Papież z wielką uwagą słuchał
Mam takie doświadczenie, że Papież słuchał. Z wielką uwagą słuchał i przyjął to, co mówiłem
– relacjonuje bp Honczaruk. Przedstawił Leonowi XIV sytuację diecezji, która pozostaje pod nieustannymi atakami. Linia frontu przebiegająca przez jej teren ma – jak wskazuje hierarcha – około 800 km.
Biskup mówił również o zniszczonych miejscowościach i ludziach uciekających przed wojną.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jako Kościół stoimy razem z tymi, którzy bronią swojej godności, niepodległości i życia. Jesteśmy znakiem Bożej obecności, że oni nie są sami
– podkreśla.
Zaprosił Papieża do Ukrainy
Ordynariusz charkowsko-zaporoski przekazał też Leonowi XIV pragnienie papieskiej wizyty w Ukrainie. Jak zaznaczył, byłaby ona wielkim wsparciem dla „bardzo zranionego i zbolałego narodu”.
Powiedziałem Papieżowi, że u nas nie ma nienawiści. Nasi żołnierze, którzy walczą o niepodległość i prawo do życia, walczą z miłości do swoich bliskich, a nie z nienawiści
– mówi hierarcha.
Kościół zostaje z ludźmi
Wojna całkowicie zmieniła duszpasterstwo. Do kościołów przychodzą ludzie różnych wyznań: szukają rozmowy, modlitwy i sakramentów, ale również leków, żywności czy ubrania. Wielu straciło domy i bliskich, inni nie wiedzą, gdzie znajdują się członkowie ich rodzin.
My jako księża, jako Kościół jesteśmy z tymi ludźmi. Możemy na sto procent zapewnić swoją obecność
– mówi bp Honczaruk. Dodaje, że w warunkach wojny trudno cokolwiek planować:
Żyjemy z dnia na dzień. Co będzie za godzinę, nie wiemy. Ale zostajemy tutaj tak długo, jak możemy.
„Pomagam, bo jestem Polakiem”
Biskup podkreśla, że do diecezji nadal dociera pomoc z Polski. Wymienia m.in. Caritas Polska, diecezjalne Caritas oraz Rycerzy Kolumba. Pomoc jest mniejsza niż na początku wojny, ale – jak zaznacza – wciąż daje ludziom poczucie, że świat o nich nie zapomniał.
Szczególnie zapamiętał odpowiedź jednego z Polaków, któremu dziękował za wsparcie Ukrainy.
Powiedział mi: «Nie trzeba mi dziękować. Pomagam dlatego, że jestem Polakiem. Jestem chrześcijaninem, dlatego pomagam».
To mnie bardzo zbudowało. Ta pomoc płynie z natury ich serca, z polskiego serca
– mówi bp Honczaruk. I dodaje:
Mimo tak długiego czasu te serca nie przestają płonąć. To jest wielkie męstwo i wytrwałość. Bardzo, bardzo dziękujemy.
