Reklama

Większy może więcej

2017-05-25 11:21


Edycja sosnowiecka 22/2017, str. 6-7

Śląski Urząd Wojewódzki
Prezydent Katowic Marcin Krupa, wojewoda śląski Jarosław Wieczorek i prezydent Zabrza, przewodnicząca Zarządu Górnoślaskiego Związku Metropolitalnego Małgorzata Mańka-Szulik z podpisaną ustawą metropolitalną

Już 1 lipca 2017 r. powstanie pierwsza w Polsce metropolia. Stworzą ją miasta i gminy Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Zdaniem samorządowców, to wielka szansa dla całego regionu zamieszkiwanego przez 2,3 mln osób. Projekt popierają także pasterze: archidiecezji katowickiej – abp Wiktor Skworc, diecezji gliwickiej – bp Jan Kopiec i diecezji sosnowieckiej – bp Grzegorz Kaszak. „Jako pasterze trzech diecezji, na których terenie położone są gminy gotowe do współpracy w ramach nowej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, jesteśmy przekonani, że projekt nie tylko ma historyczne znaczenie, ale też stanowi wyjątkową szansę rozwoju dla wszystkich gmin” – napisali we wspólnym komunikacie, który odczytano w świątyniach trzech Kościołów lokalnych. O szansach, jakie niesie ze sobą powstanie metropolii, piszą dla „Niedzieli”: wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, prezydent Katowic Marcin Krupa i prezydent Zabrza, przewodnicząca Zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego Małgorzata Mańka-Szulik.
Ks. Paweł Rozpiątkowski

Większa liczba ludności, większe pieniądze

O utworzeniu metropolii na Śląsku mówi się od kilkunastu lat. Funkcjonuje już Górnośląski Związek Metropolitalny, jednak nie do końca spełnia on swoje zadanie, jego budżet to bowiem zaledwie 1,7 mln zł. Suma śmieszna z punktu widzenia zarządzania 2-milionowym obszarem. Aby to zmienić, potrzebne były decyzje na szczeblu rządowym. Nie byłoby tej ustawy metropolitalnej – podkreślmy: wyjątkowej ustawy, bo dedykowanej wyłącznie Śląskowi – gdyby nie osobiste zaangażowanie pani premier Beaty Szydło oraz pana ministra Mariusza Błaszczaka. Dzięki ich determinacji i konsekwentnemu działaniu powstał projekt ustawy, który trafił pod obrady parlamentu i został przyjęty niemalże jednogłośnie.

41 gmin, które wejdą w skład metropolii, funkcjonuje dzisiaj w dobrowolnej, swobodnej i luźnej kooperacji. Chodzi jednak o przekazanie części kompetencji na trochę wyższy szczebel. Oczywiście, wszyscy mówią o transporcie zbiorowym, kolei, infrastrukturze, o planowaniu przestrzennym – to jest absolutnie priorytetowe, ale chcemy spojrzeć na owe samorządy jak na jeden organizm. Dziś świat, Europa, inwestorzy patrzą na Katowice jako na 290-tysięczne miasto i porównują je z Wrocławiem, gdzie jest 700 tys. mieszkańców, czy z Krakowem, gdzie jest 750 tys. mieszkańców. Musimy pokazać, że nasz organizm jest o wiele większy, bo ma ponad 2 mln osób. Dlatego łączymy różne interesy i indywidualne ambicje włodarzy poszczególnych miast.

Zdaję sobie sprawę, że w przyszłości podejmowanie decyzji w metropolii zapewne nie będzie łatwe i często trzeba będzie szukać kompromisów. Ale dodatkowy, znaczący pieniądz, który się pojawi, czyli ponad 250 mln zł z udziału w PIT, spowoduje, że jeden czy drugi burmistrz nie będzie mógł tak łatwo powiedzieć mieszkańcom: „Ja w tym nie chcę brać udziału”. Tego mieszkańcy nie zaakceptują.

Reklama

Trzeba podkreślić także to, na co zwracali mi uwagę radni i mieszkańcy podczas moich ostatnich wizyt w gminach – czy to w trakcie konsultacji społecznych, czy podczas sesji, na których rady gmin stosowną uchwałą podejmowały decyzję o przystąpieniu do związku metropolitalnego. O ile w dużych miastach panuje optymizm w związku z utworzeniem metropolii, to w małych gminach jest obawa, że utracą one swój status. Nie ma się czego bać: gminy miejskie czy wiejskie, zgodnie z ustawą, zachowają swoje kompetencje.

Jarosław Wieczorek, Wojewoda śląski

* * *

Szansa na skok cywilizacyjny

Jestem gorącym orędownikiem metropolii, bo widzę w niej szansę na wielki skok cywilizacyjny – zarówno dla Katowic, jak i dla każdej gminy, która będzie w ten projekt włączona. Mieszkańcy często pytają mnie: „Co z tego wszystkiego będziemy mieć?”. Ja wtedy w pierwszej kolejności mówię o potrzebie bycia cierpliwym, bo musimy zdać sobie sprawę z tego, że tuż po powstaniu metropolii z nieba nie zacznie spadać manna. O metropolii należy myśleć w perspektywie długofalowej, bo wiele podejmowanych działań właśnie po kilku czy też kilkunastu latach przyniesie owoce. Dlatego zamiast obiecywać gruszki na wierzbie wolimy rzetelnie informować mieszkańców – bo bez ich silnego wsparcia współpraca 41 gmin będzie niemożliwa.

Otwierają się przed nami nowe pola współpracy, otrzymamy także duże finansowanie – na poziomie ponad 250 mln zł rocznie. Będziemy wypracowywać korzystne dla mieszkańców rozwiązania w wielu ponadlokalnych obszarach funkcjonowania gmin, które wpływają na nasze codzienne życie. Mam tu na myśli m.in. transport, edukację czy też służbę zdrowia. Jednym z ważniejszych wyzwań dla metropolii będzie walka o czyste powietrze.

Jako metropolia będziemy mogli konkurować w Europie z porównywalnymi ośrodkami. Gdy przyjeżdżają do nas zagraniczni inwestorzy, mówimy im, że jesteśmy stolicą 2-milionowej metropolii. To robi wrażenie. Połączone możliwości kilkunastu miast, potężny kapitał ludzki, zaplecze uniwersyteckie, tysiące firm i setki miejsc wartych zobaczenia – to potencjał, o którym każda z naszych gmin osobno mogłaby jedynie pomarzyć, a przecież razem możemy więcej i musimy to wykorzystać. Nowi inwestorzy, których przyciągnie metropolia, to tysiące miejsc pracy dla mieszkańców w perspektywicznych sektorach gospodarki. Rozwój turystyki biznesowej, a tym samym realizacja wielu imprez gospodarczych, sportowych i kulturalnych – to szansa na rozwój wielu firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), które te wydarzenia obsługują.

Czy metropolia odniesie sukces? Jestem przekonany, że tak. Większy może więcej i musimy to wykorzystać.

Marcin Krupa, Prezydent Miasta Katowice

* * *

Z korzyścią dla całej aglomeracji

Samorządy skupione w Górnośląskim Związku Metropolitalnym od lat zabiegały o stworzenie prawnych podstaw metropolii. Jesteśmy na ostatniej prostej do tego, aby rozpoczęła ona działalność. To bez wątpienia historyczny moment dla naszego regionu. Funkcjonowanie metropolii pozwoli bowiem na jeszcze ściślejszą współpracę miast przy dodatkowym finansowym wsparciu z budżetu państwa. Korzyści odczują mieszkańcy całej aglomeracji. To dla nas ogromna szansa na wszechstronny rozwój. Jestem przekonana, że dzięki stworzeniu metropolii zyskamy w sferze zarówno gospodarczej czy naukowej, jak i m.in. kulturalnej, edukacyjnej i rekreacyjnej. Dysponujemy niezbędnym potencjałem, by wesprzeć tworzenie związku pozwalającego na realizację funkcji społecznych i gospodarczych przypisanych obszarom metropolitalnym. Gdy patrzymy na podobne rozwiązania w Europie, widzimy, jakie efekty przynoszą one społecznościom lokalnym. Chcemy iść w tym samym kierunku co np. Zagłębie Ruhry. W początkowym okresie podstawowymi zadaniami będą wypracowanie koncepcji integracji transportu publicznego i opracowanie możliwości równoważenia systemu transportowego metropolii przez budowę zintegrowanych systemów kolei ruchu metropolitalnego i rowerowego. Główne zadanie związku, czyli kompleksowy i wszechstronny rozwój obszaru metropolitalnego, powinno być realizowane także przez wspólną politykę przestrzenną oraz wspólne planowanie przedsięwzięć gospodarczych, komunikacyjnych i infrastrukturalnych, tak aby w sposób właściwy zaspokajały potrzeby mieszkańców wszystkich miast metropolii. Nie należy zapominać również o promowaniu w kraju i za granicą wszelkich walorów metropolii, tak aby wszystkie te działania przyczyniały się do zwiększenia inwestycji. Oczywiście, skupiać się będziemy także nad rozwojem oferty turystycznej naszej metropolii.

Małgorzata Mańka-Szulik, Prezydent Zabrza, Przewodnicząca Zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego

Tagi:
projekt metropolia

Reklama

Wotum wdzięczności za archidiecezję

2019-07-03 08:41

Paulina Fryszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2019, str. I

Papieskie Dzieła Misyjne Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej ogłosiły nowy projekt misyjny. Jest nim wotum wdzięczności za zbliżające się 50-lecie istnienia diecezji szczecińsko-kamieńskiej w postaci wybudowania szkoły i kościoła na Madagaskarze (misja Befasy, na terenie obszaru Misokitsy)

Paulina Fryszka
Te dzieci potrzebują naszej pomocy

O szczegółach projektu rozmawiano na spotkaniu księży dziekanów z udziałem księży biskupów. Jak zaznaczył ks. dr Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w archidiecezji, wspomożemy tym projektem ojców oblatów, którzy już od 30 lat posługują wśród ubogich w Afryce. Będzie to dar naszego serca, a jednocześnie przywrócenie godności dzieciom, którzy żyją w Kościele pierwszej ewangelizacji – zaznaczył.

Powiedział również, że tytuł kościoła będzie związany z główną patronką naszej archidiecezji – Matką Kościoła i Jej ten dar dedykujemy. Konsekracja kościoła i otwarcie budynku szkoły planowane są za dwa lata.

To wielkie wyzwanie, ale i też odpowiedni czas, by wspomóc i podzielić się dobrem, które przed laty sami otrzymaliśmy od innych krajów. Projekt kościoła i szkoły i ich kosztorys przedstawił o. Marek Ochlak, posługujący 24 lata na Madagaskarze. Misjonarz spotkał się również z klerykami Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Dar serca na ten cel można złożyć na konto misyjne diecezjalnej Fundacji Szczecińskiej, która obsługuje wszystkie rozliczenia finansowe Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Na poniższy rachunek bankowy należy dokonywać także wszystkich innych wpłat dotyczących dzieł misyjnych archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej (np. adopcja uczniów z Kipsing lub sierociniec w Wambie). Rachunek do wpłat złotówkowych: 18 1750 0012 0000 0000 2691 4078 z dopiskiem: budowa szkoły i kościoła na Madagaskarze, Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Fundacja SZCZECIŃSKA, ul. Królowej Korony Polskiej 28E, 70-485 Szczecin. Szczegóły: www.szczecinska.eu/misje

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziennikarze o mediach katolickich i „Niedzieli” jutra

2019-09-14 21:05

Ks. Mariusz Frukacz

„Niedziela jutra” – pod takim hasłem odbyła się 14 września XXIII Pielgrzymka Czytelników i Przyjaciół Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na Jasną Górę.

MK

Rozpoczęła się ona Mszą św. w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

W homilii abp Depo podkreślił, że „mimo iż nasza epoka jest bez wątpienia epoką humanizmu i antropocentryzmu, to paradoksalnie jest również epoką największych degradacji człowieka. Jesteśmy świadkami deptania wartości związanych z Osobą Jezusa Chrystusa Zbawiciela, jak nigdy przedtem”.

Przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał, że papież Franciszek w swoim Orędziu na 53. Dzień Środków Społecznego Przekazu „dał nam wszystkim zadanie, aby społeczności dziennikarskie, czy sieci społecznościowe służyły wspólnotom ludzkim, więzi ludzkiej, osobowej”. – Wolność słowa mówionego, czy pisanego nie łączy z osobista odpowiedzialnością. I to jest ból. Profesjonalizm dziennikarski nie oznacza fachowości i harmonii z etyką i moralnością – mówił arcybiskup i dodał: „Coraz częściej środki społecznego przekazu stają miedzy misją publiczną a mechanizmami wolnego rynku i uwarunkowaniami politycznymi”.

Po Mszy św. w siedzibie redakcji dziennikarze spotkali się, by pochylić się nad tematem znaczenia mediów katolickich dzisiaj oraz nad „Niedzielą” jutra.

Abp Depo wskazał na trzy pojęcia: prawdę, zaufanie i wspólnotę. – Dla nas prawda to nie jest tylko zespół informacji, wiadomości, ale Prawdą dla nas jest Ten, który dał świadectwo prawdzie – powiedział abp Depo i dodał: „Nie sposób spojrzeć inaczej na nasze zadania jutra, jak w mocy Bożego Ducha. W przekazie katolickim ważna jest komplementarność a nie konkurencyjność, która pokazuje kto ma wyższe słupki”.

Swoimi refleksjami podzielili się o. Andrzej Majewski SJ, kierownik Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia, Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów i ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP.

O. Andrzej Majewski nawiązując do nauczania papieża Franciszka wskazał m.in. na pojęcia: dialogu, rozeznawania i granic. – Walka jest ważna, szczególnie duchowa. Jednak pierwszym zadaniem nie jest wznoszenie murów, ale budowanie mostów. Rozeznawanie natomiast oznacza to, że nie należy wykluczać Boga z tych miejsc, gdzie wydaje się nam, że może Go tam nie być – mówił o. Majewski.

Kierownik Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia podkreślił również, że „świat lepiej widać z peryferii niż z centrum”. – Często wolimy się trzymać centrum niż podjąć ryzyko oddalenia się od naszych pewników – dodał o. Majewski.

Odpowiadając na pytanie, co jest siłą i wyróżnikiem mediów katolickich dzisiaj prelegent zaznaczył, że „siła tych mediów jest ich katolickość” i dodał: „Zaprzeczeniem myślenia katolickiego jest myślenie separujące”.

– Trzeba tworzyć takie dziennikarstwo, które jest w stanie zaskoczyć naszych odbiorców czymś, czym nikt nigdy nie spodziewałby się, że usłyszy w Kościele – kontynuował o. Majewski.

Natomiast Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów wskazał na skuteczny przekaz, siłą opowieści i marketnig narracyjny. – Dziennikarz opowiada świat. Dziennikarz robi to odpowiedzialnie, ma świadomość jego słów, gestów, zachowań. Bez prawdy wszystko jak domek z kart nie ma żadnego sensu. Prawda to zaufanie i tylko ona stanowi o sile lojalności odbiorców i czytelników – mówił Eryk Mistewicz.

– Dziennikarstwo musi być bliżej odbiorcy. Możemy pisać wręcz do niego. Zmienia się to, ze wszystko musi trwać szybciej, sprawniej. Mądrość tego, co robimy, to świadomość, że jeżeli obok nas dzieje się coś istotnego spróbujmy przekazać to innym. Dziennikarzem nie przestaje się być po godz. 16.00 – podkreślił prezes Instytutu Nowych Mediów.

– Jak widzę „Niedzielę”? Widzę jako pierwsze źródło opisu świata dla katolików, dla konserwatywnego odbiorcy. Jeden tytuł prasowy, w którym jest wszystko – kontynuował Mistewicz.

Prelegent przypomniał jak ważne w dziennikarstwie jest docieranie i bycie tam, gdzie czytelnik. – Musimy być blisko ludzi, popularyzować „Niedzielę”. Połączyć papier z internetem i nie wykluczać żadnego z tych światów. „Niedziela” ma być liderem przez pryzmat wartości. Ma zbudować świat medialny, który będzie światem cytowanym – podkreślił Eryk Mistewicz.

Następnie ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP podkreślił jak ważna w mediach katolickich jest odpowiedź: Wiemy dla kogo działamy. – Ważna jest tożsamość. Myślenie, że katolicy nie mają nic do powiedzenia to jest herezja. Bardzo ważna jest obecność edycji lokalnych na facebooku. Ważne jest pozytywne myślenie i przekazywanie tego dalej. Do tego potrzebna jest prawda i odwaga – mówił rzecznik episkopatu Polski.

Tygodnik Katolicki „Niedziela” obecny jest na rynku prasowym już 93 lata. 4 kwietnia 1926 r., ukazał się jej pierwszy numer. Pismo powstało niedługo po tym, jak papież Pius XI bullą "Vixdum Poloniae unitas" powołał do istnienia diecezję częstochowską. Jej pierwszym biskupem został ks. Teodor Filip Kubina (1880–1951), działacz społeczny, popularyzator Akcji Katolickiej, publicysta, redaktor "Gościa Niedzielnego".

W historii pisma redaktorami naczelnymi „Niedzieli” byli: ks. Wojciech Mondry (1926-37), ks. Stanisław Gałązka (1937-39), ks. Antoni Marchewka (1945-53), ks. Ireneusz Skubiś (1981-2014), Lidia Dudkiewicz (2014-19). Od marca 2019 r. funkcję tę pełni ks. dr Jarosław Grabowski.

„Niedziela” była zmuszona trzykrotnie zawiesić swoją działalność: w okresie II wojny światowej (1939-45), w okresie PRL (1953-81) oraz w stanie wojennym (grudzień 1981) Szczególną rolę w dziejach „Niedzieli” odegrała również znana pisarka katolicka Zofia Kossak-Szczucka, która współredagowała pismo w 1945 r.

Po 28 latach milczenia spowodowanego decyzją komunistycznej władzy, bp Stefan Bareła w 1981 r. wznowił działalność tygodnika „Niedziela”. Pierwszy numer ukazał się 7 czerwca. Redaktorem naczelnym został ks. Ireneusz Skubiś.

Dzisiaj „Niedziela” to tygodnik katolicki o zasięgu ogólnopolskim i polonijnym, to instytucja multimedialna z własnym studiem internetowym, radiowym i telewizyjnym. To tygodnik posiadający własną serię wydawniczą „Biblioteki Niedzieli”.

Tygodnik katolicki „Niedziela” uruchomił również profil na Twitterze po angielsku i po włosku. Na profilu @sunday_catholic są publikowane linki do wybranych artykułów, materiałów TV zamieszczanych na portalu tygodnika w języku angielskim i włoskim.

Tygodnik katolicki „Niedziela” już od wielu lat jest obecny w Internecie w języku angielskim i włoskim. Już we wrześniu 2004 r. ukazała się w Internecie wersja "Niedzieli" w języku angielskim - "Sunday" pod adresem sunday.niedziela.pl a następnie w styczniu 2007 r. ukazała „Niedziela” w wersji włoskiej pod adresem domenica.niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: małżeństwo powinno dbać o swoją duchowość

2019-09-15 12:41

msz / Poznań (KAI)

„Aby nie tylko przetrwać, ale także pokonać atak zewnętrzny na małżeństwo i rodzinę, a także przezwyciężyć trudności rodzące się wewnątrz samego małżeństwa i rodziny, potrzeba dbałości o jej duchowość” – mówił abp Stanisław Gądecki do uczestników Ogólnopolskiego Zjazdu Animatorów Spotkań Małżeńskich, który w dniach 13-15 września odbywał się w Poznaniu. Duchowny przewodniczył uroczystej Mszy św. w poznańskiej katedrze na zakończenie zjazdu.

©Rock and Wasp – stock.adobe.com

W homilii przewodniczący KEP zwrócił uwagę na wartość duchowości małżeńskiej oraz potrzebę jej pielęgnowania i rozwijania. Przypomniał, że duchowość małżeńska to odkrywanie obecności Chrystusa w łączącej małżonków więzi małżeńskiej. To życie nie tylko łaską chrztu i bierzmowania, ale także łaską małżeństwa.

„Duchowość ta kształtuje się wraz z poznaniem Chrystusa jako Oblubieńca Kościoła. To Chrystus, który kocha i tęskni za miłością człowieka, daje życie, buduje więzi z człowiekiem” – podkreślił metropolita poznański.

Zauważył, że niestety ciągle bardzo mało małżeństw, także małżeństw pobożnych, rozwija tego rodzaju duchowość małżeńską, gdyż w większości przypadków każdy z małżonków szuka swojej indywidualnej drogi do Boga.

„Zdarza się, że sami duszpasterze zapominają o tym, że małżeństwo sakramentalne nie jest jedynie podniosłą ceremonią kościelną, ale jest żywą obecnością Chrystusa działającego w więzi małżeńskiej” – stwierdził abp Gądecki.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że rozwijając duchowość małżeńską, mąż i żona muszą się uczyć – także w bliskości cielesnej – rozpoznawania przychodzącego Chrystusa. W swojej ludzkiej miłości mają odkrywać miłość Chrystusa-Oblubieńca.

„Budowaniu i umacnianiu więzi małżeńskiej służy właściwy porządek miłości, w którym więź ze współmałżonkiem ważniejsza jest niż dzieci – prawda dziś powszechnie pomijana, a nawet negowana – a praca zawodowa i zainteresowania nie przysłaniają dobra małżeństwa” – zaznaczył metropolita poznański.

Abp Gądecki przypomniał, że temat duchowości małżeńskiej porusza ostatni rozdział adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Wskazał, że jeśli rodzinę ożywia autentyczna miłość, to wówczas Chrystus panuje w niej ze swoją radością i pokojem.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że „dobrze przeżywana komunia rodzinna jest prawdziwą drogą do świętości w życiu codziennym i drogą rozwoju mistycznego; środkiem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem”.

Zwracając się do uczestników ogólnopolskiego spotkania animatorów, abp Gądecki zwrócił uwagę na potrzebę dawania świadectwa o doświadczeniach miłości w rodzinie, które powinni dawać animatorzy Spotkań Małżeńskich.

„Jeśli pary młodych ludzi – osaczone dzisiaj przez wyzwania nieustannie zmieniającego się świata – czują niepewność co do swojej przyszłości, to powinny one usłyszeć świadectwa o waszych własnych, drodzy animatorzy, doświadczeniach miłości w rodzinie” – stwierdził abp Gądecki.

„Jeśli dowiedzą się, że małżeństwo i rodzina – mocą bezinteresownej miłości – mają zdolność do przezwyciężenia wszelkich wyzwań i do wzrostu, wówczas lęki i niepokoje młodych ludzi zmniejszą się, ustępując miejsca nadziei, która sprawi, że odważą się na przygodę potężnej i owocnej miłości” – podkreślił metropolita poznański.

W organizowanym w stolicy Wielkopolski trzydniowym spotkaniu wzięło udział niemal 240 osób z całej Polski i z ośrodków polonijnych, zaangażowanych w pracę na rzecz małżeństwa i rodziny. W spotkaniu wzięli też udział Irena i Jerzy Grzybowscy, pomysłodawcy Spotkań Małżeńskich.

Uczestnicy zjazdu wzięli udział w warsztatach animatorów, które miały im pomóc we właściwy sposób odpowiadać na nowe wyzwania, podyktowane problemami, z którymi borykają się współczesne małżeństwa.

Spotkaniu odbywającemu się w stolicy Wielkopolski towarzyszył hasło: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16).

Inicjatorem pierwszego weekendu dla małżeństw, który odbył się w 1977 roku w Laskach koło Warszawy, był Stanisław Boguszewski. Wzorował się ona na jednym z programów ruchu Marriage Encounter i pomógł w zorganizowaniu pierwszych eksperymentalnych spotkań.

„Spotkania Małżeńskie” są ruchem założonym w Polsce, mającym na celu promowanie dialogu jako duchowej drogi dla małżeństw i par przygotowujących się do małżeństwa, w rodzinie i między ludźmi w ogóle.

To międzynarodowe prywatne stowarzyszeniem wiernych, uznane Dekretem Papieskiej Rady ds. Świeckich (15 sierpnia 2009 roku). Dekret ten zatwierdził również statut stowarzyszenia.

„Szczególne znaczenie w duchowości tego stowarzyszenia ma stosowanie zasada dialogu, czyli pierwszeństwa słuchania przed mówieniem, dzielenia się przed dyskutowaniem i rozumienia przed ocenianiem, a nade wszystko przebaczanie” – mówi w rozmowie z KAI Viola Barszczewska, lider poznańskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich.

Zasady te odnoszą się także do więzi z Bogiem, dotyczą one modlitwy, sposobu czytania Pisma Świętego, prowadzenia rachunku sumienia, rozeznawania sposobu życia przed Bogiem.

Misją „Spotkań Małżeńskich” jest kształtowanie całości życia społecznego, a szczególnie małżeńskiego i rodzinnego, zgodnie zasadami dialogu, ponad podziałami językowymi, narodowościowymi, historycznymi i politycznymi. Duchowość stowarzyszenia otwiera szerokie pole dla współpracy pomiędzy wyznaniami.

W Polsce aktualnie istnieje 28 ośrodków Spotkań Małżeńskich. Pod pojęciem „ośrodka” przyjmuje się istnienie wspólnoty składającej się z co najmniej trzech małżeństw oraz kapłana – Animatorów, a tym samym Członków Stowarzyszenia, którzy prowadzą przynajmniej jedną serię rekolekcji podstawowych dla małżeństw, a także formacyjne spotkania porekolekcyjne.

W Polsce 40 lat temu zawarto 307 tys. małżeństw, 10 lat później 255 tys., a w 2010 – 228 tys. Co 3. małżeństwo w Polsce rozwodzi się.

Dlatego też Spotkania Małżeńskie co roku organizują w Polsce blisko 120 tzw. weekendów dla małżeństw. Do końca 2018 r. odbyło się w Polsce ponad 2300 rekolekcji dla małżeństw, w których uczestniczyło prawie 30 000 par. Na świecie Spotkania Małżeńskie mają swoje ośrodki w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii, Holandii, Niemczech, USA, Białorusi, Litwie, Łotwie, Ukrainie, Rosji, Kazachstanie, Mołdawii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem