Nim ministranci i lektorzy ze szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej rozegrają finały piłki nożnej halowej na poziomie diecezjalnym, w poszczególnych dekanatach rozgrywają się pełne emocji eliminacje.
Zwycięzcy po drodze spotkają się jeszcze w rejonach, aby na koniec zawalczyć o puchar diecezjalny i honor reprezentowania nas w zawodach ogólnopolskich. Piłka nożna, czy to na trawie, czy na hali sportowej, jest jedną z ulubionych rywalizacji dla członków liturgicznej służby ołtarza. Zmagania konkursowe odbywają się już kilkanaście lat. Jednym z miejsc, gdzie w ostatni weekend października odbyły się rozgrywki, był dekanat Koprzywnica. – Po raz kolejny w dekanacie miały miejsce rozgrywki w futsalu. W zawodach wzięli udział ministranci z Koprzywnicy, Chodkowa, Wiązownicy, Osieka i Łoniowa. Po zaciętej walce do etapu rejonowego przeszła drużyna z Wiązownicy – szkoła podstawowa, drużyna z Osieka – gimnazjum, a także drużyna z Osieka – szkoła średnia. Wspólne zawody pokazały, że ministranci potrafią tworzyć jedną wielką wspólnotę – podkreśla ks. Łukasz Kołodziej, opiekun dwóch zwycięskich drużyn.
Polacy przegrali w półfinale mistrzostw Europy z reprezentacją Słowenii 1:3 (23:25, 26:24, 22:25, 23:25). W sobotę zagrają w Paryżu o brązowy medal. Rywalem będzie przegrany drugiego półfinału: Francja lub Serbia.
Siatkarze Vitala Heynena prowadzili w pierwszym secie 8:3, ale szybko roztrwonili przewagę. Słoweńcy jednak też zaczęli popełniać liczne błędy w zagrywce. W końcowej części seta ze stanu 20:17 dla Biało-Czerwonych nagle zrobił się remis. Kluczowa dla losów tej partii mogła okazać się wymiana przy wyniku 22:21 dla Polaków, kiedy nasi siatkarze kilkukrotnie nie potrafili skończyć ataków. Chwilę później Klemen Čebulj zaserwował asa, a po zablokowaniu Wilfredo Leóna Słoweńcy prowadzili w meczu 1:0.
Leonardo Derek, chłopiec pochodzący z Ghany, opowiedział Leonowi XIV, jak jego historia zaczęła się na Lampedusie. Stracił mamę, przybył na wyspę sam, płacząc. „Przekazałem Papieżowi piłkę, żeby ją przekazał innemu dziecku. Bo kiedy przybyłem na Lampedusę i płakałem ktoś też mi dał piłkę, abym nie płakał” – powiedział chłopiec Vatican News.
Leonardo, wraz ze swoimi przybranymi rodzicami Walterem Montaną i Marią Eleną Poderati z Palermo, w sobotę rano powitał Leona XIV na brzegu morza na Lampedusie. To wyspa, która była pierwszym europejskim lądem, na którym przed laty stanął chłopiec.
Ikona z Jasnej Góry jest owinięta grubym kokonem legend. Czy są one prawdziwe? Tak, ale nie tyle w swej faktografii, ile w swoim przekazie teologicznym. Są dowodem na to, że Częstochowska Ikona od początku uobecniała w sobie niezwykłą Boską Moc. Moc niespotykaną!
Skoro jest cudowna, to musi być zupełnie wyjątkowa: mieć autora takiej miary jak św. Łukasz, być namalowana na deskach tak niezwykłych, jak blat nazaretańskiego stołu, mieć dzieje nasączone niezwykłościami jak gąbka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.