Reklama

Prosto i jasno

Żyje w swoich dziełach

2017-04-05 09:55

Czesław Ryszka, pisarz i publicysta senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.
Niedziela Ogólnopolska 15/2017, str. 40

Piotr Tumidajski/FORUM
Jan Paweł II napisał po śmierci ks. Blachnickiego, że był on gorliwym apostołem wewnętrznej przemiany człowieka. Nazywał go też „gwałtownikiem królestwa Bożego”

Skazano go na śmierć przez ścięcie, został podwójnie ułaskawiony przez miłosiernego Boga.

Najpierw Sejm, a potem Senat podjęły uchwałę w 30. rocznicę śmierci sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego – „znamienitego kapłana”, „człowieka silnej wiary i mocnego ducha”, założyciela Ruchu Światło-Życie, twórcy ruchu trzeźwościowego pod nazwą Krucjata Wyzwolenia Człowieka, Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów, a także założyciela religijnej wspólnoty żeńskiej – Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła. W senackiej uchwale podkreślono, że ks. Blachnicki w latach PRL „obronił polską młodzież przed skutkami narzuconej ideologii materialistycznej, przemienił i wciąż przemienia życie wielu polskich katolików – dzieci, młodzieży, rodziny, a także kleryków, kapłanów i osób konsekrowanych”.

Jako student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego znalazłem się w bardzo bliskim kręgu oddziaływania ks. Franciszka Blachnickiego, dlatego z całym przekonaniem mogę napisać, że podobni mu kapłani są jakby zesłani przez Boga na trudne czasy. Dowodem na to są ich liczne talenty, przymioty umysłu i serca, jakiś szczególny charyzmat, który całkowicie oddają sprawom apostolstwa i ewangelizacji.

O swoim wybraniu przekonał się Franciszek Blachnicki w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, gdzie dostał się za działalność konspiracyjną. Przebywał tam z numerem 1201 przez 14 miesięcy, z tego 9 – w karnej kompanii, w bloku nr 13, ponadto miesiąc – w bunkrze, w którym zginął później o. Maksymilian Kolbe. Kiedy w 1941 r. przewieziono go do więzienia w Katowicach i skazano na śmierć przez ścięcie, został podwójnie ułaskawiony przez miłosiernego Boga. W celi otrzymał dar wiary – jakby ktoś w jego duszy przekręcił kontakt elektryczny, tak iż zalało ją nadprzyrodzone światło.

Reklama

Cudownie ocalony został po wojnie kapłanem. W 1957 r. zorganizował słynną Krucjatę Wstrzemięźliwości. Wkrótce 100-tysięczna armia wierzących ślubowała całkowitą abstynencję jako dar wolności dzieci Bożych, ludzi Maryi idących pod prąd złego obyczaju. Komuniści, rozpijając naród, zlikwidowali Krucjatę, a jej twórcę skazali na więzienie. Po opuszczeniu więzienia ks. Blachnicki odbył studia naukowe na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Licencjat, doktorat czy habilitacja nie stały się dla niego stopniami kariery naukowej, ale potrzebą skonfrontowania wewnętrznej wizji Kościoła z sytuacją duszpasterstwa w Polsce. Zaowocowało to powstaniem ruchu oazowego, który dosłownie wstrząsnął polskim Kościołem. Posoborowy entuzjazm liturgiczny i pastoralny ojca profesora Blachnickiego ogarnął wielu teologów, kapłanów i biskupów, a przede wszystkim młodzież.

Pamiętam z tych lat jego słowa, że Kościół jest jak żywy organizm, krąży w nim krew, odżywia się i oddycha, żyje dzięki włączeniu się w tę pracę wewnętrzną wszystkich jego cząstek – od biskupów i kapłanów po niemowlęta. Całe ciało, stosownie do otrzymanych darów i możliwości, umacnia i buduje miłość w Kościele. Świadectwo, służba i liturgia – te trzy działania składają się na żywy Kościół.

Ks. Blachnicki w sposób jawny i otwarty skupił w centrum w Krościenku i w Lublinie nici olbrzymiego ruchu odnowy religijnej. Mimo szykan, zastraszania i karania grzywnami nie udało się władzy stłumić oaz. Wielkim orędownikiem ruchu stał się w tym czasie metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła.

10 grudnia 1981 r. ks. Blachnicki wyjechał, przez Niemcy, do Rzymu, aby zorganizować tam Międzynarodowe Centrum Ruchu Światło-Życie. Ogłoszenie stanu wojennego uniemożliwiło mu powrót do kraju, dlatego w Niemczech, gdzie przebywał od 1982 r., rozwinął w Carlsbergu ośrodek rekolekcyjno-formacyjny „Marianum”, założył Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Światło-Życie i powołał Chrześcijańską Służbę Wyzwolenia Narodów (ChSWN), która organizowała sympozja, seminaria, spotkania przedstawicieli różnych narodów oraz szczególnie znane Marsze Wyzwolenia Narodów.

Pobyt w Carlsbergu, choć niezwykle twórczy, był też godziną ciemności, „mistycznego ukrzyżowania”. Ten heros wiary przeżywał do końca lęk, czy dobrze świadczył o tym, w co uwierzył, czy w sposób doskonały uczynił ze swego życia dar dla Boga, czy umiłował na tyle, na ile otrzymał dar poznania miłości. Takie zapisy pozostawiają po sobie ludzie święci. Oczywiście, nie same zapisy, ale wielkie dzieła, w których trwają przez pokolenia jak żywi.

Tagi:
ks. Blachnicki ks. Franciszek Blachnicki

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jedziemy!

2019-09-16 22:34

Agnieszka Bugała

Krzysztof Wowk/Wowk Digital

Wielu osobom, nawet zaangażowanym w życie Kościoła, katolickie tygodniki wciąż kojarzą się z nudnym i trudnym przepowiadaniem, nawracaniem na siłę, wytykaniem życiowych błędów i szczegółowym relacjonowaniem długich, kościelnych uroczystości. W dodatku bez polotu i inwencji, w starym, nie zawsze dobrym graficznie, stylu.

Czy tak jest? Tak, tak niestety też bywa. Czy tak jest u nas? Staramy się, by było inaczej.

W tym roku Niedziela kończy 93 lata. Słuszny to wiek, zasługuje na pochwałę – że przetrwała niejedno i widziała niejedno i wiele mogłaby opowiedzieć młodszym, gładszym na licu koleżankom z prasowej półki. I choć – z racji wieku – kojarzona raczej z powłóczystą suknią mocno wciętą w talii i z kapeluszem ocieniającym pomarszczone czoło z innej epoki (i kapelusz i czoło) to jednak, Drogi Czytelniku, pomyliłbyś się bardzo, gdybyś uległ tej powierzchownej refleksji! Niedziela ma swój wiek, to prawda, ale silnik nowoczesnego motoru, w cztery sekundy rozpędza się do setki i jedzie  tam, gdzie czeka na nią wydarzenie, opowieść, ale przede wszystkim człowiek!

W niedzielę Środków Masowego Przekazu wrocławska redakcja Niedzieli kłania się nisko wszystkim Czytelnikom. Dziękujemy za ogromną życzliwość, serdeczność i gościnność w czasie spotkań w parafiach. Kapłanom, Księżom Proboszczom dziękujemy za pomoc w docieraniu do Czytelników. Jesteście wszyscy częścią ogromnej rodziny Niedzieli - zacnej pani lat 93 z sercem i duszą młodej dziewczyny pędzącej nowoczesnym motorem. Dokąd? Tam, gdzie człowiek, tam, gdzie Bóg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik KEP: biskupi zobowiązali Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów

2019-09-21 11:39

BPKEP / Warszawa (KAI)

Biskupi obecni na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych 27 sierpnia br. zobowiązali Komisję Nadzorczą Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów dotyczących kwestii zarządzania Caritas Polska – napisał w przesłanym KAI komunikacie ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Paweł Trawka
Paweł Trawka

Caritas Polska jest instytucją charytatywną Konferencji Episkopatu Polski. Caritas Polska koordynuje pracę 44 Caritas diecezjalnych i archidiecezjalnych w Polsce. Udziela pomocy doraźnej i długofalowej, materialnej i finansowej osobom bezrobotnym, bezdomnym, chorym, starszym, a także imigrantom i uchodźcom. Pomaga ofiarom wojen, kataklizmów i nieszczęść naturalnych poza granicami Polski. Dyrektorem Caritas Polska od 2017 r. jest ks. Marcin Iżycki. Przewodniczącym Komisji Nadzorczej jest bp Wiesław Szlachetka.

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Biskupi obecni na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych 27 sierpnia br. na Jasnej Górze zobowiązali Komisję Nadzorczą Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów dotyczących kwestii zarządzania Caritas Polska.

ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 21 września 2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem