Reklama

Przekazują ufność i nadzieję

„Nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę” – te słowa Jana Pawła II były tematem przewodnim XXI Konferencji Naukowo-Szkoleniowej Opieki Paliatywnej i Zespołów Hospicyjnych, która odbywała się w Częstochowie w dniach 19-21 stycznia 2017 r.

W konferencji uczestniczyły osoby zaangażowane w pracę ośrodków opieki paliatywnej i hospicyjnej w całej Polsce: pielęgniarki, lekarze, psycholodzy, fizjoterapeuci, duszpasterze i wolontariusze. Jej organizatorem było Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej.

Program siedmiu sesji plenarnych i dwóch sesji warsztatowo-wykładowych był wszechstronny, bogaty w treści duchowe, etyczne i filozoficzne, a także w informacje z zakresu medycyny i pielęgnacji, zwłaszcza leczenia bólu, opieki nad osobami z chorobami neurodegeneracyjnymi, właściwego żywienia pacjentów i in. W kilku wykładach pojawiło się ważne oraz aktualne zagadnienie perinatalnej opieki hospicyjnej. Jak stwierdziła przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Izabela Kaptacz, słowa Jana Pawła II są teraz i będą w przyszłości „drogowskazem, aby żyć w pełni szczęścia, kochać całym sercem i dokonywać wyborów, których nie będziemy żałować, bo mamy jedną szansę, aby żyć. Umierać możemy świadomie, bez strachu, w gronie przychylnych nam osób. Hospicjum pomaga chorym przygotować się na ten czas. Okazując drugiemu człowiekowi miłość i wsparcie, budujemy siebie na nowo. Pomagając, sprawiamy, że nasze życie jest bardziej wartościowe, nie chcemy niczego powtarzać ani cofać czasu”.

Konferencję poprzedziła debata na temat współczesnych wyzwań opieki paliatywnej, zorganizowana przez Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej pod patronatem i z udziałem senatora Ryszarda Majera. Jej celem było przeanalizowanie obecnych tendencji demograficznych w Polsce, a także prognoza przyszłych potrzeb w zakresie opieki paliatywnej i hospicyjnej. Ma to na celu wyjście naprzeciw tendencji starzenia się społeczeństwa oraz zapewnienie godnych warunków i właściwej opieki w ostatnim okresie życia.

Reklama

Drogocenna cisza

Wśród wykładów o uniwersalnym przesłaniu był inauguracyjny wykład dr. hab. n. med. Zbigniewa Bohdana, lekarza pediatry, trenera psychoonkologii i docenta na Uniwersytecie Medycznym w Gdańsku, pt. „Zanurzeni w ciszy”. Prelegent zauważył, że ludzie współcześni coraz częściej cierpią na głód ciszy, ale paradoksalnie boją się jej, ta bojaźń wynika z lęku przed konfrontacją z tym, co jest w każdym z nas. Dr Bohdan przytoczył słowa m.in. prymasa Wyszyńskiego: „Wielkie sprawy powstają w ciszy i skupieniu. Musimy uczyć się sztuki milczenia i skupienia”; także Adama Mickiewicza: „Głośniej niżeli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy. I kto w sercu ucichnie, zaraz Go usłyszy”; oraz Paula Claudela: „Od muzyki piękniejsza jest jedynie cisza”. Potwierdzają one prawdę, że cisza jest ważnym elementem naszego życia, a w sytuacji, kiedy towarzyszymy osobom chorym, odchodzącym i przeżywającym żałobę, może być cenniejsza niż słowa. Wykładowca przypomniał, że praca przy chorych i opieka nad nimi powinny być pełnione z miłością, bo „praca bez miłości staje się niewolnictwem”. Osoby zajmujące się chorymi muszą troszczyć się o swój wypoczynek i rozwój duchowy, bo „aby dać, trzeba mieć”. Dlatego potrzeba im „ciszy i pokoju, aby mogły nieść je dalej do chorych”.

Cenna jest każda chwila

Nowym zagadnieniem była hospicyjna opieka perinatalna. O. Filip Buczyński, teolog i doktor psychologii, założyciel i prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, przedstawił sytuację rodziców spodziewających się narodzin dziecka z wadą genetyczną, którzy w świetle prawa cywilnego mają możliwość dokonania aborcji, ale według prawa moralnego uznaje się takie rozwiązanie za niegodziwe. Bywa, że rodzice decydują się na aborcję w poczuciu swojej bezradności i przekonaniu, że dziecko będzie cierpiało, zanim umrze. Rodzice, którzy decydują się na urodzenie dziecka, kierują się pobudkami religijnymi, a także przeświadczeniem, że skoro przekazali dziecku takie geny, nie mają prawa go karać, odbierając mu życie. Realną odpowiedzią i pomocą są hospicja perinatalne, które oferują takim rodzicom pomoc medyczną, psychologiczną, socjalną i duszpasterską. To pomaga w ocenie sytuacji, zmniejsza poczucie osamotnienia. Trwają prace nad stworzeniem ram prawnych dla działalności tego typu hospicjów. O. Buczyński przedstawił film o historii rodziców, którzy zdecydowali się urodzić dziecko z wadą letalną i dla których 31 minut życia dziecka okazało się najcenniejszym czasem w życiu.

Nie jesteśmy sami

Jak co roku konferencja miała również wymiar modlitewny – jej uczestnicy wzięli udział w Mszach św. na Jasnej Górze i w Apelu Jasnogórskim. W dniu inauguracji konferencji Mszę św. dla uczestników odprawił ks. dr Tomasz Knop – kapelan częstochowskiego hospicjum, który przywołał ewangeliczny opis Jezusa uzdrawiającego chorych. Zauważył, że osoby posługujące w hospicjach są jakby przedłużeniem Jezusowych rąk, służą chorym swoją bliskością, intymnością, dotykiem i czułością. – Tak naprawdę leczymy sobą – podkreślił kapelan. – Dlatego przychodzimy do Jezusa, aby i nas dotknął, abyśmy mieli siłę wrócić do naszej pracy.

Reklama

W sobotę 21 stycznia uczestnicy konferencji wzięli udział we Mszy św. pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Modlili się wspólnie z dziennikarzami, którzy w tym dniu obchodzili swoje patronalne święto. Obu grupom Metropolita Częstochowski przypomniał hasło 51. Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu: „Nie lękaj się, bo jestem z tobą” (Iz 43, 5). Zaapelował: „Przekazujmy nadzieję i ufność w naszych czasach” i podkreślił: – W naszych zmaganiach nie jesteśmy sami. W misji dziennikarskiej i w pracy hospicyjnej bardzo potrzebna jest świadomość, że Bóg jest z nami.

2017-02-01 10:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

COMECE: budujmy bardziej sprawiedliwą i przyjazną Europę

2020-07-10 20:53

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Europa

kryzys

COMECE

Vatican News

Wobec kryzysu i trudności, które przeżywa, Europa potrzebuje wspólnego działania, aby była bardziej sprawiedliwa, gdzie wszyscy będą mieli jednakowe szanse i będą jednakowo traktowani, gdzie poszanowany będzie zrównoważony rozwój. Opinię tę wyraził sekretarz generalny Komisji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) po spotkaniu ze stałym obserwatorem Niemiec przy Unii Europejskiej Michaelem Claussem. Kraj ten od 1 lipca br. sprawuje prezydencję w UE.

Ks. Manuel Barrios Prieto podkreślił, że u początków powstania Unii leżała świadomość, iż tylko wspólnie można przezwyciężyć trudności i budować pokój i dobro wspólne. Wskazał także na główne tematy ważne z punktu widzenia Kościoła. Mówi sekretarz generalny COMECE

Głos Kościoła głosem biednych, obrony życia, najsłabszych

„Uważam, że głos Papieża jest dziś jednym z najbardziej autorytatywnych na poziomie światowym wśród różnych spraw, o których mówi. Są tematy, na poziomie europejskim, które są bardzo istotne, jak ochrona stworzenia, czyli temat troski o nasz wspólny dom. To jest bardzo ważne i naprawdę razem musimy się o niego troszczyć, nie tylko ludzie wierzący, ale także i wszyscy ludzie dobrej woli, gdyż rozwój Unii Europejskiej niesie ze sobą zrównoważony rozwój, dbałość o przyszłe pokolenia ze wszystkimi trudnościami, które może on ze sobą przynieść – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego ks. Manuel Barrios Prieto. - Naszym zdaniem najważniejsze są następujące tematy: troska o najsłabszych w naszych społeczeństwach, o tych, którzy tracą pracę, o osoby, które naprawdę zostaną dotknięte kryzysem gospodarczym. Trzeba myśleć o młodych, którzy poniosą koszty tego kryzysu, a którzy będą wchodzić w świat pracy. Nie można zapominać także o temacie migracji, który dla Kościoła jest tak ważny. To czas, kiedy jako Kościół musimy zabrać głos, który jest także głosem biednych, rodzin, głosem obrony życia, obrony najsłabszych, sprawiedliwości. Obronimy się razem, tylko w ten sposób możemy przezwyciężyć kryzys. Albo wszyscy zwyciężymy, albo wszyscy poniesiemy porażkę. Istnieje bowiem ryzyko, że projekt europejski, który narodził się po II wojnie światowej, rozmyje się i to dla ludzkości byłoby wielką stratą.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję