Reklama

Kościół

Trzecia rocznica śmierci dr Wandy Półtawskiej. Jaka była przyjaciółka św. Jana Pawła II?

"Nie mogę zrozumieć i nigdy tego do śmierci nie zrozumiem, że kobieta może chcieć zabić własne maleństwo w jej własnym ciele" - ta myśl towarzyszyła jej przez całe życie. Mija właśnie trzecia rocznica śmierci dr Wandy Półtawskiej - harcerki, żony i matki, lekarki, współpracowniczki i przyjaciółki św. Jana Pawła II, organizatorki poradnictwa rodzinnego, a nade wszystko obrończyni życia. Była więźniarką obozów koncentracyjnych i ofiarą okrutnych eksperymentów medycznych, której udało się nie znienawidzić oprawców. Zmarła 24 października 2023 r. Wskazywana jest obok takich postaci jak św. Katarzyna ze Sieny czy św. Hildegarda z Bingen jako przykład zaangażowania i przywództwa kobiet w Kościele.

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Gdyby żyła, wkrótce skończyłaby 105 lat. Urodziła się 2 listopada 1921 r. w Lublinie w rodzinie Anny i Adama Wojtasików. Uczyła się w szkole Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej w Lublinie i należała do IV Lubelskiej Drużyny Żeńskiej im. Orląt Lwowskich. Już jako 15-latka została drużynową.

We wrześniu 1939 r. jako harcerka była w służbie pomocniczej. W okresie okupacji należała do Szarych Szeregów. Była łączniczką. Uczyła się również na tajnych kompletach, a w 1940 r. konspiracyjnie zdała maturę. 17 lutego 1941 r. została aresztowana przez gestapo. Przeszła brutalne śledztwo, które wspominała jako szokujące zetknięcie się z tym, do jakiego zła może się posunąć człowiek. Po około półrocznym pobycie w więzieniu na Zamku Lubelskim wywieziona została do niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet w Ravensbrück. Oznaczono ją numerem 7709.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ravensbrück i eksperymenty medyczne

W obozie zetknęła się z niewyobrażalnym cierpieniem i okrucieństwem. Doświadczyła głodu i ciężkiej pracy. Była świadkiem scen brutalnych i wulgarnych, odbierających wiarę w człowieka i jego godność. Widziała też okrutne i bezwzględne morderstwa dokonywane na noworodkach i małych dzieciach.

Reklama

Była jedną z 74 Polek poddawanych w obozie pseudomedycznym eksperymentom. Polegały one m.in. na uszkadzaniu kończyn dolnych poprzez łamanie kości, zanieczyszczanie ran czy wywoływanie infekcji, wszystko bez zachowania jakichkolwiek sanitarnych norm.

Mimo doświadczonej traumy walczyła o zachowanie własnej duszy i o to, by nie nienawidzić. „Szukałam w nich ludzi. I chyba dostrzegałam - wspominała odnosząc się do swoich oprawców. - Nawet wtedy, gdy Niemka waliła mnie po łbie, byłam jeszcze ciekawa, jak ona może. Co ona czuje, a co czujemy my? Nienawiść? Nie, stanowczo nie nienawidziłam, to było coś zupełnie innego: jakiś zawód ogromny, że to wszystko mogą robić ludzie; że są tacy”.

W obozie podjęła decyzję o wyborze zawodu lekarza.

Specjalizacja: psychiatria

Jesienią 1945 r. rozpoczęła studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, które ukończyła w 1951 r. Jako specjalizację wybrała psychiatrię. Zastanawiała ją tajemnica natury człowieka, granice ludzkiej psychiki oraz mechanizmy leżące u źródeł zbrodni. „Należy przestrzec człowieka, że w pewnych warunkach każdy może stać się zbrodniarzem” - powiedziała w jednym z wywiadów. W latach 1952-1969 była adiunktem w Klinice Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Krakowie. Doktorat z psychiatrii obroniła w 1964 r.

Reklama

Prowadziła m.in. pionierskie badania tzw. dzieci oświęcimskich (osób, które w bardzo młodym wieku znalazły się w obozach koncentracyjnych). Uczestniczyła w pracach Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Opracowała metodę „psychoterapii obiektywizującej” dla młodzieży z problemami adaptacyjnymi. Zajmowała się też wpływem aborcji na psychikę kobiety oraz postawy antykoncepcyjnej na współżycie małżeńskie i rodzinne.

Małżeństwo i rodzina

W sylwestra 1947 r. w Lublinie zawarła związek małżeński z Andrzejem Półtawskim, żołnierzem AK i powstańcem warszawskim, późniejszym profesorem filozofii. Małżeństwo błogosławił ks. Tadeusz Fedorowicz. Pierwszy syn Półtawskich zmarł przy porodzie. Później na świat przyszły kolejno cztery córki. Małżonkowie doczekali się ośmiorga wnuków. Przeżyli razem blisko 73 lata. Najprostszy przepis na dobry związek to według dr Półtawskiej jak najczęstsza Msza św., raz w miesiącu spowiedź, kierownictwo duchowe i poczucie humoru.

Dr Półtawska była pionierką poradnictwa rodzinnego w Polsce. Zajmowała się tym przez kilkadziesiąt lat. Pracowała z narzeczonymi, małżeństwami, duszpasterzami. Pisała wiele na ten temat. Kluczowa publikacja w tej dziedzinie to wielokrotnie wznawiane „Przygotowanie do małżeństwa”.

Od 1967 r. organizowała powołaną z inicjatywy kard. Karola Wojtyły pionierską placówkę - Instytut Teologii Rodziny przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. Kierowała tym instytutem przez 33 lata. W latach 1981-1984 wykładała w Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną przy Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Była też m.in. ekspertem i członkiem Papieskiej Akademii Życia.

Przyjaźń z Karolem Wojtyłą

Reklama

Wanda Półtawska nawiązała kontakt z młodym ks. Karolem Wojtyłą za pośrednictwem ks. Tadeusza Fedorowicza, który bezpośrednio po wojnie był jej spowiednikiem i wspierał ją w przezwyciężaniu ciężkich obozowych traum. List napisany przez ks. Fedorowicza stał się początkiem wieloletniej przyjaźni, współpracy i kierownictwa duchowego.

Poznała przyszłego papieża w 1953 r. w konfesjonale. Znajomość rozwinęła się w serdeczną przyjaźń, którą Karol Wojtyła objął całą rodzinę Półtawskich. Ich relacje miały charakter rodzinny. Mówili o sobie nawzajem „siostra” i „brat”.

Dr Półtawska współpracowała z Karolem Wojtyłą na wielu polach. Przede wszystkim jednak w dziedzinie duszpasterstwa rodzinnego. Była ważnym głosem doradczym w kwestii rozwijanej przez Karola Wojtyłę teologii ciała. Za pośrednictwem ówczesnego metropolity krakowskiego miała wpływ na głośną encyklikę Pawła VI „Humanae vitae”. Jan Paweł II traktował ją jako osobistego eksperta w tematach związanych z bioetyką oraz sprawami małżeństwa i rodziny. Razem walczyli w obronie życia nienarodzonych dzieci.

Cud za wstawiennictwem o. Pio?

W 1962 r. u Wandy Półtawskiej zdiagnozowano złośliwy nowotwór. Rokowania były złe. A jednak w czasie bezpośrednich badań przed mającą się odbyć operacją okazało się, że po chorobie nie ma śladu.

Reklama

Wanda Półtawska nie wiedziała, że w międzyczasie bp Wojtyła napisał list do o. Pio, kapucyna z San Giovanni Rotondo z prośbą o modlitwę: „Wielebny Ojcze, proszę Cię o modlitwę za pewną matkę czterech dziewczynek, mieszkającą w Krakowie, w Polsce (w czasie wojny pięć lat spędziła w obozie koncentracyjnym w Niemczech); jej zdrowie i również jej życie jest teraz zagrożone z powodu choroby nowotworowej. Módl się, by Bóg, za wstawiennictwem Najświętszej Marii Panny, okazał jej samej i jej rodzinie swe miłosierdzie. Zobowiązany w Chrystusie Karol Wojtyła”. O. Pio po otrzymaniu listu obiecał modlitwę. Wkrótce nadszedł kolejny list: „Wielebny Ojcze, kobieta z Krakowa w Polsce, matka czterech córek, dnia 21 listopada, jeszcze przed operacją chirurgiczną, niespodziewanie wyzdrowiała. Bogu niech będą dzięki. Także Tobie, Wielebny Ojcze, serdecznie dziękuję w imieniu jej własnym, jej męża i całej rodziny”.

Wanda Półtawska, gdy dowiedziała się o listach, początkowo do myśli o wstawiennictwie włoskiego zakonnika podchodziła z dystansem. W 1967 r. pojechała jednak do San Giovanni Rotondo i miała okazję jako jedna z wielu pielgrzymów zobaczyć o. Pio. Nie spodziewała się, że podejdzie akurat do niej. „Podszedł, uśmiechnął się, pogłaskał mnie po głowie i powiedział: - Allora, va bene? (A więc w porządku?) - i popatrzył mi w oczy” - wspominała dodając, że uświadomiła sobie wówczas, że ją rozpoznał.

Obrona życia

Reklama

Obrona nienarodzonych stała się jednym z jej ważniejszych życiowych celów. Okrutne doświadczenia obozowe, zwłaszcza te związane ze śmiercią dzieci, spowodowały jej niezwykłą wrażliwość w tej dziedzinie. „Jestem uczulona na życie dzieci i gdy w 1956 r. komuniści narzucili ustawę o aborcji, zaczęła się akcja: ratować dziecko przed śmiercią. Ratować dziecko przed wyrokiem śmierci, który wydaje rodzona matka i rodzony ojciec. Nie mogę zrozumieć i nigdy tego do śmierci nie zrozumiem, że kobieta może chcieć zabić własne maleństwo w jej własnym ciele. Tego nie pojmę nigdy i do końca życia będę się temu sprzeciwiać” - mówiła. Prowadziła szeroką działalność edukacyjną, była prelegentką podczas setek konferencji w kraju i zagranicą. Sprzeciwiała się nie tylko aborcji i środkom wczesnoporonnym, ale również antykoncepcji oraz procedurom in vitro. Co istotne - bardzo akcentowała odpowiedzialność mężczyzn, podkreślając, że obrona życia wymaga zaangażowania ojców, a nie zrzucania całej odpowiedzialności na kobiety.

Kobieta zaangażowana w Kościele

Wanda Półtawska otrzymała liczne nagrody, odznaczenia, medale i honorowe obywatelstwa wielu miast. W 1981 r. otrzymała Medal „Pro Ecclesia et Pontifice”, w 1999 r. Krzyż Komandorski Orderu św. Grzegorza Wielkiego, w 2012 r. Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski a w 2016 r. - Order Orła Białego.

Zmarła 24 października 2023 r. Jej pogrzeb 31 października miał charakter państwowy z ceremoniałem wojskowym. Mszy św. w kościele Mariackim w Krakowie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Wanda Półtawska spoczęła obok swojego męża Andrzeja na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.

W opublikowanym w 2026 r. raporcie grupy roboczej Synodu o synodalności, która zajmowała się kwestią obecności kobiet w życiu i kierownictwie Kościoła, Wanda Półtawska wymieniana jest jako jedna z 19 kobiet wskazanych jako przykład kobiet zaangażowanych w Kościele obdarzonych przywódczym charyzmatem, obok takich postaci jak św. Katarzyna ze Sieny, św. Hildegarda z Bingen czy Maria Montessori.

W krótkim biogramie Półtawskiej, wskazany jest m.in. jej charakter „kobiety ze stali”, ale też „pełnoetatowe zaangażowanie polityczne i duszpasterskie”, „szczera relacja z watykańską hierarchią” i życiowa droga, będąca dowodem pozytywnie pojmowanej emancypacji.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +22 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarła Siostra Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana Pawła II

[ TEMATY ]

przyjaciółka

Siostra Zofia Zdybicka

św. Jana Pawła II

KUL

S. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka

S. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka

Zmarła Urszulanka s. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka, przyjaciółka św. Jana Pawła II. Miała 98 lat.

Siostra Zofia Zdybicka od 25 IX 1948 r. była członkiem Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. W latach 1963-1983 i 2001-2007 była członkiem Rady Generalnej zgromadzenia, a w latach 1983-2003 Przełożoną Centrum Lubelskiego tegoż zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ

"Niech nasza Ojczyzna nie będzie skłócona!" Wołanie polskiego biskupa sprzed lat wciąż aktualne

2026-11-05 19:09

[ TEMATY ]

patriotyzm

Alicja Lenczewska

Adobe Stock

Pierwszy tom najpełniejszej dotąd biografii Alicji Lenczewskiej odsłania niemal pół wieku jej nieznanego życia. Dzieciństwo naznaczone wojną, młodość w czasach stalinizmu, harcerstwo, podróże, fascynację sztuką, pracę nauczycielki i długie poszukiwanie własnej drogi. Wszystko to na tle Polski, Pomorza Zachodniego, Szczecina oraz dramatycznych losów Kościoła katolickiego na tych ziemiach – od wojny i komunizmu po narodziny „Solidarności” i walkę o wolność.

To właśnie w takim historycznym i społecznym kontekście dojrzewała duchowo Alicja Lenczewska. W tej samej rzeczywistości posługiwał bp Kazimierz Majdański, którego słowa o wolności i pojednaniu Ojczyzny pozostają przejmującym świadectwem tamtych lat.
CZYTAJ DALEJ

Przeszukiwanie plecaków i kontrola uczniów? MEN szykuje zmiany w prawie oświatowym

2026-11-05 21:12

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

ataki w szkołach

Karol Porwich/Niedziela

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje zmiany w Prawie oświatowym. Nowe przepisy mogą przyznać dyrektorom i pracownikom placówek uprawnienia do kontrolowania plecaków, odzieży wierzchniej oraz szkolnych szafek uczniów. O planowanych rozwiązaniach informuje „Rzeczpospolita”.

Propozycje resortu edukacji mają być odpowiedzią na przypadki przemocy z użyciem niebezpiecznych narzędzi w szkołach, w tym tragiczny atak, w którym zginęła jedna osoba. Zgodnie z założeniami zmian kontrole mogłyby obejmować nie tylko uczniów, ale również rodziców i inne osoby odwiedzające placówki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję