Reklama

Niedziela Sandomierska

Z Ewangelią do rodzin

Nikomu nie trzeba udowadniać, jak wielka jest rola rodziny czy małżeństwa. Z niepokojem, jako duszpasterze, patrzymy na łamanie przysięgi małżeńskiej, zdrady czy patologie szerzące się w rodzinach. Czy można kryzysowi w rodzinie i małżeństwie zaradzić? Gdzie szukać pomocy, rady i wsparcia?

2016-11-03 09:50

Niedziela sandomierska 45/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

Domowy Kościół

Archiwum autora

Instytucje państwowe i samorządowe, diagnozując kondycję polskiej rodziny, starają się wychodzić naprzeciw problemom. Także Kościół, poprzez swoje urzędy, stara się być blisko rodziny, stać na straży nierozerwalności małżeństwa i bronić za wszelką cenę tych, którzy w rodzinie mogą być pokrzywdzeni. Ale najważniejsza jest profilaktyka. A nie ma lepszej, jak wychodzić do rodzin z Ewangelią, przekazywać rodzinie Dobrą Nowinę, głosić miłość Bożą.

Domowy Kościół

Jedną z form duszpasterskich docierania do rodzin i małżeństw jest Domowy Kościół, rodzinna gałąź Ruchu Światło-Życie. Małżeństwa do niego należące wspierają się nawzajem poprzez regularne comiesięczne spotkania, wspólną modlitwę z innymi małżeństwami, dialog małżeński, modlitwę rodzinną i małżeńską, ale przede wszystkim przez radę i wzajemnie wsparcie np. w wychowaniu dzieci lub w czasie zagrożeń płynących w stronę rodziny szerokim strumieniem.

Wielką pomocą dla nich w ostatnim czasie mogą być organizowane w różnych miastach diecezji rekolekcje ewangelizacyjne dla rodzin i małżeństw. Podczas nich pary razem z organizatorami i prowadzącymi starają się szukać i zapraszać Jezusa do swojego serca, do swojego małżeństwa i swojej rodziny.

Reklama

Czas rekolekcji

Był Ostrowiec Świętokrzyski, Tarnobrzeg i Janów Lubelski, a w dniach 20-23 października odbyła się kolejna tura rekolekcji w Stalowej Woli przy parafii Opatrzności Bożej. Na zaproszenie ks. Krzysztofa Kidy i miejscowych duszpasterzy oraz przy mocnym zaangażowaniu Domowego Kościoła z obu rejonów Stalowej Woli przybyły rodziny nie tylko z terenu miasta, ale również z okolicznych miejscowości. Zajęcia oraz nauki rekolekcyjne przygotowali i przeprowadzili członkowie Diecezjalnej Diakonii Ewangelizacji. Jak podkreślają Magdalena i Piotr Wolanowie: – W naszej wspólnocie dwa lata temu zrodziło się pragnienie rekolekcji ewangelizacyjnych. Dojrzewało ono, ale nie mogło się od razu zrealizować, więc modliliśmy się w tej intencji. Wiele osób zaangażowało się w to dzieło poprzez podejmowanie różnych posług w diakoniach – wychowawczej, muzycznej czy liturgicznej. Udało się to dzięki modlitwie, wspólnemu wysiłkowi i nadziei, że te rekolekcje pomogą wielu małżeństwom i rodzinom, ale przede wszystkim nam, w spotkaniu Boga i naprawieniu relacji w domach i w tym, aby doświadczenie Boga było żywe w codziennym życiu – podkreślają współodpowiedzialni za przygotowania.

Jak to wygląda?

W czasie rekolekcji oprócz Mszy św. ważne miejsce zajmowały codzienne nabożeństwa ewangelizacyjne ze świadectwami małżeństw, pantomimami, prezentacjami multimedialnymi i zasłuchaniem w Słowo Boże. Każde takie nabożeństwo kończyło się spotkaniem w małych grupach z parami animatorskimi. Był również czas na modlitwę brewiarzową, adorację Najświętszego Sakramentu i osobiste rozważanie Pisma Świętego. Uczestnicy mieli okazję do skorzystania ze spowiedzi po wcześniejszym dogłębnym przygotowaniu się do niej.

Ważną część spotkań rekolekcyjnych stanowią konferencje ewangelizacyjne oraz prelekcja o duchowości małżeńskiej. Charakterystycznym rysem tego typu rekolekcji jest także to, iż uczestnicy, choć mieszkają w swoich domach, to podczas rekolekcji nie tylko wspólnie się modlą czy słuchają konferencji, ale spożywają wspólne posiłki, aby móc ze sobą spędzić więcej czasu, o co dbają organizatorzy. Zakończeniem rekolekcji była Godzina Świadectwa, podczas której można było podzielić się swoim wrażeniami.

Zdaniem uczestników

Agnieszka i Daniel Rusinkowie: – Pierwszy raz uczestniczymy w takich rekolekcjach. Na początku sceptycznie do tego podchodziliśmy, ale szybko zmieniliśmy zdanie. Mamy nadzieję, że te rekolekcje to początek zwrotu w naszym życiu; czas, żeby się zatrzymać, pobyć ze sobą na innym, bardziej duchowym poziomie. Myślę, że atmosfera, która tu panuje, taka ciepła, rodzinna, domowa, wpływa na nasze relacje i że będzie to miało konsekwencje w dalszym życiu. Czujemy, że czegoś brakuje w naszym małżeństwie, nie mamy czasu dla siebie, nawet na rozmowę. Nasze małżeństwo zaczęło się wyjaławiać, więc pomyśleliśmy, że te rekolekcje to okazja i szansa. Naszą uwagę zwrócił spokój, który emanuje z tych ludzi, a którego w codziennym zagonieniu brakuje.

Kinga i Tomasz Wermińscy: – Każde rekolekcje, które przeżywamy, to czas ogromnej łaski dla naszego małżeństwa, łaski, która bezpośrednio przekłada się na nasze relacje małżeńskie i rodzinne. Rekolekcje to czas, który poświęcamy Bogu, który zna nas po imieniu, zna nasze małżeństwo, zna nasze problemy, trudności, radości. Zawsze prosimy, by dotykał tych miejsc, które wymagają uzdrowienia, uleczenia i naprawy. Odczuwamy obecność Boga w naszej więzi małżeńskiej, w codzienności, w drobnych gestach we wspólnej małżeńskiej kawie. Największym owocem dla nas jest świadomość tego, że nasze dzieci karmią się tą naszą relacją.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z różańcem w dłoni za zmarłych

2019-11-19 12:18

Niedziela szczecińsko-kamieńska 47/2019, str. 1, 5

[ TEMATY ]

modlitwa

różaniec

Domowy Kościół

Bogusław Borowski

Ks. Dariusz Kiljan ze wspólnotą Domowego Kościoła na cmentarzu w Szczecinie-Dąbiu

Od wielu lat wspólnota Domowego Kościoła modli się w intencji zmarłych. Idąc z różańcami w dłoniach alejami szczecińskich cmentarzy, odwiedzają miejsca szczególne, poświęcone pamięci tych, którzy odeszli do Pana, broniąc Ojczyzny, wskutek totalitarnych represji, aborcji, katastrof, tragicznych wypadków, mordów

Modlą się o Boże miłosierdzie dla nich, jak i dla wszystkich pozostałych – znajomych i obcych, którzy przekroczyli bramę do wieczności. Spotkać ich można co roku w pierwszą niedzielę po uroczystości Wszystkich Świętych o godz. 15 na Cmentarzu Centralnym czy w prawobrzeżnej dzielnicy miasta – na cmentarzu Dąbie. Ten zwyczaj, wrastający w klimat chrześcijańskiego życia wspólnoty Domowego Kościoła, jest dowodem duchowej troski o zmarłych, opartej na głębokiej wierze w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa oraz przekonaniu, że modlitwami można pomóc oczekującym na wejście do krainy radujących się z oglądania Boga twarzą w twarz. Odważna, czyli słyszalna modlitwa na cmentarzu wyróżnia się pośród listopadowej zadumy. Dzięki temu przykuwa uwagę. Przechodzący obok modlących się zwracają ku nim swój wzrok. Niektórzy zatrzymują się na chwilę, wsłuchują się, milczą. Inni znów przyłączają się czasem, idąc wraz z grupą ku kolejnym stacjom zadumy, wspomnień, modlitwy. Budujący jest obraz małżeńskiej, rodzinnej jedności w modlitwie. Budujący jest także przykład troski o jej odważne podtrzymywanie w przestrzeni życia publicznego, co nie jest obecnie zjawiskiem popularnym. Choć grupom towarzyszą kapłani, to jednak różańcową modlitwę prowadzą świeccy. Przewodniczenie modlitwom podczas obrzędu pochówku na cmentarzu należy do codzienności tego miejsca. Nie dziwi wówczas, kiedy kapłan ją inicjuje, intonuje śpiew, a uczestnicy pogrzebu włączają się poprzez stosowne aklamacje. W innych okolicznościach nie jest to już tak popularne. Nawet w okresie wzmożonej aktywności odwiedzających groby bliskich podczas uroczystości Wszystkich Świętych czy Dnia Zadusznego modlitwy przy grobach wypierają rozmowy towarzyskie. Częściej dostrzec można cichą zadumę, niekiedy szept pozwalający przypuszczać, że ktoś właśnie się modli, niezwykle rzadko zaś odmawiana jest na głos, z reguły nigdy, gdy wokół grobu przebywa grupa osób.

Skąd bierze się zażenowanie i paraliżujący wstyd uniemożliwiające wspólną modlitwę? Sądzę, że ma to związek ze współczesnym rytmem, tempem i stylem życia. Także chrześcijan. Skutkuje to częstym obecnie przekonaniem, że należy rozdzielić duchowość życia od jego codzienności. O ile modlitwa w sposób naturalny wkomponowuje się w przeżywanie Eucharystii czy nabożeństw sprawowanych w kościołach, kaplicach lub chociażby podczas pogrzebu na cmentarzu, o tyle jej obecność w innych okolicznościach nie jest już tak oczywista i pożądana.

Kościół, z natury misyjny, zachęca, by chrześcijańskie życie było zanurzeniem w modlitwie. By towarzyszyła ona człowiekowi we wszystkich obszarach jego funkcjonowania w rodzinie i społeczeństwie, ukazując tęsknotę za stałą więzią ze Stwórcą, pozwalającą doskonalić się w pojmowaniu miłości i dzieleniu się nią. Modlitwa dla wielu wspólnot posoborowego obrazu Kościoła stwarza podwaliny ich funkcjonowania. Choć różne są akcenty dotyczące form i metod ich praktykowania, prowadzą do jednego celu – rozmowy z Bogiem, opartej na zawierzeniu Mu siebie, swoich bliskich oraz codzienności życia w duchu pokory i otwartości na Bożą prawdę. Istotne miejsce ma modlitwa we wspólnocie Domowego Kościoła, której charyzmatem jest troska o wzrost duchowości małżeństwa i rodziny, czyli dążenie do świętości w jedności ze współmałżonkiem, stwarzającej najlepsze warunki do dobrego wychowania dzieci w duchu chrześcijańskim. Tak, jak każdy pojedynczy człowiek, małżeństwa również potrzebują odnowy, ciągłego nawracania się. Uczą się przyjmować słowo Boże tak, aby stawało się ono słowem życia. Także, a może szczególnie przez modlitwę, tę osobistą, ze współmałżonkiem oraz w rodzinie. Przydaje to w skutku odwagi, by z uniesionym czołem wyjść z modlitwą między ludzi, by nie bać się uczynić publicznie znaku krzyża, rozpocząć modlitwę nad grobem, kiedy inni się krępują, wyciągnąć ukryty w kieszonce różaniec. Takich zwykłych chrześcijańskich gestów i zachowań potrzeba. Nie tylko na cmentarzach podczas oktawy Wszystkich Świętych w listopadowym tonie eschatologicznych refleksji. Zawsze i wszędzie.

CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: upadło pięć klinik aborcyjnych

2020-01-20 16:58

[ TEMATY ]

aborcja

Wielka Brytania

AnyaLogic / Foter.com / CC BY

Zamknięto jeden z czołowych brytyjskich ośrodków aborcyjnych prowadzonych przez światowego giganta tego przemysłu – organizację Marie Stopes International. Klinika w Birmingham jeszcze dwa lata temu była czwartym co do wielkości tego typu centrum w Wielkiej Brytanii, z liczbą ponad 6 tysięcy aborcji dokonanych w samym 2018 roku. Upadła na skutek licznych doniesień o nieprawidłowościach w zakresie bezpieczeństwa zdrowia.

Środowiska pro-life informują o upadku dalszych czterech ośrodków Marie Stopes w hrabstwie West Midlands, chodzi o kliniki w Birmingham, Nuneaton, Sandwell i Wolverhampton. Straciły one dostęp do refundacji kosztów swojej działalności ze środków publicznych w ramach narodowego systemu służby zdrowia na rzecz konkurencyjnej organizacji aborcyjnej, która również prowadzi szereg klinik aborcyjnych w tym regionie.

Czołowa na Wyspach organizacja pro-life: Stowarzyszenie Obrony Dzieci Nienarodzonych przywołuje finansowy raport Marie Stopes International za ostatnie pięć lat, który podaje kwotę 44 milionów funtów wsparcia ze strony Departamentu Międzynarodowego Rozwoju, brytyjskiej rządowej agencji zajmującej się udzielaniem pomocy poza granicami kraju. Dzięki tej współpracy aborcyjny gigant odnotował rekordowy zysk w postaci blisko 297 milionów funtów.

Jak komentują sprawę organizacje pro-life, Marie Stopes International zamyka swoje ośrodki na skutek braku publicznego źródła refundacji, lecz jej dyrektor zarządzający Simon Cooke otrzymał w 2018 roku ponad 434 tysięcy funtów pensji.

Najstarsza brytyjska organizacja pro-life Stowarzyszenie Obrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC) bije na alarm: Marie Stopes nie tylko prowadzi nielegalne ośrodki aborcyjne poza granicami kraju, ale promuje również kulturę taśmowego dostępu do aborcji non stop w Wielkiej Brytanii. Stowarzyszenie przywołuje ustalenia Care Quality Commission, instytucji oceniającej jakość usług opieki zdrowotnej, której raporty ujawniły katalog nadużyć w klinikach aborcyjnych prowadzonych przez Marie Stopes International. Nadużycia obejmowały m.in. wypłacanie premii dla personelu za promowanie aborcji i pozostawianie szczątków abortowanych dzieci w otwartych pojemnikach na śmieci.

Według danych Departamentu Zdrowia w 2018 roku w Wielkiej Brytanii przeprowadzono rekordową liczbę ponad 200 tysięcy aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski opublikuje list do społeczności muzułmańskiej

2020-01-22 20:09

[ TEMATY ]

islam

muzułmanie

abp Marek Jędraszewski

Dzień Islamu

Artur Stelmasiak/Niedziela

"Krakowscy katolicy i muzułmanie w służbie powszechnego braterstwa" - to tytuł listu abp Marka Jędraszewskiego do społeczności muzułmańskiej w Krakowie. Jak zapowiada Karol Wilczyński z Rady Dialogu Archidiecezji Krakowskiej, list opublikowany zostanie w piątek. W najbliższych dniach Rada Dialogu na swojej stronie internetowej zamieści też opis plakatu zapowiadającego obchody XX Dnia Islamu w Kościele katolickim. Plakat przygotowany przez Radę wzbudził kontrowersje m.in. ze względu na brak krzyża na wieżach przedstawionej na nim bazyliki mariackiej.

- Islam jest jednym z głównych lęków polskich katolików, tuż za osobami transpłciowymi i homoseksualnymi. Wydaje mi się, że takie inicjatywy jak Dzień Islamu w Kościele mają na celu również oswajanie tych lęków i pokazanie prawdziwej twarzy muzułmanów. Bo to są przecież tacy sami ludzie jak my, jak nauczał papież Polak św. Jan Paweł II, wierzą w tego samego Boga co my – wyjaśnia w rozmowie z KAI Karol Wilczyński z Rady Dialogu Archidiecezji Krakowskiej.

Odnosząc się do komentarzy o braku życzliwości dla chrześcijan w krajach muzułmańskich, powiedział: „W okresie przedświątecznym byłem w Jordanii. Zapewniam, że w większości państw, w których przeważa islam, większość muzułmanów świętuje Boże Narodzenie – ustawiają choinkę, stroją ulice, odwiedzają sąsiadów chrześcijan z życzeniami… Warto też zauważyć, że są w środowiskach islamskich inicjatywy dialogiczne, np. Liga Muzułmańska w Polsce regularnie organizuje spotkania z chrześcijanami”.

- Niestety, żyjemy w epoce, gdzie wielu Polaków wierzy fake newsom. Przyczyniają się do tego też księża, którzy straszą islamem. Cieszę się z takiej inicjatywy jak Dzień Islamu w Kościele – dodaje Wilczyński.

Zapowiedział także list metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego do społeczności muzułmańskiej w Krakowie, pod tytułem „Krakowscy katolicy i muzułmanie w służbie powszechnego braterstwa”. List opublikowany zostanie w piątek.

Kontrowersje wzbudził przygotowany przez Radę Dialogu Archidiecezji Krakowskiej plakat obchodów XX Dnia Islamu w Kościele katolickim.

Na pierwszym planie widnieje rząd kolorowych meczetów, w tle zaś wieże bazyliki mariackiej i zarysy kościołów. W wydarzeniu na Facebooku zamieszczono tyko fragment grafiki, na którym widnieje zarys wież bazyliki mariackiej. U niektórych odbiorców grafika ta wzbudziła niepokój ze względu na brak krzyża na bazylice. (Warto przypomnieć, że w rzeczywistości wieże Kościoła Mariackiego zwieńczone są iglicami, krzyż natomiast umieszczony jest na szczycie prezbiterium).

- Przygotowując plakat krakowskich obchodów XX Dnia Islamu w Kościele katolickim, nie przypuszczałem, że wzbudzi tak wiele negatywnych emocji. Ubolewam nad faktem, że niewielu – czy w ogóle ktoś? – komentujących użytkowników Facebooka, weszło na stronę Rady Dialogu, by zobaczyć pełną wersję plakatu. Brak krzyża na zwieńczeniu prezbiterium Kościoła Mariackiego to moje niedopatrzenie – absolutnie nie jest to celowy zabieg. Jednak mowa nienawiści na taką skalę, z którą spotykam się po raz pierwszy w życiu, skłania mnie do głębszej refleksji nad znakiem naszego zbawienia i jego obrony przez wypowiadających się w Internecie - stwierdza w rozmowie z KAI twórca plakatu, współpracujący z Radą Dialogu Archidiecezji Krakowskiej. Jak wyjaśnia, plakat jako forma artystyczna wykorzystuje całą paletę środków. Zwraca uwagę, że różnorodność kolorystyczna meczetów wskazywać ma min. na różnorodność samego islamu.

Autor zapowiada też, że w najbliższych dniach na stronie Rady Dialogu ukaże się opis plakatu.

Krakowskie obchody Dnia Islamu odbędą się w budynku Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie przy ul. Franciszkańskiej 1 (s. 040 – parter) o godz. 17.00. W punktach programu zaplanowano: Zawiązanie wspólnoty, Muzyka orientu, Orędzie Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, Wykład dra hab. Marcina Rzepki, Modlitwa, Lektura Biblii, Lektura Koranu, Spotkanie w Instytucie Teologii Fundamentalnej, Ekumenii i Dialogu UPJPII.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję