Reklama

Wdowi grosz na hospicjum

2017-07-26 10:52

mr
Edycja bielsko-żywiecka 31/2017, str. 7

mr
Bielskie hospicjum

Dotacje Narodowego Funduszu Zdrowia na funkcjonowanie bielskiego Hospicjum im. Jana Pawła II wystarczają na pokrycie wydatków związanych z utrzymaniem połowy całego obłożenia. – Łóżek mamy 28, a refunduje się nam jedynie 16 z nich. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak kwestować przed kościołami, aby móc wykorzystać cały nasz potencjał – tłumaczy Grażyna Chorąży, prezes Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego (SSH) w Bielsku-Białej.

Wolontariusze z SSH pojawiają się w różnych parafiach diecezji. W ostatnim czasie wśród odwiedzanych parafii znalazły się: parafia św. Jana Chrzciciela w Rudzicy, św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich, św. Marcina w Ochabach, czy Znalezienia Krzyża Świętego w Skoczowie. Wraz nimi przyjeżdża kapelan SSH ks. Piotr Schora SDS, który w okolicznościowych kazaniach przybliża ideę ruchu hospicyjnego. – Powoli zaczyna się robić do naszego hospicjum kolejka. To świadczy o tym, że cieszymy się bardzo dobrą opinią. Wystarczy jednak taki dzień jak na początku lipca, w którym na raz umiera czterech naszych pacjentów, aby znów można było kogoś przyjąć. Przy osobach w zaawansowanym stadium choroby nic nie jest pewne – wyjaśnia Grażyna Chorąży.

Reklama

Ludzie, którzy na własne oczy chcą zobaczyć, jak funkcjonuje bielskie hospicjum, mogą to zrobić w dogodnym dla siebie czasie. Przekonają się wtedy, że jego podopieczni nie są przykuci do łóżek, ale korzystają z pobliskiego ogrodu, świętują swoje urodziny, a nawet spędzają czas przy grillu. Ten zwykły, albo w niektórych przypadkach niezwykły standard, wymaga jednak określonych nakładów finansowych. Stąd też przykościelne kwesty i organizowana rokrocznie akcja „Pola Nadziei”.

Pierwsi pacjenci znaleźli się w bielskim Hospicjum im. Jana Pawła II już w październiku 2016 r. Decyzja o tym nie była łatwa, gdyż NFZ do 2019 r. nie zamierzał partycypować w kosztach ich utrzymania. Zmieniło się to dopiero od maja br., dzięki interwencji wiceministra Stanisława Szweda. Okres przyjmowania chorych między październikiem a majem wygenerował wydatki sięgające 1 213 tys. zł (przyjęto w tym czasie 85 osób). Akcja „Pola Nadziei” pozwoliła pokryć aż 20 proc. tej sumy. Umowa z NFZ sprawiła, że w hospicjum oddano do użytku wszystkie wolne miejsca. Od początku akcji prowadzonej przez SSH, szkoły wykupiły cegiełki, których wartość opiewa na kwotę 2 196 972 zł.

Tagi:
hospicjum Bielsko‑Biała

Reklama

Bielsko-Biała: Akcja Katolicka pisze „List do kapłanów”

2019-06-14 14:45

rk / Bielsko - Biała (KAI)

„Bolejemy wraz z wami nad tymi waszymi współbraćmi, którzy pogubili się na drogach swojego powołania. Modlimy się za nich” – napisali w specjalnym „Liście do kapłanów” przedstawiciele zarządu Akcji Katolickiej Diecezji Bielsko-Żywieckiej. W przesłanym dokumencie przypomniano, że bezpośrednią przyczyną ataków na ludzi Kościoła było publiczne ukazanie ciężkich grzechów niektórych kapłanów, „które nigdy nie powinny mieć miejsca”. „Ocena tych wydarzeń jest jednoznaczna i Kościół jej dokonał. Ojciec Święty Franciszek wraz z biskupami ostro je potępił i wskazał drogę wyjścia z tej trudnej sytuacji” – podkreślili członkowie Akcji, zobowiązując się do modlitewnego wsparcia wszystkich kapłanów oraz kandydatów do kapłaństwa.

Akcja Katolicka

Poniżej tekst listu bielsko-żywieckiej Akcji Katolickiej:

Czcigodni Kapłani!

Wszyscy wiemy, że w ostatnim czasie nasiliły się w naszej Ojczyźnie negatywne działania niektórych ludzi, instytucji i środków masowego przekazu przeciwko Kościołowi i jego hierarchii. Te działania godzą w dobre imię naszej wspólnoty i w autorytet jej pasterzy. Przez takie zaplanowane i skutecznie realizowane działania dąży się do osłabienia wrażliwości ludzi na sprawy Boże, szczególnie chodzi w tych zabiegach i wybiegach o ludzi młodych. W ten sposób chce się ich oderwać od praktyk pobożnościowych, od katechizacji, a przede wszystkim od chęci wejścia na drogę Chrystusowego powołania do sakramentalnego życia małżeńskiego, kapłańskiego czy też zakonnego.

Bezpośrednią przyczyną takiego działania było publiczne ukazanie ciężkich grzechów niektórych kapłanów, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Ocena tych wydarzeń jest jednoznaczna i Kościół jej dokonał. Ojciec Święty Franciszek wraz z biskupami ostro je potępił i wskazał drogę wyjścia z tej trudnej sytuacji.

Ciągłe powracanie do tych bolesnych spraw, nagłaśnianie ich i przypisywanie ich nawet tym, którzy nie mieli z tym nic wspólnego, musi być potraktowane jako element zaplanowanej i skutecznie realizowanej walki z Kościołem przez środowiska przeciwne głoszonym przez niego wartościom. Po części wynika to też ze słabości nas, ludzi świeckich, gdyż poprzez brak świadectwa i zaangażowania się w życie Kościoła nie docieramy ze Słowem Bożym oraz orędziem miłosierdzia do wielu osób – do osób zranionych w różnych okresach swojego życia; z tych ran mógłby uleczyć Chrystus. Jako rodzice nie zawsze podejmowaliśmy odpowiednie wysiłki, by uwrażliwiać nasze dzieci na czyhające zło tego świata.

Drodzy Kapłani! Pamiętajcie, jesteśmy z wami. To tylko dzięki kapłanom Kościół może trwać! Jesteście nam potrzebni i kochamy was za wierną i oddaną służbę, za wasze świadectwo wiary i życia. Bolejemy wraz z wami nad tymi waszymi współbraćmi, którzy pogubili się na drogach swojego powołania. Modlimy się za nich. Wiemy dobrze, że – na szczęście – jest ich niewielu, że daleko więcej jest tych, którzy dobrze służą Kościołowi.

Dlatego w ramach Akcji Katolickiej gorliwie kontynuujemy naszą modlitwę za wszystkich kapłanów oraz za kandydatów do kapłaństwa, aby wytrwali w swoim powołaniu, a także modlimy się o nowe powołania kapłańskie i zakonne, chcemy ponadto podjąć nowe zobowiązania:

- w miarę możliwości postanawiamy podjęcie dodatkowego postu i wzmożenia modlitwy osobistej, rodzinnej i wspólnotowej;

- zobowiązujemy się do uczestniczenia w nabożeństwach pierwszych czwartków, pierwszych piątków i pierwszych sobót miesiąca szczególnie w intencji wynagrodzenia za te grzechy ludzi Kościoła, które najbardziej zraniły w ostatnim czasie Chrystusa i Jego Kościół;

- zobowiązujemy się także do częstszego realizowania czynów miłosierdzia wobec potrzebujących.

Jako ludzie wierzący pamiętamy wraz z wami, Drodzy Kapłani, słowa Chrystusa zapisane przez św. Jana i św. Pawła: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16, 33); „A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób! Pan niech będzie z wami wszystkimi!” (2 Tes 3, 16).

Z zapewnieniem o naszej wdzięczności, szacunku i miłości!

Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Bielsko-Żywieckiej

Bielsko-Biała, 12 czerwca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. Czesław szuka pracy

2019-07-16 11:54

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 29/2019, str. 1

Archiwum Ojców Dominikanów
Zrekonstruowana w 2006 r. głowa bł. Czesława

Miał niebieskie oczy i przyprószone siwizną jasne włosy. Wyraźnie zarysowana broda, jasna cera, łagodne rysy budziły zaufanie. W chwili śmierci miał ok. 62-65 lat. Jan Długosz tak pisał o jego obronie Ostrowa Tumskiego 6 kwietnia 1241 r., gdy modlił się o odparcie najazdu Mongołów palących lewobrzeżne miasto wraz z klasztorem św. Wojciecha: „Ognisty słup od Boga posłany zstąpił z nieba na jego głowę i dziwnym blaskiem, nie dającym się opisać, oświecił miasto i jego okolice. Cudowne to zjawisko tak przeraziło Tatarów, że tracąc odwagę w sercach, odstąpili od oblężenia, a nawet uciekli”. Według tradycji zakonnej Bóg przyjął życie Czesława w zamian za ocalenie miasta. Tak wyglądał człowiek, który ofiarował swe życie za Wrocław.

Zrobiłam małą, uliczną sondę na temat osoby bł. Czesława. Na dziesięć pytanych osób tylko dwie wiedziały, że jest on patronem miasta. Ale nawet one nie były w stanie powiedzieć, co Błogosławiony zrobił dla Wrocławia. Wynik z pewnością zakwestionowaliby specjaliści od metod socjologicznych badań, a jednak warto przy okazji liturgicznego wspomnienia o bł. Czesławie nad tą informacją się zatrzymać.

We Wrocławiu żyli święci na miarę czasów i potrzeb, które te czasy niosły. Jednym z nich był Czesław. W obronie miasta sięgnął po oręż, który – według wielu – nie daje żadnych gwarancji. A jednak to nie miecz, ale modlitwa Czesława ocaliły Ostrów Tumski, po którym dziś z dumą spaceruje wielu szukających ciszy i atmosfery notabli miasta. Skromny zakonnik przypomniał o sobie po raz drugi, gdy w czasie oblężenia Festung Breslau w 1945 r. spłonął kościół św. Wojciecha, a osobliwym zrządzeniem losu ocalała jedynie kaplica z grobem Czesława. Wrocławianie uznali to wówczas za cud. Kult bł. Czesława znów zaczął się rozwijać i przypieczętowano ten rozwój oficjalnym ogłoszeniem go w 1963 r. przez papieża Pawła VI, na wniosek kard. Bolesława Kominka, głównym patronem Wrocławia.

O bł. Czesławie trzeba mówić, a podejmując coraz śmielsze inicjatywy w budowaniu splendoru Wrocławia, do jego wstawiennictwa się uciekać. Już raz ten oręż nie zawiódł. Kto wie, czy Bóg nie zechce przez modlitwę Czesława zesłać na miasto kolejnego cudu? Nie bójmy się powierzać Czesławowi trudnych spraw miasta – budowanych ulic, szkół, kościołów. Wielu świętych i błogosławionych podobno cierpi w niebie z braku pracy. Dostarczmy mu jej. Aby zdarzył się cud, muszą być ci, którym jest on potrzebny. To miasto bł. Czesława – pozwólmy mu o nie dbać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem