Prz 21, 1-6. 10-13<- KLIKNIJ
Księga Przysłów daje dziś wiązankę sentencji, a pierwsza z nich należy do najodważniejszych zdań teologii politycznej Starego Testamentu: „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda; On zwraca je, dokąd sam chce”. Starożytny władca uchodził za pana nieodwołalnych postanowień. Mędrzec spokojnie stwierdza, że i to serce jest gliną w ręku Boga. Zdanie to stało się ulubionym wersetem chrześcijańskiej refleksji o władzy, bo żaden dekret nie zapada poza Opatrznością. Druga sentencja przenosi wzrok z tronu do wnętrza człowieka: „każdego droga zdaje się prawa w jego oczach, lecz Pan waży serca”. Samousprawiedliwienie jest najstarszą z ludzkich sztuk. Bóg jednak waży serca. Stąd wniosek, który prorocy powtórzą wielokrotnie: „postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara”. Kult nie może być przykrywką dla niesprawiedliwości, bo pierwszą liturgią jest sprawiedliwe życie (zob. glossę na 21 IX o Oz 6,6). Końcowe wersety schodzą do konkretu, który boli: „kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku”. Miara miłosierdzia okazanego staje się miarą miłosierdzia otrzymanego. To ta sama zasada, którą Jezus ujmie w błogosławieństwie miłosiernych i w przypowieści o nielitościwym dłużniku (por. glosę na 13 IX). Mędrzec opisuje tu prawo duchowej akustyki. Głuchota na ubogich wraca echem w godzinie własnej biedy.
Łk 8, 19-21 <- KLIKNIJ
Matka i bracia Jezusa przychodzą do Niego, lecz „nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu”. Łukasz nie opisuje tej sceny jako konfliktu rodzinnego i pomija Markową wzmiankę o tym, jakoby bliscy uważali Jezusa za odchodzącego od zmysłów. Zostaje samo napięcie przestrzenne. Więzy krwi stoją na zewnątrz, słuchacze siedzą wewnątrz. Ktoś przekazuje wiadomość, niemal formalne zgłoszenie: „Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą”. Odpowiedź Jezusa daje rodzinie nową definicję: „moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je”. Przynależność do Jezusa przychodzi przez słuchanie, które przechodzi w czyn. To zdanie otwiera Kościół na wszystkich, a zarazem stawia wszystkim ten sam warunek. Nikt nie wchodzi na prawach krwi, każdy na prawach słowa. Najpiękniejsze jest to, że w tej nowej rodzinie Maryja potwierdza swoje pierwszeństwo. Nikt nie słuchał słowa uważniej i nie wypełnił go pełniej niż Ta, która odpowiedziała fiat. Augustyn ujął to w zdaniu, które stało się klasyką mariologii: Maryja była szczęśliwsza, przyjmując wiarę Chrystusa, niż poczynając ciało Chrystusa. Macierzyństwo nic by jej nie pomogło, gdyby Chrystusa nie nosiła szczęśliwiej w sercu niż w łonie (De sancta virginitate 3). Łukasz wróci do tej myśli ustami Jezusa: „błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28). Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne słuchanie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
