Reklama

Kościół

Proboszcz z Gazy: drogi bez znaków i znaki bez dróg – tak żyją ludzie

„Bóg prosi nas o przebaczenie, ponieważ tylko ci, którzy potrafią przebaczać, mogą otrzymać Boże przebaczenie i zbawienie, które przyniósł nam Jezus” - w swoich codziennych wideokonferencjach w parafii Świętej Rodziny w Gazie jej proboszcz, ks. Gabriel Romanelli, przeplata rozważania nad Ewangelią z bezpośrednim świadectwem o życiu w Strefie Gazy, doświadczonej kryzysem humanitarnym, który nie ustępuje. Centralnymi tematami najnowszych wystąpień duchownego są: przebaczenie, nadzieja i potrzeba odbudowy nie tylko budynków i infrastruktury, ale także relacji, zaufania i poczucia przyszłości.

2026-09-15 15:39

[ TEMATY ]

strefa gazy

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siła przebaczenia

Rozważając Ewangelię, ks. Romanelli zachęca nas do ponownego odkrycia mocy chrześcijańskiego przebaczenia, które nie zależy od postawy drugiego. „Wielu mówi: aby przebaczyć, drugi musi najpierw żałować. Ale gdzie to jest napisane? Pan prosi nas o przebaczenie bezwarunkowe. Jeśli drugi nie żałuje, to sprawa między nim a Bogiem; ja jednak wypełnię swoją część i znajdę pokój w sercu” - przekonuje. Przebaczenie nie oznacza zaprzeczenia doznanej krzywdzie ani zapomnienia o winie. „Zło pozostaje złem. Przebaczenie oznacza jednak, że nie pozwalamy mu nadal dominować w naszym życiu i mieć ostatniego słowa” - tłumaczy, dodając, że przebaczenie jest fundamentem każdej autentycznej drogi pokoju.

U podstaw pokoju z Bogiem leży przebaczenie. U podstaw pokoju między braćmi leży przebaczenie. I u podstaw relacji społecznych, nawet między narodami, leży przebaczenie. Z pewnością jest to trudna droga, wymagająca czasu, ale nie niemożliwa” - zaznacza. Z tego powodu każdy wierzący jest powołany, by być siewcą pojednania w kontekście, w którym żyje. „Do nas należy sianie pojednania, przebaczenia, pokoju i prawdziwej miłości” - wskazuje argentyński zakonnik.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W swoich orędziach przywołuje on również postać Chrystusa ukrzyżowanego jako odpowiedź na pytanie o sprawiedliwość i zło: „Odpowiedź leży w Tym, który zawisł na drzewie krzyża. Jezus, Zbawiciel świata, mógł domagać się dla siebie najwyższej sprawiedliwości, ale zamiast tego modlił się: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią»”. Zaprasza więc do modlitwy, aby „Pan i Najświętsza Maryja Panna nauczyli nas prawdziwie przebaczać”.

Drogi i znaki

Refleksja duchowa przeplata się z historią codziennej rzeczywistości Gazy. „Są drogi bez znaków i znaki bez dróg. Aby dotrzeć do jakiegoś miejsca, potrzebna jest droga, ścieżka, droga, która łączy punkt, z którego się wyrusza, z punktem, do którego chce się dotrzeć” - zauważa ks. Romanelli. Obraz ten staje się symbolem warunków, w jakich żyją mieszkańcy Strefy Gazy.

„Nawet w naszym życiu duchowym potrzebujemy wskazówek, które mówią nam, byśmy się nie zniechęcali, które wskazują nam drogę”, tymczasem „dziś w Gazie brakuje ścieżek, dróg i znaków. „Wojna jest tak straszna, że wielu ludzi nie ma już celu - zauważa proboszcz. - Życie wielu straciło sens, a niektórzy są bliscy rezygnacji, ponieważ, po ludzku rzecz biorąc, nie widzą na horyzoncie żadnych oznak nadziei. Nadzieja w Bogu jednak istnieje i jest obecna”.

Sytuację dodatkowo pogarsza dewastacja infrastruktury. „Drogi są w większości przypadków całkowicie zniszczone lub poważnie uszkodzone. Czasami znaki pozostają, ale dróg nie ma; innym razem drogi są, ale brakuje znaków. To przyczynia się do chaosu i ogromnych trudności, których wszyscy doświadczamy tutaj, w Gazie” - relacjonuje duchowny.

Reklama

Według duchownego, wyobrażenie sobie zakończenia konfliktu to za mało. „Nie wystarczy powiedzieć: wojna się kończy, zaczyna się pokój. Musimy zrozumieć, jakie kroki należy podjąć i w jakiej kolejności. Przede wszystkim musimy pomóc ludności pogrążonej w rozpaczliwej potrzebie” - przekonuje.

Odbudowujemy, gdzie to możliwe

Tymczasem wspólnota chrześcijańska stara się odbudować, co tylko może: „Staramy się stworzyć klimat radości i człowieczeństwa. Sprzątamy i naprawiamy miejsca, w których mieszkamy. Remontujemy część szkoły i parafii z materiałów, które możemy znaleźć”.

Wyzwań jest wiele: cement jest rzadki i bardzo drogi. „Czasami daliśmy się nawet nabrać na zakup cementu zmieszanego z mąką - wyjaśnia ksiądz. - Do naprawy ławek dla dzieci używamy nawet drewna z palet, na których przywożone są towary, a do szkoły odzyskujemy stare tablice i inne materiały ze zniszczonych budynków”.

Mimo wszystko parafia stara się zapewnić przestrzeń normalności. W niedziele, po porannej modlitwy rodziny i dzieci spędzają kilka godzin nad morzem. „Można to nazwać małym piknikiem. Morze z pewnością nie jest już tak czyste, jak kiedyś, ale to wciąż morze i musimy zadowolić się tym, co mamy” - tłumaczy ks. Romanelli.

Módlmy się o pokój

„Módlmy się nadal o pokój. Niestety, nadal nie ma konkretnych oznak poprawy sytuacji - apeluje proboszcz z Gazy. - Módlmy się, aby drogi mogły zostać odbudowane wraz z ich drogowskazami, aby ludzie mogli na nowo odkryć swoje cele i sens życia. A przede wszystkim, abyśmy wszyscy mogli na nowo odkryć i zrozumieć cel, dla którego Bóg nas stworzył i odkupił: aby dotrzeć do nieba, radości, która nie zna końca”.

Oceń: +9 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Pizzaballa odwiedził chrześcijan w Gazie

[ TEMATY ]

strefa gazy

Vatican Media

kard. Pierbattista Pizzaballa

kard. Pierbattista Pizzaballa

W niedzielę Łaciński Patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa udał się do Strefy Gazy i odprawił Mszę św. w tamtejszej katolickiej parafii Świętej Rodziny. „Jesteśmy z was dumni, ponieważ pozostaliście tymi, kim jesteście: chrześcijanami z Jezusem” - mówił podczas spotkania z grupą chrześcijan, która nie opuściła tego terytorium, pomimo wojny.

„Cały świat jest z wami” - zapewnił kard. Pizzaballa niewielką wspólnotę chrześcijan ze Strefy Gazy, z którą spotkał się podczas niedzielnej Mszy świętej i która od 14 miesięcy chroni się w budynkach parafii. Była to druga wizyta, jaką udało mu się złożyć w Gazie u pozostającego tam włoskiego proboszcza ks. Gabriela Romanelliego - po raz pierwszy udał się tam 16 maja. Hierarcha wyruszył z Jerozolimy do Gazy o świcie, jednak ze względów bezpieczeństwa o jego wizycie poinformowano dopiero gdy przybył do lokalnej wspólnoty.
CZYTAJ DALEJ

Nie patrz na innych, wejrzyj we własne serce i sumienie

Rozważanie do Ewangelii Łk 7, 36-50

Czytania liturgiczne na 17 września 2026;
CZYTAJ DALEJ

Cios w plecy - 17 września 1939 roku

2026-09-17 08:27

[ TEMATY ]

17 września 1939 r.

Armia Czerwona

cios w plecy

Wikimedia Commons/dp. Źr.: TASS

Wkroczenie wojsk sowieckich do Polski w 1939

Wkroczenie wojsk sowieckich do Polski w 1939

Wkroczenie Armii Czerwonej na teren Rzeczpospolitej zdezorientowało Polaków, a skuteczna obrona i wola walki osłabła - tak o 17 września 1939 roku mówi historyk, prof. dr hab. Marek Wierzbicki z Katedry Systemów Politycznych i Komunikowania Międzynarodowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Jak dodaje ekspert KUL, 19 miesięcy sowieckiej okupacji Ziem Wschodnich Polski przebiegało pod znakiem terroru, eksterminacji oraz rabunku mienia obywateli i instytucji państwa polskiego.

Genezy września 1939 roku należy szukać w skutkach I wojny światowej i zakwestionowania układu wersalskiego. Republika Weimarska jako państwo pokonane, bardzo boleśnie odczuwało utratę swojej mocarstwowej pozycji. Podobnie Rosja bolszewicka (późniejszy Związek Sowiecki), której próbę szerzenia rewolucję proletariacką na całą Europę powstrzymała Polska w wojnie lat 1919-1920. Te dwa rewizjonistyczne państwa nie wyzbyły się jednak planów ekspansji: Niemcy na wschód Europy, a Sowieci na zachód.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję