Reklama

Edukacja

40-lecie Szkoły Muzycznej w Lubaczowie

Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im. Krzysztofa Komedy w Lubaczowie świętowała jubileusz 40-lecia swego istnienia. Aula koncertowa wypełniła się gośćmi, nauczycielami, absolwentami, uczniami, którzy obejrzeli i wysłuchali przygotowanej z poczuciem humoru multimedialnej prezentacji historii szkoły

Niedziela zamojsko-lubaczowska 44/2016, str. 7-8

[ TEMATY ]

szkoła

jubileusz

Archiwum autora

Odznaczeni nauczyciele

Początek Szkoły Muzycznej w Lubaczowie stanowiła Filia Państwowej Szkoły Muzycznej w Jarosławiu, powołana 3 listopada 1973 r., której gościny udzieliły Szkoły Podstawowe nr 1 i 2 oraz Miejski Dom Kultury, ponieważ trwały prace remontowe budynku po byłej szkole podstawowej w Rynku. Gdy remont się zakończył, Minister Kultury i Sztuki 1 września 1976 r. powołał Państwową Szkołę Muzyczną I stopnia w Lubaczowie. Stanowisko dyrektora objął Józef Czajkowski, nauczyciel klasy fortepianu. To jemu i od 1999 r. jego synowi Radosławowi, który został dyrektorem, szkoła zawdzięcza swój rozwój i sukcesy. 24 listopada 2000 r. decyzją Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego szkoła otrzymała imię wybitnego muzyka jazzowego Krzysztofa Komedy.

Jubileuszowe obchody

Uroczystość zorganizowana w przededniu Dnia Edukacji Narodowej była okazją do gratulacji i podziękowań. Uczynił to wicepremier Rządu RP, minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotr Gliński, który w liście odczytanym przez głównego wizytatora Centrum Edukacji Artystycznej Krzysztofa Szczepaniaka, napisał: „Jubileusz 40-lecia Szkoły Muzycznej im. Krzysztofa Komedy w Lubaczowie jest wspaniałą okazją, by cieszyć się z sukcesów dydaktycznych i artystycznych uczniów, a także kilku pokoleń absolwentów, którzy tutaj poznawali piękno sztuki.

Szkoła w Lubaczowie to prężnie działająca placówka, która jest organizatorem cieszących się dużym uznaniem imprez artystycznych. Rodzice chętnie posyłają tu swoje dzieci, co jest wyrazem najwyższego uznania. Sukcesy szkoły to niewątpliwie efekt pracy wspaniałych pedagogów, którzy rozumieją potrzebę dobrego i mądrego pielęgnowania indywidualnych predyspozycji młodych ludzi. Serdeczne podejście do ucznia, wspaniała atmosfera pozostają w sercach absolwentów na całe życie, stają się siłą napędową do dalszego kształcenia artystycznego i zamiłowania do muzyki. Pragnę podziękować wszystkim Państwu za rozwijanie umiejętności artystycznych wychowanków, a nade wszystko za otaczanie troskliwą opieką telentów”.

Reklama

Również dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej w Warszawie dr Zdzisław Bujanowski dostrzegł osiągnięcia lubaczowskiej placówki kulturalnej, mówiąc: – Bogata i prężna działalność szkoły, która troskliwie otacza opieką uzdolnioną muzycznie młodzież i czuwa nad jej kształtowaniem i wszechstronnym rozwojem, przynosi znaczące efekty. Dotychczasowa aktywność zaznaczyła się chlubną kartą w życiu artystycznym regionu. Szkoła jest bowiem organizatorem przeglądów, koncertów, konkursów, festiwali na najwyższym poziomie artystycznym z udziałem wybitnych muzyków. Chlubą szkoły jest orkiestra dęta składająca się z uczniów i absolwentów oraz członków Towarzystwa Muzycznego. Z ogromną radością odnotowuję fakt, że grono absolwentów szkoły czynnie uprawia zawód muzyka i kształtuje kolejne pokolenia adeptów sztuki muzycznej. Wyrażam uznanie dla Dyrekcji i Pedagogów, których wiedza, doświadczenie, kunszt i mistrzostwo są najlepszym wzorem i wsparciem dla młodych muzyków. Dzięki ich trudowi i zaangażowaniu dzisiaj szkoła może poszczycić się nowoczesnym budynkiem dydaktycznym, jedną z najnowocześniejszych sal koncertowych w kraju oraz bogatymi instrumentami. Życzę uczniom wiele sukcesów artystycznych, niesłabnącej wiary w siłę muzyki oraz satysfakcji, jaką daje uczestnictwo w sztuce.

Podczas uroczystości nie zabrakło wypowiedzi przedstawicieli miejscowych władz samorządowych. Burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt zaprzeczył rozpowszechnianym opiniom, że w lubaczowskiej kulturze nic się nie dzieje.

Działalność szkoły

Tymczasem oprócz prężnej działalności Szkoły Muzycznej, działają zespoły w Miejskim Domu Kultury, odbywa się w nim Ogólnopolski Festiwal Słowa, aktywnie działają teatry – Arka Lwowska i Magapar, dziecięcy Lentylki, zespoły wokalno-muzyczne, a w kościołach odbywają się koncerty organowe, przeglądy chórów i inne imprezy kulturalne. A zatem kultura w Lubaczowie ma się dobrze. W imieniu mieszkańców miasta Burmistrz podziękował Szkole Muzycznej za zaangażowanie w życie kulturalne Lubaczowa. Uczynił to także wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel, wręczając dyrektorowi Radosławowi Czajkowskiemu pamiątkowy grawerton wykonany z okazji jubileuszu.

Reklama

– Szkoła Muzyczna wrosła w krajobraz Lubaczowa i powiatu lubaczowskiego. Mało jest osób, które nie otarłyby się o Szkołę Muzyczną poprzez swoje dzieci i wnuki. Ta szkoła jest wyjątkowa, gdyż wypełnia misję, która przypisana jest do tego rodzaju placówek: uwrażliwia młodych ludzi na muzykę, rozwija zainteresowania muzyczne, daje szanse na sukcesy. Ta szkoła kojarzy się nie tylko z pięknym obiektem, który robi wrażenie na koncertujących w nim zespołach i artystach, ale ma znaczące miejsce w kulturze regionu, województwa i kraju, panuje w niej wyjątkowa atmosfera, która łączy pedagogów, absolwentów, uczniów i rodziców. Doświadczam tej atmosfery, gdyż córka chodzi do tej szkoły, starsza wcześniej skończyła zajęcia. Na krańcach Polski absolwenci szkoły mają szansę kształcenia muzycznego i artystycznego – powiedział W. Kapel.

Nagrody i odznaczenia

Dopełnieniem tego święta szkoły było wręczenie odznaczeń i nagród wyróżniającym się pedagogom. Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył Złotym Medalem za Długoletnią Służbę Małgorzatę Fiszer-Szczepańską i Piotra Tabaczka, a Srebrnym Medalem uhonorował Lucynę Rempołę, Anitę Baran, Bernadetę Dziki, Piotra Bojarskiego. Nagrodę Ministra Kultury II stopnia otrzymali: Małgorzata Fiszer-Szczepańska, Andrzej Antonik, Grzegorz Górecki i Marek Majcher.

Po części oficjalnej odbył się koncert muzyki jazzowej w wykonaniu wykładowców Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach – Pawła Tomaszewskiego i Wojciecha Myrczka. Pierwszy z nich to pianista, kompozytor, aranżer, producent płyt muzycznych, koncertujący solo i z orkiestrami symfonicznymi na scenach całego świata z międzynarodowymi sławami muzyki jazzowej i rozrywkowej. Drugi to najbardziej znany z jazzowych wokalistów, profesjonalny, pomysłowy, laureat wielu prestiżowych nagród i wyróżnień. Siła duetu Myrczek & Tomaszewski tkwi w przenikaniu się dwóch indywidualności, które emanują charyzmą, muzyczną pomysłowością i dbałością o każdy dźwiękowy szczegół. Prowadzą muzyczny dialog, nie stroniąc od niebanalnej piosenki, szalonej improwizacji, chwil zadumy. W Lubaczowie wykonali znane standardy jazzowe w nowych aranżacjach.

2016-10-27 09:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileusz lubińskiego duszpasterza

2020-05-20 11:39

Niedziela legnicka 21/2020, str. IV

[ TEMATY ]

jubileusz

urodziny

ks. prał. Wiesław Migdał

Monika Łukaszów

Takie święto jest zawsze okazją do złożenia sobie wzajemnych podziękowań

W gronie parafian i najbliższych współpracowników, swoje 75. urodziny świętował pierwszy proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Lubinie, ks. prał. Wiesław Migdał.

W sobotę, 9 maja, w kościele parafialnym została odprawiona Msza św. w intencji jubilata. Życzenia złożyli przedstawiciele duchowieństwa oraz poszczególnych grup parafialnych. Specjalny list z życzeniami przesłał także bp Zbigniew Kiernikowski, którego treść na zakończenie Eucharystii odczytał obecny proboszcz parafii, ks. Piotr Zawadka.

CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Według tradycji chrześcijańskiej największym wydarzeniem w dziejach świata jest narodzenie Pana Jezusa. Owa data słusznie została wyeksponowana tak dalece, że właśnie od przyjścia na naszą ziemię Jezusa Chrystusa liczy się lata nowej ery. Dla Kościoła Chrystusowego najdonioślejszym znakiem jest Zmartwychwstanie Pana Jezusa, zgodnie ze słowami św. Pawła Apostoła: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14). Właśnie przez fakt zmartwychwstania Pan Jezus potwierdził, że był tym, za kogo się podawał.

Dla nieba zaś najważniejsza jest tajemnica Chrystusowego Wniebowstąpienia. Kto bowiem wstępuje? Kto przybywa? Syn Boży! Do swojej włości, do swojego państwa powraca Król! A powrót to tym radośniejszy, że Chrystus Pan zabrał ze sobą również ludzką naturę, w której walczył i zwyciężył. Przyodział się na ziemi dla zbawienia świata w tajemnicy Wcielenia. Teraz powraca do nieba, by się pokazać w ciele swoim uwielbionym, aby w tym ciele odebrać od aniołów hołd czci i poddaństwa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (J 16, 28).

Słowo Wcielone po zwyciężeniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania zabiera naturę ludzką w wieczyste posiadanie. Odtąd druga Osoba Boska będzie w tej naturze odbierać chwałę dodatkową. Podkreśla to wyraźnie Kościół w swoim Credo, gdy wiernym swoim nakazuje odmawiać: „Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca”. Jak jednak słusznie zauważa św. Leon I, w tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego, jest nie tylko osobisty triumf Chrystusa Pana, ale również i nasze zwycięstwo, najwyższa chwała natury ludzkiej. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa odbiera chwałę wszystko stworzenie, najwyższą zaś człowiek.
Używamy terminu „wniebowstąpienie”, aby podkreślić, że Chrystus Pan własną mocą wstąpił na niebiosa. Wszystkich nas, którzy sobie na to zasłużymy, zabierze do nieba. Dla nas będzie to tajemnica „wniebowzięcia”. Pan Jezus wstąpił do nieba dnia czterdziestego po swoim zmartwychwstaniu. Kościół obchodzi uroczystość Wniebowstąpienia w niedzielę po tym dniu.

Fakt ten dokonał się jawnie, w biały dzień, na oczach wielu świadków. Dlatego tajemnica chwalebnego Wniebowstąpienia Pana Jezusa może być rozważana przez nas nie tylko jako prawda wiary, ale również jako fakt historyczny, który dokonał się w ściśle określonym czasie i miejscu.
Pan Jezus nie jeden raz mówił, że na ziemię jeszcze powróci. Skoro więc zapowiadał swoje ponowne przyjście na ziemię, to pośrednio mówił także o swoim odejściu do nieba: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełen chwały, i zgromadzą się przed Nim wszystkie narody” (Mt 25, 31-32a). „Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego (…) i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą” (Mt 24, 30).

Przy Ostatniej Wieczerzy Chrystus Pan wprost zapowiada swoje odejście do niebieskiego Ojca. Motywuje nawet konieczność swego odejścia: „Jezus, wiedząc, iż nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował (…) wiedząc, że (…) od Boga wyszedł i do Boga idzie” (J 13, 1.3). Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście, bo jeżeli odejdę, poślę Go do was (…) Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 16, 7.28).
Jak więc widzimy, Pan Jezus żył tajemnicą swojego Wniebowstąpienia na długo przed jej dokonaniem się. Dla Apostołów nie była ona również zaskoczeniem, skoro w tylu miejscach i z takim naciskiem Pan Jezus tę prawdę akcentował.

A oto w jakich słowach przekazali nam Ewangeliści sam fakt wydarzenia. Św. Marek streszcza to jednym zdaniem: „Po rozmowie z nimi (z Apostołami) Pan Jezus został wzięty do nieba” (Mk 16, 19). Św. Łukasz w swojej Ewangelii czyni podobnie: „Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy” (Łk 24, 50-52). Podczas, gdy Marek pisze tylko ogólnie, że Pan Jezus został wzięty do nieba, św. Łukasz dorzuca pewne cenne szczegóły: wydarzenie to miało miejsce koło Betanii, Pan Jezus przed pożegnaniem błogosławił obecnym. W Dziejach Apostolskich tenże św. Łukasz zostawił nam o wiele dokładniejszy opis Wniebowstąpienia Pana Jezusa. „Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi sabatowej” (Dz 1, 9-12).

A więc mamy jasno podane, że miejscem Wniebowstąpienia Pana Jezusa była Góra Oliwna. Z tej góry, gdzie rozpoczęła się męka Chrystusa, wzięła początek także Jego chwała. Aniołowie pocieszają uczniów Chrystusa, że powróci On jeszcze na ziemię. Z wielu ich wypowiedzi możemy wnioskować, iż byli przekonani, że to przyjście nastąpi rychło. Odzwierciedleniem tej tęsknoty są słowa, którymi św. Jan zamyka ostatnią księgę Pisma Świętego: „Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20). Dla Boga czas nie istnieje. To „niebawem” jest dla nas określeniem wzywającym do czujności, ponieważ nie znamy godziny powtórnego przyjścia Pana.

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję