Reklama

Pięć pierwszych sobót miesiąca

2017-07-26 09:41

Krystyna Czuba
Niedziela Ogólnopolska 31/2017, str. 30

Graziako/Niedziela

Rok 2017 – stulecie objawień fatimskich. Chcemy usłyszeć, czego Matka Boża od nas oczekuje, aby nasz świat nie uległ zagładzie

Kiedy szatan Dekalogiem chwieje – do Matki Bożej wołamy o pomoc. Ona jedna może pomóc miłością Niepokalanego Serca. A nasz wkład w przemianę naszego świata to pięć pierwszych sobót miesiąca! Dlaczego?

Chrześcijaństwo rozpoczyna się od dialogu między Bogiem i Maryją. S. Łucja z Fatimy pytała, dlaczego pięć pierwszych sobót miesiąca. 30 maja 1930 r. rozmawiała o tym z Jezusem i usłyszała: „Córko, motyw jest prosty. Jest pięć obelg i bluźnierstw przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Pierwsze: Bluźnierstwo przeciwko Niepokalanemu Poczęciu.

Reklama

Drugie: Przeciwko Jej Dziewictwu.

Trzecie: Przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie za Matkę Człowieka.

Czwarte: Bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do Niepokalanej Matki.

Piąte: Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach”.

Mamy przeprosić i wynagrodzić za te bluźnierstwa!

Niepokalana – Niepokalane Poczęcie oznacza, że jest zachowana od grzechu pierworodnego. Wszyscy dźwigamy grzech Adama i Ewy, mamy ludzką naturę: jesteśmy słabi, grzeszymy, umiera nasze ciało. Maryja jest wolna od tych doświadczeń, choć nie jest wolna od cierpienia. Cierpi za nas i z nami. Bóg powiedział do szatana: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę” (Rdz 3, 15). A Maryja usłyszała od Gabriela, że jest „pełna łaski” (Łk 1, 28).

Nawet Koran pisze o tej nadzwyczajnej czystości Maryi: „Każde dziecko, które przychodzi na świat, jest dotknięte przez szatana, z wyjątkiem Matki Jezusa i Jej Syna”.

Maryja zawsze Dziewica – nauka ta jest w Kościele głoszona od czasu Ojców Kościoła, od św. Augustyna. O dziewictwie Maryi mówią Sobór Watykański II oraz Paweł VI w encyklice „Christi Matri” i adhortacjach: „Signum magnum” i „Marialis cultus”. Dziewictwo jest podarowaniem siebie Bogu. Młodzieżowy Ruch Czystych Serc rzucił wyzwanie współczesności w walce o czystość i godność osoby. Maryja Dziewica jest jego Wspomożycielką.

Zdumiewające jest dla wielu katolików, że znani reformatorzy: Luter, Zwingli, Kalwin uznawali i głosili wieczyste dziewictwo Maryi.

• Maryja Matka Boga Człowieka – to arcydzieło wszechmocy i dobroci Boga: „Uczynił Jej wielkie rzeczy” (por. Łk 1, 49). Macierzyństwo Maryi jest fundamentem wszystkich Jej godności. Maryja nie jest równa Bogu, jest tylko człowiekiem. Ale jest najważniejszą i największą spośród ludzi Osobą. Jest Matką Chrystusa, Matką Kościoła i Matką każdego z nas. Tak Bóg chciał! Tak przekazał Chrystus z krzyża: „«Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja»” (J 19, 26-27). Jako Matka ma prawo szacunku nawet ze strony Syna Bożego. Dekalog zobowiązuje do szacunku dla każdej matki. Godność Maryi jest źródłem godności każdej kobiety.

• Brak szacunku dla macierzyństwa i grzechy przeciwko niemu są wielorakie. Dotykają samego Boga Stwórcę. „Matka Odkupiciela po macierzyńsku uczestniczy w owej «ciężkiej walce przeciwko mocom ciemności», jaka toczy się w ciągu całej ludzkiej historii” (por. Jan Paweł II, „Redemptoris Mater”, 47).

• W Maryję Matkę Chrystusa uderzają bluźnierstwa niszczące sumienia i wyobraźnię dzieci. Jest to grzech straszny, bo uderza w niewinnych i nieświadomych zła. Stawia przeszkody na drodze ich zbawienia. „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18, 6). Jezus błogosławił dzieci, uzdrawiał je, wskrzesił córeczkę Jaira. Ikonografia przedstawia Maryję najczęściej z Jezusem. Fatimskie dzieci: Łucja, Hiacynta, Franciszek – otrzymały uczestnictwo w wielkiej misji zbawiania świata.

• Ciemności ludzkich zwątpień uderzają w kult Boga, bluźnią, niszczą: relikwie, wizerunki, znaki, posągi, medaliki. Maryja na nich przedstawiana obrzucana jest bluźnierstwami. Budzi nienawiść. Tak czyni szatan przez ludzi jemu poddanych.

• A wizerunki są naszą świętością, świętą ikoną. Ikona jest owocem miłości i kontemplacji. Jej symbole ustala tradycja. Uderzenie czy znieważenie wizerunku to uderzenie w Osobę. Po złych doświadczeniach jest modlitwa ekspiacyjna. Coraz częściej w naszych czasach ma miejsce nienawiść, ale są też ekspiacja, pokuta i wynagrodzenie Niepokalanemu Sercu Maryi. Na stulecie objawień fatimskich – to nasz dar i pomoc dla nas i wszystkich biednych grzeszników.

Tagi:
Fatima pierwsze soboty miesiąca 100‑lecie objawień fatimskich

Reklama

Fatima: ponad 1000 pielgrzymów z Polski na uroczystościach upamiętniających objawienia

2019-10-15 20:32

mz (KAI/AE/R) / Fatima

Ponad 1000 pielgrzymów z Polski wzięło udział w dwudniowych uroczystościach w Fatimie upamiętniających 102. rocznicę zakończenia objawień w tej miejscowości. Jak dowiedziała się KAI w biurach pielgrzymkowych organizujących wycieczki do Fatimy, na sobotnio-niedzielne (12-13 października) obchody przybyła do tego portugalskiego sanktuarium jedna z największych w ostatnich latach liczba polskich turystów. Dotarli oni tam w kilkunastu autokarach, a także indywidualnie samochodami osobowymi.

youtube.com

Równie liczne grono polskich wiernych było tam wcześniej 13 maja 2017 r. podczas kanonizacji dwójki małych wizjonerów z Fatimy: Franciszka i Hiacynty Marto. Uroczystości tej przewodniczył papież Franciszek.

Trwające od późnego sobotniego popołudnia uroczystości w Fatimie zakończyły się w niedzielę Mszą świętą, której przewodniczył arcybiskup Seulu kard. Andrew Yeom Soo-jung. Południowokoreański kardynał obecny był również podczas sobotniego wieczornego czuwania i poprowadzi nocną procesję na głównym placu sanktuarium. W dwudniowych obchodach uczestniczyło blisko pół tysiąca wiernych, głównie Portugalczyków.

Objawienia w Fatimie rozpoczęły się 13 maja 1917 r. i trwały do 13 października tegoż roku. Co miesiąc trójce małych dzieci ukazywała się Maryja przekazując im przesłanie dla ludzkości dotyczące nawrócenia, modlitwy oraz pokuty.

Trzykrotnie portugalskie sanktuarium odwiedzał papież Jan Paweł II, który uważał, że wstawiennictwo Matki Bożej Fatimskiej uratowało go w rzymskim zamachu z 13 maja 1981 r. W dniu tym w Kościele obchodzony był właśnie dzień Matki Bożej Fatimskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odprowadzeni z miłością

2019-10-15 22:43

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Ceremonia pochówku odbyła się dziś na Cmentarzu Osobowickim, poprowadził ją o. Jozafat R. Gohly OFM – najpierw w kaplicy cmentarnej odprawił Mszę św., a później nabożeństwo żałobne przy wspólnym grobowcu dzieci. W homilii dziękował za modlitwę i wzajemne wspieranie się w trudnej próbie jaką jest strata dziecka.

– Macie prawo płakać, macie prawo krzyczeć, macie prawo czuć żal, bunt i złość. Macie prawo nie rozumieć i szukać pociechy – mówił w homilii – macie też prawo przeżyć żałobę, każdy na swój sposób, ponieważ strata dziecka jest największym bólem, jakiego doświadczają rodzice. I nikt, nikt kto tego nie przeżył, nie zrozumie – tłumaczył. Zachęcał też, aby z tym bólem przychodzić do Maryi. – Ona też straciła Dziecko, jedynego Syna, rozumie wasz ból i cierpi razem z wami – mówił franciszkanin.

Zobacz zdjęcia: Urodzeni za wcześnie godnie pochowani


Po Eucharystii karawan zawiózł urnę z prochami dzieci na miejsce pochówku. Rodzice i towarzyszący im bliscy podążali w pogrzebowym kondukcie. Niektórzy nieśli kwiaty, znicze, niewielki figurki aniołów. Każdy niósł białą różę przygotowaną przez Siostry Boromeuszki. Na miejscu urna została umieszczona w białym woreczku i na długich wstążkach opuszczona do grobowca. Błogosławieństwo zakończyło ceremonię.

(Grobowiec w kwaterze 79 przedwcześnie narodzonych wieńczy rzeźba - to „Pomnik Dzieci Nienarodzonych II” wykonany przez słowackiego rzeźbiarza Martina Hudaćka.)

Oprócz rodziców, którzy niedawno przeżyli nagłą stratę dziecka i dziś żegnali się ze swoimi maluchami, byli też i tacy, którzy wcześniej złożyli szczątki swojego dziecka na cmentarzu a teraz każdego roku w Dniu Dziecka Utraconego przychodzą na wspólną modlitwę.

Była też mama, która straciła dziecko 29 lat temu. O wspólnym pochówku przeczytała w internecie i zapragnęła przyjść dziś na cmentarz, aby – w symboliczny sposób – pochować swojego malucha i pożegnać go, wreszcie, po tylu latach.

– Wie pani? Szłam dziś za urną i czułam się tak, jakbym wreszcie brała udział w pogrzebie mojego dziecka, jakby ono też było w tej urnie… Nosiłam tę stratę i ten ból przez 29 lat… Dopiero teraz będę mogła żyć normalnie, będzie miejsce, gdzie mogę przyjść i zapalić znicz. Wtedy, 29 lat temu, nie było takiej pomocy, kobieta poroniła, wracała do domu i miała żyć dalej. A przecież nie da się tak po prostu żyć dalej… – mówiła wzruszona.

Przez długi czas po zakończeniu ceremonii młodzi, obolali rodzice układali kwiaty, palili znicze, siedzieli objęci na pobliskich ławkach. Żegnali tych, na których czekali najbardziej na świecie.

Pochówki dzieci martwo urodzonych odbywają się we Wrocławiu od 2015 r. z inicjatywy Sióstr Boromeuszek. Udało się wypracować procedury, które regulują przechowywanie szczątków dzieci aż do czasu wspólnego złożenia we wspólnej mogile kilka razy do roku. W sytuacji, gdy dziecko umrze na terenie szpitala – w wyniku poronienia, albo zabiegu aborcji – ma szansę zostać skremowane i godnie pochowane na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Dziś złożono w mogile 17 urnę z prochami przedwcześnie narodzonych. Siostry Boromeuszki podają, że w grobowcu spoczywa już ok. 3 tys. dzieci. Wszystkich tych, którzy doświadczyli straty dziecka i potrzebują pomocy, jakiegokolwiek wsparcia zapraszają do Fundacji Evangelium Vitae. Więcej na http://fev.wroclaw.pl


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem