Reklama

Głos z Torunia

Tylko kochaj

2016-10-20 08:07

Niedziela toruńska 43/2016, str. 1

[ TEMATY ]

edytorial

Bieżący numer porusza wiele kwestii związanych z kultem Bożego Miłosierdzia. Do parafii na toruńskich Wrzosach wprowadzono relikwie bł. ks. Michała Sopoćki – spowiednika św. Faustyny i wykonawcy poleceń Jezusa. Ukazujemy miłosierdzie przełożone na działalność Caritas. Piszemy o włączeniu się Działdowa i wielu innych miejsc diecezji toruńskiej do akcji „Koronka do Bożego miłosierdzia na ulicach miast świata”. Relacjonujemy również kolejne spotkanie z cyklu „Odważ się na miłosierdzie”, którego tematem był uczynek krzywdy cierpliwie znosić.

Nie musimy spełniać uczynków miłosierdzia. Nic nie musimy, bo z wolną wolą stworzył nas Pan Bóg. Abp Ozorowski słusznie zauważa, że miłości nie uczy się przymusem, ale miłością, więc wskazaniem do czynienia miłosierdzia winno być nie to, czego chcę, czy co muszę, ale to, czego mi potrzeba. A wszystkim nam potrzeba miłości – zwłaszcza tym, którzy najbardziej ten fakt negują, jak choćby współczesnym tak zwanym wyzwolonym, skupionym na pędzie do pieniądza i wirtualnym świecie. Jeśli więc chcesz być kochany, to kochaj. Tylko tyle.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy dialog ocali świat?

2020-01-21 09:37

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

felieton

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Dialog winien się toczyć na wielu płaszczyznach, także w rodzinie. Jak rozmawiać, jak przekonywać najmłodszych, że poza internetem istnieje normalny świat? Co zrobić, gdy dziecka nie da się „odkleić” od komputera czy smartfona?

Naszą codzienność wypełniają słowa, rozmowy, dyskusje i debaty. Słowa to rozmowy w naszych domach czy w pracy, to włączone radio podczas jazdy samochodem, to wiadomości aktualizowane 24 godziny na dobę, to internetowe portale informacyjne, wreszcie to narzędzia marketingowe, analizy danych itd., itp.

Informacja staje się w dzisiejszych czasach wartościowym, a nawet kluczowym towarem.

Problem polega na tym, że coraz mniej dba się o jej treść. Przeważają monologi, narracje prowadzone w pierwszej osobie, w których egocentryczne „ja” jest najważniejsze, najmądrzejsze, niepodlegające dyskusji. Nastawieni na siebie i własne poglądy nie potrafimy nawet szczerze dialogować, zależy nam jedynie na obwieszczeniu światu swojej – jedynie słusznej – racji. Ileż razy widzieliśmy takie sytuacje w programach telewizyjnych, gdy wszyscy mówią naraz i nikogo nie chcą dopuścić do głosu. Ileż takiego mówienia symultanicznego jest w naszych domach. Ile razy mamy uczucie, że choć ze sobą rozmawiamy, to jakbyśmy się nawzajem nie słyszeli...

Czasy, w których przyszło nam żyć, bez wątpienia potrzebują dialogu, a on nie jest łatwy. Potrzebują ciszy, uważności i otwartości, szczególnie przy różnicy zdań. Czysta informacja jest tylko bazą – początkiem rozmowy, która szuka tego, co łączy, a nie tego, co dzieli.

Taki dialog winien się toczyć na wielu płaszczyznach. Moim zdaniem, najbardziej potrzebujemy tego w rozumieniu duchowym: w relacji Bóg – człowiek, byśmy umieli wypełniać wolę Bożą. Każde Boże natchnienie wymaga bowiem konkretnej odpowiedzi ze strony człowieka. Niewątpliwie w dzisiejszych czasach konieczny jest dialog także na płaszczyźnie religijnej. W tej kwestii najbardziej zapalnym miejscem jest spotkanie dwóch religii – chrześcijaństwa z islamem. Czy w ogóle możliwy jest dialog z muzułmanami? Zapytaliśmy o to fachowca – prof. Eugeniusza Sakowicza z UKSW. I otrzymaliśmy zaskakujące odpowiedzi (str. 16).

Dialogu potrzeba – i to koniecznie – na płaszczyźnie politycznej, społecznej i rodzinnej. Zwłaszcza ten ostatni obszar przysparza sporo kłopotu rodzicom. Co zrobić, gdy dziecka nie da się „odkleić” od komputera czy smartfona? Kłopot z tym ma większość polskich rodzin, prawda? Jak rozmawiać, jak przekonywać najmłodszych, że poza internetem istnieje normalny świat? Wreszcie skąd dorośli mają wiedzieć, jakie treści czytają i oglądają ich dzieci? Postaramy się pomóc. Nasz ekspert przeprowadzi rodziców przez niezrozumiały dla wielu gąszcz internetowych terminów, by mogli zablokować najmłodszym dostęp do złych treści (str. 52).

Nie umknęło naszej uwadze, że 24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona ludzi mediów. A zwykło się mawiać, że to głównie dziennikarze, ludzie pracujący słowem, tworzący informację, są za jakość tego słowa w szczególny sposób odpowiedzialni (str. 14). Ale nie tylko, nie usprawiedliwiajmy się zbyt łatwo. Tak naprawdę rzeczywistość wokół nas, wzajemne relacje tworzy rozmowa, czyli dialog – umiejętność słuchania i spokojnego wypowiadania swoich racji. I za te szeroko rozumiane dialogi – międzyludzkie, międzyreligijne, międzynarodowe – jesteśmy wszyscy odpowiedzialni.

CZYTAJ DALEJ

Karmelici z Solca wydali oświadczenie ws. Komunii św. dla Szymona Hołowni

2020-01-16 13:55

[ TEMATY ]

Komunia

karmelici

komunia święta

Andrzej Niedźwiecki

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca – podkreśla o. Piotr Ziewiec OCD, administrator parafii na warszawskim Solcu, w opublikowanym dzisiaj oświadczeniu.

Publikujemy treść oświadczenia:

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca. Odpowiedzialny za zamieszanie został upomniany i pouczony o zasadach udzielania Komunii w Kościele katolickim.

O. Piotr Ziewiec OCD

Administrator parafii Trójcy Świętej

Oświadczenie odnosi się do sytuacji opisanej w mediach społecznościach przez Szymona Hołownię. „Wieczorna Msza w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu, przychodzę tu często. Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym. (...) Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy. Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita) grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku – napisał dziennikarz i publicysta, który ogłosił start w wyborach prezydenckich.

Karmelita, zapytany o powód takiego zachowania, według Hołowni, stwierdził, że „nie pozwala mu na to sumienie, przez względu na poglądy, które głosi”. Jak podkreślił dziennikarz, całe zajście obserwowali zgromadzeni w kościele wierni.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Kościoły wspominają Auschwitz i własną „historię winy”

2020-01-25 14:53

[ TEMATY ]

Niemcy

Auschwitz

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Dwa największe Kościoły w Niemczech – katolicki i ewangelicki – w 75. rocznicę wyzwolenia Auschwitz wspomniały ofiary tego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego, a także „historię winy Kościołów”. Przewodniczący Rady Kościołów Ewangelickich w Niemczech (ZdK), Heinrich Bedford-Strohm oraz Konferencji Biskupów Niemieckich, kard. Reinhard Marx zaapelowali jednocześnie do polityków oraz społeczeństwa o zdecydowaną walkę z antysemityzmem.

Nazwa Auschwitz stała się symbolem „systematycznych masowych morderstw”, głosi wspólny list, a jego autorzy podkreślają: „Pamięć o zamordowaniu milionów ludzi w Auschwitz do dziś przepełnia nas głębokim smutkiem”. Ta rocznica przypomina także o „pokonaniu systemu politycznego, pozbawionego szacunku dla życia i godności człowieka , systemu, który wyniszczenie całych grup ludności ogłosił jako swój program i systematycznie to organizował”.

Kard. Marx i Bedford-Strohm stwierdzili: „Chylimy czoła przed wszystkimi ofiarami”. Przyznali, że gdyby ta pamięć była im obojętna, byłoby to „zdradą wobec skrzywdzonych i zamordowanych ludzi, a jednocześnie zdradą wobec wartości ludzkiej cywilizacji”. Do polityków i całego społeczeństwa zaapelowali o występowanie przeciwko przejawom nienawiści wobec Żydów. "Jako przedstawiciele Kościołów powtarzamy: nasi żydowscy bracia i siostry mogą być przekonani, że chrześcijanie są po ich stronie zawsze, gdy ktoś będzie ich znieważał, zastraszał czy atakował” - czytamy w liście.

Obaj zwierzchnicy podkreślili, że Kościołom nie wolno pomijać milczeniem faktu, iż „wielu chrześcijan kolaborowało z reżimem narodowo-socjalistycznym, milczało gdy mordowano Żydów, a nawet udzielało wsparcia”. Osoby odpowiedzialne i przedstawiciele Kościołów często „odwracali się plecami do ofiar”. Do tej „historii winy” Kościoły w Niemczech muszą się przyznać.

"Antyjudaizm, odrzucenie Żydów z powodów religijnych, przez wieki cechowało kulturę europejską", głosi oświadczenie podpisane przez zwierzchników Kościoła katolickiego i ewangelickiego w Niemczech i stwierdza, że „zakorzeniona głęboko również w Kościele nienawiść do Żydów w dawnych czasach stanowi pożywkę dla współczesnej nienawiści do nich. Kościoły muszą sobie poradzić także i z tym dziedzictwem winy” .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję