GŁÓWNA REDAKTORKA „NIEDZIELI”
Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
Maryjny wizerunek, z napisem: „Mater Verbi” – Matka Słowa, wyraża profil „Niedzieli”. W tym świętym obliczu Maryi przeglądają się kolejne ekipy redakcyjne prowadzące pismo. W pewnym sensie stanowi to realizację woli kard. Stefana Wyszyńskiego, zapisaną w liście do redakcji na otwarcie nowego etapu życia „Niedzieli”. Prymasowski list, wydrukowany w pierwszym numerze wznowionego pisma, z datą 7 czerwca 1981 r., został potraktowany jako testament, wskazujący na maryjne posłannictwo tygodnika z racji jego szczególnego „genius loci” – ducha miejsca. Na pożółkłych już stronach „Niedzieli” sprzed 45 lat zapisane są następujące słowa kard. Wyszyńskiego: „Rzesze pielgrzymów spływające ze stoków Jasnej Góry na całą ojczyznę, oprócz nadprzyrodzonej mocy, otrzymanej w polskiej Kanie, mogą nieść przez prasę bogate środki przekazu w duchu katolickim”. Prymas stwierdził też wprost, że „duchowość maryjną” chce uczynić „specjalnością” tego tygodnika.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
DROGOWSKAZY DLA REDAKCJI
Reklama
Po przymusowym milczeniu nowy start „Niedzieli” przypadł na przełomowy moment, naznaczony dwoma bolesnymi wydarzeniami. Trwała wtedy walka w Poliklinice Gemellego w Rzymie o uratowanie Jana Pawła II po zamachu na jego życie w dniu 13 maja 1981 r. W tym czasie w Warszawie odszedł do wieczności kard. Stefan Wyszyński (28 maja 1981 r.). Dlatego pierwszy, historyczny numer odzyskanego tygodnika otwierał żałobny portret prymasa Polski z tekstem depeszy kondolencyjnej od Ojca Świętego do narodu polskiego. W środku pisma natomiast została zamieszczona fotografia przedstawiająca papieża na szpitalnym łóżku.
Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński – dwaj wybitni Polacy, giganci ducha i geniusze intelektualni, a zarazem wojownicy sprawy polskiej i obrońcy narodu przed systemami totalitarnymi, od początku nowego etapu życia „Niedzieli” stali się najważniejszymi drogowskazami dla redakcji, co wyraźnie widać w archiwalnych numerach pisma.
Reklama
Wznowiony tygodnik od razu drukował cykl tekstów kard. Wyszyńskiego pt. „Kiedyś mnie zabraknie, ale wy to przypomnicie”. Słowa zapowiadające tę stałą rubrykę są aktualne również dziś. Redakcja wyjaśniła wtedy swoim czytelnikom, że chce „realizować linię postępowania prymasa Wyszyńskiego, a tym samym służyć Bogu i ojczyźnie”. W popularyzowanie myśli prymasa Polski włączyli się współpracujący z „Niedzielą” znawcy prymasowskiego nauczania oraz osoby udostępniające skarbnicę jego myśli, przede wszystkim członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, na czele z jego założycielką Marią Okońską, która w „Niedzieli” publikowała teksty odnoszące się do życia i nauczania kard. Wyszyńskiego oraz pisała o własnych losach związanych z bolesną historią Polski. Niezwykle wstrząsające były jej wspomnienia z Powstania Warszawskiego, gdy przewodnicząc grupie dzielnych polskich dziewcząt, z różańcem w dłoniach walczyła o ocalenie ojczyzny, a po wojnie, gdy Polska znalazła się w strefie sowieckich wpływów, będąc jednym z najbliższych współpracowników prymasa Wyszyńskiego, zmagała się z komunistami, walcząc o obecność Boga i Maryi w życiu polskiego narodu. To ona przekonała uwięzionego prymasa do napisania tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, a 26 sierpnia 1956 r. jako jedyna przedstawicielka Polaków była w Komańczy świadkiem składania ślubów przez kard. Wyszyńskiego. Przez całe swoje życie zapatrzona w niebo, podążała ku Bogu przez Maryję. W kontaktach osobistych przekonywała, że każdy może być człowiekiem świętym, a nawet każdego z nas zobowiązywała do tego, aby dążyć do świętości.
W pamięci redaktorów pozostały wspomnienia z osobistych wizyt pani Marii w siedzibie naszego tygodnika. Zwykle z Warszawy przybywała ze słodkim podarunkiem – pączkami od Bliklego w eleganckim pudełku przewiązanym wstążką. Wtedy przy herbacie długo dzieliła się swoimi niezwykłymi świadectwami. Tę tradycję serdecznych i twórczych kontaktów z redakcją po śmierci pani Marii w 2013 r. podtrzymywały jej następczynie, czyli odpowiedzialne generalne Instytutu Prymasa Wyszyńskiego – Stanisława Grochowska i Agnieszka Kołodyńska.
Przez wiele lat z tygodnikiem współpracowały i nadal współpracują inne panie z instytutu, proponując do druku swoje teksty, udzielając wywiadów, m.in. Anna Rastawicka, pełniąca posługę w Sekretariacie Prymasa Polski, Stanisława Nowicka oraz Beata Mackiewicz. Do tego kręgu twórczych współpracowników „Niedzieli” należała też prof. dr hab. Krystyna Czuba, medioznawca, nauczyciel akademicki, rzecznik prasowy i doradca Ministra Edukacji Narodowej (w 1993 r.), senator IV kadencji Senatu RP, doradca Prezesa Rady Ministrów (w latach 2005-07).
W „Niedzieli” niejako rodzinnie obecny był ks. Edmund Boniewicz, pallotyn, który przez dwadzieścia lat pełnił duchową posługę jako spowiednik i powiernik kard. Wyszyńskiego. Należał do wielkich czcicieli Jezusa Miłosiernego i gorliwych głosicieli kultu Matki Bożej. Z błogosławieństwem kard. Wyszyńskiego, a potem Jana Pawła II pokonywał granice geograficzne i polityczne, aby zanieść ewangeliczne orędzie do narodów byłego Związku Radzieckiego, zniewolonych przez ateistyczny system komunistyczny. W dużej mierze właśnie dzięki niemu zarówno orędzie Miłosierdzia Bożego, jak i orędzie fatimskie mogło dotrzeć za żelazną kurtynę. Ksiądz Boniewicz nawiedzał świątynie Kremla, a także ukradkiem modlił się przed ikonami w ateistycznych muzeach Moskwy, gdzie miały one stanowić jedynie obiekty eksponowane na wystawach. Przewodniczył procesjom różańcowym na Placu Czerwonym w Moskwie. Tam, na bruku, dyskretnie ustawiał figurę Matki Bożej Fatimskiej i prowadził modlitwy. Ten odważny apostoł Wschodu nie tylko publikował w „Niedzieli” swoje relacje z tych wyczynów, ale przez lata co tydzień w siedzibie redakcji sprawował Mszę św. oraz głosił homilie i konferencje dla pracowników tygodnika. Ze środowiskiem Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i z „Niedzielą” zaprzyjaźniony był też ks. prał Zdzisław J. Peszkowski, jeniec Kozielska, cudem uratowany przed egzekucją w Katyniu, kapelan Rodzin Katyńskich, świadek Golgoty Wschodu i orędownik pamięci o zamordowanych rodakach. Wiele swoich świadectw opublikował w naszym tygodniku.
Również od początku w „Niedzieli” drukowane były teksty odnoszące się do pontyfikatu i nauczania Jana Pawła II – drugiego duchowego przewodnika i drogowskazu dla początkującej wtedy redakcji. W pierwszych latach polskiego pontyfikatu tematyką papieską w tygodniku zajmował się ks. Mieczysław Maliński, relacjonował m.in. kolejne podróże apostolskie Jana Pawła II. Dla młodszych czytelników i ich rodzin zaproponował druk w odcinkach swojego opowiadania o Karolu Wojtyle pt. „Najchętniej grał ma bramce”, ukazującego drogę Lolka z Wadowic do kapłaństwa i papiestwa. Ksiądz Maliński należał do grona osób znanych Ojcu Świętemu już od młodości. W autobiografii „Dar i Tajemnica” Jan Paweł II wymienia go, gdy wspomina o swojej Mszy św. prymicyjnej w krypcie św. Leonarda na Wawelu. W książce czytamy: „W tych wawelskich Prymicjach uczestniczyło niewiele osób (...). Pamiętam też, że do Mszy św. służył mi Mieczysław Maliński. Był on znakiem łączności ze środowiskiem Jana Tyranowskiego”.
