Reklama

Drogowskazy

I znów cała Europa się boi

2017-05-31 10:04

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 23/2017, str. 3

zoliborz.policja.waw.p

W kolejnym straszliwym zamachu, tym razem w Manchesterze w Anglii, zginęly 22 osoby, w tym małżeństwo z Polski, wiele dzieci, jest ogromna liczba rannych. Wszystko to budzi przerażenie i grozę. Pytamy: co mamy robić? Unia Europejska uporczywie trwa przy pewnych ideologicznych zarządzeniach, jakby nie dostrzegając zagrożeń. Tymczasem giną niewinni ludzie, chcący normalnie żyć i pracować, wychowywać dzieci. Spokojna dotychczas Europa stała się dziś niebezpiecznym miejscem do życia, w krajach, które przyjęły większą liczbę migrantów, rodzice boją się posyłać dzieci do szkoły, iść na zakupy, uczestniczyć w życiu kulturalnym. Kapłani sprawujący liturgię obawiają się napadów lub krwawych zamachów.

Ale też zauważamy, że Europa, która ogniskuje się UE, obarczona jest jakąś silną alergią w stosunku do chrześcijaństwa, niechęcią, a wręcz nienawiścią do krzyża, do Ewangelii, do Kościoła i jego nauki. W ciągu ostatnich dziesięcioleci wielu Europejczyków uległo podszeptom masonerii, neomarksistów, dali się ogarnąć hedonizmowi. Może trzeba przypomnieć czasy I i II wojny światowej, kiedy to podobne bezbożne systemy opanowały Europę: system bolszewicki, który w 1917 r. rozpoczął krwawą tzw. czerwoną rewolucję, a potem nazistowski, który w postaci partii faszystowskich opanował Niemcy i Włochy oraz podporządkował ,sobie inne kraje. Wymyślono nową wizję człowieka, pozbawioną treści ewangelicznych i chrześcijańskich.

Trzeba dzisiaj jasno powiedzieć, że za tragedię tych czasów odpowiedzialni są ci, którzy odrzucili Boga, nie tylko filozofowie i politycy tych ateistycznych systemów, ale także zwykli ludzie, którzy ich wybrali. Choć Kościół wypowiadał swoje zdanie w tej sprawie, nie został wysłuchany. Ale już po II wojnie światowej znaleźli się wspaniali politycy, tacy jak Alcide de Gasperi, Robert Schuman, Konrad Adenauer i inni, którzy postanowili zbudować życie w zrujnowanej Europie na trwałych podstawach, a takie dawało zawsze chrześcijaństwo. Niestety, po rewolucji kulturalnej w 1968 r. we Francji doszło do pokaźnego uderzenia w wartości chrześcijańskie, w chrześcijańska moralność i Europejczycy zamiast słuchać prawych polityków, poszli w kierunku komunisty Spinellego, któremu zresztą nie tak dawno składali kwiaty przedstawiciele obecnej UE. Dzisiejsza Unia także ukierunkowuje się przeciw Chrystusowi, hołdując bałwochwalczemu kapitalizmowi i nowym ideologiom, nawet takim, które są sprzeczne z rozumem, jak p. ideologia gender. O kierunku życia Europejczyków decydują ogromne pieniądze magnatów finansowych, uchodzących za wielkich filantropów. Dobrze, że znamy w Polsce pojęcie tzw. poprawności politycznej. Dziś taki gorset życia tak jakby Boga nie było, próbuje się narzucić krajom UE. Widzimy zatem bezpardonowy atak ze strony UE przeciwko Polsce i Węgrom, bo te kraje ośmielają się sprzeciwić decyzjom unijnym, a wtórują jej organizacje i partie polityczne powiązane z zachodnimi prądami ateistycznymi i liberalnymi.

Reklama

Wszyscy jesteśmy stworzeni do wolności. Nasza niepodległość została okupiona męczeńską krwią męczeńską tak wielu rodaków. Zwłaszcza my, Polacy, oraz narody, które tak jak my czują jeszcze na sobie ciężar buta nieprzyjaznej obywatelowi władzy, nie możemy pozwolić na kolejne zniewolenie. Tym bardziej powinniśmy dostrzegać myślenie i intencje pasterzy Kościoła. Posłuchajmy też biskupów Bliskiego Wschodu czy Afryki, którym zależy, żeby ich wierni mogli budować swoje życie na swojej ziemi. Tak ogromne wymieszanie kulturowe, a także obecność różnych ekstremistów islamskich, nie jest dla chrześcijańskiej niejako ze swej natury Europy dobre i może prowadzić do tragedii.

Ruch „Europa Christi”, który powstał w Częstochowie, pragnie uświadomić Europejczykom ich nasze chrześcijańskie korzenie, które są dla nas motorem prawdziwego wzrostu cywilizacyjnego. Trzeba nam przypominać słowa kard. Wyszyńskiego wypowiedziane na Jasnej Górze: „Krzyż się nie chwieje, to świat się chwieje”.

Tagi:
zamach

Reklama

Papież potępił zamach na synagogę w Niemczech

2019-10-10 18:34

vaticannews.va / Halle (KAI)

Świat jest w szoku po wczorajszym zamachu na synagogę w Halle. W ojczyźnie Holokaustu znów miała się polać żydowska krew. Zamach potępił papież Franciszek. Już wczoraj na popołudniowej sesji synodu modlił się za dwie ofiary zastrzelone przed synagogą. Ubolewanie i solidarność z Żydami wyrażają przedstawiciele Kościoła w Niemczech.

AFP / Vatican News
Zamach na synagogę w Niemczech

Ofiar zamachu miało być dużo więcej. Neonazistowskiemu terroryście nie udało się wejść do synagogi, w której z okazji święta Jom Kippur zgromadziło się ok. stu osób. „Jesteśmy solidarni z naszymi żydowskimi współobywatelami” – powiedział przebywający w Watykanie na synodzie kard. Reinhard Marx. Zauważył on, że sprawca celowo wybrał synagogę, aby przelać krew Żydów w ich największe święto. „W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na antysemityzm” – dodał przewodniczący Episkopatu Niemiec.

O zachowanie jedności niemieckiego społeczeństwa zaapelował natomiast arcybiskup Berlina. „Nie pozwolimy, aby jakakolwiek nienawiść, a w szczególności nienawiść do judaizmu, osiągnęła swój cel, jakim jest podział naszego społeczeństwa” – oświadczył abp Heiner Koch.

Wczorajszy zamach to kolejna odsłona odradzającego się w Niemczech nazizmu. Według oficjalnych danych w 2018 r. odnotowano 13 tys. przestępstw o podłożu neonazistowskim, z czego 1,8 tys. o charakterze jednoznacznie antysemickim. Świadectwem narastającego w Niemczech zagrożenia było też oświadczenie Felixa Kleina, pełnomocnika rządu ds. walki z antysemityzmem, który w maju przestrzegł niemieckich Żydów przed noszeniem jarmułki w miejscach publicznych. Szacuje się, że do ugrupowań neonazistowskich należy dziś 24 tys. Niemców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebne noclegi dla uczestników Taizé

2019-12-12 08:49

Nadal szukamy 7.100 miejsc, aby ugościć uczestników Europejskiego Spotkania Młodych

Maciej Biłas / photo on flickr

Nie jest za późno, żeby przeżyć koniec roku solidarnie i radośnie z młodymi ludźmi z całej Europy i z innych kontynentów. Międzynarodowy zespół, który od trzech miesięcy przygotowuje 42. Europejskie Spotkanie, zwraca się do osób dobrej woli z Wrocławia i okolic z pilnym apelem o ugoszczenie u siebie dwóch, trzech lub większej liczby osób.

28 grudnia około 15.000 młodych ludzi z całej Europy przyjedzie do Wrocławia na pięć dni i cztery noce. Wszystkim chcielibyśmy dać możliwość zamieszkania, nawet w najskromniejszych warunkach, u mieszkańców Wrocławia i okolic, tak jak to było podczas poprzednich spotkań europejskich w Polsce. Nawet przy pomocy bardzo prostych środków można tworzyć więzi przyjaźni.

Już ponad 1500 rodzin lub samotnych osób starszych i młodszych postanowiło otworzyć swoje domy. Gdyby każdy mógł przekonać przynajmniej jednego sąsiada czy znajomego, by zrobił podobnie, wszystkich udałoby się ugościć w domach.

Warunki udzielenia gościny są bardzo proste: rano śniadanie a wieczorem 2 m2 na podłodze, żeby rozłożyć śpiwór i karimatę. Przez cały dzień uczestnicy będą brać udział w programie w mieście, do domów będą wracać dopiero wieczorem ok. godz. 22.00.

Do Bożego Narodzenia i jeszcze po Świętach będziemy przyjmować zgłoszenia zakwaterowania. Osoby gotowe przyjąć młodych ludzi u siebie prosimy o jak najszybsze skontaktowanie się z najbliższą parafią. Można to również zrobić w naszym Centrum Przygotowań (ul. Piastowska 1a) lub za pomocą formularza na stronie internetowej:

Zobacz

Sami nie zdołamy znaleźć tylu miejsc. Potrzebujemy Twojej pomocy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem