Reklama

Nie przegap

NieZWYCZAJNE spotkanie

2017-07-05 09:47

Oprac. km
Niedziela Ogólnopolska 28/2017, str. 52

Pan Bóg ma swoje plany. I czasem zaskakująco splata ze sobą losy ludzi. Jedno zdawałoby się przypadkowe spotkanie, a wyznacza kierunek na przyszłość. Czasem na całe życie. Tak było i tym razem...

To było bardzo dawno temu. Jeszcze w moich czasach duszpasterstwa akademickiego. Pewnej soboty przypadkowo znalazłem się w Olsztynie k. Częstochowy, w późniejszym ośrodku rekolekcyjnym „Święta Puszcza” . Tam przed dużym budynkiem siedziała grupka ludzi. Było widać wózki inwalidzkie.

Największą uwagę przykuwał pewien mężczyzna, który przywiązany był do wózka skórzanym pasem. Trzepał się na wszystkie strony świata, no i był taki powykrzywiany. Robiło to wrażenie. Było wtedy dla mnie czymś bardzo dziwnym, że ta osoba gra w szachy z jakimś młodym chłopakiem. Jak to możliwe? Później z jednym i z drugim skrzyżowały się moje drogi.

Pewnego dnia ten młody chłopak zaproponował mi pójście do chorej osoby. Tylko z grzeczności zgodziłem się. Poszliśmy razem do babci, która nie miała nikogo i mieszkała sama. Przez cały czas leżała, nie mogła się ruszyć. Warunki w mieszkaniu były okropne. Nie mogłem poradzić sobie ze smrodem. Mój kolega podniósł babcię, posadził ją na fotelu, wymył jej nogi, pozgarniał robaki z łóżka i wymienił na nim szmaty. Ja stałem i walczyłem ze smrodem. Nie stać mnie było na nic więcej. Potem mój kolega zaproponował mi kolejne odwiedziny. Chodziłem, ale nic nie robiłem. Kiedy mojego kolegi nie było, poszedłem sam, tzn. z kimś innym. Robiłem to samo, co mój kolega, chciałem być taki jak on.

Reklama

Dziś ten chłopak, który zaprowadził mnie do chorej babci, a którego pierwszy raz spotkałem z niepełnosprawnym Tomkiem przy szachach, został biskupem. To ten sam, Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

To świadectwo, które ściągnęliśmy z Facebooka. A jego autor to Andrzej Kalinowski, późniejszy założyciel Międzynarodowego Ruchu Dobroczynnego BETEL, który opiekuje się osobami niepełnosprawnymi fizycznie i umysłowo. Razem z grupą zapaleńców stworzył i nadal tworzy domy, w których ci odrzuceni najczęściej ludzie odnajdują rodzinę, ciepło, przyjęcie z tym wszystkim, co ze sobą niosą.

A czy wy macie takie doświadczenia? Czy spotkaliście kogoś, dzięki komu zmieniliście swoje życie albo nastawienie do niego? Kto tak wam zaimponował, że w efekcie postanowiliście coś ze sobą zrobić?

Piszcie do nas: mlodzi@niedziela.pl . Najciekawsze wypowiedzi opublikujemy na naszych łamach.

Tagi:
Niedziela Młodych

Reklama

Opole uwielbia

2019-08-21 11:24

Beata Włoga
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 40-41

Na początku była myśl, dlaczego by nie zorganizować koncertu uwielbienia będącego uwieńczeniem uroczystości Bożego Ciała, podobnie jak robi to Rzeszów. Było też pragnienie serca, by modlić się za ludzi młodych...

Michał Banaś
Od 10 lat śpiewają na chwałę Pana

Ksiądz Eugeniusz Ploch, wówczas ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu, pragnienie i pytania przekuł w działanie. I tak po raz pierwszy w diecezji opolskiej w 2010 r. z jego inicjatywy i z pomocą raciborskiego zespołu Przecinek odbył się I Koncert Uwielbienia. Była to też doskonała okazja, by oficjalnie rozpocząć w diecezji zorganizowaną modlitwę za młode pokolenie.

Z błogosławieństwem pasterza

Biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czai zależało, by parafie stały się Ogniskami Modlitwy za Młode Pokolenie. – W naszej diecezji w wielu parafiach przed codzienną Mszą św. jest odmawiany Różaniec – tłumaczy ks. Marcin Cytrycki, który dołączył do organizatorów koncertów rok później. – W jeden wyznaczony przez proboszcza dzień parafianie modlą się w intencji młodych ludzi. Ta modlitwa w wielu parafiach trwa do dziś – zapewnia ks. Marcin. Podobnie jest z modlitwą uwielbienia. Owocem opolskiego koncertu są m.in. wieczory uwielbienia, które odbywają się regularnie w kilkunastu parafiach diecezji opolskiej. Ci sami ludzie, którzy w wieczór uroczystości Bożego Ciała gromadzą się w Opolu, wracają do swoich domów i chcą dalej modlić się śpiewami uwielbienia.

Z pasją i miłością

Od początku organizatorom zależało, aby zespołowi towarzyszył chór. Przez pierwsze trzy lata zespół wspierały chóry młodzieżowe: Capricolium z Głuchołaz i Silesia Cantat z Głubczyc. – Później pojawiła się idea, aby więcej osób włączyło się w śpiew, dlatego zaprosiliśmy wolontariuszy. To było dobre posunięcie, dziś spora część chóru, ok. 40 osób, to stały skład, na nich zawsze można liczyć. Ci, którzy chcą z nami śpiewać, mogą zgłaszać się przez stronę: koncertuwielbienia.pl – wyjaśnia ks. Cytrycki. Wszyscy, którzy choć raz byli na koncercie uwielbienia, wiedzą, że to nie jest zwykłe śpiewanie. Tu ważny jest Ten, o którym się śpiewa i dla którego się śpiewa. – W naszych działaniach chcemy, by Pan Jezus był na pierwszym miejscu. Zawsze podkreślamy i pamiętamy, że to śpiew dla Niego, stąd #OpoleUwielbia, a słowo „koncert” bardzo świadomie od tego roku pojawia się dopiero w podtytule – tłumaczy ks. Marcin.

Wraz z nową grupą chórzystów wolontariuszy zrodził się pomysł warsztatów uwielbienia. To dwa (początkowo trzy) weekendy, kiedy śpiewający spotykają się i spędzają wspólnie czas nie tylko na nauce emisji głosu, artykulacji, próbach. To w pewnym sensie także duchowa formacja z modlitwą, konferencjami i Eucharystią, z uczeniem się, czym jest uwielbienie.

Za warsztatami i całym muzycznym przedsięwzięciem stoją profesjonaliści. Tak się złożyło, że za przygotowanie chóru przez lata odpowiedzialni byli absolwenci Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Dziś chór prowadzi i przygotowuje Anna Sikora, doskonała dyrygentka młodego pokolenia, na co dzień współpracująca z Diecezjalnym Instytutem Muzyki Kościelnej w Opolu. W tym trudnym zadaniu pomaga jej Krzysztof Pytko, od lat zaangażowany muzycznie w wielu miejscach diecezji. Zespół muzyczny to grupa muzyków Opolskich Wieczorów Uwielbienia wspierana przez grupę filharmoników opolskich. Na co dzień profesjonalni muzycy współtworzący różne muzyczne projekty. Udowadniają, że katolicy mogą robić dobrą muzykę, ładnie zaaranżowaną, zagraną i zaśpiewaną. Oczywiście, zespół nie składa się z samych profesjonalistów, ale i z wolontariuszy śpiewających w chórze, którzy wkładają mnóstwo pracy, prywatnego czasu i serca, by robić to dobrze. Mało tego, zaproszeni do tworzenia koncertu są wszyscy przez wspólne uwielbianie Pana Jezusa, w czym pomaga tekst pieśni wyświetlany na telebimie. – Jedynym na widowni jest Pan Jezus! On jest tym, dla którego jest cały ten koncert. To właśnie dla Niego kilkumiesięczne przygotowania, dla Niego cały wysiłek tylu młodych ludzi, dla Niego tak wielkie przedsięwzięcie – mówią inicjatorzy wydarzenia.

Ludzie i idea

Za każdą ideą stoją konkretni ludzie. Opole Uwielbia to przede wszystkim jego pomysłodawca i organizator – ks. Eugeniusz Ploch, obecnie proboszcz parafii Ducha Świętego w Winowie i członek Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy KEP; to również ks. Marcin Cytrycki, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gosławicach, były duszpasterz akademicki w DA Resurrexit. W tym roku do zespołu dołączył obecny duszpasterz akademicki ks. Łukasz Knosala. Ważna postać w ekipie to Piotr Kotas, kompozytor i aranżer, pieśni znane i śpiewane od wieków w jego aranżacjach są w nowy sposób odczytywane i odbierane.

Wielu, którzy tworzą Chór Corpus Christi i zaczynali jako młodzi ludzie, dziś dalej przyjeżdża i śpiewa dla Boga, choć ich życie prywatne mocno się zmieniło od pierwszego koncertu zagranego w parku AK w Opolu 10 lat temu. Często mają mężów, żony, dzieci – i w Boże Ciało przyjeżdżają do Opola, by wielbić Boga.

Owoce

Sara Nestorowicz, która przez wiele lat dyrygowała chórem, od trzech lat współtworzy koncert uwielbieniowy we Wrocławiu – wNieboGłosy. Swojego męża Michała poznała właśnie podczas warsztatów w Opolu. Arkadiusz Wiertelak też zaczynał w Opolu, dziś jest kierownikiem artystycznym, aranżerem i głównym organizatorem Zielonogórskiego Koncertu Uwielbienia. Marek Kudra, który pomagał przy kilku edycjach opolskiego koncertu, dziś jest prężnie działającym dyrygentem muzyki klasycznej.

– Opolskie doświadczenie przenoszone jest na dalszy grunt. To bardzo cieszy – przyznają zgodnie księża Marcin i Eugeniusz. W Polsce coraz więcej miast organizuje koncert na kształt Jednego Serca Jednego Ducha z Rzeszowa. Zwłaszcza młodzi ludzie chcą manifestować swoją wiarę w Żywego Boga przez udział w wieczornych koncertach uwielbienia. Są one niczym zwieńczenie uroczystej procesji ulicami miast i wsi, gdzie publicznie wyznaje się wiarę w Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Dobrem zwyciężaj” – ruszył konkurs literacki ku pamięci bł. Jerzego Popiełuszki

2019-10-16 14:39

ar / Warszawa (KAI)

„Dobrem zwyciężaj” – to tytuł literackiego konkursu dla licealistów, nawiązującego do osoby bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Konkurs jest związany z 35. rocznicą męczeńskiej śmierci duchownego, ma prowokować młodzież do refleksji nad współczesnością w kluczu wartości takich jak solidarność, pojednanie, społeczna odwaga i wiara. Organizatorem konkursu jest Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki.

Graziako/Niedziela
Ks. Jerzy Popiełuszko”, Teresa Chromy (1984 r.)

Inicjatywa ruszyła w rocznicę urodzin ks. Jerzego - 14 września. Do 19 października uczniowie z całej Polski mogą nadsyłać konkursowe opowiadania nt. „Zło dobrem zwyciężył. Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko – świadek prawdy w świecie kłamstwa”.

W konkursie mogą brać udział uczniowie wszystkich liceów. Każdy uczestnik konkursu może zgłosić jedno opowiadanie nigdzie wcześniej niepublikowane i nienagradzane. Organizator zobowiązuje się do przygotowania pakietu materiałów, które będą zawierały podstawową wiedzę oraz materiały źródłowe w postaci notacji, fotografii oraz skanów dokumentów, które mogą zainspirować uczniów. Instytut Pamięci Narodowej przygotował specjalną szkolną lekcję historii dotyczącą kapelana „Solidarności”. Lekcja ta oparta jest na bogatych materiałach źródłowych Archiwum Dokumentacji Życia i Kultu ks. Jerzego Popiełuszki, którego digitalizację właśnie zakończono.

Prace będą oceniane pod kątem zgodności z tematem konkursu, oryginalności prezentowanych treści, walorów literackich, wartości analizy moralnej rzeczywistości, zgodności z faktami historycznymi.

Jak podkreślają organizatorzy celem konkursu jest szerzenie wiedzy nt. życia i działalności księdza Jerzego Popiełuszki, a także kształtowanie postaw moralnych, pogłębianie świadomości historycznej, w szczególności tej, dotyczącej czasów PRL oraz rozwijanie umiejętności twórczych.

Uczestnicy konkursu, którym jury przyzna I, II oraz III miejsce otrzymają nagrody rzeczowe. Jury może również przyznać wyróżnienia. Wybranym laureatom zostaną przyznane dodatkowo dwie nagrody honorowe – nagroda Stowarzyszenia Historycznego NSZZ SOLIDARNOŚĆ Huty Warszawa oraz nagroda Metropolity Warszawskiego Kardynała Kazimierza Nycza. Nagrodą dla laureatów konkursu I, II i III miejsca oraz osób wyróżnionych i laureatów nagród honorowych będzie też sfinansowanie dwudniowego pobytu w Warszawie połączonego z udziałem w gali wręczenia nagród i zwiedzaniem stolicy.

Wsparciem dla uczniów biorących udział w konkursie będzie uruchomiona właśnie strona internetowa muzeum pokazująca historię ks. Jerzego na tle epoki PRL, zawierająca szereg kopii dokumentów oraz wypowiedzi świadków życia kapłana. W przygotowaniu strony www.muzeumkspopieluszki.pl udział wzięli uznani biografowie kapłana – Ewa Czaczkowska i Tomasz Wiścicki. Nagrodzona pierwszą nagrodą praca zostanie opublikowana na stronie internetowej organizatora.

Konkursowi patronują kard. Kazimierz Nycz, Minister Edukacji Narodowej oraz Adam Woronowicz - odtwórca roli ks. Jerzego w filmie „Wolność jest w nas”. W komisji konkursowej zasiadają m.in. pisarka Małgorzata Nawrocka oraz poeta i filozof ks. Jan Sochoń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem