Reklama

Dookoła Polski

2017-08-09 10:48


Niedziela Ogólnopolska 33/2017, str. 6-7

Wołają na puszczy

Natychmiastowy nakaz wstrzymania wycinki w chronionej części Puszczy Białowieskiej, który wydał Trybunał Sprawiedliwości UE, miał zadowolić zwolenników zakazu jakichkolwiek prac w tym miejscu. I choć nacisk wywierany przez instytucje unijne na razie niewiele daje – oprócz medialnego i politycznego hałasu – to brzydki zapach może pozostać. Resort środowiska nie wstrzymał prac, argumentując, że są one zgodne z przepisami tzw. dyrektyw ptasiej i siedliskowej, ale przede wszystkim niezbędne dla ochrony przyrody.

Nakaz to środek tymczasowy, o który wnioskowała Komisja Europejska; to ona rozpoczęła procedurę o naruszenie prawa unijnego za nieprzestrzeganie wspomnianych dyrektyw, które są podstawą europejskiego programu Natura 2000. Według polskiej strony, wniosek KE jest wadliwy. I to najpewniej znalazło się w poufnej odpowiedzi resortu przesłanej do TS UE. Polska strona uważa, że pilność sprawy, którą chce narzucić KE, nie ma sensu ze względu na wcześniejsze przewlekanie przez unijnych biurokratów działań, które zatrzymałyby rzekome naruszanie prawa przez Polskę. Nie wykazano też niebezpieczeństwa powstania nieodwracalnych szkód na skutek interwencji leśników w chronionej części puszczy.

Przeciwnie – to przerwanie prac w puszczy spowodowałoby ponad 3 mld zł strat. Dlatego będą prowadzone nadal, choć tylko takie, które mają ograniczać zagrożenie pożarowe, zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi przez usuwanie martwych i suchych drzew, a to jest zgodne z postanowieniem TS UE. Zdaniem resortu, sprawa wycinki ma drugie dno. Ma zdyskredytować polskie władze. To kolejny bat na Polskę – uważa np. wiceminister Andrzej Konieczny. Tymczasem to błędne decyzje poprzedniego rządu doprowadziły m.in. do masowego rozmnożenia kornika.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

* * *

Nowe taśmy Sowy...

Ujawnione przez TVP Info nowe nagrania z warszawskiej restauracji Sowa & Przyjaciele nie mówią nam nic nowego na temat elit, które jeszcze niedawno rządziły Polską, dopełniają tylko tę wiedzę. W roli głównej wystąpili tym razem były szef MSZ Radosław Sikorski oraz były prezes Orlenu Jacek Krawiec. Rozmowa odbywa się w lutym 2014 r.; obaj zastanawiają się, jakie są szanse PO na dalsze utrzymanie władzy, ale omawiają też wewnętrzne sprawy partii – konflikt między Grzegorzem Schetyną i Donaldem Tuskiem. Schetyna, według Sikorskiego, „ma knajacki styl lwowskiego żulika” i nie nadaje się na premiera. Sikorski nie pierwszy raz staje się bohaterem afery taśmowej. Wybuchła ona w czerwcu 2014 r., gdy opublikowano treść wielu rozmów zarejestrowanych m.in. w luksusowych restauracjach, w których brali udział m.in. ministrowie rządu Platformy Obywatelskiej, szefowie państwowych spółek, służb specjalnych i biznesmeni.

wd

* * *

Dlaczego Tusk?

Zwolennicy Donalda Tuska ubolewali, że przesłuchanie w Prokuraturze Krajowej byłego premiera i lidera PO, a dziś szefa Rady Europejskiej trwało „aż” osiem godzin. A ile miało trwać, skoro to Tusk kierował rządem, który – co najmniej – nie stanął na wysokości zadania ani przed lotem samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie, ani już po katastrofie w Smoleńsku? Miał wpływ na wiele ówczesnych kluczowych decyzji. Tusk przesłuchiwany jako świadek w śledztwie dotyczącym niedopełnienia obowiązków w kwietniu 2010 r. przez funkcjonariuszy publicznych przyjął... linię obrony, którą chętnie dzielił się z dziennikarzami, którzy właśnie ją uczynili najważniejszą kwestią jego pobytu w prokuraturze. Tusk zapewniał, że znalazł się tam ze względów politycznych – w ten sposób jego polityczni przeciwnicy chcą go zdyskredytować.

wd

* * *

Nie żyje prof. Wolniewicz

Nie żyje prof. Bogusław Wolniewicz, wybitny filozof i komentator życia publicznego. Był ostrym krytykiem publikacji Jana Tomasza Grossa. Za wybitne zasługi dla nauki polskiej został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Często komentował wydarzenia publiczne, niemal zawsze idąc pod prąd wielu potocznym ocenom. Oto jedna z jego wyrazistych wypowiedzi: „Kiedyś, żeby kolonizować jakiś kraj, wysyłało się kanonierkę i na niej jakiś oddział żołnierzy, którzy szli z karabinami i łatwo pokonywali tych, którzy mieli tylko dzidy. Takie były walki wtedy – orężne. A teraz jest metoda demograficzna. Robi się inwazję ludźmi! Idzie fala! Co zrobić z nimi?”.

Red.

* * *

Dobra rada

Czy Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej, wykazujący nadmierne zainteresowanie opiniami tzw. totalnej opozycji w Polsce, wsłucha się w dobre rady płynące z obozu dobrej zmiany? A powinien, bo (nie)ciekawie zrobiło się np. we Francji, gdzie – mimo raportu Amnesty International – przedłużono niedawno stan wyjątkowy. AI uważa, że służy to władzom do ograniczania praw obywatelskich, w tym możliwości organizowania demonstracji. Propozycję zainteresowania się innymi krajami złożył Timmermansowi szef MSWiA Mariusz Błaszczak. – Stan wyjątkowy ograniczył swobody obywatelskie. Nie słyszymy żadnych opinii Komisji Europejskiej na ten temat – zaznacza minister.

jk

* * *

15 sierpnia

Święto Wojska Polskiego

Wojsko było kochane w przedwojennej Polsce. Trudno się temu dziwić – przecież to nasi „chłopcy malowani” wywalczyli upragnioną niepodległość. Tę wielką miłość potęgował zewnętrzny wizerunek wojska – fason, piękno mundurów, orłów, sztandarów, amarantów, koni („za mundurem panny sznurem...”). Na armię szły z państwowej kiesy olbrzymie pieniądze i chyba nikt nie miał wówczas wątpliwości, że tak trzeba. To w tamtej epoce postanowiono o oficjalnym wojskowym święcie. Rzecz jasna wojsko miało świąt bez liku – narodowe, pułkowe, legionowe, związane z rocznicami arcyważnych batalii czy imieninami marszałka Józefa Piłsudskiego, ale nie było święta poświęconego całemu wojsku. Tak więc Sejm II Rzeczypospolitej wprowadził w 1923 r. Święto Żołnierza. Wybrano 15 sierpnia jako datę-symbol wiktorii z 1920 r. Święto znakomicie korespondowało z kościelnymi uroczystościami Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Data ta ma też inne odniesienie. Otóż zapatrzeni w sojuszniczkę Francję nasi wojskowi jakby szczęśliwym trafem uczcili również dzień urodzin popularnego u nas „boga wojny” – Napoleona (cenił go m.in. Piłsudski).

Tamten świat już odszedł, ale obchodzone dziś Święto Wojska Polskiego (od 1992 r.) nawiązuje do przedwojennych tradycji. Trzeba było jednak czekać wiele lat na to, co dziś widzimy wokół. Wojsko „wraca do łask”, mamy też obronę terytorialną, klasy wojskowe w szkołach hołdujące imponderabiliom, setki grup rekonstrukcji historycznej – toż prawdziwa moda; wojsko i lud znów są razem. Marszałek Piłsudski zacierałby ręce, gdyby widział, ilu „kadecików” ciągnie do wojska. Jest więc co świętować!

Sławomir Błaut

* * *

Zuzela

Urodziny Prymasa Wyszyńskiego

Stefan Wyszyński, przyszły kardynał i prymas Polski, urodził się 3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli nad Bugiem, na pograniczu Mazowsza i Podlasia, jako syn miejscowego organisty. Mieszkał tu przez 9 pierwszych lat życia.

Od kilku lat przy kościele parafialnym, po drugiej stronie ulicy, działa Muzeum Lat Dziecięcych Prymasa Tysiąclecia. Zorganizowano je w zrekonstruowanym drewnianym budynku dawnej wiejskiej szkoły. W pomieszczeniu po lewej stronie odtworzono mieszkanie państwa Wyszyńskich, a po prawej – izbę szkolną z początku XX wieku. Maleńkie muzeum dobrze dokumentuje pierwsze lata życia kard. Wyszyńskiego. Opiekuje się nim miejscowy proboszcz – ks. Jerzy Krysztopa, którego numer telefonu możemy znaleźć na drzwiach budynku. Chętni do odwiedzenia miejsca mogą zadzwonić, a życzliwy ksiądz otworzy dom i opowie o miejscu i eksponatach. Na szlakach wakacyjnych podróży warto zaznaczyć Zuzelę – miejsce narodzin Prymasa Tysiąclecia.

Agnieszka Bugała

* * *

Prymas Wyszyński

Coraz bliżej beatyfikacji

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz powiadomił, że trwa watykańska procedura badania cudu za wstawiennictwem sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, po czym będzie mieć miejsce spotkanie kardynałów i biskupów, na którym ogłoszona zostanie heroiczność cnót Prymasa Tysiąclecia. Chodzi o uzdrowienie 19-latki, u której stwierdzono raka tarczycy. Jak zaznacza kard. Nycz, nieznane są żadne konkretne daty, dlatego ciągle powinniśmy modlić się o beatyfikację sługi Bożego.

KAI

* * *

Myśli kardynała Stefana Wyszyńskiego

Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania innych.

* * *

Krótko

• Wspólnota Bożego Ojcostwa obchodziła 6 sierpnia 2017 r. jubileusz 20- lecia swojego istnienia. Na uroczyste obchody złożyły się m.in.: Msza św. w archikatedrze częstochowskiej pod przewodnictwem arcybiskupa seniora Stanisława Nowaka, rozstrzygnięcie konkursu graficznego oraz koncert Antoniny Krzysztoń.

• Dwie fundacje, które m.in. organizowały ostatnie antyrządowe protesty – Otwarty Dialog i Akcja Demokracja, są finansowane z Niemiec i Rosji. Informacje te są efektem śledztwa prowadzonego m.in. przez dziennikarzy, również TVP.

• Arkadiusz Mularczyk – poseł PiS skierował do Biura Analiz Sejmowych zapytanie o prawną możliwość dochodzenia roszczeń od Niemiec za straty poniesione na skutek II wojny światowej. Strona niemiecka ustami zastępcy rzecznika rządu oświadczyła, że Polska zrzekła się reparacji w 1953 r.

• Donald Tusk zeznawał po raz drugi przed polską prokuraturą w sprawie katastrofy smoleńskiej. Tym razem prokuratorzy skoncentrowali się na kwestii zakazu otwierania trumien ofiar, o którym mówiono w 2010 r. Tusk stwierdził, że takiego zakazu nie było.

• Jerzy Stępień – były prezes Trybunału Konstytucyjnego ma się wytłumaczyć ze swojego zaangażowania politycznego, którego zabrania ustawa. Obecna prezes TK Julia Przyłębska wszczęła w tej sprawie postępowanie dyscyplinarne.

• Tomasz Lis – redaktor naczelny „Newsweeka” przegrał proces z posłanką PiS Krystyną Pawłowicz. Kilka dni wcześniej Lis przegrał proces z posłem Kukiz’15 Markiem Jakubiakiem.

• Na Przystanku Woodstock zatrzymano 89 osób za łamanie prawa. Większość zatrzymań dotyczyła przestępstw związanych z posiadaniem narkotyków i handlem nimi. Według policji, w spotkaniu uczestniczyło 220 tys. osób.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

Reklama

Zurych: niebezpieczny Marsz dla Życia

2019-09-16 18:01

vaticannews.va / Zurych (KAI)

Bardzo niebezpieczny przebieg miał w tym roku Marsz dla Życia w Zurychu. Zwolennicy aborcji dążyli do rozbicia manifestacji obrońców życia. Policja zabezpieczająca marsz została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. W wielu miejscach płonęły śmietniki. Zaatakowani też zostali przybyli na miejsce strażacy.

Iwona Ochotny

Pozwolenie na tegoroczny Marsz obrońcy życia otrzymali dopiero w ubiegłym tygodniu po interwencji sądu administracyjnego w Zurychu. Sąd uchylił decyzję władz miasta, które uprzednio nie zgodziły się na manifestację. Sędziowie uznali, że jest to naruszenie wolności opinii.

Marsz dla Życia zgromadził w ubiegłą sobotę tysiąc osób. W tym roku jego głównym tematem była obrona nienarodzonych dzieci z Zespołem Downa. Odbywał się pod hasłem: „Dziękuję, że pozwoliłeś mi żyć”.

Równolegle z obrońcami życia zgromadziło się w pobliskim parku kilkuset lewicowych radykałów. Policja rozpoczęła z nimi negocjacje. Poinformowano ich, że choć nie mają pozwolenia na manifestację, to jednak ich obecność będzie tolerowana, jeśli powstrzymają się od agresji. Radykałowie wyruszyli jednak w kierunku Marszu dla Życia. Policja zagrodziła im drogę, użyła gazów łzawiących i gumowych kul. Doszło do brutalnych starć. Dwóch policjantów zostało rannych, zniszczono jeden radiowóz. Zatrzymano tylko jedną osobę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: współczucie jest językiem Boga

2019-09-17 13:19

st (KAI) / Watykan

Współczucie jest jak „soczewka serca”, która pozwala nam zrozumieć wymiary rzeczywistości. Jest ono także językiem Boga, podczas gdy wiele razy językiem ludzi jest obojętność – powiedział Franciszek podczas porannej Mszy św. odprawianej w Domu Świętej Marty. Ojciec Święty nawiązując do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (Łk 7,11-17), mówiącego o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain, zachęcił do otwarcia serc na współczucie i nie zamykania się w obojętności.

screenshot/TV Vaticana

Papież zauważył, że Ewangelista nie mówi, iż Jezus miał współczucie, ale że „Pan został ogarnięty wielkim współczuciem”, jakby chciał powiedzieć, że padł On „ofiarą współczucia”. Był tłum, który za Nim podążał, byli ludzie, którzy towarzyszyli tej wdowie, ale Pan Jezus widział, że pozostała sama i utraciła swoje jedyne dziecko. Franciszek wskazał, że to właśnie współczucie sprawia, iż możemy dogłębnie zrozumieć rzeczywistość.

„W Ewangeliach dostrzegamy, że Jezusa często ogarnia współczucie. Współczucie jest także językiem Boga: w Biblii nie zaczyna się ono pojawiać z Jezusem, ale to Bóg powiedział Mojżeszowi: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego» (Wj 3, 7); to współczucie Boga posyła Mojżesza, aby zbawił lud. Nasz Bóg jest Bogiem współczucia, a współczucie jest - można powiedzieć - słabością Boga, ale także Jego siłą. Jest tym najlepszym, co nam daje: ponieważ to współczucie sprawiło, że posłał do nas swego Syna. Współczucie jest językiem Boga” – powiedział Ojciec Święty.

Papież dodał, że współczucie nie jest uczuciem litości, jak w sytuacji, gdy widzimy zdychające zwierzę, ale angażowaniem się w problemy innych, tam gdzie stawką jest ludzkie życie.

Nawiązując natomiast do ewangelicznej sceny rozmnożenia chlebów Franciszek podkreślił, że wskazuje ona na obojętność uczniów, która sprawiła, że Pan Jezus, być może ogarnięty wewnętrznym gniewem, powiedział do nich: „Wy dajcie im jeść”. Zachęcił ich, by zatroszczyli się o ludzi, aby nie myśleli, że po takim dniu mogliby pójść do wiosek, żeby kupić sobie chleb. Także w tym fragmencie Ewangelia powiada, że Pan „Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza” (Mk 6, 34). Papież zauważył, że z jednej strony mamy zatem gest Jezusa, współczucie, z drugiej strony egoistyczne podejście uczniów, którzy „szukają rozwiązania, ale bez angażowania się”, którzy nie chcą pobrudzić sobie rąk, jakby chcieli powiedzieć, żeby ci ludzie radzili sobie sami:

„I tutaj, o ile współczucie jest językiem Boga, to tak często językiem człowieka jest obojętność. Podjąć odpowiedzialność tylko do tego punktu, i dalej się nie przejmować. Obojętność. Jeden z naszych fotografów, z „L'Osservatore Romano”, zrobił zdjęcie, które jest teraz w Urzędzie Jałmużnika Papieskiego, nazwane „obojętność”. Już kiedyś o tym mówiłem. Pewnej zimowej nocy przed luksusową restauracją kobieta mieszkająca na ulicy wyciąga rękę do innej kobiety wychodzącej z restauracji, dobrze okrytej, a ta odwraca wzrok. To jest obojętność. Idźcie i spójrzcie na to zdjęcie: to obojętność. Nasza obojętność. Ileż razy odwracam spojrzenie ... I w ten sposób zamykamy drzwi współczuciu. Możemy zrobić rachunek sumienia: czy zazwyczaj odwracam wzrok? Czy też pozwalam Duchowi Świętemu poprowadzić mnie drogą współczucia? Które jest cnotą Boga ...” – powiedział Ojciec Święty.

Papież wyznał, że w dzisiejszej Ewangelii poruszyły go słowa Pana Jezusa mówiącego do wdowy: „Nie płacz”. Następnie dotykającego mar, każącego chłopcu wstać, a kiedy młody człowiek usiadł i zaczął mówić, ewangelista podkreślił:: „I oddał go jego matce”.

„Oddał to: akt sprawiedliwości. Słowo to jest używane w sprawiedliwości: zwrócił. Współczucie prowadzi nas na drogę prawdziwej sprawiedliwości. Zawsze musimy zwracać własność tym, którzy mają określone prawo, a to nas zawsze ratuje przed egoizmem, obojętnością, zamknięciem się w sobie. Kontynuujemy dzisiejszą Eucharystię słowami: „Pan napełnił się wielkim współczuciem”. Niech ogarnie Go również współczucie każdego z nas: tego potrzebujemy” – stwierdził Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem