Reklama

Dobra inwestycja

2017-06-28 09:33

Maria Paszyńska
Niedziela Ogólnopolska 27/2017, str. 48

michaelheim/fotolia.com

Drugi lipca to dzień szczególny. W południe tego dnia w roku nieprzestępnym, a takim jest bieżący A.D. 2017, mija połowa roku. To dobra okazja, by przyjrzeć się naszym życiowym inwestycjom, sprawdzić, gdzie lokujemy nasz wewnętrzny dorobek, zastanowić się, na jaki procent zwrotu liczymy i czy przypadkiem nie ponosimy strat – na duszy, rzecz jasna.

Jakiś czas temu poznaliśmy niezwykłego człowieka. Poważny Pan Dyrektor, z sarmackim wąsem przydającym mu jeszcze dostojeństwa, był naszym gospodarzem podczas rekolekcji. Mimo surowej aparycji okazał się człowiekiem niezwykle ciepłym, a przede wszystkim rozkochanym w Bogu. Miał też wyjątkowy plan inwestycyjny na swoje życie, o czym dowiedzieliśmy się podczas pożegnania.

Jak wiadomo, w naszym kręgu kulturowym przy różnych okazjach ważnym osobom wręcza się kwiatki, czekoladki czy inne miłe drobiazgi. Po zakończonych rekolekcjach chcieliśmy więc podziękować Panu Dyrektorowi, bo to dzięki ogromowi jego pracy mogliśmy się skupić wyłącznie na przeżyciach duchowych. Kupiliśmy dobrą kawę, zapakowaliśmy ją w ładną torebeczkę i ruszyliśmy wyrażać naszą ludzką wdzięczność. Pan Dyrektor, widząc nasz upominek, zmarszczył groźnie swe krzaczaste brwi. Spojrzeliśmy po sobie niepewnie.

Reklama

– Nie wolno mi niczego przyjmować, bo to może zostać potraktowane jak łapówka – rzekł Pan Dyrektor bez cienia uśmiechu.

Staliśmy, nie bardzo wiedząc, co powiedzieć, gdy nasz gospodarz odezwał się ponownie, nieco ciszej, konspiracyjnie rozglądając się na boki: – Ja przyjmuję tylko walutę. Rozumiecie, dolary.

Pobladliśmy zbici z tropu. Nawet przez moment nie pomyśleliśmy o podobnym scenariuszu. Pan Dyrektor, widząc nasze miny, dosłownie huknął śmiechem, klepnął się po kolanach i ryknął ucieszony jak dziecko:

– Niebieskie dolary! Dowody wdzięczności przyjmuję wyłącznie w niebiańskiej walucie. Polecam się zatem waszej modlitwie.

Pan Jezus powiedział: „Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się ani nie kradną” (Mt 6, 20).

Niech to będzie nasz plan oszczędnościowy na najbliższe półrocze, a najlepiej na całe życie!

* * *

Maria Paszyńska
Pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

Tagi:
wdzięczność porady

Reklama

Często spotykane błędy językowe

2019-07-16 11:47

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 54

Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie powiedział „po najmniejszej linii oporu” (tak, to błąd!) i nie zapomniał postawić przecinka. Oto popularne potknięcia językowe.

Pleonazmy i tautologie, czyli „masło maślane”, np. „cofnąć się do tyłu”, „miła i sympatyczna”, „najbardziej optymalny”, „spadać w dół”, „miesiąc maj”, „okres czasu”, „fakt autentyczny”, „ja osobiście” itd. Nie da się spadać w górę. A jeśli coś jest optymalne, czyli najlepsze, to nie ma sensu dodawać kolejnego „naj”.

Choć nauczyciele przelali w tej sprawie morze czerwonego atramentu, znakomicie się miewają błędy: pisanie i mówienie „wziąść” (oczywiście, powinno być: „wziąć”) i nieodmienianie nazwy miesiąca w dacie, np. „1 sierpień” (powinno być: „1 sierpnia”).

Można czasem usłyszeć, że coś „pisze” na plakacie albo metce (należy powiedzieć: „jest napisane”), że ktoś „ubrał piżamę” (można jedynie „włożyć piżamę” albo „ubrać się w piżamę”) albo że poszedł „po lewo”/„po prawo” („w lewo”/„w prawo”). Dlaczego? „Dlatego, ponieważ...” albo „dlatego, bo...”. A przecież „dlatego, że” znaczy to samo, co „ponieważ” i „bo” – takie konstrukcje więc to dwa grzyby w barszcz.

Wielu osobom sprawia kłopot pisownia par: „na pewno” i „naprawdę”, „za granicą” i „zagranica”, „na co dzień” i „codziennie”, „do jutra” i „pojutrze”. Pamiętajcie: jeździcie za granicę, ale Lwów to zagranica! Kłopotliwa bywa również pisownia przyimka „sprzed” (błędnie zapisuje się go niekiedy jako „z przed”).

Powszechny błąd w pisanej polszczyźnie to brak przecinka po wtrąconym zdaniu podrzędnym. O tym, że trzeba postawić przecinek przed „który”, „jaki” i „gdzie”, uczą się już trzecioklasiści. Ale nie każdy pamięta, że jeśli po zdaniu podrzędnym rozpoczynającym się od któregoś z tych wyrazów następuje ciąg dalszy zdania nadrzędnego, musimy postawić jeszcze jeden przecinek, np. „Chleb, który ci kupiłam, jest zrobiony z mąki żytniej”.

W internecie (najczęściej w komentarzach) można znaleźć wypowiedzi zapisane wyłącznie małymi literami i wielokropkami – bez wielkiej litery na początku zdania, bez kropki na końcu, bez przecinków. To nie tylko błędy, ale również okropne niechlujstwo i objaw braku szacunku dla innych ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie ws. rzekomych objawień w Ostrożnem

2019-08-24 08:23

KAI

Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława Polak, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół – informuje biskup łomżyński Janusz Stepnowski w oświadczeniu wydanym w związku z wydarzeniami w Ostrożnem, w diecezji łomżyńskiej.

youtube

W dokumencie opublikowanym na stronie diecezji podkreśla m.in., że Czesława Polak jest osobą świecką, informacje nt. jej rzekomej śmierci i wskrzeszenia są nieprawdziwe a książka nt. objawień w Ostrożnem “Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła.

Publikujemy treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE WYDARZEŃ W OSTROŻNEM

Czcigodni Kapłani, Drodzy Wierni!

Ze względu na coraz częstsze pytania i wątpliwości dotyczące wydarzeń w Ostrożnem, parafia Szumowo, Diecezja Łomżyńska, przekazuję do publicznej wiadomości następujące informacje:

1. Pani Czesława Polak jest osobą świecką, która dnia 30 czerwca 2000 roku na ręce ówczesnego Biskupa Łomżyńskiego Stanisława Stefanka i za jego zgodą złożyła prywatny ślub czystości oraz uzyskała zgodę na noszenie habitu, jako znaku szczególnego osobistego oddania się Panu Bogu.

2. Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół. Według relacji pani Czesławy wizje te nadal trwają, co stanowi zasadniczą trudność w ich analizie i ocenie.

3. Informacja przekazywana przez internetowy serwis video, oparta na słowach pani Czesławy, o jej śmierci i wskrzeszeniu do życia, jest nieprawdziwa. Nie ma żadnej dokumentacji medycznej potwierdzającej śmierć pani Czesławy.

4. Stolica Apostolska nigdy nie odnosiła się do wydarzeń w Ostrożnem, ani do osoby pani Czesławy. Nie wydała też żadnego dokumentu wyrażającego zgodę na jej życie pustelnicze.

5. Książka „Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła, a jej treść nie była konsultowana ani ze mną, ani z Łomżyńską Kurią Diecezjalną. Tym samym publikacja ta nie jest i nie może być „dokumentem” potwierdzającym prawdziwość wydarzeń.

6. Ostrożne, ze względu na licznych wiernych tam udających się, jest i pozostanie szczególnym miejscem modlitwy, a obecność duchowieństwa w Ostrożnem motywowana jest opieką duszpasterską nad wiernymi, a nie wizjami pani Czesławy.

Łomża, 22 sierpnia 2019 r.

N. 944/B/2019

+Janusz Stepnowski Biskup Łomżyński

Ks. Artur Szurawski

Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej u celu

2019-08-24 22:23

Beata Pieczykura

Na Uroczystość Matki Bożej Częstochowa na Jasną Górę wędrują także pielgrzymi z archidiecezji częstochowskiej. 24 sierpnia Czarnej Madonnie pokłonili się pątnicy m.in. z Wielunia, Działoszyna, Pajęczna, Panek, Sygontki i parafii św. Rocha w Radomsku oraz częstochowskich parafii: św. Jana Sarkandra, św. Floriana, Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, św. Jakuba, św. Melchiora Grodzieckiego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Archidiecezja częstochowska przybyła na Jasną Górę

Wieluń

– Pielgrzymuję i modlę się o pokój i uczciwość w naszej ojczyźnie; modlę się za nauczycieli, aby byli przykładem dla młodych, których wychowują; modlę się też w intencji zmarłych, mojej mamy, męża, całej rodziny, sąsiadów – powiedziała p. Urszula z parafii św. Stanisława w Wieluniu. I dodała: – Pielgrzymuję ponad 40. raz Dziękuję Bogu za tyle lat życia, dzieciństwo było trudne, ale mama nas na Jasną Górę woziła i ja pielgrzymuję od 3 klasy szkoły podstawowej.

Wśród pątników byli nowożeńcy – państwo Michał i Joanna, którzy tydzień temu zawarli sakrament małżeństwa i wybrali się na pielgrzymkę z Wielunia. U celu zgodnie stwierdzili: – Mamy za co dziękować i prosić o dalsze łaski dla nas i najbliższych. Na Jasnej Górze pozostali prośbę: – Niech Maryja pokieruje, co dalej, może nam da pomysł, gdzie mamy się osiedlić, co mamy robić – mówi szczęśliwa p. Joanna.

Na szlaku wyróżniali się harcerze. Jak wszyscy pątnicy mieli swoje intencje, a ponadto szli jako harcerze, „aby zaznaczyć nasze wartości harcerskie, czyli: Bóg – Honor – Ojczyzna, harcerstwo nie jest tylko na pokaz, nie jest tylko bieganiem po lesie, a faktycznie chodzi o te wartości – oświadczyła Ola z parafii św. Barbary w Wieluniu.

Z Wieluniem pielgrzymował również p. Mariusz z Wrocławia: – To jest piękne: jeden drugiemu pomaga, nie jak w codziennym życiu, człowiek człowieka nie widzi.

Pątnicy z Wielunia (z parafii: Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, św. Stanisława Biskupa Męczennika, św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny) oraz Opatowa – jak tak kard. Stefan Wyszyński – wszystko postawili na Maryję. Pod takim hasłem bowiem wędrowali w 156. Pieszej Pielgrzymce z Wielunia Jasną Górę. Na szlak pątnicy wyruszyło ok. 600 osób, w tym 7 kapłanów i 2 siostry zakonne, a od Białej dołączył bp Andrzej Przybylski. 156. Piesza Pielgrzymka z Wielunia na Jasną Górę dotarła 24 sierpnia. Rozpoczęła się 23 sierpnia Mszą św. w kolegiacie, a zakończyła się 28 sierpnia

Działoszyn

– Pielgrzymkę polecam w każdej sytuacji, czy to trudne wybory, czy zakręty życiowe, czy choroby, na pielgrzymce można polecać wszystko i zawsze – p. Kamil z parafii św. Marka Ewangelisty w Kolonii Lisowicach, wędrował z 8. Dekanalną Pieszą Pielgrzymką na Jasną Górę. Jak powiedział: – Pielgrzymka to przymnożenie wiary, coraz mocniejsze trwanie w wierze, to modlitwa, radość i oczyszczenie, taki odpoczynek duchowy, napełnienie duchowe, doświadczenie ku dobremu, co trwa też po zakończeniu pielgrzymi.

8. Dekanalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę rozpoczęła Msza św. w kościele św. Marii Magdaleny w Działoszynie, cel osiągnęła 24 sierpnia. W Eucharystii swoje sprawy przez ręce Maryi przedstawili Bogu pątnicy z parafii: św. Marii Magdaleny i bł. Michała Kozala BM Działoszynie, św. Marka Ewangelisty w Kolonii Lisowicach, św. Zofii Wdowy w Krzeczowie, św. Andrzeja Boboli w Lipniku, św. Jana Apostoła w Raciszynie, św. Marcina BW w Siemkowicach, Wszystkich Świętych w Szczytach i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trębaczewie.

Pajęczno

– Krzyż nas prowadzi – mówi p. Lucyna z sanktuarium Matki Bożej Pajęczańskiej. Duży krzyż idzie z pątnikami od pierwszej pielgrzymki z Pajęczna na Jasną Górę, czyli od 107 lat. Była to bowiem 107. Piesza Pielgrzymka z Pajęczna do Częstochowy i zjednoczyła na modlitwie, w trudzie i w radości 400 pątników z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Narodzenia Pańskiego oraz 2 kapłanów. Z Pajęczna pielgrzymowała p. Agnieszka z Częstochowy, która chciała odwdzięczyć się Matce Bożej za to, co doznała w tym roku, i podziękować. Pielgrzymka rozpoczęła się 24 sierpnia wspólną Mszą św. Tego dnia dotarła na Jasną Górę. Idącym do Matki towarzyszyła modlitwa duchowych pielgrzymów w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu.

Sygontka

Trud drogi zawierzyło Maryi 50 pielgrzymów z parafii Świętych Piotra i Pawła w Sygontce, którzy wędrowali wraz z kapłanem.

Panki

Kocha Matkę Bożą i dlatego pielgrzymuje z Panek oraz z diecezją kaliską na Jasną Górę. – Zmęczenie i wszystkie moje cierpienia ofiaruję Maryi i Jezusowi. I widzę, że Matka Boża dużo mi pomogła – powiedziała p. Helena z Panek. Piesza pielgrzymka z Panek liczyła 120 osób, opiekunem grupy był wikariusz.

Parafia św. Rocha w Radomsku

O zdrowie, aby rodzina miała dobrze w życiu modliła się jedna z pątniczek ze Stobiecka Miejskiego. 71. Piesza Pielgrzymka Parafii św. Rocha z Radomska osiągnęła cel 24 sierpnia i była zwiastunem pielgrzymki z Radomka na Jasną Górę. W tym roku wyjątkowo radomszczanie pielgrzymują 2 dni z powodu zwiększenia natężenia ruchu na DK 91, w związku z budową autostrady A1. Po noclegu w Skrzydlowie pątnicy 25 sierpnia pokłonią się Matce Bożej Częstochowskiej.

Częstochowskie parafie

24 sierpnia w nowennie przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej uczestniczyły częstochowskie parafie: św. Jana Sarkandra, św. Floriana, Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, św. Jakuba, św. Melchiora Grodzieckiego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

Wśród pątników był p. Adrian z parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Częstochowie; wraz z synem nieśli intencje w sercu i prosili Maryję o wysłuchanie. Modlą się nie tylko na pielgrzymce. Dlatego p. Adrian powiedział: – Jesteśmy rodziną katolicką i staramy się codziennie z żoną Anną i dziećmi Nadią, Robertem i Dominikiem odmawiać Różaniec. W ten sposób chcemy konstytuować tradycję rodzinną i chrześcijańską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem