Reklama

Rocznica cudu lubelskiego

2017-06-29 10:21

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 27/2017, str. 1

Paweł Wysoki
Procesja różańcowa z cudownym obrazem na ulicach Lublina

Pod hasłem: „Raduj się, Maryjo” w archikatedrze lubelskiej – sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej trwają Dni Maryjne, które są przygotowaniem do kolejnej rocznicy cudu lubelskiego

Cud miał miejsce 3 lipca 1949 r. Wówczas, jak zawsze, przed obrazem Matki Bożej – kopią Ikony Jasnogórskiej modlili się wierni. Po południu jedna z sióstr zakonnych zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się łza. Wieść o zdarzeniu szybko rozeszła się po mieście i okolicy, a do katedry zaczęły napływać tysiące pielgrzymów. Mimo represji ze strony władz komunistycznych wierni zdążali do Matki, by za Jej wstawiennictwem wypraszać u Boga potrzebne łaski i tak po ludzku dzielić się z Nią trudami życia w powojennej Polsce. Chociaż samego zjawiska łez Kościół za cudowne nie uznał, to już w lipcu 1949 r. podkreślił, że „liczne pielgrzymki, nawrócenia, spowiedzi i uzdrowienia z pewnością są cudownym znakiem działania Bożej łaski”. Potwierdzeniem szczególnej obecności Maryi było ukoronowanie obrazu papieskimi koronami w 1988 r. Wcześniej św. Jan Paweł II wiele razy modlił się przed obrazem i przy różnych okazjach przywoływał wydarzenia z Lublina.

Rocznicowe uroczystości odbywają się zawsze 3 lipca, gromadząc tysiące wiernych. Pielgrzymi przychodzą do Matki, która przed laty przemówiła przez łzy, stając w obronie swoich dzieci, ich wiary, godności i wolności. Tym razem odpust wpisuje się w program roku duszpasterskiego „Idźcie i głoście”. Jak podkreśla proboszcz archikatedry i kustosz sanktuarium ks. Adam Lewandowski, „to wezwanie Jezusa jest skierowane także do nas, a wzorem wypełniania tej misji jest Maryja”. Pod przewodnictwem ks. Waldemara Sądeckiego wierni przez kilka dni rozważają kolejne słowa Pozdrowienia Anielskiego. W poniedziałek 3 lipca ostatnie nauki na kanwie słów „Błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus” rekolekcjonista poprowadzi podczas Mszy św. o godz. 6.00, 7.00, 8.30, 10.00 i 11.30. Wieczorem, o godz. 19.00, Mszy św. pontyfikalnej będzie przewodniczyć i słowo Boże wygłosi biskup kielecki Jan Piotrowski. Po Eucharystii ulicami miasta przejdzie procesja różańcowa z cudownym obrazem.

Tagi:
cud lubelski

Reklama

Macierzyńska misja Maryi

2017-07-12 14:40

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 29/2017, str. 1, 3

Święto Matki Bożej Płaczącej po raz kolejny zgromadziło tysiące wiernych na wspólnej modlitwie. 3 lipca maryjne uroczystości zostały połączone z dziękczynieniem za 25 lat istnienia metropolii lubelskiej

Marek Kuś

Centralną częścią obchodów 68. rocznicy cudu lubelskiego była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego. Sprawowali ją również biskupi: Henryk Tomasik z Radomia, Edward Frankowski z Sandomierza, Piotr Sawczuk z Siedlec oraz Stanisław Budzik, Mieczysław Cisło, Józef Wróbel i Ryszard Karpiński. Jak wyjaśniał abp Budzik, obecność pasterzy z diecezji siedleckiej i sandomierskiej, które należą do archidiecezji lubelskiej, podkreślała jubileusz metropolii powstałej przed 25 laty. Do istnienia powołał ją św. Jan Paweł II bullą „Totus Tuus Poloniae populus” w marcu 1992 r. W wielkie dziękczynienie Kościoła w Lublinie za dar reorganizacji struktur, a nade wszystko za dar macierzyńskiej opieki Maryi włączyło się kilkudziesięciu kapłanów, osoby życia konsekrowanego oraz przedstawiciele różnego stopnia władz i instytucji. Wielu pielgrzymów przybyło na pl. Katedralny w pieszych pielgrzymkach.

Zjednoczeni wokół Maryi

We wprowadzeniu do Liturgii abp Stanisław Budzik podkreślił związki Lublina z Jasną Górą. Czczony w katedrze cudowny wizerunek Matki Bożej jest kopią Ikony Jasnogórskiej, obecnej w matce lubelskich kościołów od 1927 r. – W roku jubileuszu 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej warto wspomnieć o związkach Częstochowy z Lublinem. Kiedy książę Władysław Opolczyk 635 lat temu sprowadził na Jasną Górę Ojców Paulinów, dwa lata później przywiózł im z Bełza ikonę Matki Bożej, zwaną dziś Częstochowską. Przez pewien czas Bełz należał do diecezji chełmskiej, której spadkobierczynią jest diecezja lubelska, oraz do województwa lubelskiego. 300 lat temu koronacji dokonał biskup chełmski Krzysztof Szembek, a pamiątką tego wydarzenia jest bogato zdobiona perłami i diamentami mitra biskupia, pieczołowicie przechowywana w skarbcu. Gdy w 1918 r. biskupem lubelskim został Marian Leon Fulman, wcześniej proboszcz u św. Zygmunta w Częstochowie, kilka lat później przywiózł do swojej katedry i umieścił w ołtarzu kopię Jasnogórskiej Ikony. Gromadzimy się wokół niej, by czcić Maryję jako Najświętszą Maryję Pannę Płaczącą i dziękować Bogu za znak Jego Miłosierdzia – wyjaśniał abp Stanisław Budzik.

Matki nie płaczą bez powodu

W homilii bp Jan Piotrowski nawiązał do 30. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Lublinie. Za Papieżem Polakiem wzywał do stawania się „solą ziemi i światłem świata”. Zastanawiał się, czy w mieście i kraju, który po 30 latach od pamiętnej pielgrzymki bardzo się zmienił, „człowiek wypiękniał przez to, że nadal pamięta o swoim Odkupicielu”. Niestety, w opinii biskupa kieleckiego współczesny świat cierpi na krótkowzroczność i pychę, które odrzucają Boże prawa. – Bez Prawdy i Miłości, którą jest Bóg objawiający się w Chrystusie Odkupicielu, nie będzie lepszego świata – diagnozował. Lekarstwem na choroby jest Maryja, która w słowach z Kany Galilejskiej nieustannie prosi, by człowiek słuchał Jezusa. – Z kart Ewangelii płynie nauka Boskiego Nauczyciela, który mówi: Jedni drugich brzemiona noście, przebaczajcie sobie wzajemnie, szukajcie prawdy, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela, to czyńcie na moją pamiątkę, idźcie i głoście… Głos Jezusa zanika w szumie świata i z trudem dociera do ludzkich serc, ale niezmiennie trwa macierzyńska misja Maryi. Jej wołanie o nawrócenie, modlitwę i pokutę w Gietrzwałdzie i Fatimie, Jej łzy w Syrakuzach i Lublinie to nic innego, jak ponowiona na inne sposoby prośba z Kany Galilejskiej: Uczyńcie wszystko, co wam powie Syn – mówił bp Piotrowski. Wskazując na bolesną duchową głuchotę, której konsekwencją są wojny, prześladowania i nieludzkie ideologie, Pasterz Kościoła w Kielcach podkreślał: – Nasze matki nigdy nie płaczą bez powodu; bywa, że swoją miłość muszą wylać przez łzy, aby ją dostrzec i dać na nią odpowiedź. – Naszym osobistym nawróceniem i wewnętrzną przemianą dajmy satysfakcję Maryi; to osuszy Jej łzy i ukoi ból matczynego serca. Za przykładem Jej wielkich czcicieli św. Jana Pawła II i prymasa Stefana Wyszyńskiego zaufajmy Jej prośbie i w naszym życiu postępujmy tak, jak tego oczekuje od nas Jezus Chrystus. Nie opuszczajmy szkoły Maryi – apelował bp Piotrowski.

W odpowiedzi kilkutysięczna rzesza wiernych przeszła ulicami Lublina z różańcem w ręku. Modlitewna wędrówka za cudownym obrazem Matki Bożej Katedralnej zakończyła się aktem oddania i Apelem Jasnogórskim, a pielgrzymi, niczym św. Jan, zabrali Maryję do swoich serc, domów i miejsc pracy.

* * *

Patrząc na dzieje naszego miasta, które przez wieki było pomostem łączącym chrześcijański Wschód i Zachód oraz miejscem owocnego spotkania różnych kultur i religii, prosimy Cię, Maryjo, o wstawiennictwo, abyśmy umieli również w obecnych, przełomowych czasach odczytać i wypełnić to posłannictwo, jakie Bóg nam, żyjącym na tej ziemi, w wierze wyznacza. O Matko, która znasz nasze cierpienia i nadzieje, wspomagaj swoje dzieci w codziennych próbach i spraw, aby dzięki wspólnym wysiłkom wszystkich ciemności nie przemogły świata. Tobie, Jutrzenko zbawienia, powierzamy naszą drogę, aby pod Twoim przewodnictwem wszyscy ludzie odnaleźli Chrystusa, Światłość świata i jedynego Zbawiciela.
Z aktu oddania Matce Bożej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem