Reklama

Oto Matka Twoja

2017-05-04 13:31

S. Gaudiosa Dobrska CSDP
Edycja toruńska 19/2017, str. 1, 4-5

Graziako

W homilii, którą św. Jan Paweł II wygłosił 12 maja 1982 r. w Fatimie, przekazał nam znamienne słowa: „Od chwili, kiedy Jezus, umierając na krzyżu, powiedział do Jana: «Oto Matka twoja», od chwili, kiedy Jan «wziął Ją do siebie», realizuje się w historii niezmierzone duchowe macierzyństwo Maryi. Macierzyństwo Maryi ma swój początek w matczynej trosce o Chrystusa. W Chrystusie, u stóp krzyża, Maryja przyjęła Jana, a w Janie przyjęła w pełni nas wszystkich”

Święty Papież mówił dalej: „Spróbujmy, w świetle tajemnicy duchowego macierzyństwa Maryi, zrozumieć niezwykłe orędzie, które rozpoczęło się 13 maja 1917 r. i rozchodząc się po całym świecie, trwało przez kolejne trzy miesiące, aż do 13 października owego roku”.

Stulecie objawień fatimskich

Nawiązując do tego faktu, wspominamy przypadającą obecnie setną rocznicę wydarzeń fatimskich, kiedy to rodzeństwu Hiacyncie i Franciszkowi Marto oraz Łucji dos Santos w portugalskiej Fatimie objawiała się Matka Boża. Trzynastego dnia każdego miesiąca (z wyjątkiem sierpnia, kiedy Maryja objawiła się w dniu 19 sierpnia) Matka Boża wzywała świat do nawrócenia, pokuty i modlitwy, zwłaszcza różańcowej. W celu ubłagania pokoju poleciła odprawianie nabożeństwa do swego Niepokalanego Serca, któremu – jak mówiła – papież powinien poświęcić cały świat. Kilka lat po zakończeniu objawień dwoje pastuszków zmarło, a Łucja wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego w Coimbrze. Dziś młodsi cieszą się już chwałą błogosławionych, a ich kanonizacja odbędzie się 13 maja w Fatimie. Proces beatyfikacyjny s. Łucji postępuje szybko.

Niepokalane serce otwarte dla nas

Wróćmy pod krzyż, na Kalwarię, gdzie sprowadza nas znów św. Jan Paweł II, mówiąc: „Kiedy Jezus powiedział na krzyżu: «Niewiasto, oto Syn twój» (J 19, 26), na nowy sposób otworzył Serce swej Matki, Niepokalane Serce, i ukazał mu nowe wymiary i obszary miłości, do których została wezwana w Duchu Świętym przez moc ofiary krzyża. W słowach z Fatimy odnajdujemy ten wymiar macierzyńskiej miłości, która obejmuje swym zasięgiem całą drogę człowieka do Boga: drogę, która prowadzi przez ten świat i która za jego progiem wiedzie przez czyściec”.

Reklama

Tak więc w wezwaniach Niepokalanej w Fatimie dostrzegamy wyraźnie Jej troskę o dzieło zbawienia, czyli o dzieło Jej Boskiego Syna, Odkupiciela człowieka i świata. Jest to troska o wieczne zbawienie nas wszystkich. 12 maja 1982 r. papież mówił w Fatimie: „Kiedy minęło sześćdziesiąt pięć lat od tamtego 13 maja 1917 r., trudno nie zauważyć, jak zasięg tej zbawczej miłości Matki obejmuje w szczególny sposób nasz wiek”. Teraz, gdy mija już 100 lat, możemy stwierdzić to samo: macierzyńska zbawcza miłość Maryi obejmuje także obecny, XXI wiek, ze wszystkimi jego niepokojami, zagrożeniami, z niepewnością o przyszłość i – jak widział to wówczas św. Jan Paweł II – możemy sobie powiedzieć, że tylko „w świetle miłości Matki zrozumiemy całe orędzie Pani Fatimskiej”, orędzie, które jest w swej istocie wezwaniem do nawrócenia i pokuty.

Chrystus powiedział na krzyżu: „Niewiasto, oto syn twój!”. Tymi słowami otworzył nam drogę do Serca swej Matki. Chwilę potem żołnierz przebił włócznią bok Ukrzyżowanego i to przebite Serce stało się po wszystkie wieki znakiem naszego odkupienia. Niepokalane Serce Maryi, otwarte słowami: „Niewiasto, oto syn twój!” jest duchowo zjednoczone z Sercem Odkupiciela, otwartym włócznią żołnierza. Obydwa Serca otwarła dla nas ta sama miłość do człowieka i do całego świata, którą Chrystus nas umiłował aż do oddania życia na krzyżu za nasze grzechy.

Wezwanie do nawrócenia i pokuty

Jesteśmy świadomi, jak głęboko grzech zawładnął światem, jak dotyka go dziś także kwestionowanie istnienia Boga poprzez zgubne ideologie i różnorodne nierozsądne ludzkie plany i decyzje. „Ale z tego właśnie powodu – mówił św. Jan Paweł II – ewangeliczne wezwanie do pokuty i nawrócenia, wyrażone w orędziu Matki w Fatimie, pozostaje wciąż aktualne”. Jest jeszcze bardziej aktualne dzisiaj, niż było sto lat temu. „Jest jeszcze bardziej naglące”, bo „największą przeszkodą w drodze człowieka do Boga jest właśnie grzech, trwanie w grzechu, a w końcu wyparcie się Boga. Świadome wyrzucenie Boga ze świata ludzkiej myśli. Oderwanie od Niego całej ziemskiej aktywności człowieka. Odrzucenie Boga przez człowieka” – mówił papież. Jednak „moc odkupienia jest nieskończenie wyższa niż całe zło w człowieku i w świecie”.

Warto sięgnąć do papieskiej Encykliki „Dives in misericordia”, w której Ojciec Święty przywołuje miłosierdzie jako „podstawową treść orędzia mesjańskiego Chrystusa oraz siłę konstytutywną Jego posłannictwa”. Tłumaczy, że „w swoim właściwym i pełnym kształcie (to) miłosierdzie objawia się jako dowartościowywanie, jako podnoszenie w górę, jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku”. W Maryi jako naszej Matce widzimy wyraźnie tę miłość, która „wyraża się jako miłosierdzie”.

„Trzeba – pisze papież – ażeby to właściwe oblicze miłosierdzia było wciąż na nowo odsłaniane. Naszym czasom wydaje się ono – pomimo wszelkich uprzedzeń – szczególnie potrzebne”. Tutaj możemy dostrzec sens orędzia fatimskiego. Niepokalane Serce naszej Matki jest w pełni świadome tej potrzeby, dlatego przyszła, aby nas wezwać nie tylko do nawrócenia, ale też do przyjęcia Jej macierzyńskiej pomocy w naszym powrocie do Chrystusowego Krzyża, do przebitego Serca Odkupiciela, do zawierzenia mocy Miłosierdzia, która sama jedna jest zdolna dźwignąć nas z grzechu, bo – jak powiedział św. Jan Paweł II – dzieło Miłosierdzia, czyli „odkupienie pozostaje zawsze większe niż grzechy człowieka i grzech świata”.

Ratujmy świat Różańcem

Matka Boża Fatimska wskazuje na Różaniec, który słusznie określa się mianem „modlitwy Maryi”, modlitwy, w której czuje się Ona z nami w szczególny sposób zjednoczona. Modlitwa różańcowa obejmuje problemy Kościoła, Namiestnika Chrystusowego, problemy grzeszników, całego świata i dusz w czyśćcu cierpiących – jak wyjaśnia nasz święty papież we wspomnianej wyżej homilii.

Matka pragnąca zbawienia każdego człowieka nawołuje do pokuty. Ostrzega. Wzywa do modlitwy o nawrócenie grzeszników. Poleca Różaniec. Jej orędzie jest skierowane do każdego człowieka. Miłość Matki Chrystusa i naszej dosięga każdego miejsca, bo cały świat jest objęty dziełem odkupienia. Jej troska rozciąga się na ludzi wszystkich czasów, także obecnych czasów, na wszystkie społeczeństwa, ludy i narody, zwłaszcza te, które są zagrożone złem i odejściem od Boga, którym w szczególny sposób potrzeba ratunku, aby ocalić je od zguby. Najpiękniejsza z niewiast pragnie duchowego i moralnego piękna powierzonych Jej na Krzyżu ludzkich dzieci, dlatego nie opuszcza nas, przychodzi do nas i wciąż na nowo wskazuje właściwe drogi. Obyśmy tylko chcieli je dostrzec i przyjąć Matczyne pouczenia.

Idźmy w ślady dzieci z Fatimy

Jak zachęca ks. Karl Stehlin FSSPX w swym artykule „Ku Fatimie 2017”, zgodnie z wezwaniami Maryi, powinniśmy „całkowicie pójść w ślady dzieci z Fatimy. To, o co Matka Boża prosiła je sto lat temu, o to samo prosi Ona nas dzisiaj! Przyszła wówczas, żeby przez swoje posłannictwo niezliczoną ilość ludzi nawrócić i uświęcić. Dzisiaj chce z całą pewnością tego samego. Rok 2017 – podkreśla autor – musi stać się rokiem nawróceń i dlatego Maryja nawołuje nas, abyśmy stali się Jej apostołami. Nawracanie dusz oznacza wypowiedzenie wojny złemu wrogowi! Tak jak sto lat temu, tak również i rok 2017 będzie rokiem walki – być może decydującej walki”.

W Fatimie Niepokalana Matka ukazała się, aby objawić światu, że Jej Niepokalane Serce zatriumfuje nad wszelkimi atakami złego wroga. Jest Ona nie tylko naszą ostatnią nadzieją, „naszą ucieczką i drogą, która prowadzi do Boga”, lecz pragnie również – bardziej niż kiedykolwiek – spuścić duszom pełnię łask, których jest pośredniczką. A do tego potrzebuje narzędzi, które poddadzą się Jej kierownictwu i będą wypełniać posłusznie Jej życzenia, jak czyniły to dzieci fatimskie”.

Zawierzyć Maryi

Jej fatimski apel nie może pozostać bez echa, musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z coraz nowymi „znakami czasu”, które ponaglają nas do wciąż nowych działań. W tym wszystkim trzeba nieustannie powracać do zawierzenia Maryi, polecanego w objawieniach fatimskich. Powtarzajmy słowa św. Jana Pawła II z Aktu zawierzenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi:

„Matko ludzi i ludów, Ty, która znasz «wszystkie ich cierpienia i nadzieje», Ty, która czujesz po macierzyńsku wszystkie zmagania pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy światłem i ciemnością, jakie wstrząsają współczesnym światem – przyjmij nasze wołanie skierowane w Duchu Przenajświętszym wprost do Twojego Serca i ogarnij miłością Matki i Służebnicy Pańskiej ten nasz ludzki świat, który Ci zawierzamy i poświęcamy, pełni niepokoju o doczesny i wieczny los ludzi i ludów (…).

O Serce Niepokalane! Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości! (…).

Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło Nadziei!”.

Tagi:
Fatima Matka Boża Fatimska

Znak nadziei

2019-05-21 13:11

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 21/2019, str. 1, 4-5

– Maryja nie objawiła się jako znak zagłady, ale jako znak nadziei, gdyż pokazuje drogę ocalenia – powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas koronacji figury Matki Bożej Fatimskiej, która odbyła się w toruńskiej parafii pw. św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza

Ewa Jankowska
Nabożeństwo fatimskie na toruńskich Rybakach odbyło się po raz 40.

Nabożeństwa fatimskie, znane dziś na całym świecie, także w Toruniu mają swoją bogatą tradycję. 40 lat temu księża michalici, którzy pełnią posługę w parafii na toruńskich Rybakach, zainaugurowali nabożeństwa ku czci Pani Fatimskiej. Przez wszystkie lata gromadziły one i nadal gromadzą rzesze wiernych nie tylko z parafii, lecz także z całego Torunia i okolic.

Korona dla Matki

W uroczystość koronacji, która odbyła się w kolejną rocznicę objawień, świątynia na Rybakach wypełniła się wiernymi, którzy przybyli, by ponownie wyrazić swoje przywiązanie do Maryi i przez Jej ręce zawierzyć Chrystusowi swoje życie. Obecni byli nie tylko parafianie, ale także wierni z innych parafii, duchowni, siostry zakonne oraz przedstawiciele władz. W uroczystej procesji wejścia koronę dla Matki Bożej wniosły dzieci w strojach pastuszków z Fatimy.

Proboszcz ks. Krzysztof Winiarski CSMA, witając zgromadzonych, przedstawił historię nabożeństw fatimskich na toruńskich Rybakach. Podkreślił, że „koronacja figury Pani Fatimskiej, czczonej na Rybakach, ukazuje nam żywotność tego kultu oraz z pewnością przyczyni się do rozbudzenia w nas dziecięcego zaufania do Matki Zbawiciela i naszej Matki, której jedynym celem jest doprowadzenie każdego do zjednoczenia z Jej Synem, Jezusem Chrystusem”. – Przychodzimy, by wynagradzać za grzechy, by pokutować i modlić się, by ponownie usłyszeć wezwanie Maryi do nawrócenia, którego potrzebuje każdy z nas – powiedział bp Wiesław Śmigiel, rozpoczynając Liturgię. Zaznaczył, że jesteśmy tu, by na nowo usłyszeć orędzie z Fatimy, przyjąć je i nim żyć. Jesteśmy wdzięczni Bogu za obecność Maryi w życiu Kościoła, naszej diecezji, naszego miasta, w życiu każdego z nas. – Aktem koronacji podkreślimy, że to miejsce jest naszą toruńską Fatimą – mówił.

Boże światło

Przesłanie Maryi, przekazane za pośrednictwem dzieci, jest wezwaniem do „realizowania woli Bożej jako jedynej gwarancji zachowania ładu i pokoju na świecie”. Ksiądz Biskup zaznaczył, że to, co daje nam świat, nie jest trwałe i często zawodzi, dlatego „Bóg posługuje się głosem maluczkich, by przypomnieć o najważniejszych sprawach dla człowieka i świata”.

Maryja przyszła po to, by uświadomić nam prawdę o Bożym świetle, które w nas mieszka i nas okrywa. – Ona przychodzi, by nas przestrzec, by nas wezwać do nawrócenia i rachunku sumienia, ale także by przypomnieć, że powinniśmy wiernie trwać pod krzyżem Chrystusa, bo jeżeli od niego odejdziemy, nie znajdziemy życia wiecznego.

Duchowa walka

Nawiązując do apokaliptycznej walki smoka z Niewiastą i Jej potomstwem, Ksiądz Biskup zaznaczył, że także dziś toczy się walka dobra ze złem. – Ze smutkiem, a czasem wstydem patrzymy na spustoszenie, jakiego dokonują grzech, zdrada, brak pokuty, a szczególnie jest to bolesne, gdy dotyczy tych, którzy winni być przewodnikami – zaznaczył i dodał, że zwycięstwo Chrystusa stanie się naszym, gdy Boga postawimy na pierwszym miejscu. Właśnie o tym przypomina nam Maryja w fatimskim objawieniu. – Maryja patrzy na każdego z nas bez względu na to, jakie powołanie realizujemy, patrzy na każdego i wzywa do nawrócenia, do przemiany naszego życia, do świętości – dodał. Jej wezwanie jest dziś bardzo aktualne, ponieważ grzech na dobre zadomowił się w świecie.

Wydarzenia, które dzieją się wokół nas, mogą napełniać lękiem, dlatego Bóg posyła do nas Matkę, by otaczała opieką swoje dzieci. – Maryja nie objawiła się jako znak zagłady, ale jako znak nadziei, gdyż pokazuje drogę ocalenia – mówił bp Wiesław, dodając, że to ocalenie nierozerwalnie wiąże się z rodziną. Podczas jednego z objawień Maryja ukazała się dzieciom w Fatimie z małym Jezusem i św. Józefem, by przypomnieć, że rodzina silna Bogiem jest ocaleniem dla świata.

U stóp krzyża

Wezwanie Maryi do nawrócenia rozbrzmiewa dziś z nową mocą i jesteśmy przynagleni do przejęcia się nim i odnowy życia przez pokutę i modlitwę. – W tak trudnym czasie dla Kościoła, który dla kapłanów jest czasem smutku z powodu grzechu, choć w większości osobiście niezawinionego, to jednak zawstydzającego wszystkich, stajemy dziś jak św. Jan pod krzyżem i jak on chcemy przy Nim stać do końca, nawet wtedy, gdy po ludzku wszystko zawodzi – powiedział bp Wiesław. Podkreślił, że jest to dobry moment, by przypomnieć, że „kiedy chcemy dojść do prawdy i oczyścić się, to potrzebujemy głębokiego nawrócenia, które nie polega na tym, że wszyscy chwycimy za kamienie i zaczniemy kamienować tych, którzy zgrzeszyli, bo jeśli rzucamy kamieniami na oślep to przeważnie giną ci, którzy w niczym nie zawinili”. Ksiądz Biskup wezwał zgromadzonych, by w tych trudnych chwilach pamiętali o słowach Jezusa: „Oto Matka Twoja” i na nowo zawierzyli Jej swoje życie, bo Ona jest samą miłością.

Po homilii bp Wiesław Śmigiel odmówił modlitwę i poświęcił koronę, którą następnie nałożył na figurę Matki Bożej. Zwieńczeniem uroczystej koronacji była wieczorna procesja fatimska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: orędownicy postępującej laicyzacji chcą usunąć religię ze szkół

2019-12-06 18:39

pab / Przemyśl, Ustrzyki Dolne (KAI)

Jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół – wskazuje abp Adam Szal. Metropolita przemyski wystosował list do wiernych, który w niedzielę 8 grudnia, ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne wysunął pomysł zmniejszenia liczby lekcji religii w szkołach gminnych, tłumacząc to szukaniem oszczędności. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

Metropolita przemyski przypomina, że każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, a od prawie trzydziestu lat dokonuje się to również w szkole, na lekcjach religii. „Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem” – zwraca uwagę.

Abp Szal podkreśla, że poznawanie „prawdziwej, Bożej nauki, staje się niezwykle istotne i dzisiaj”. „Jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, a które mają zmienić myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. W związku z tym, potrzebne jest zaangażowanie i świadectwo ludzi wierzących, zwłaszcza katolickich rodziców, którzy przynosząc dziecko do chrztu, zobowiązują się przed Bogiem do wychowania go w wierze” – pisze metropolita przemyski.

Zdaniem hierarchy, jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół. „Uzasadniają to rzekomym poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności” – wskazuje abp Szal.

Metropolita przemyski wylicza zalety nauczania religii w szkołach. Wskazuje, że katecheza „rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy; wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego; kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła; w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania; uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności; dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego; przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe oraz stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec wszystkich osób tworzących środowisko szkolne”.

„Katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety, który przypomina w środowisku szkolnym o wartościach najważniejszych, jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną” – zaznacza abp Szal.

Metropolita przemyski zauważa, że szkoła jest instytucją formacyjną, a nauczanie religii, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego. „W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze” – podkreśla.

Hierarcha w swoim liście przywołuje także słowa św. Jana Pawła II, który cieszył się, gdy w 1990 r. religia wracała do polskich szkół i który wskazywał, że „w wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał”.

Metropolita przemyski dziękuje „wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”, szczególnie rodzicom i katechetom. Jednocześnie zaznacza, że „ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę”. Zachęca także, aby przykład życia rodziców zachęcał dzieci i młodzież do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej. „Nie ustawajmy w poznawaniu prawdziwej, Bożej nauki w sposób systematyczny i nieskrępowany obłędem ideologii wrogich człowiekowi i chrześcijaństwu” – apeluje abp Szal.

List metropolity przemyskiego ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne w niedzielę 8 grudnia. W pozostałych parafiach archidiecezji przemyskiej księża mają w tym względzie dowolność.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz (PSL) przed kilkoma dniami zwrócił się do metropolity przemyskiego abpa Adama Szala z prośbą o zgodę na zmniejszenie liczby lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób. Argumentuje to szukaniem oszczędności w oświacie. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem