w pozycji stojącej a nie siedząc na tronie.

Jednym z hierarchów, który podczas przerw w kolejnych sesjach konklawe, optował na rzecz wyboru metropolity krakowskiego był ówczesny arcybiskup Wiednia i przyjaciel metropolity krakowskiego, kard. Franz König. Wielce znamienną rozmowę odbył on z kard. Wyszyńskim, któremu zasugerował, że Polska ma odpowiedniego kandydata. “Co? Miałbym opuścić Warszawę i pozostać w Rzymie? To byłby triumf komunistów!” – odparł na to Prymas. Kard. König doprecyzował więc, kogo miał na myśli...

Niezwykłą adnotację zawiera księga metrykalna parafii Karola Wojtyły w Wadowicach. Nazajutrz po konklawe z 16 października 1978, pod kolejnymi adnotacjami – o chrzcie, bierzmowaniu, święceniach, sakrze biskupiej, kreowaniu kardynałem – ksiądz proboszcz Edward Zacher, w obecności dziennikarzy z całego świata, wypisał wiecznym piórem: “Die 16 X 1978, in Summum Pontificem electus, et imposuit sibi nomen: Joannes Paulus PP”...

Postać nowego papieża wzbudzała medialną gorączkę na całym świecie, zaś osoby, które znały kard. Wojtyłę udzielały nieskończonej liczby wywiadów. Tuż po konklawe ciekawą charakterystykę metropolity krakowskiego przedstawił włoskiemu radiu sekretarz Episkopatu Polski bp Bronisław Dąbrowski: “Żyje bardzo ubogo. Gdybyście widzieli, jak mieszka w Krakowie, gdzie jest wielki pałac, a on zajmuje mały pokoiczek, nic więcej... To człowiek pracy. Śpi mało, pracuje wiele (...) Mogę powiedzieć, że jest ludzki, że to człowiek święty, bardzo dobry, otwarty dla wszystkich”.

Wśród wielu zadziwiających faktów dotyczących Karola Wojtyły, jakie u kresu pontyfikatu zebrał szwajcarski dziennik „Tribune de Geneve” podano i ten, że metropolita krakowski przybył na konklawe mając ze sobą wyjątkowo skromne kieszonkowe, stanowiące odpowiednik 125 franków szwajcarskich.

Dla bloku państw komunistycznych, na czele z ZSRR wybór polskiego kardynała na papieża był potężnym ciosem. Ciężki szok przeżywało kierownictwo PZPR, które tuż po wyborze zwołało specjalną naradę. Jej klimat opisywał jeden z jej funkcjonariuszy: “Konsternacja widoczna. Olszewski wylewa na jasne spodnie filiżankę czarnej kawy. Westchnienia. Ciężkie. Czyrek ładuje się z tezą (...) – ‘ostatecznie lepszy Wojtyła jako Papież tam, niż jako Prymas tu’. Teza jest chwytliwa. Trafia do przekonania. Ulga”.

Oficjalna reakcja władz na wybór kard. Wojtyły na Papieża była utrzymana w tonie radości i satysfakcji. Niekiedy starania aby robić “dobrą minę do złej gry” przynosiły efekt humorystyczny. W telegramie wystosowanym przez władze PRL nazajutrz po zakończeniu konklawe napisano m.in.: “Na tronie papieskim po raz pierwszy w dziejach jest syn polskiego narodu, budującego w jedności i współdziałaniu wszystkich obywateli wielkość i pomyślność swej socjalistycznej ojczyzny...”

Wybór hierarchy “zza żelaznej kurtyny” wywołał radość i wzbudził wiele nadziei. Vaclav Havel, wówczas słynny dysydent i dramaturg (później prezydent Czechosłowacji a następnie Republiki Czeskiej) siedział z przyjaciółmi w swoim górskim domku. “Kiedy usłyszeliśmy tę wiadomość, zaczęliśmy wiwatować i krzyczeć z radości do późnego wieczora. Instynktownie czuliśmy, że jest to olbrzymie wsparcie dla wszystkich ludzi kochających wolność a żyjących w świecie komunistycznym”.

Wielki pisarz rosyjski, wygnany z ojczyzny przez władze radzieckie, autor słynnego „Archipelagu Gułag”, Aleksander Sołżenicyn, tak skomentował decyzję konklawe z 16 października 1978 r.: „Wybór papieża Wojtyły to jedyna dobra rzecz, jaka wydarzyła się ludzkości dwudziestego wieku”.

Wietnamski arcybiskup van Thuan czwarty rok siedział w odosobnieniu skazany przez komunistyczne władze swojego kraju (w areszcie domowym i więzieniach spędził w sumie lat 13). Kilka lat wcześniej widział się kard. Wojtyłą w Rzymie. Ktoś potajemnie przekazał mu wieść o wyniku konklawe. “Bardzo się ucieszyłem, ponieważ w moim przekonaniu była to wielka łaska dla Kościoła”.

Pontyfikat Jana Pawła II od pierwszych dni pełen był zachowań, słów i gestów, które odmieniły oblicze papiestwa w oczach świata, przybliżając je do zwykłych ludzi. Już pierwszego dnia po wyborze Ojciec Święty zdecydował się na rzecz nie do pomyślenia przez poprzedników: opuścił mury Watykanu by udać się do szpitala Gemelli w odwiedziny do chorego przyjaciela, kard. Andrzeja Deskura.

Brytyjski „The Times” nazajutrz po konklawe z 16 października: „Wybór kardynała Wojtyły na papieża jest wydarzeniem o niezwykłym znaczeniu. Kardynałowie wyprawili Kościół w podróż, której koniec nie jest znany (...) Być może postąpili najmądrzej, jednak zaryzykowali wyzwolenie takich sił ludzkich, politycznych i religijnych, który nie będą w stanie kontrolować”.

Wybór papieża z Polski był niezwykłym wydarzeniem w dziejach świata, ale, jak się okazało, zapowiedzianym w poetyckim proroctwie innego Polaka. Juliusz Słowacki napisał w 1848 r.: „Pośród niesnasek Pan Bóg uderza/W ogromny dzwon,/Dla słowiańskiego oto papieża/Otworzył tron, (...)// Twarz jego słowem rozpromieniona,/Lampa dla sług,/Za nim rosnące pójdą plemiona/W światło, gdzie Bóg./Na jego pacierz i rozkazanie/Nie tylko lud -/Jeśli rozkaże, to słońce stanie,/Bo moc - to cud!

Proroctwo Juliusza Słowackiego o słowiańskim papieżu odczytano na Placu św. Piotra podczas koncertu jaki zorganizowano dokładnie w 20. rocznicę wyboru kard. Wojtyły. Wielotysięczny tłum pielgrzymów i turystów gorącym aplauzem przyjął słowa polskiego wieszcza odczytane po włosku przez jednego z aktorów. Kilka chwil później niemal dokładnie co do minuty w 20 lat po swoim wyborze, w oknie Pałacu Apostolskiego pojawił się Jan Paweł II. Pozdrowił krótko przybyłych, podziękował im za pamięć o rocznicy i pobłogosławił ich.

Według tak zwanego Proroctwa świętego Malachiasza przydomek papieża Wojtyły brzmi „De labore Solis” – Z trudu słońca. Tego rodzaju alegorycznymi czy poetyckimi określeniami w proroctwie tym określano kolejnych papieży. Tekst proroctwa św. Malachiasza (prymasa Irlandii) powstał w XII wieku.

Kiedy drugiego (i ostatniego) dnia konklawe dyskusje wśród kardynałów coraz wyraźniej wskazywały na możliwość wyboru metropolity krakowskiego, dawny rzymski znajomy ks. Wojtyły a wówczas już kardynał, o. Maksymilian de Fuerstenberg, pochylił się nad nim cytując słowa z Ewangelii św. Jana: „Dominus adest et vocat te” (Pan jest i woła cię).

Uczestnik konklawe, hiszpański kardynał Enrique y Tarancon, powiedział po wyborze kard. Wojtyły: „Nie szukaliśmy kandydata konserwatywnego ani postępowego, tylko ‘pewnego’ jeśli chodzi o kontynuowanie linii Soboru Watykańskiego II. Kryteria oceny nie miały charakteru ideologicznego. Poza tym Wojtyła był typem biskupa-duszpasterza, co miało zasadnicze znaczenie”.

Powracając po latach do czasów swojego wyboru na papieża, Jan Paweł II oceniał, że w ten sposób konklawe „jak gdyby zażądało świadectwa Kościoła, z którego ten kardynał przychodził – jakby go zażądało dla dobra Kościoła powszechnego. (...) Wybór Polaka nie mógł nie oznaczać jakiegoś przełomu. Świadczył o tym, że konklawe, idąc za wskazaniami Soboru, starało się odczytywać ‘znaki czasu’ i w ich świetle kształtować swoje decyzje”.

W homilii podczas Mszy z okazji 25. rocznicy pontyfikatu, 16 października 2003 r. Papież wyznał, że w momencie wyboru silne odczuł w swym sercu pytanie, jakie skierował Jezus do Piotra: „Miłujesz Mnie, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”(J 21, 15-16); i dodał: „Każdego dnia odbywa się w mym sercu ten dialog, a w duchu wpatruję się w to łaskawe spojrzenie zmartwychwstałego Chrystusa, które ośmiela, aby jak Piotr ze świadomości swej ludzkiej ułomności ze spokojem odpowiadał: ‘Panie, Ty wiesz... Ty wiesz, że Cię kocham, a potem podejmować zadania, jakie On sam przed nami stawia”.

Wybitny polski pisarz Andrzej Kijowski, który znał ks. Wojtyłę jeszcze z czasów jego pracy w kościele św. Floriana, tu po wyborze polskiego kardynała na papieża opublikował w miesięczniku “Więź” ciekawą “przepowiednię”: “Nie będzie cudzoziemcem ani w Rzymie, ani w świecie, ponieważ ma ten rodzaj inteligencji, która każdemu, kto się z nim zetknie, uświadamia jego inteligencję własną. Ma dar otwierania serc na tajemnie Boga i tajemnice człowieka. (...) uniwersalna mądrość tego papieża, jego talent identyfikacji z innymi, jego wewnętrzna wielość i jego wielkość rzucą blask na całą nadchodzącą epokę w historii Kościoła”.

*

Fragment książki "1001 rzeczy, które warto wiedzieć o Janie Pawle II", Wydawnictwo M, Kraków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weekend rodzinny z Jackiem Pulikowskim w Oławie

2019-10-16 21:45

Anna Majowicz

Jacek Pulikowski – autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, w nadchodzący weekend gościć będzie w Centrum Formacji, przy parafii pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie.

ekai.pl
Jacek Pulikowski

Plan wydarzenia:

Piątek, 18.10.2019 r.:

18.00 Eucharystia – ze słowem Jacka Pulikowskiego

19.00 – 20.30 Wykład dla kobiet: ,,Instrukcja obsługi mężczyzny”

Sobota, 19.10.2019 r.:

9.00 Eucharystia – ze słowem J.Pulikowskiego ,,Dojrzała miłość w dojrzałym wieku”

9.00 – 17.00 Warsztaty dla ojców ,,Ojcostwo a praca”

10.00 – 14.00 Warsztaty dla kobiet ,,Cenniejsza niż perły”

15.30 – 17.00 Wykład dla narzeczonych I małżonków ,,Rodzina. Najważniejsza firma na świecie”

18.00 Eucharystia – ze słowem J. Pulikowskiego ,, Odcinanie pępowiny”

19.00 – 20.30 Wykład dla mężczyzn: ,,Jak rozumieć kobietę? Czy niemożliwe jest możliwe?”

Niedziela, 20.10.2019 r.:

8.00 – 19.30 Eucharystie ze słowem J. Pulikowskiego ,,Relacje rodzinne – wyzwania na dzisiejsze czasy”

13.00 – 19.00 Rejonowy Dzień Wspólnoty (RDW) Ruchu Światło – Życie: ,,Moja wola I moja wolność”.

Więcej informacji i formularze zapisów na stronie Fundacji DlaRodziny: www.dlarodziny.eu

Serdecznie zapraszamy! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem