W spotkaniu uczestniczyły delegacje Kościołów z 30 krajów, w tym biskupi, świeccy eksperci i członkowie komisji synodalnych. Celem było dalsze wdrażanie postanowień Synodu o synodalności oraz przygotowanie drogi do Europejskiego Zgromadzenia Kościelnego planowanego na 2028 rok.
Razem mimo różnic
Kard. Hollerich, arcybiskup Luksemburga, wyraził zadowolenie z przebiegu spotkania. „Modliliśmy się razem, rozmawialiśmy razem i poczuliśmy, że mamy wspólne powołanie w Europie, mimo wszystkich różnic, szczególnie między Wschodem a Zachodem, ale także między Północą a Południem” – powiedział.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podkreślił, że Kościoły lokalne muszą przełożyć dokument końcowy Synodu na konkretne rozwiązania odpowiadające ich kulturom. Jest to proces wymagający czasu i poważnego rozeznania.
„Nie jesteśmy wrogami, ale braćmi”
Odnosząc się do napięć między Wschodem i Zachodem, kard. Hollerich zaapelował o uważne słuchanie doświadczeń wiernych z różnych części Europy. „Nie należy od razu przypisywać kategorii temu, co mówią, ale naprawdę usłyszeć i uchwycić prawdę osoby, która mówi – w jej szczerości i drodze w Kościele ku Bogu” – zaznaczył.
Reklama
„Jeśli to robimy, nie jesteśmy wrogami, ale braćmi” – dodał. Przypomniał, że także w rodzinie rodzeństwo może mieć odmienne poglądy, a jednak pozostaje rodziną. „Kościół jest rodziną Boga, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami. Wszystkie różnice nie mogą zniszczyć rodzinnej więzi w Kościele”.
„Jedność w różnorodności”
O znaczeniu wzajemnych relacji mówiła również s. Nathalie Becquart, podsekretarz Sekretariatu Generalnego Synodu. Jak zauważyła, Europa jest bardzo różnorodna, ale łączy ją geografia i długa historia chrześcijaństwa. Sympozjum pokazało jej „Kościół w Europie, który jest w drodze”, starający się słuchać i rozeznawać wezwanie Ducha Świętego, a zarazem służyć nie tylko ochrzczonym, lecz całemu społeczeństwu.
Europa doświadcza podziałów, polaryzacji i konfliktów, ale również pojednania i poszukiwania pokoju. Dlatego – podkreśliła – trzeba „wzmacniać wzajemne słuchanie”. „Nie powinniśmy bać się rozmawiać, zawsze szukając jako Kościół sposobu, by być bardziej zjednoczeni. Zjednoczeni w różnorodności”.
Głos Kościoła z Ukrainy
W sympozjum uczestniczył także bp Maksym Riabucha, biskup Doniecka. W realiach wojny synodalność jest, jak podkreślił, codzienną rzeczywistością Kościoła. Duchowni, osoby konsekrowane, seminarzyści i świeccy „czują się jednym ciałem” i wspólnie dzielą się doświadczeniem, proszą o radę i pomoc.
Biskup wskazał, że wojna skłania wielu Ukraińców do stawiania fundamentalnych pytań o sens życia: „W tym tak trudnym czasie bardzo wielu ludzi idzie w głąb i szuka motywacji, pytając o sens życia, działania, wzrastania i dalszej drogi”.
Dary dla innych Kościołów
Według bp. Riabuchy doświadczenie cierpiącego Kościoła ukraińskiego może być darem dla innych Kościołów Europy: „Przede wszystkim możemy dać odwagę, by patrzeć rzeczywistości w oczy i stawiać pytania. W czasie wojny życie naznaczone jest perspektywą jednego dnia – rano człowiek ma nadzieję doczekać wieczora, a wieczorem kolejnego dnia”. Zarówno duchowni, jak i świeccy coraz mocniej odczuwają potrzebę wzajemnego towarzyszenia i wspólnego kroczenia. „Myślę, że właśnie to są dary, które przynosimy ze sobą na te wielkie europejskie spotkania” – podsumował biskup Doniecka.
