Reklama

Serca wypełnione miłością

2016-11-17 10:13

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 47/2016, str. 6-7

Grzegorz Jacek Pelica
Powitanie bp. Mieczysława Cisło we wspólnocie parafialnej

Wizytację kanoniczną w parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Lublinie przeprowadził bp Mieczysław Cisło

Trzynastotysięczna parafia w dzielnicy LSM została erygowana 21 grudnia 1982 r. przez bp. Bolesława Pylaka, a jako ośrodek duszpasterski pobłogosławiona w 1981 r. przez bp. Zygmunta Kamińskiego i powierzona trosce ks. Stefanowi Soszce. Wieloletnim proboszczem, inicjatorem wielu działań i grup duszpasterskich, budowniczym materialnej struktury parafii i zaangażowania wiernych w życie Kościoła był ks. Stanisław Dziwulski. Pracę duszpasterską od 2 lat koordynuje proboszcz ks. Adam Bab przy wsparciu rady duszpasterskiej i licznych grup formacyjnych.

Życie wielkiej parafii

Grupy duszpasterskie prowadzą księża: Grzegorz Dobosz, Piotr Ochal, Robert Wronowski, Tomasz Gap, Michał Niedziałek, Tomasz Niedziałek oraz Zbigniew Wójtowicz, a swoim doświadczeniem wszystkich wspomaga ks. prał. Dziwulski. Parafia ma 8 katechetów świeckich, 6 szafarzy Komunii św. i 4 kleryków w seminarium. Działają w niej grupy neokatechumenalne (4 seminarzystów „Redemptoris Mater” w Berlinie, Kijowie, Kopenhadze i Ziemi Świętej), 7 kręgów Domowego Kościoła, 20 kół różańcowych, Koło Przyjaciół Radia Maryja, koła misyjne, Uniwersytet Biblijny, „Zawiszacy”, schola dziecięca i młodzieżowa, Legion Maryi, Grupa Modlitewna Ojca Pio, krąg biblijny, misyjne stowarzyszenie Maitri, Towarzystwo Przyjaciół Metropolitalnego Seminarium Duchownego, wspólnoty AA i Al-Anon, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży oraz Centrum Duszpasterstwa Młodzieży. Chórem parafialnym kieruje organista, który prowadzi też kancelarię. Wydawana jest gazetka „Ku Wspólnocie”.

Przedstawicielka parafii, witając bp. Mieczysława Cisło, prosiła „o umocnienie słowem Bożym, które jest żywe i skuteczne, aby wiara otrzymana na chrzcie rozpaliła na nowo ogień Bożej miłości”. Jak powiedział ks. Adam Bab, „spotkanie z Księdzem Biskupem jest wzmocnieniem więzi z całym Kościołem powszechnym jako wielką Bożą rodziną, a znakiem tej łączności jest następca Apostołów”. Dzieląc się duszpasterskim zatroskaniem, ks. Bab opisywał swoją parafię: – Od ostatniej wizytacji w 2011 r. pochowanych zostało 928 osób, a 494 ochrzczonych, zawarto 210 sakramentalnych małżeństw. Zwalniające się mieszkania najczęściej udostępnianie są jako stancje dla studentów, stąd mieszka ich bardzo wielu na terenie parafii. Współczesna mentalność laicyzująca i liberalna zbiera także u nas swoje żniwo. Objawia się to niewielkim procentem praktykujących młodych ludzi w stosunku do łącznej liczby młodzieży. To dla nas oczywiste wyzwanie.

Reklama

Symboliczną odpowiedzią na te problemy było udzielenie przez Księdza Biskupa malutkiej Weronice chrztu. Pasterz mówił: – Rodzina w Europie została zdegradowana i sponiewierana eksperymentami kultury laickiej; zaczyna się od egoizmu i „usługowego” traktowania małżeństwa, a skutkiem jest brak oparcia, osamotnienie. Dziś dramatem jest sprzymierzanie sił przeciwko życiu i miłości; tym większym, że tą obłędną agresją kierują kobiety. I ukaranymi są kobiety: poczuciem winy za dokonany czyn. A przecież rodzina chrześcijańska to miłość Boga i człowieka. Potrzeba rodzin świadomych swej natury, otwartych na życie, realizujących cnoty. Bp Cisło ukazywał nieodzowność Dekalogu i zachęcał do praktykowania Ośmiu błogosławieństw w rodzinach, aby nie zaprzepaścić łaski chrztu.

Ks. Adam Bab przedstawił plany na przyszłość: utworzenie grupy charytatywnej jako owocu Roku Miłosierdzia, dobre przygotowanie i przeżycie rekolekcji ewangelizacyjnych „Źródło” w 2017 r. jako misji w 35. rocznicę erygowania parafii, rozwój duszpasterstwa młodzieży. – Przymierzamy się do poważnej inwestycji, jaką ma być modernizacja ogrzewania. Chcę wyrazić wdzięczność moim kochanym parafianom za wielką ofiarność nie tylko względem materialnych potrzeb parafii, lecz także inicjatyw diecezjalnych (budownictwo sakralne) czy misyjnych – mówił Ksiądz Proboszcz.

Miłosierdzie gorącego serca

W homilii o celniku Zacheuszu bp Mieczysław Cisło nawiązał do współczesnych procesów paralelnych do tych spotykanych przez Jezusa Chrystusa. Swoją wizytą u grzesznika Jezus uświadamia, że nikt nie jest stracony dla zbawienia. Zacheusz prosi o miłosierdzie, „o przebaczającą miłość, której brak tak dotkliwie odczuwa w swoim sercu. Żaden człowiek otwarty na Słowo i łaskę Bożą nie może być przez Kościół pominięty i pogardzony”. Jako przykład tej troski bp Mieczysław podał obecność śp. abp. Józefa Życińskiego na Woodstocku. Pośród krytyki niektórych kręgów, jeden z uczestników dziękował za to, że „nie potraktował ich jako śmieci, choć tak są traktowani w tych domach, gdzie zbrakło pełnej zrozumienia i konsekwentnych wymagań miłości”, a przyjemności i pieniądze nie zapewniły poczucia bezpieczeństwa i sensu życia.

Bp Cisło przypomniał słowa papieża Franciszka, przesłanie Roku Miłosierdzia i ruchu Maitri niosącego pomoc dla Trzeciego Świata. Wskazał na bezprzykładną posługę miłosierdzia, w której zasłynęła św. Matka Teresa z Kalkuty, kanonizowana 4 września br. – Życie każdego świętego to jest piąta Ewangelia – mówił za św. Janem Pawłem. – Z zapisków Matki Teresy wiemy, że jej dłonie były ciepłe nawet na mrozie. Był to znak jej gorącego serca. Zalecała, aby siostry się uśmiechały, bo wolę Bożą trzeba pełnić z radością. A reformowanie świata i Kościoła zaczynała od siebie. Piątą ewangelią są te „kwiatki” Matki Teresy i jej sióstr. Takie chrześcijaństwo ukazuje oblicze Boga – podkreślił Ksiądz Biskup.

Bp Mieczysław Cisło zwrócił uwagę na cywilizacyjne choroby: zanik poczucia grzechu i sumienia uśpione dobrobytem. Wielu celebrytów podświadomie oczekuje, że epatując przed kamerami swoim złem, otrzyma publiczne rozgrzeszenie bez skruchy, szczerej spowiedzi i zadośćuczynienia. – Jeśli w sercu są sprzeczności i słaba wiara, to wyładowuje się agresję na obcych. Co innego mówiły miliony młodych podczas ŚDM i pielgrzymki papieża Franciszka u stóp Jasnej Góry i na Błoniach Krakowskich. Trzeba to oblicze Polski pokazywać i wzmacniać mimo wszystko! Każdy powinien spojrzeć w swoje serce, prosząc: Panie, przyjdź do mojego serca! Jezus nie gardzi sercem obciążonym trudną historią życia, lecz napełnia je swoją miłością! – mówił Ksiądz Biskup.

Tagi:
parafia wizytacja

Jak żyć bez Boga?

2019-08-27 12:56

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 35/2019, str. 3

Bóg przychodzi nam z pomocą w różnych sytuacjach życiowych. Nawet wtedy, gdy nie spełniają się nasze oczekiwania, nie opuszcza nas i daje siłę dźwigania krzyża – mówił bp Mieczysław Cisło podczas wizytacji w parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Okszowie

Tadeusz Boniecki
Udział w procesji eucharystycznej to świadectwo wiary

Bycie razem z drugim człowiekiem w duchu wiary, nadziei i miłości jest cenne. Symbolika krzyża i baranka w biskupim herbie daje nam poczucie bezpieczeństwa i pewności, że dołożysz starań, aby nasza łódź płynęła stabilnie i skutecznie do ostatecznego portu – mówili wierni do bp. Mieczysława Cisło. Gościł on we wspólnocie pw. św. Maksymiliana Kolbego w Okszowie 11 sierpnia, był witany przez przedstawicieli parafii i proboszcza ks. Andrzeja Serafińczuka.

Wspólnota wspólnot

Od 1986 r. w Okszowie istniał samodzielny ośrodek duszpasterski; parafia powstała w 1991 r. Obecnie liczy ok. 3 tys. osób zamieszkujących 5 wiosek: Okszów, Kolonia Okszów, Koza Gotówka, Stańków i Nowiny. Od 2 lat proboszczem położonej nieopodal Chełma wspólnoty jest ks. Andrzej Serafińczuk. – Ludność jest zróżnicowana, ale zintegrowana. Większość dojeżdża do pracy w mieście, nieliczni utrzymują się z pracy na roli, a spora liczba parafian wyjechała za granicę. Życie wspólnoty koncentruje się wokół sakramentów, zwłaszcza Eucharystii. Na przestrzeni ostatnich lat znacznie wzrosła liczba osób uczestniczących w niedzielnej Mszy św. – podkreślał kapłan. Radością ks. Serafińczuka są grupy parafialne: koła Żywego Różańca, Legion Maryi, wspólnoty Chrystusa Zmartwychwstałego „Galilea”, Przymierze Mężczyzn, Apostolstwo Dobrej Śmierci oraz liczna grupa ministrantów i lektorów. W pracy duszpasterskiej pomagają nadzwyczajni szafarze Komunii św., organistka, kościelny i rada duszpasterska. Zaangażowanie wielu osób w życie parafii świadczy, że jest ona żywym Kościołem, a wierni poważnie podchodzą do wiary. Parafia cieszy się z powołania kapłańskiego Jakuba Szajnera, który w tym roku przyjął święcenia diakonatu.

Symetryczny rozwój

Wraz z rozwojem duchowym parafii dokonuje się rozbudowa jej stanu materialnego. Od ostatniej wizytacji kanonicznej zostało wykonanych wiele różnych prac; na liście znalazło się ponad 50 inwestycji. To m.in. remont przykościelnej salki, remont zakrystii i kancelarii, cyklinowanie parkietu w prezbiterium kościoła, wymiana drzwi wejściowych, malowanie kościoła, wymiana okien i schodów oraz zmiana aranżacji wejścia do kościoła, zakup i instalacja głośników na zewnątrz świątyni oraz zakupy sprzętów liturgicznych i obrazów. – Wszystkie te bardzo potrzebne prace udało się wykonać dzięki ofiarności i poświęceniu całej naszej wspólnoty – podsumował ks. Andrzej, dziękując parafianom.

W szkole Jezusa

Bp Cisło mówił o miłości Boga do człowieka. – Bóg objawił miłość do człowieka przez śmierć krzyżową swojego Syna – wyjaśniał. Wspomniał o bohaterstwie wiary chorego na białaczkę i zmarłego kilkanaście miesięcy temu 18-letniego Mateusza z Czułczyc. – Umierając w szpitalu, mówił: – Nie wyobrażam sobie życia bez Boga. Jak można żyć bez Boga? Jak można umierać bez Boga? On brał do ręki krzyż Chrystusa i całował. Z krzyżem zasnął na wieki. Nie buntował się, że mając 18 lat, musi odchodzić z tego świata. Przykład jego bohaterstwa wiary żyje w pamięci – mówił się Pasterz. Nawiązał do heroicznego życia św. Maksymiliana Kolbego, patrona parafii. – Podjął łaskę powołania kapłańskiego w zakonie, a później dobrowolną męczeńską śmierć w niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś oddaje swoje życie za przyjaciół. Św. Maksymilian kształtował siebie w szkole Jezusa. Dzisiaj jest coraz więcej kultury egoizmu, bo ludzie nie są w szkole Jezusa, nie słuchają Ewangelii i nie wpatrują się w krzyż, a nawet go profanują, niekiedy na estradzie lub w marszach – mówił bp Cisło.

Więcej na www.lublin.niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od listopada w Warszawie cykl "Myśląc z Wyszyńskim"

2019-10-21 14:48

tk, archwwa / Warszawa (KAI)

Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, odbędzie się 7 czerwca na Placu Piłsudskiego w Warszawie - ogłosił dziś kard. Kazimierz Nycz. W każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja, w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbywać się będą konferencje pod hasłem "Myśląc z Wyszyńskim" - poinformował dziennikarzy metropolita warszawski.

Archiwum rodziny Michnowiczów z Tomaszówki
kard. Stefan Wyszyński

Uroczystości beatyfikacyjnej 7 czerwca 2020 będzie przewodniczył prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Wydarzenie to będzie miało miejsce w dniu kolejnych obchodów Dnia Dziękczynienia. "To będzie wspaniały motyw i powód do dziękczynienia" - zaznaczył kard. Nycz.

Metropolita warszawski stwierdził, że przed całym Kościołem w Polsce stoi teraz zadanie dobrego przygotowania się do tego wydarzenia, w tym poznawania i przybliżania sobie i innym postaci Prymasa Wyszyńskiego. Dodał, że wiele instytucji i podmiotów w tym media czeka teraz wielka praca. Dodał, że bogactwo materiałów archiwalnych, radiowych i telewizyjnych może bardzo przybliżyć osobę Prymasa.

Kard. Nycz zapowiedział, że archidiecezja podejmuje dwie inicjatywy przybliżające osobę Prymasa Polski. W każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja, w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbywać się będą konferencje pod hasłem "Myśląc z Wyszyńskim". Na siedem kolejnych spotkań składać się będzie wykład wprowadzający, panel dyskusyjny oraz pytania z sali. "Chcemy pokazać nie tylko historię kard. Wyszyńskiego ale też aktualność jego nauczania" - powiedział metropolita warszawski.

Ponadto 28 dnia każdego miesiąca, a więc w dniu śmierci Prymasa Tysiąclecia - 28 maja 1981 r. - na msze sprawowane wieczorem w katedrze warszawskiej będą zapraszani biskupi z różnych polskich diecezji, a po liturgii będzie wykład o kard. Wyszyńskim.

W związku z ogłoszeniem daty beatyfikacji Archidiecezja Warszawska uruchomiła oficjalny serwis internetowy poświęcony osobie Stefana Wyszyńskiego: www.prymaswyszynski.pl Rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński zaprosił wszystkie zainteresowane instytucje do współtworzenia tego serwisu, który, jak dodał, ma cel informacyjny i formacyjny.

Podczas dzisiejszego briefingu w Domu Arcybiskupów Warszawskich zaprezentowano też logo beatyfikacyjne, które będzie towarzyszyło przygotowaniom do beatyfikacji jak i podczas samej uroczystości. W grafice wykorzystano autograf kard. Stefana Wyszyńskiego, wzbogacony o krzyż i aureolę.

Postulatorem generalnym procesu był o. Zbigniew Suchecki OFM Conv. Relatorem w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o. Zdzisław Kijas OFM Conv.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1989 r. a zakończył 6 lutego 2001 r. Trwał prawie 12 lat, w jego trakcie odbyło się 289 sesji, przesłuchano 59 świadków, dokładnie przebadano całą spuściznę kard. Wyszyńskiego - co w efekcie dało 2500 stron akt.

Akta zebrane w toku procesu – w sumie 37 tomów – wraz załącznikami (książkami, artykułami autorstwa kandydata na ołtarze) zostały 27 kwietnia 2001 r. złożone w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Watykańska część procesu beatyfikacyjnego rozpoczęła się 7 czerwca 2001 r. oficjalnym otwarciem akt beatyfikacyjnych. Kongregacja wyznaczyła relatora, tym samym rozpoczął się etap studium i udowadniania heroiczności cnót sługi Bożego.

Dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia datowany jest na 18 grudnia 2017 r.

Diecezjalny etap procesu ws. cudu toczył się w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ponieważ to tam, w 1988 roku, nastąpiło domniemane uzdrowienie młodej osoby za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Chodzi o niewytłumaczalne medycznie zdarzenie, dotyczące 19-latki, która zachorowała na nowotwór tarczycy i nie dawano jej szans na przeżycie. Proces diecezjalny w sprawie cudu zakończył się 28 maja 2013 r. podczas uroczystej sesji w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. Licząca 300 stron kompletna dokumentacja medyczna oraz zeznania świadków zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie uznało to zdarzenie za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia.

24 września 2019 r. zebrała się komisja kardynałów i biskupów, która potwierdziła autentyczność uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego i zaopiniowała pozytywnie papieżowi.

2 października br., podczas audiencji dla prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Giovanniego Angelo Becciu, papież Franciszek upoważnił Kongregację do ogłoszenia dekretu o cudzie.

***

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą. W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

25 marca 1946 Pius XII mianował go biskupem lubelskim (sakrę nominat przyjął 12 maja tegoż roku), a 22 października 1948 powołał go na arcybiskupa Gniezna i Warszawy oraz Prymasa Polski. Na konsystorzu 12 maja 1953 papież włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego, ale ówczesne władze nie zezwoliły nowemu purpuratowi na wyjazd do Rzymu po odbiór insygniów kardynalskich. Przyjął je z rąk Piusa XII dopiero 18 maja 1957.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które 14 lutego 1950 podpisali przedstawiciele Episkopatu i władz państwowych. Mimo to, sytuacja coraz bardziej się zaostrzała i 25 września 1953 prymas został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 ks. prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. W okresie rodzącej się "Solidarności" pozostawał ośrodkiem równowagi i spokoju społecznego.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem