Reklama

NOTATNIK z "okienka" w IV c

Kult brzydoty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miałem sporą przerwę w pisaniu. Wszystko za sprawą studniówki. Zrobili mnie głównym szefem od spraw organizacyjnych i na mojej głowie było dopinanie wszystkiego na ostatni guzik. Do dziś jeszcze muszę odsypiać ten studniówkowy kocioł. Właściwie to nawet nie mam specjalnej ochoty, aby pisać, jak się bawią na studniówkach współcześni maturzyści. Wystarczy, że było fajnie, choć nie mógłbym napisać, że zdarzyło się coś zupełnie nadzwyczajnego. Jedno jednak odkrycie zawdzięczamy studniówkowej zabawie. Od tamtego wieczoru nasz zewnętrzny wygląd stał się zupełnie nie do poznania. Przeprosiliśmy marynarki i spodnie w kancik, dziewczyny zaczęły ubierać całkiem eleganckie spódnice. Cała ta przemiana zaczęła się dosłownie na godzinę przed studniówką. Tuż przed wspólną zabawą spotkaliśmy się na ostatniej naradzie. Każdy był już bardzo odświętnie ubrany i nagle poczuliśmy, że zawiało inną atmosferą, cieplejszą i poważniejszą. Doskonale podsumował to Wojtek: " Słuchajcie, jak zakładałem dzisiaj garnitur i krawat, to chciało mi się panicznie śmiać i pomyślałem sobie, jaka to będzie niezła zabawa zobaczyć całą kalasę w garniturach i eleganckich damskich kostiumach. Teraz patrzę tak na was i myślę sobie, że wcale tak frajersko nie wyglądamy. Coś w tych garniaczkach jednak jest". Spojrzeliśmy na siebie dokładniej i rzeczywiście, wcale nam nie było do śmiechu. Marcin, który zwykle chodzi w obskurnie postrzępionym swetrze i mocno wytartych dżinsach, nagle robił wrażenie inteligentnego chłopaka, któremu najwyraźniej coś się chce jeszcze w życiu zrobić. Magda, która już dawno przestała dbać o siebie i nie pamiętam, kiedy widziałem ją ostatnio w sukience, nagle stanęła przed nami w eleganckim granatowym kostiumiku. Słowo daję, inna dziewczyna, zamiast babochłopa mieliśmy przed sobą piękną kobietę. Można by to samo powiedzieć o każdym z nas. Poczuliśmy się bardzo dojrzale i bardzo sympatycznie. To pierwsze spostrzeżenie wzmocniło się podczas naszego wspólnego powrotu ze studniówki. Wracaliśmy akurat przez dworzec kolejowy. Nagle stanął przed nami świat brzydoty. Gdzieś na ławce siedziało kilku punków z pofarbowanymi włosami, z obrzydliwymi obręczami w uszach i nosie. Obok wejścia do sali z grami komputerowymi stało dwóch chłopaków w spodniach, w których krok wypada poniżej kolan, a całość wygląda tak, jakby napchali sobie do środka po cztery pampersy. Na peronie siedziały trzy dziewczyny, ubrane przeciętnie, ale okropnie wymalowane i do tego z papierosami w ustach. Może nie były takie brzydkie, ale w tych malowidłach i z petami w ustach były całkowitym zaprzeczeniem kobiecego piękna. Całą naszą grupką zatrzymaliśmy się na chwilę w dworcowym bufecie. Czekaliśmy na pociąg do Kłomnic, którym miał odjechać Marcin. My, w naszych garniturkach, i dziewczyny w eleganckich kostiumikach wyglądaliśmy jakby nie z tego świata. "Dzisiaj dopiero przejrzałem na oczy - wykrzyknął nagle Konrad". - Przecież daliśmy sobie wcisnąć jakiś kult brzydoty. Te wszystkie ogolone głowy, pofarbowane czupryny, buty jakby z księżyca, spodnie z dziurami, swetry poniżej kolan i rozczochrane włosy - przecież to absurdalny kult brzydoty. Czy nie czujecie się lepiej i poważniej tak jak teraz?". Rzeczywiście, dzięki tym naszym nowym strojom zaczęliśmy patrzeć na siebie inaczej, traktować siebie poważniej i z większym szacunkiem i widzieć w sobie piękno, którego dotąd nie umieliśmy zobaczyć. A mówią, że szata nie zdobi człowieka....

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Grzegorz Ryś zaprasza do wspólnej modlitwy w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej

2026-04-08 21:48

[ TEMATY ]

modlitwa

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kard. Grzegorz Ryś

Kard. Grzegorz Ryś

10 kwietnia, w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś odprawi Mszę św. w katedrze na Wawelu o godz. 8.00, obejmując modlitwą wszystkie ofiary.

Modlitwa w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w katedrze wawelskiej trwa nieprzerwanie od roku 2010. Wawel stał się w ten sposób nie tylko miejscem pochówku pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich, ale również miejscem pamięci o wszystkich, którzy zginęli 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Tradycję tę kontynuować - w ślad za kard. Stanisławem Dziwiszem i abp. Markiem Jędraszewskim - chce kard. Grzegorz Ryś.
CZYTAJ DALEJ

Z roku na rok coraz więcej. Nocne pielgrzymki podbijają Francję

2026-04-08 08:27

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Lourdes

Francja

Vatican Media

Francuzi odkrywają urok nocnych pielgrzymek. W większości są to nowe inicjatywy, podjęte w odpowiedzi na wzmożone zainteresowanie wiarą i problemy współczesnego człowieka. „Chcieliśmy pomóc ludziom znajdującym się na obrzeżach Kościoła, aby mogli odkryć Jezusa” – mówi Louis-Marie jeden z organizatorów nocnego marszu do Ars.

O odrodzeniu nocnych pielgrzymek we Francji informuje tygodnik Famille Chrétienne. Szczegółowo opisuje sukces marszu do sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Ars. To 30 km trudnej wędrówki przez skaliste zbocza Mont Thou, na północny zachód od Lyonu. Dwa lata temu w pielgrzymce wzięło udział 300 osób. W tym roku było ich już 1800. Wyruszali z czterech różnych miejsc. Wśród pątników znalazł się również prymas Galii, wielki propagator pieszego pielgrzymowania: „Z roku na rok jest was coraz więcej. Głębokim sensem naszego istnienia jest bowiem wędrówka ku Bogu. Wspieramy się nawzajem, a towarzyszy nam Duch Święty” – mówił arcybiskup Lyonu Oliver de Germay.
CZYTAJ DALEJ

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w intencji rannego księdza po ciężkim wypadku

2026-04-08 18:08

[ TEMATY ]

kapłani

Adobe.Stock

Wspólnota wiernych w Lipnie pogrążona jest w modlitewnym czuwaniu. Od kilku w szpitala o życie i powrót do zdrowia walczy ks. Krzysztof Włodarczyk, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W obliczu tragedii, która dotknęła lubianego duszpasterza, parafianie jednoczą się przy ołtarzu.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 3 kwietnia, na trasie między Włocławkiem a Lipnem (DK67). W miejscowości Łochocin przed samochód prowadzony przez 37-letniego kapłana nagle wtargnęło dzikie zwierzę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję