Reklama

Wiadomości

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka zakończyła się odebraniem dzieci rodzicom. Sąd nakazał ich powrót

Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.

2026-09-24 07:42

[ TEMATY ]

rzecznik praw dziecka

Autorstwa Polskie Radio RDC/pl.wikipedia.org

Monika Horna-Cieślak

Monika Horna-Cieślak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.

Po zdarzeniu RPD zgłosiła sprawę policji. Funkcjonariusze sprawdzili sytuację rodziny, jednak – jak wynika z materiałów opisanych przez Zero.pl – nie znaleźli podstaw do natychmiastowego odebrania dzieci. Sprawa została przekazana do sądu rodzinnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Policja i kurator nie widzieli podstaw do odebrania dzieci

Jeszcze tego samego dnia do sądu miał zwrócić się pracownik Biura Rzecznika Praw Dziecka, wskazując na konieczność odebrania dzieci rodzicom. Sąd nie zdecydował się na takie rozwiązanie, ale zlecił pilny wywiad środowiskowy.

Kurator sądowy przeprowadził go następnego dnia. Również jego ustalenia – według relacji portalu Zero.pl – nie wskazywały na konieczność natychmiastowego umieszczenia dzieci w pieczy zastępczej.

Mimo to w kolejnych dniach doszło do spotkania z udziałem RPD, Komendanta Stołecznego Policji oraz funkcjonariuszki. Policjantka wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania oraz zakaz zbliżania się do dzieci. Małoletni, w wieku trzech i czterech lat, zostali następnie umieszczeni w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

Reklama

Decyzja została podjęta bez wcześniejszego orzeczenia sądu. Zgodnie z obowiązującymi procedurami sąd rodzinny musiał następnie ocenić jej zasadność.

Sąd nakazał natychmiastowy powrót dzieci do rodziców

Po przeanalizowaniu sprawy sąd rodzinny nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu odniósł się do okoliczności interwencji oraz późniejszych działań służb.

Sąd uznał, że zachowanie matki, która – jak wyjaśniała – szarpnęła dziecko po tym, jak nagle wbiegło ono na jezdnię, nie stanowiło samo w sobie podstawy do tak daleko idącej ingerencji. W ocenie sądu była to reakcja wynikająca ze strachu o bezpieczeństwo dziecka.

Wątpliwości sądu wzbudziło również osobiste zaangażowanie Rzecznika Praw Dziecka w dalszy przebieg sprawy. W uzasadnieniu wskazano na możliwość wykorzystania autorytetu urzędu do forsowania stanowiska o konieczności odebrania dzieci rodzicom.

Sąd odniósł się także do informacji o wcześniejszej karalności ojca dzieci. Zaznaczył, że mężczyzna odbył już wymierzoną mu karę, a jego wcześniejsze przestępstwa nie były związane z przemocą wobec rodziny czy dzieci. Sama wcześniejsza karalność – zdaniem sądu – nie może automatycznie oznaczać, że dana osoba nie może sprawować opieki nad dziećmi.

Dwie butelki piwa nie były podstawą do odebrania dzieci

Wśród informacji przedstawionych w sprawie znalazła się również kwestia dwóch butelek piwa znalezionych w mieszkaniu rodziny.

Reklama

Jak wynika z uzasadnienia sądu, rodziców nie zastano pod wpływem alkoholu. Sąd uznał więc, że samo posiadanie legalnie kupionego alkoholu nie może być wystarczającą przesłanką do odebrania dzieci i umieszczenia ich w pieczy zastępczej.

Sąd zwrócił szczególną uwagę na wiek dzieci. Podkreślił, że dla trzylatka i czterolatka rodzice stanowią podstawowe źródło bezpieczeństwa, dlatego nagłe odseparowanie od matki i ojca może być dla tak małych dzieci doświadczeniem bardzo trudnym.

W uzasadnieniu sąd ocenił, że działania podjęte wobec rodziny mogły nosić znamiona „przemocy instytucjonalnej” i były nieproporcjonalne do okoliczności zdarzenia.

Biuro Rzecznika Praw Dziecka przedstawia swoje stanowisko

Portal Zero.pl zwrócił się w tej sprawie zarówno do Biura Rzecznika Praw Dziecka, jak i do Komendanta Stołecznego Policji. Do czasu publikacji materiału odpowiedź nadeszła jedynie z Biura RPD.

Biuro poinformowało, że Monika Horna-Cieślak była bezpośrednim świadkiem – w jego ocenie – „silnej i gwałtownej przemocy psychicznej i fizycznej wobec małych dzieci w miejscu publicznym”. Rzecznik, jako osoba będąca świadkiem takiego zdarzenia, miała – według stanowiska Biura – prawny obowiązek podjęcia działań w celu ochrony dzieci.

Biuro RPD podkreśliło również, że podejmowało działania w ramach swoich ustawowych kompetencji i na podstawie szerszego materiału dotyczącego sytuacji dzieci. Nie odniosło się bezpośrednio do oceny sądu, wskazując, że w przypadku niezgody z rozstrzygnięciami korzysta z przysługujących mu środków prawnych.

Oceń: +8 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apel RPD do włodarzy miast: promujmy dziecięcy telefon zaufania

[ TEMATY ]

rzecznik praw dziecka

Karol Porwich/Niedziela

Mikołaj Pawlak

Mikołaj Pawlak

Kolejne miasta przyłączają się do naszej kampanii promującej dziecięcy telefon zaufania – powiedział PAP Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

Jak wyjaśnił Mikołaj Pawlak – dzieje się to niezależnie od sympatii i antypatii politycznych prezentowanych przez lokalnych włodarzy. "Po Wrocławiu jeździ tramwaj oklejony plakatami popularyzującymi nasz telefon zaufania – a to bardzo ważne, bo dzieci jeżdżą do szkoły komunikacją miejską, widzą codziennie ten numer telefonu, i może w chwili kryzysu zadzwonią, zamiast zrobić sobie krzywdę" - powiedział. Dodał, że wrocławski tramwaj promujący kampanię jeździ po mieście już drugi rok, a "to są dziesiątki tysięcy dzieci, które zapamiętały ten numer". Kolejnym miastem jest Toruń, po którym jeździ oplakatowany autobus.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś w orędziu na Dzień Papieski: siła nauczania Jana Pawła II brała się z postawy ucznia

Siła nauczania Jana Pawła II brała się z postawy ucznia i dlatego był przekonywujący: jako uczeń jedynego Nauczyciela – mówił kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski, w orędziu z okazji XXVI Dnia Papieskiego, który w tym roku obchodzimy 11 października.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin: nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska

2026-10-11 09:43

[ TEMATY ]

kara śmierci

kard. Parolin

Vatican Media

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o transmitowaniu na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana. „Stanowisko Kościoła jest całkowicie przeciwne karze śmierci” – przypomniał hierarcha. Odnosząc się do Pokojowej Nagrody Nobla przyznanej Navi Pillay, stwierdził, że walka o prawa człowieka jest czymś pozytywnym.

„To naprawdę niezrozumiałe, dlaczego w dzisiejszych czasach ktoś chce korzystać z takiej formy przekazu – nie wiem, w jakim celu. Z pewnością nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska, nawet jeśli, rzecz jasna, dana osoba jest winna. Istnieją jednak inne rozwiązania” – tymi słowami kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o przeprowadzeniu transmisji na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana, byłego majora armii amerykańskiej, skazanego za masakrę w Fort Hood w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję