Reklama

Przygotował drogę Jezusowi

2016-12-21 09:59

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 52/2016, str. 4-5

W.D.
Patron kościoła i parafii przedstawiony jest na obrazie Chrzest Pana Jezusa

Codziennie podczas Jutrzni w hymnie „Benedictus” Kościół wychwala wraz z Zachariaszem Boga, który ulitował się nad światem, dając Zbawiciela i przypomina o św. Janie Chrzcicielu – „dziecinie – proroku Najwyższego”, który przygotował Jezusowi drogi. Św. Jan Chrzciciel jest patronem kilku kościołów diecezji kieleckiej, wśród nich jest zabytkowa, odrestaurowana świątynia w Gnojnie

Jan Chrzciciel, syn Zachariasza i Elżbiety był sześć miesięcy starszy od Jezusa. Jego narodziny zapowiedział sam anioł rodzicom, którzy po ludzku nadziei na potomka nie mogli mieć ze względu na swój podeszły wiek i bezpłodność Elżbiety. Dziecię od początku było poświęcone Bogu.

Poprzedza przyjście Syna Bożego

Żywił się szarańczą i miodem leśnym, ubrany był w skóry wielbłądzie i nawoływał do nawrócenia i pokuty – „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz” (J 1,23). Na obrazie w ołtarzu głównym w kościele w Gnojnie widzimy Jana udzielającego chrztu Jezusowi. Pośród tych, którzy przychodzili nad Jordan, aby otrzymać chrzest, Jan rozpoznał w Jezusie prawdziwego Zbawiciela i Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata. Wskazał na Jezusa i od tej pory usunął się w cień, by On mógł wzrastać. Pozostał wierny do końca Prawdzie i Bożym Przykazaniom, oddając za nie własne życie. Drugim patronem kościoła jest św. Tekla, dziewica i męczennica z czasów rzymskich. Co ciekawe, w kościele od wielu lat przechowywane są jej relikwie. – Do tej pory nie było osobnego wizerunku naszej patronki, ale niedawno otrzymałem obraz od zaprzyjaźnionego kapłana i umieściłem go w kościele. Być może to wzbudzi u parafian większe nabożeństwo do św. Tekli, której wspomnienie świętujemy w trzecią niedzielę września – mówi ks. Adam Pajda, proboszcz parafii.

Kult św. Jana Chrzciciela ogranicza się jedynie do świętowania odpustu parafialnego w dzień jego narodzin – 24 czerwca. Nie ma specjalnych nabożeństw w tradycji parafii, ale za to są śpiewane rożne pieśni przypominające życie i misję św. Jana Chrzciciela.

Reklama

W dawnych wiekach

Jan Długosz zanotował, że Gnojno należało do Przecława Wojszyka z rodu Gnojeńskich herbu Łodzia. Potem właścicielami majątku były rody Lanckorońskich, Rupniewskich i Łuniewskich.

Źródła pisane wspominają o parafii już w 1326 r. Świątynia w Gnojnie zniszczona została przez Tatarów w 1241 r. podczas bitwy pod Chmielnikiem. W 1470 r. wybudowano nowy kościół z kamiennych ciosów, przebudowywany w latach 1596-1598. Barokowy rys uzyskał dzięki gruntownej rozbudowie w XVII wieku. Świątynia wzniesiona na planie krzyża z prostokątną nawą, posiada węższe prezbiterium, zamknięte trójkolistą apsydą. Po bokach znajdują się dwie kaplice – południowa poświęcona jest Matce Bożej Różańcowej, po stronie północnej – kaplica Matki Bożej Pocieszenia. W ołtarzu głównym znajduje się Chrystus na Krzyżu na tle Jerozolimy z drugiej połowy XVIII wieku, na zasuwie wspomniany Chrzest Pana Jezusa z II pol. XVIII wieku, w antepedium – obraz Chrystusa Miłosiernego. Tabernakulum jest dwukondygnacyjne zdobione dekoracją architektoniczno-rzeźbiarską z 1819 r. Ołtarz otaczają osiemnastowieczne rzeźby św. Piotra, św. Pawła i św. Wojciecha.

Z fundacji Jana Nepomucena Rupniewskiego

Ten właściciel Gnojna i Grabek Dużych był zarazem dobrodziejem kościoła. Pierwszy ołtarz z jego fundacji pw. św. Jana Nepomucena pochodzi z ok. 1700 r. W zwieńczeniu ołtarza znajduje się św. Tekla. Obok ołtarza stoją rzeźby św. Jana Nepomucena i św. Jakuba Apostoła. Po przeciwnej stronie – ołtarz św. Mikołaja z ok. 1700 r. z barokowym obrazem. W zwieńczeniu – św. Andrzej z książką. W antepedium – obraz Józefa z Dzieciątkiem. W kolejnym ołtarzu bocznym zobaczymy obraz św. Jakuba Starszego z 1700 r.

Dwa czczone wizerunki Maryi

W kaplicy po lewej stronie możemy podziwiać ołtarz Matki Bożej Pocieszenia II poł. XVIII wieku w stylu rokoko. Na obrazie Dzieciątko ma lewą nóżkę wyprostowaną. Wizerunek powstał prawdopodobnie jako wotywny obraz Najświętszego Imienia Jezus i NMP lub bractwa literackiego. W dniu 15 maja 1791 r. Franciszek Rupniewski, sędzia ziemi sandomierskiej i Kawaler Orderu św. Stanisława ufundował dla obrazu sukienki i korony. Obok obrazu stoją rzeźby św. Jana od Krzyża z II poł. XVIII wieku i barokowa św. Antoniego z Dzieciątkiem. Mensa ołtarza wybudowana jest w kształcie skrzyni. W środku antepedium – tarcza z herbem Śreniawa.

Po przeciwnej stronie zobaczymy piękną kaplicę Matki Bożej Różańcowej z namalowanym na desce obrazem Matki Bożej Różańcowej (datowanym na późny gotyk i barok koniec XV i pocz. XVI wieku). Matka Boża przedstawiona jest w majestatycznym układzie. W prawym ręku trzyma berło, w lewym Dzieciątko. Postacie pokrywają metalowe złocone sukienki oraz korony. Ołtarz otaczają rzeźby św. Dominika, św. Katarzyny Sieneńskiej z końca XVIII wieku. Początki kultu obrazu przypadają na okres, kiedy proboszczem był ks. Jędrzej Kałuski, w latach 1732-35. W 1735 r. ufundowano obraz i erygowano Bractwo Różańca Świętego. W 1782 r. obraz posiadał już 32 wota. Kaplica ucierpiała w 1945 r., 13 września samolot radziecki zrzucił bombę i zniszczył jej narożnik. W 1994 r. obraz poddano konserwacji.

Jak zauważa Jarosław Leszczyński w swoim opracowaniu „Sanktuaria diecezji kieleckiej”, kult maryjny nie wyszedł nigdy poza parafię, ale mimo to w niektórych opisach parafia Gnojno figuruje jako lokalne maryjne sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. W świątyni zachowały się epitafia, m.in.: Józefy z Gołuchowskich Bogdańskiej z 1884 r., Wiktora Łuniewskiego, Bolesława Michalskiego z 1863 r., ks. Franciszka Rupniewskiego z 1816 r. – fundatora rokokowej kaplicy, Andrzeja Kałuskiego z 1735 r. – kanonika wiślickiego, Jakuba Gromeckiego, kanonika wiślickiego z 1651 r. w stylu baroku. We wnętrzu kościoła znajdują się dwa krucyfiksy związane z ks. Skurczyńskim z 1915 r. Jeden zakupiony dla kościoła pochodzi z poł. XVIII wieku, drugi to dar dla księdza z 1945 r.

Odrestaurowana świątynia

Prowadzone w ostatnich kilkunastu latach przez poprzedniego proboszcza ks. Józefa Knapa gruntowne prace w kościele, wewnątrz i na zewnątrz, przy wsparciu parafian i funduszy unijnych przyniosły spodziewane efekty. Świątynia została niemal w całości odrestaurowana i na nowo zachwyca swoim pięknem. Prace są kontynuowane. Obecnie trwa renowacja prospektu organowego, szafy i chóru.

Przed peregrynacją figury św. Michała Archanioła

Parafia w Gnojnie rozłożona jest na terenie szesnastu miejscowości. Podobnie jak w większości wiejskich wspólnot, parafia kurczy się liczebnie. W kończącym się roku było dwadzieścia chrztów, przy czterdziestu pogrzebach. Obecnie wspólnota w Gnojnie przygotowuje się do peregrynacji figury św. Michała Archanioła, za pośrednictwem michalitów. Od przeszło dwóch lat codziennie w kościele wierni odmawiają z proboszczem modlitwę do św. Michała Archanioła. Odbyły się już rekolekcje, które prowadzili ojcowie michalici. Konferencje przybliżały świat Aniołów i istotę modlitwy i orędownictwa św. Michała Archanioła. Peregrynacja odbędzie się w ostatni weekend maja 2017 r. Od września w każdy drugi wtorek miesiąca w kościele odmawiana jest specjalna nowenna. – W świecie, w którym na co dzień uwidacznia się tyle postaw antykościelnych, antyparafialnych, musimy zadać sobie pytanie, skąd one pochodzą? Potrzebne jest nam zwrócenie się w modlitwie do Boga za pośrednictwem potężnego orędownika, aby oprzeć się złu, niszczącemu moralnie i duchowo człowieka. Chodzi o to, by rozbudzić moralne postawy w Polakach. Taka jest idea modlitwy za przyczyną św. Michała Archanioła, pogromcy mocy piekielnych. Do tej modlitwy wzywa cały Episkopat – tłumaczy ks. Adam Pajda. Od dwóch lat w parafii działa Legion Maryi. Członkowie Legionu rozpoczęli swoją formację, która owocuje ich zaangażowaniem w różne inicjatywy parafialne, zwłaszcza w nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Członkowie i sympatycy wspólnoty spotykają się w każdym tygodniu w domu parafialnym. Tradycyjną pobożność maryjną pielęgnują również róże różańcowe, które istnieją niemal w każdej wiosce parafialnej.

Gnojno z zapałem misyjnym

W działaniach duszpasterskich widoczna jest także troska o misje. Parafia nawiązała kontakt z misjonarzami ze Zgromadzenia Consolata Matki Bożej Pocieszenia. Dwa i pół roku temu wspólnotę odwiedził Etiopczyk o. Ashenafi Abebe. W 2014 r. o. Ashenafi oraz o. Nataniel z Kenii głosili w parafii rekolekcje w Adwencie i spotkali się z młodzieżą i dziećmi w szkołach, zaszczepiając im zapał misyjny. Trzeci raz o. Ashenafi odwiedził parafię i szkoły z okazji Niedzieli Misyjnej. Misjonarz przekazywał mieszkańcom radosne przeżywanie wiary oraz dzielił się swoją kulturą i tradycją. Warto dodać, że szkoła wraz z parafią włączyła się w pomoc misjom. Uczniowie i mieszkańcy uzbierali już trzy kontenery makulatury na budowę studni dla Afrykańczyków. Ważne są małe gesty dobroci, które budują całą wspólnotę. Z inicjatywy proboszcza Adama kilka miesięcy temu mieszkańcy przystąpili do porządkowania starego cmentarza parafialnego. Każda wioska, każda ulica ma swoje dyżury przy pracy. – Efekty są już bardzo widoczne i myślę, że każdy z nas może patrzeć na uporządkowany cmentarz z satysfakcją – mówi Proboszcz.

Tagi:
parafia patron św. Jan Chrzciciel

Kult św. Jana Chrzciciela w Kościele starożytnym

2019-06-17 13:28

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 25/2019, str. 8

Od końca IV wieku Kościół obchodzi uroczyście dzień narodzin św. Jana Chrzciciela. Ponadto osobnym wspomnieniem czci męczeństwo tego „największego z proroków”

Ks. Julian Nastałek
Płyta w grocie narodzenia św. Jana Chrzciciela w Ain Karem, Izrael

Jest to sytuacja wyjątkowa, gdyż od początku za datę wspomnienia męczenników, a z czasem również pozostałych kategorii świętych, Kościół uznawał dzień ich śmierci, czyli narodzin dla nieba (dies natalis). Jednak w przypadku Jana Chrzciciela także dzień ziemskich narodzin wyznacza datę obchodu liturgicznego ku jego czci i to w randze uroczystości.

Św. Augustyn w kazaniu na ten dzień tak wyjaśniał słuchaczom ten fakt: „Narodziny Jana czcimy osobnym świętem. Natomiast nie obchodzimy urodzin żadnego innego spośród świętych; czcimy narodziny Jana, czcimy narodziny Chrystusa. Nie jest to bez znaczenia. (...) Jan rodzi się z podeszłej wiekiem i niepłodnej niewiasty, Chrystus zaś z młodziutkiej dziewicy. Zapowiedź narodzenia Jana spotyka się z niedowierzaniem i jego ojciec staje się niemy. Dziewica natomiast wierzy w narodzenie Chrystusa i w wierze przyjmuje Go do łona. (...) Jan zda się stanowić granicę obydwóch Testamentów, Starego i Nowego. O tym, iż istotnie stanowi pewnego rodzaju granicę, świadczy sam Pan, kiedy mówi: «Prawo i Prorocy aż do Jana». Jan wyobraża zatem Stary Testament i zapowiada Nowy. Uosabia to, co dawne, dlatego rodzi się z ludzi w podeszłym wieku; uosabia także to, co nowe, dlatego ustanowiony został prorokiem już w łonie matki. Zanim się bowiem narodził, jeszcze w łonie swej matki uradował się przybyciem świętej Maryi. Już wtedy został wyznaczony do spełniania misji poprzednika; wyznaczony wpierw, nim narodzony; ukazany jako poprzednik Chrystusa, zanim jeszcze Chrystus go zobaczył. Są to sprawy Boże, które przerastają możliwości rozumu ludzkiego. W końcu rodzi się Jan, otrzymuje imię, ojciec zaś odzyskuje mowę”.

Kult św. Jana Chrzciciela ze względu na jego wyjątkową rolę w historii zbawienia należy do najdawniejszych w Kościele. Poprzednik Zbawiciela jest jednym z najważniejszych świętych, na temat którego Biblia mówi więcej niż o jakimkolwiek innym świętym. Jego misja „przygotowania drogi Panu” w „duchu i mocy Eliasza” została zapowiedziana przez starotestamentalnych proroków. Stąd też wynika liturgiczny obchód dnia narodzin św. Jana Chrzciciela, jak również z faktu uświęcenia i ukazania go jako poprzednika Chrystusa już w łonie Elżbiety.

Dzień narodzin Jana Chrzciciela – zgodnie z chronologią biblijną – poprzedza o 6 miesięcy uroczystość narodzenia Zbawiciela. Według anonimowego pisarza afrykańskiego z przełomu III/IV w., Jezus począł się 25 marca, a przyszedł na świat 25 grudnia. Natomiast Jan Chrzciciel narodził się 24 czerwca, co oznacza, że został poczęty 24 września. W ten sposób chronologia biblijna została wkomponowana w roczny cykl astronomiczny. Można tu też dostrzec zobrazowanie słów Jana: „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3,30).

Wczesnochrześcijańska tradycja niemal jednogłośnie wskazuje na Ain Karem, co znaczy „źródło wśród winnych wzgórz”, jako miejsce, gdzie urodził się Jan Chrzciciel. Dziś jest to niewielkie miasteczko na zachodnich przedmieściach Jerozolimy. Pierwsza świątynia ku jego czci została zbudowana tutaj w V wieku. W północnej nawie obecnego kościoła znajduje się grota, gdzie miał przyjść na świat św. Jan Chrzciciel. Pod ołtarzem znajduje się płyta z łacińskim napisem: „Hic praecursor Domini natus est” (Tu narodził się Poprzednik Pański).

Bardzo ważnym miejscem kultu św. Jana Chrzciciela była bazylika ku jego czci zbudowana w Damaszku przez cesarza Teodozjusza I Wielkiego na miejscu świątyni pogańskiej. Dziś jest to meczet Umajjadów, w którego zachodniej części znajduje się grobowiec z marmuru. Wewnątrz jest przechowywana część głowy Poprzednika Chrystusa. Jan Chrzciciel jest bowiem czczony jako prorok także przez muzułmanów.

W 2010 r. dokonano interesującego odkrycia archeologicznego. Podczas prac wykopaliskowych w ruinach prawosławnego klasztoru na wyspie św. Jana koło Sozopola w Bułgarii odnaleziono zamurowany w ołtarzu relikwiarz, zawierający kilka kości. Na relikwiarzu znaleziono grecką inskrypcję „Święty Jan”. Jest jeszcze drugi napis z prośbą o opiekę dla Tomasza. Prawdopodobnie jest to imię osoby, która przywiozła relikwie z Konstantynopola na wyspę. Po przeprowadzeniu badań na uniwersytetach w Oksfordzie i Kopenhadze stwierdzono, że kości należą do mężczyzny z Bliskiego Wschodu, który żył w I wieku. Jest to ważny argument za autentycznością odnalezionych relikwii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu w Szczyrku

2019-12-05 11:57

wpolityce.pl

Tragiczne wieści ze Szczyrku. Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu. Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków.

wpolityce.pl

Została odnaleziona ósma ofiara wybuchu gazu w Szczyrku — poinformował wojewoda śląski.

Wojewoda o odnalezieniu kolejnej ofiary wybuchu gazu w Szczyrku poinformował na konferencji prasowej o godz. 9.

Z bólem muszę przekazać kolejną smutną informację. Została odnaleziona szósta ofiara tej tragedii. Jest to osoba dorosła —powiedział Wieczorek. Jak zaznaczył, poszukiwania cały czas są w toku.

Szef śląskich strażaków nadbrygadier Jacek Kleszczewski wskazał, że od 15 godzin ratownicy powtarzają te same czynności.

Przerzucamy, odgarniamy, wynosimy i robimy dostęp do miejsc, w których szukamy poszkodowanych —powiedział. Zapytany o procentowy postęp prac zaznaczył, że trudno jest podawać konkretne liczby, ale strażacy systematycznie posuwają się do przodu.

Jest już coraz więcej materiału usuniętego —zaznaczył strażak.

Do wybuchu doszło w środę wieczorem, około godz. 18.30. W budynku było prawdopodobnie osiem osób. Dotychczas znaleziono sześć ofiar. To cztery osoby dorosłe i dwoje dzieci.

Wojewoda zapewnił, że bliscy ofiar zostali otoczeni wsparciem i opieką wszystkich służb – zarówno samorządowych, jak i wojewódzkich.

Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków, a przez akcję przewinęło się ich już ponad 200, pracujących na zmiany. Kolejnych 50 dojeżdża na miejsce. Strażacy przeszukali już ponad połowę rumowiska, ale na razie trudno ocenić, jak długo potrwa jeszcze akcja ratownicza.

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że „najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System”.

PGS przekazała, że „roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego, ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa”.

Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa —wskazano. Spółka przekazała, że powołano specjalną komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu, wynik jej prac powinien być znany w ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac ekspertów.

Śledztwo w sprawie wybuchu będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej – przekazała PAP rzeczniczka tej jednostki Agnieszka Michulec. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 i 155 Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie katastrofy skutkującej śmiercią ludzi oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Formalna decyzja o wszczęciu postępowania jeszcze nie zapadła. Prokuratorzy chcą najpierw przeprowadzić oględziny w miejscu katastrofy - kiedy tylko będzie to możliwe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: eksperci katoliccy przestrzegają przed separatyzmem baskijskim

2019-12-05 20:28

mz (KAI/AyO) / Madryt

Separatyzm baskijski w dalszym ciągu podsyca nienawiść w Hiszpanii – uważają eksperci z uniwersytetów katolickich w tym kraju. Podczas konferencji zorganizowane na uniwersytecie katolickim w Walencji wskazali, że dzieje się tam pomimo faktu, iż 4 maja 2018 r. w trakcie zorganizowanej we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains uroczystości władze baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA oficjalnie ją rozwiązały.

wikipedia

Zdaniem uczestników spotkania utrzymującej się nienawiści w Kraju Basków sprzyja regularne wychwalanie przez separatystów działań ETA, która zabiła łącznie 539 osób.

Tylko w tym roku do prokuratury generalnej w Madrycie wpłynęło kilka skarg na tego rodzaju postawy ekstremistów baskijskich, podejmujących z honorami bojowników ETA wychodzących na wolność. Jeden z takich wniosków złożył rząd Pedro Sancheza.

Główne zadanie w swoich 60-letnich działaniach zbrojnych ETA widziała w utworzeniu niezależnego państwa Basków na pograniczu północn0-zachodniej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji. Mimo samorozwiązania się organizacji władze w Madrycie twierdzą, że pociągną do odpowiedzialności wszystkich ukrywających się przed wymiarem ścigania baskijskich terrorystów.

Z szacunków hiszpańskich służb specjalnych wynika, że policja poszukuje nadal co najmniej 50 baskijskich separatystów. Jedynie około dziesięciu z nich mieszka w Hiszpanii. Pozostali ukrywają się głównie w Ameryce Łacińskiej.

Według Pedra Ontoso, historyka ETA, tamtejszych separatystów przez wiele lat popierało wielu duchownych baskijskich, chociaż episkopat hiszpański jednoznacznie potępiał te działania. W wydanej w maju 2019 r. książce “Z Biblią i parabellum” Ontoso wymienił przypadki współpracy baskijskich duchownych z bojownikami ETA. Wskazał, że niektóre zamachy, w tym pierwszy z 2 sierpnia 1968, terroryści zaplanowali w budynkach należących do miejscowych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem