Reklama

By człowiek nie był sam

2016-11-03 09:50

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 45/2016, str. 7-8

Maria Fortuna-Sudor
Prezes TPCH dr Jolanta Stokłosa przyjmuje gratulacje od przedstawiciela krakowskiego samorządu

Od 35 lat pomagają osobom terminalnie chorym.
W tym czasie opieką domową objęto 8556, a stacjonarną – 7308 chorych

W Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej w Sali Obrad Rady Miasta Krakowa im. Stanisława Wyspiańskiego, w Pałacu Wielopolskich odbyło się spotkanie z okazji jubileuszu Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza” w Krakowie.

Jak to się zaczęło?

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz świeckich i kościelnych, a przede wszystkim – przyjaciele Towarzystwa. Miejsce nie było przypadkowe, bo jak podkreślała dr Jolanta Stokłosa (prezes Towarzystwa), dokładnie w tym samym miejscu 35 lat temu podjęto decyzję o wpisie organizacji do rejestru stowarzyszeń i związków. Co warto i należy przypomnieć, było to pierwsze w Polsce stacjonarne hospicjum! Z okazji jubileuszu listy gratulacyjne i życzenia przesłali przedstawiciele wielu instytucji, organizacji, w tym władz państwowych oraz samorządowych z Krakowa i Małopolski.

Jubileusz stał się okazją do wspomnień i podsumowań. Pamiętający powstawanie „Hospicjum św. Łazarza” przypominali m.in., że w latach 70. XX wieku członkowie Zespołu Synodalnego Arki Pana w Nowej Hucie, wspólnie z ówczesnym proboszczem – ks. Józefem Gorzelanym, opiekowali się chorymi na oddziale zakaźnym w Szpitalu im. S. Żeromskiego. W 1980 r. zainicjowano z kolei wolontaryjne wizyty domowe u pacjentów terminalnie chorych wypisywanych ze szpitala.

Reklama

Podkreślano, że w pierwszym Zespole Opieki Hospicyjnej, działającym w l. 1985-93, opiekę nad osobami chorymi pełnili w ich domach tylko wolontariusze. Wśród nich byli: lekarze, pielęgniarki, psycholodzy oraz osoby wykonujące inne zawody, ale pragnące służyć cierpiącym i umierającym.

Kto pomaga?

Obecnie pomoc terminalnie chorym w hospicjum niosą i pracownicy, i wolontariusze w Hospicjum Stacjonarnym, Hospicjum Domowym i Poradni Medycyny Paliatywnej. Jak poinformowano: „W skład zespołów wchodzą: lekarze, pielęgniarki, kapelan, psycholodzy, fizjoterapeuci, pracownik socjalny, dietetyk oraz 126 wolontariuszy. Wolontariusze nadal wspomagają opiekę nad chorym, włączając się w czynności pielęgnacyjne oraz służąc swoją obecnością i towarzyszeniem”.

Co warto podkreślić, duże grono wolontariuszy, skupionych wokół hospicjum, to osoby starsze, 55 plus. Wśród pomagających są m.in. p. Maria i p. Józefa. Wolontariuszki przyznały, że dla nich pomaganie to sposób na własne słabości i choroby. – Wie pani, gdy rano mam iść do hospicjum, to się zastanawiam, jak sobie poradzę, ale gdy już tam dotrę, to o wszystkich niedomaganiach zapominam – mówi p. Józefa, uśmiechając się serdecznie. Moje rozmówczynie przekonują, że każdy może pomóc – jeden poświęcając swój czas, inny – modląc się, a jeszcze inny – przekazując choćby drobny datek na hospicjum…

Towarzystwo cały czas jest otwarte na wolontariuszy. Zgłoszenia chętnych do pomagania przyjmuje Ośrodek Wolontariatu. Więcej informacji na stronie: www.wolontariat.hospicjum.pl/, w zakładce wolontariat.

Przy okazji spotkania postawiono także pytanie, czy opieka hospicyjna jest potrzebna? I podkreślano, jak cenna jest pomoc, którą hospicjum niesie od 35 lat. W filmie Joanny Adamik i Katarzyny Katarzyńskiej, przybliżającym historię Towarzystwa, zaprezentowano m.in. wypowiedzi zarówno osób przebywających w hospicjum, jak również ich bliskich. Z ich treści wynika uznanie dla całościowej i zespołowej opieki.

Co dalej?

Odnosząc się do aktualnej sytuacji „Hospicjum św. Łazarza”, dr Tomasz Grądalski (lekarz naczelny hospicjum), powiedział m.in.: – Niestety, od 2014 r. rozwój aktywności hospicjum został wyhamowany – ograniczyły się możliwości efektywnej pomocy chorym. Stopniowo wydłużała się kolejka chorych oczekujących na przyjęcie. Nie tylko na oddział hospicjum, ale także na rozpoczęcie opieki domowej. W ostatnim czasie coraz częściej osoby skierowane do opieki hospicyjnej nie dożywają momentu przyjęcia do hospicjum. Ta kolejka oczekujących liczy prawie tylu, ilu obejmujemy obecnie opieką. Dr Grądalski przyznał, że hospicjum boryka się z problemami finansowymi, a część doskonale wyszkolonych pracowników medycznych odeszła do ośrodków oferujących lepsze warunki materialne.

– Czy istotnie jest tak źle? – dopytuję dr Jolantę Stokłosę, która przyznaje, że największym problemem jest brak lekarzy i pielęgniarek chcących przyjść do hospicjum jako pracownicy czy wolontariusze. I wyznaje: – Cały czas ufam Panu Bogu, że to Hospicjum będzie trwało i że ten czas, i te dni, i te lata jednak zaowocują. Wierzę, że przyjdą następne osoby, które zaangażują się w pomaganie chorym, aby, jak to mówię, człowiek nie był sam. Aby obok chorego był ktoś, kto służy mu pomocą, opiekuje się nim i uśmierza mu ból, bo to na tym etapie życia też jest bardzo istotne.

Tagi:
hospicjum

Reklama

Posumowano Pola Nadziei

2019-07-03 08:40

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 27/2019, str. I

182 tys. zł zebrane przez uczniów szkół – to bilans tegorocznej edycji programu Pola Nadziei wspierającego bielskie hospicjum św. Jana Pawła II

PB
Młodzież i nauczyciele zostali uhonorowani za pomoc najbardziej potrzebują cym

Uroczyste posumowanie hospicyjnej akcji odbyło się w bielskim kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski tuż przed zakończeniem roku szkolnego. W salwatoriańskiej świątyni zgromadzili się reprezentanci szkół i placówek biorących udział w projekcie. Nabożeństwu słowa Bożego przewodniczył bp Piotr Greger. Obecni byli przedstawiciele władz miasta, nauczyciele, wychowawcy i wolontariusze hospicjum. – Jest w was – i to jest bezcenne – pragnienie niesienia pomocy tym, którzy potrzebują jej najbardziej ze wszystkich – powiedział bp Piotr, dziękując w imieniu Kościoła bielsko-żywieckiego za zaangażowanie na rzecz pensjonariuszy hospicjum.

15. edycję Pól Nadziei podsumowała prezes Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego Grażyna Chorąży. W kończącym się roku szkolnym 2018/2019 szkoły i placówki oświatowe uzbierały i przekazały na rzecz Hospicjum im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej ponad 182 tys. zł. Fundusze zbierano, organizując kiermasze, koncerty, przedstawienia, sprzedając ciasta i własnoręcznie wykonane drobiazgi. Tegoroczna kwota jest o ok. 60 tys. zł. niższa od ubiegłorocznego wyniku. Wpływ na to – jak wytłumaczyła Grażyna Chorąży – miały strajki nauczycieli uniemożliwiające przeprowadzenie większości zbiórek publicznych. Akcje pomocy zorganizowano także w trzech polskich parafiach w USA prowadzonych przez księży salwatorianów. Zbiórki te przyniosły ponad 7 tys. USD i były możliwe dzięki osobistemu zaangażowaniu Barbary i Janusza Pieczuro ze stanu New Jersey. Para z USA kilka dni wcześniej odwiedziła bielskie hospicjum.

Spotkanie podsumowujące kampanię zwieńczono wręczeniem okolicznościowych dyplomów i pucharów dla placówek biorących udział w programie. Podczas 15. edycji kampanii, uczniowie zebrali 2 mln 627 tys. zł. Działające od 2006 r. stacjonarne Hospicjum św. Jana Pawła II przyjęło jak dotąd 363 pacjentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

2019-07-16 11:47

Z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawiał Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 10-13

Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Ale Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

ARTUR STELMASIAK: – Napisał Ksiądz Arcybiskup bardzo mocny list w obronie wartości religijnych. Oczywistych powodów jest wiele, ale czy było jakieś szczególne wydarzenie, które przechyliło szalę goryczy, by zająć stanowisko w tej sprawie?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: – Od dłuższego czasu mamy do czynienia z niezwykle intensywną dyskusją społeczną, której przedmiotem jest Kościół. Pojawia się wiele głosów nieprzychylnych, a nawet wrogich, wobec Kościoła i wartości religijnych. W ostatnich tygodniach miały jednak miejsce akty jawnej profanacji największych świętości, wobec których trzeba zdecydowanie zaprotestować. Mam tu na myśli przede wszystkim profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej, jak również akty bluźnierstwa, do których dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Inicjatywy te cechują się swego rodzaju przewrotnością, bo pretekstem do ich organizowania jest rzekomo promocja większej tolerancji w społeczeństwie, tymczasem – o czym wspominałem w liście – stają się one miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych. Do tego należy dodać napaści na świątynie i fizyczne ataki na księży. W ostatnim czasie zaistniało w społeczeństwie naprawdę wiele zła, które dotyka wspólnotę Kościoła i wprost uderza w Boga i Matkę Najświętszą. I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: polski kapłan nowym prałatem audytorem Trybunału Roty Rzymskiej

2019-07-19 13:09

kg (KAI) / Watykan

Franciszek mianował 19 lipca prałatem audytorem Trybunału Roty Rzymskiej ks. prał. Roberta Gołębiowskiego, pochodzącego z diecezji radomskiej, dotychczasowego oficjała większego I klasy, obrońcę węzła małżeńskiego. Jest on drugim Polakiem obdarzonym tą godnością w Trybunale – pierwszym jest 64-letni prał. Grzegorz Erlebach, pochodzący z Lublińca w diecezji opolskiej. Ponadto emerytowanym prałatem audytorem jest długoletni dziekan tej watykańskiej instancji sądowniczej prał. Antoni Stankiewicz.

Agnieszka Kutyła

Ks. Robert Gołębiowski urodził się 29 marca 1962 r. w Garbatce-Letnisku w powiecie kozienickim. Święcenia kapłańskie przyjął 29 maja 1988 r. Po roku posługiwania jako wikariusz w radomskiej parafii Matki Bożej Miłosierdzia wyjechał na studia prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Po ich ukończeniu rozpoczął pracę w Watykanie, m.in. w Trybunale Roty Rzymskiej, w którym dotychczas był obrońcą węzła małżeńskiego. Jest on także postulatorem sprawy beatyfikacji Sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego (1902-80), długoletniego administratora apostolskiego diecezji sandomierskiej.

Mimo wieloletniego pobytu w Watykanie i pracy dla Stolicy Apostolskiej ks. Gołębiowski nie stracił kontaktu ze swoją rodzinną miejscowością i parafią, za co 26 sierpnia 2018 r. podczas obchodów Dożynek Gminno-Parafialnych otrzymał statuetkę „Szycha Garbacka” za zasługi i inicjatywy na rzecz lokalnej społeczności w kategorii „Działalność społeczna i troska o człowieka”.

Prałat Honorowy Jego Świątobliwości to tytuł honorowy przyznawany duchownym za szczególne zasługi w Kościele. Zewnętrznym wyróżnikiem jest fioletowa sutanna, sutanna oblamowana bez pelerynki i pas z frędzlami. W Polsce zwyczajowo nazywa się prałatem również honorowego kapelana Jego Świątobliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem