Reklama

Ministranci na medal

2017-05-04 13:31

Dominik Serwiński
Edycja legnicka 19/2017, str. 5

Norbert Dąbrowski
Nagrody wręczał diecezjalny duszpasterz służby liturgicznej ks. Przemysław Durkalec

Finałowe rozgrywki Mistrzostw Piłki Halowej Służby Liturgicznej Diecezji Legnickiej odbyły się tym razem w gościnnej Złotoryi.

Dwanaście najlepszych drużyn w trzech kategoriach wiekowych (szkoła podstawowa, gimnazjum i szkoła ponadgimnazjalna), z czterech rejonów naszej diecezji, na początku zgromadziły się przy ołtarzu w sanktuarium Matki Bożej z Lourdes w Złotoryi. Eucharystii przewodniczył organizator rozgrywek, diecezjalny duszpasterz służby liturgicznej ks. Przemysław Durkalec.

Po Mszy św., podczas której homilię wygłosił ks. Tomasz Bunikowski, wszyscy udali się na halę sportową „Tęcza” w Złotoryi.

Reklama

Po przygotowaniu się do rywalizacji poprzez rozgrzewkę i wskazania sędziego rozpoczęły się mistrzostwa. Rozegrano w sumie 18 meczy (każdy trwał po 10 minut). W miarę upływającego czasu rosły nadzieje na jak najlepszą lokatę, a suma zdobytych punktów wskazała miejsce zajęte w turnieju. W dwóch przypadkach ze względu na równą liczbę punktów trzeba było wyłonić zwycięską drużynę poprzez rzuty karne. W kategorii szkoły podstawowej o wskazanie II i III miejsca walczyły drużyny św. Jadwigi ze Złotoryi i św. Apostołów Piotra i Pawła w Nowogrodźcu. Lepszą okazała się drużyna ze Złotoryi. Natomiast najwięcej emocji wzbudziły rzuty karne wśród drużyn szkoły ponadgimnazjalnej św. Apostołow Piotra i Pawła z Bogatyni oraz św. Marcina z Jawora, które walczyły o pierwsze miejsce. Dopiero w 6 rzucie okazało się, że zwyciężyła drużyna św. Marcina.

Ostateczna klasyfikacja ułożyła się w następujący sposób:

Szkoły podstawowe: I miejsce – parafia św. Michała Archanioła w Polkowicach; II – parafia św. Jadwigi w Złotoryi; III – parafia św. Apostołów Piotra i Pawła w Nowogrodźcu; IV – parafia św. Apostołów Piotra i Pawła w Kamiennej Górze.

Gimnazja: I miejsce – parafia św. Apostołów Piotra i Pawła w Nowogrodźcu; II – parafia św. Barbary w Lubinie; III – parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie; IV – parafia św. Jana Chrzciciela w Legnicy.

Szkoły ponadgimnazjalne: I miejsce – parafia św. Marcina w Jaworze; II – Parafia św. Apostołów Piotra i Pawła w Bogatyni; III – parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie; IV – parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Lubinie.

Na zakończenie rozgrywek wszystkie drużyny otrzymały puchary i pamiątkowe dyplomy, a piłkarze zostali udekorowani medalami. Zwycięzcy poszczególnych kategorii reprezentowali naszą diecezję na Ogólnopolskich Mistrzostwach Piłki Halowej Służby Liturgicznej o puchar KnC, które odbyły się w Częstochowie (1-2 maja).

Nad turniejem patronat honorowy objął burmistrz Złotoryji Robert Pawłowski. Dzięki życzliwości piekarni „Mrugała” z Jeleniej Góry wszyscy uczestnicy mogli posilić się słodkim poczęstunkiem.

Tagi:
ministranci

Chrystus jest naprawdę blisko nas

2019-10-29 12:48

Damian Krawczykowski
Edycja częstochowska 44/2019, str. 7

„Niedziela” rozstrzygnęła konkurs na najaktywniejszą grupę ministrantów w naszej archidiecezji. Wygrali ministranci i lektorzy z parafii pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach

Archiwum parafii
Ministranci wspólnie spędzają czas wolny...

Służba przy ołtarzu jest dla mnie jedną z form modlitwy. Dzięki ministranturze otwieram się na Boga i ludzi, umacniam wiarę i dążę, jak mawiał św. Stanisław Kostka, do wyższych rzeczy, czyli do świętości – przekonuje Juliusz Woldan, jeden z ministrantów nagrodzonej parafii w konkursie zorganizowanym przez Tygodnik Katolicki „Niedziela”, który przebiegał we współpracy z diecezjalnym duszpasterzem Liturgicznej Służby Ołtarza Archidiecezji Częstochowskiej ks. Pawłem Wróblem.

Konkurs na najaktywniejszą grupę ukazał nam, że ministranci i lektorzy, oprócz służby przy ołtarzu, aktywnie angażują się także w pomoc bliźnim, wspieranie cennych inicjatyw, propagowanie wartości chrześcijańskich, a co najważniejsze – ukazują rówieśnikom, że nie wstydzą się Pana Jezusa, dla którego poświęcają swój czas i zapał.

Młodzież ze zwycięskiej parafii chętnie i z oddaniem służy przy ołtarzu, włącza się także w różnego rodzaju akcje społeczne czy wspólnie spędza czas wolny, m.in. biorąc udział w turniejach sportowych oraz formując się na regularnych zbiórkach.

– Wspólne spotkania są bardzo potrzebne w utrzymywaniu dobrych relacji. Grupa powinna być dla Boga i dla siebie nawzajem. A to można osiągnąć służeniem i poznawaniem się prywatnie – przekonuje ministrant Maciej Majcherczyk. Jego kolega Dawid Kruczyk dodaje: – Poprzez bycie ministrantem poznałem wielu przyjaciół, z którymi mam super kontakt. Spędzamy czas nie tylko w kościele, ale również na wspólnych wyjazdach czy turniejach.

Swoich ministrantów chwali ich duszpasterz ks. Michał Zimny. – Bardzo się cieszę, że mam tak zgraną grupę chłopaków, którzy chcą służyć Bogu, ale także tworzyć fajną wspólnotę i budować relacje oparte na wierze. Angażują się w życie parafii. Zawsze można na nich liczyć.

Ministranci z parafii w Żarkach zaznaczają, że służba Bogu przy ołtarzu narażona jest także na zdziwienie czy krytykę rówieśników, ale świadomość, że jest się tak blisko samego Jezusa, dodaje sił. – Jestem w służbie liturgicznej od 5 lat. To, że jestem ministrantem, często dodaje dużo sił w pokonywaniu trudności. Czasy teraz nie są dla nas takie łatwe. Niektórzy dziwią się, gdy zamiast siedzieć przy komputerze my idziemy na zbiórkę albo do kościoła na dyżur, Drogę Krzyżową czy Różaniec. Podczas Mszy św. mamy zaszczyt być najbliżej ołtarza, najbliżej Pana Jezusa. Uświadamiamy sobie, że Chrystus jest naprawdę blisko nas – mówi „Niedzieli” Mikołaj Golik, jeden z ministrantów nagrodzonej parafii. – Od zawsze chciałem być ministrantem i służyć przy ołtarzu. Kiedy byłem na niedzielnej Mszy św., podziwiałem i zazdrościłem starszym ministrantom – zwierza się Krystian Tkacz.

Jury postanowiło uhonorować wyróżnieniem także dwie bardzo aktywne grupy LSO – z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kamieńsku, gdzie opiekunem jest ks. Michał Sokalski, oraz z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Zawierciu, którą prowadzi ks. Krzysztof Sak.

Zapraszamy do kolejnej rywalizacji już za rok, motywując do jeszcze większego zapału w służbie dla Boga i Kościoła. Króluj nam, Chryste!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powodem opóźnienia beatyfikacji abp. Sheena jest prośba biskupa Salvatore Matano

2019-12-06 07:19

abpsheen.pl

Przedstawiciel diecezji Peoria, ks. prałat James Kruse, który jest zaangażowany w proces beatyfikacyjny Fultona Sheena, postanowił zabrać głos w sprawie odwołania zaplanowanej na 21 grudnia br. uroczystości. Okazuje się, że powodem opóźnienia beatyfikacji arcybiskupa Sheena jest prośba biskupa Salvatore Matano z diecezji Rochester (którą Fulton Sheen kierował w latach 1966 – 1969).

pl.wikipedia.org
Abp Fulton Sheen

Po ogłoszeniu daty beatyfikacji Fultona Sheena, biskup Matano zwrócił się do Watykanu z ostrzeżeniem, że nazwisko Sheena może znajdować się wśród ponad 70 spraw o molestowanie dzieci, które prowadzone są przeciwko diecezji Rochester.

Konkretnie chodzi o byłego księdza Geralda Guli, który służył w Rochester na początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Zanim Fulton Sheen przybył do Rochester, ks. Guli został oskarżony o molestowanie seksualne i przeniesiony do parafii w stanie Zachodnia Wirginia.

W 1967 r., gdy biskup Sheen kierował diecezją Rochester, ks. Guli powrócił do tego miasta, by zająć się chorymi rodzicami. Poprosił też o przydzielenie do jednej z parafii, lecz Sheen odmówił. Ponadto Gerald Guli, który ma 95 lat i wciąż żyje w Rochester, rozmawiał z prałatem Kruse kilka miesięcy temu i potwierdził, że Sheen nigdy nie przydzielił go do żadnej parafii w Rochester. Jednakże w 1969 r., niedługo po tym, jak Fulton Sheen opuścił Rochester, jego następca, biskup Hogan, przydzielił księdza Guli do jednej z parafii, gdzie ów został oskarżony o ponowny przypadek molestowania seksualnego.

Zarówno Peoria, jak i Watykan bardzo dokładnie zbadały tę sprawę i oczyściły Fultona Sheena z wszelkich podejrzeń. A mimo to właśnie sprawa księdza Guli stała się pretekstem i podstawą do odwołania przez Stolicę Apostolską uroczystości beatyfikacyjnych abpa Sheena. Wniosek biskupa Matano miał być konsultowany przez kilku prominentnych arcybiskupów amerykańskich, a ostateczną decyzję podjął ksiądz kardynał Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

Zalinkowany artykuł podaje dalsze przyczyny takiego obrotu sprawy. Sugeruje się w nich nienawiść Rochester wobec biskupa Sheena za decyzje podejmowane przez niego w latach, w których kierował tą diecezją. Sugeruje się ponadto, że lokalny biskup nie odważyłby się na taką interwencję bez zgody aktualnego ordynariusza archidiecezji nowojorskiej, kardynała Dolana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gwatemala: beatyfikacja brata szkolnego Jakuba A. Millera – męczennika

2019-12-06 19:13

kg (KAI) / Huehuetenango

W sobotę 7 grudnia w mieście Huehuetenango w zachodniej Gwatemali biskup diecezji David w Panamie kard. José Luis Lacunza Maestrojuán ogłosi błogosławionym brata Jakuba Alfreda Millera, który poniósł tam śmierć męczeńską w wieku 37 lat. Był on amerykańskim bratem szkolnym, który ponad 10 lat swego życia zakonnego spędził w Ameryce Środkowej, głównie w Nikaragui, potem w Gwatemali i tam zginął z rąk niewykrytych do dzisiaj sprawców.


Brat Santiago czyli Jakub Alfred Miller

Oto krótki życiorys nowego błogosławionego.

Jakub (James) Alfred Miller urodził się 21 września 1944 w miasteczku Stevens Point w amerykańskim stanie Wisconsin. Był wcześniakiem i zaraz po urodzeniu ważył zaledwie nieco ponad 1,8 kg, później jednak szybko się rozwijał i jako dorosły mierzył prawie 2 metry i ważył 100 kg. W dzieciństwie i wczesnej młodości był bardzo porywczy, a nawet niesforny i rubaszny, co nieraz budziło lęk w jego otoczeniu.

Wielki wpływ na zmianę jego zachowania i na całe późniejsze jego życie wywarła nauka w szkole średniej, prowadzonej przez braci szkolnych w mieście Winona w sąsiednim stanie Minnesota. W 1959, mając 15 lat, rozpoczął juniorat w tym zgromadzeniu zakonnym, w 3 lata potem został postulantem, a następnie nowicjuszem. Przyjął wówczas imiona zakonne Leo William, później jednak powrócił do swych imion chrzestnych i tylko ich używał.

Jeszcze przed złożeniem ślubów wieczystych w sierpniu 1969 zaczął pracować jako nauczyciel języków angielskiego i hiszpańskiego i jako katecheta w szkole średniej Cretin w St. Paul – stolicy Minnesoty; uprawiał też amerykański futbol i trenował drużynę szkolną.

Po ślubach władze zgromadzenia wysłały go do pracy w mieście Bluefields w południowo-wschodniej Nikaragui, skąd w 1974 przeniesiono go do Puerto Cabezas na północny wschód kraju. Pracował tam nie tylko jako nauczyciel, ale również przy rozbudowie miejscowego kompleksu przemysłowo-kościelnego, a szkoła na jego terenie pod jego kierunkiem rozrosła się z 300 do 800 uczniów. Aby bardziej zbliżyć się do miejscowej ludności, zaczął używać hiszpańskiej wersji swego imienia – Santiago (Jakub) i pod nim był powszechnie znany.

Tę pomyślnie rozwijającą się działalność przerwało w lipcu 1979 polecenie władz zakonnych, aby opuścił Nikaraguę, gdy zwyciężyło tam lewicowe ugrupowanie sandinistów. Brat Santiago pozostawał bowiem w dobrych i bliskich kontaktach z dotychczasowym dyktatorem Anastasio Somozą, widząc w tym szanse na wypełnienie przez rząd zobowiązań co do rozbudowy szkolnictwa w tym regionie, złożonych jego poprzednikowi i współbratu zakonnemu Francisowi Carrowi. Ale niektórzy miejscowi mieszkańcy uważali te więzi za zbyt bliskie i to zaniepokoiło przełożonych zakonnika, tym bardziej że nowe władze umieściły jego nazwisko na liście tych, których należy „sprzątnąć”.

Brat Santiago wrócił więc bardzo niechętnie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znów zaczął uczyć w swej pierwszej szkole w St. Paul, nie przestając jednak marzyć o powrocie do Ameryki Środkowej. Robił tak wiele dla tej placówki, że uczniowie nazwali go „Bratem Złotą Rączką”.

W styczniu 1981 znów znalazł się w Ameryce Środkowej, tym razem w Gwatemali – w Huehuetenango na zachodzie kraju i tam od pierwszej chwili zaangażował się jako nauczyciel zawodu w poprawę położenia ludności tubylczej, uciskanej przez panujący w tym kraju reżym. Działania te z jednej strony zyskały mu wielką sympatię miejscowych mieszkańców, z drugiej ściągnęły nań nie mniejszą wrogość rządzących wojskowych i bardzo szybko zaczął otrzymywać ostrzeżenia i pogróżki, których jednak nie uląkł się i nadal prowadził swą działalność na rzecz najuboższych.

Już w rok później – wieczorem 13 lutego 1983 do prowadzonej przez braci szkolnych Szkoły Indiańskiej im. De La Salle wdarło się trzech zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn, oddając serię strzałów do brata Millera, zajętego pracami budowlanymi. Zakonnik zginął na miejscu, zabójcy natomiast od razu odjechali, a wszelki ślad po nich zaginął. Do dziś pozostali niewykryci i nieukarani.

Amerykańska diecezja La Crosse, na której terenie urodził się przyszły błogosławiony, ustanowiła nagrodę jego imienia za działalność na rzecz sprawiedliwości społecznej, a po jego śmierci powstała także fundacja, również nosząca jego imię, w celu kontynuowania jego dzieła na rzecz biednych i uciskanych. Brat Santiago nazywany jest „męczennikiem edukacji”.

Jego proces beatyfikacyjny toczył się w Huehuetenango w latach 2009-10, a w Watykanie zakończył się podpisaniem przez Franciszka dekretu o męczeństwie 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem