Reklama

Drogowskazy

Kłamstwo poniża, prawda wyzwala

2017-08-23 10:47

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 35/2017, str. 3

Pan Jezus pouczył nas, że prawda powinna być naszym podstawowym pożywieniem, gdyż ma moc wyzwalającą, również w życiu politycznym, gospodarczym, kulturalnym – wszystko będzie najlepiej funkcjonować w prawdzie. Dlatego trzeba usilnie pracować nad tym, by w niej żyć.

Tymczasem jakże często mamy do czynienia z sytuacją, że ktoś broni nam dochodzenia prawdy. Tak było m.in. z prawdą o Katyniu, przez lata zatajaną. Podobnie jest dzisiaj z prawdą o katastrofie smoleńskiej z 2010 r., w której życie straciło 96 osób! Dlatego cieszymy się, że pomału docieramy do prawdy. Zaczynamy też dostrzegać prawdę w działaniach ludzi związanych z fundacją Otwarty Dialog, która przyjmuje rosyjskie pieniądze na swoje konta. Coraz częściej stawiamy pytania, co dzieje się wokół spraw, które powinny być jak najszybciej rozszyfrowane, także ze strony polskich sądów – itd., itp.

Reklama

U niektórych z nas naturalne niejako poszukiwanie prawdy zostało zahamowane przez manipulacje stosowane przez system bolszewicki, od początku bazujący na kłamstwie. Fałszem i półprawdą posługują się nie tylko rodzimi komuniści, ale także światowe lewactwo, do którego w znacznej części należą nasze media. Obiektywna prawda i kodeks moralny dla nich nie istnieją, liczy się tylko ferowana opinia.

Dochodzenie prawdy nie jest sprawą łatwą. Przykładem są teczki IPN-u, które dziś stanowią dla wielu kryterium prawdy. Notatki sporządzane przez oficerów SB zawierają szczegóły, do których po 50 latach trudno się odnieść, m.in. wiele wytworów fantazji ich autorów. Ktoś, kto ma tylko poczucie potrzeby dążenia do prawdy, lecz nie zna sposobów działania tego systemu, przyjmuje za prawdę wszystko, co jest zawarte w teczkach. Dobrze pamiętam wypowiedź mojego przyjaciela – śp. o. prof. Leona Dyczewskiego OFMConv: „Nie będę czytał tego, co napisał jakiś esbek”. Na pewno trzeba tę myśl poddać pod rozwagę tym, którzy dokonują dziś analizy IPN-owskich teczek. Notariusze diabła często pisali to, co chcieli, i czynili to w myśl zasad działania aparatu komunistycznego. W zapisie dotyczącym np. mojej osoby znajdują się też zwroty karczemne, lekceważące duchownych, wypowiadane językiem iście komunistycznym, jakiego nigdy nie używałem. Z pewnością więc oficerowi SB zależało na tym, by mnie oszpecić, okaleczyć moralnie. Szkoda, że także niektórzy duchowni ulegają zapisom esbeków i wpisują się w ich opinie... Postanowiłem zatem opracować teczki wychowanków naszego duszpasterstwa akademickiego. Trzeba dochodzić prawdy. Nie mogą nami rządzić ubeckie teczki.

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kasyna: musimy dziś budować duchowe barykady z modlitwy

2019-07-21 15:59

ks. is / Pelplin (KAI)

„Trzeba nam dzisiaj budować duchowe barykady z modlitwy, by broniły przed zabiciem ducha narodu” - powiedział 21 lipca biskup pelpliński Ryszard Kasyna podczas centralnych uroczystości odpustowych w Sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie.

Klata/pl.wikipedia.org
Matka Boża Sianowska - Królowa Kaszub

Na liturgii zgromadziły się tysiące wiernych, którzy przybyli na odpust z okazji wspomnienia Matki Bożej z Góry Karmel w sercu Kaszub.

Na początku homilii główny celebrans podkreślił, że wspólna modlitwa u stóp Matki Bożej jest wyrazem jedności i wspólnoty rodzinnej. Wagę tego wydarzenia ukazuje współczesna rzeczywistość „czasów, w których brakuje nam jedności” - mówił hierarcha.

Dodał, że podziały są widoczne w rodzinach, w życiu społecznym, a „nawet Kościół nie jest wolny od napięć”, stwierdził kaznodzieja. Za przyczynę podziałów uznał biskup „brak miłości”, która „bywa traktowana jako samozadowolenie, przyjemność jako osobiste spełnienie zamiast wzoru ukazanego przez św. Pawła w Liście do Koryntian”.

Bp Kasyna wskazał, przyczyną braku prawdziwej miłości jest brak modlitwy, także „brak modlitwy we wspólnocie, gdzie rodzą się dobre owoce”.

Oceniając współczesną rzeczywistość biskup pelpliński zauważył u wielu osób „niechęć do brania odpowiedzialności za wspólne dobro”. Rodzi się to z „braku podjęcia daru służby”, a „służba jest wynikiem miłości” - mówił.

Bp Kasyna podjął również temat budowania wspólnoty rodzinnej i wzajemnej troski o jedność i wzrost wiary wśród członków rodzin. „Stajemy się egoistami, żyjemy swoim życiem, nie ma krążenia miłości” - stwierdził hierarcha.

Biskup podkreślił, że przybywając do Sianowa modli się o jedność w rodzinach i o wiarę dla wszystkich rodzin.

„Uczmy się służby rodzinie i Ojczyźnie od wielkich mężów Kościoła i świadków wiary, takich jakimi byli: sługa Boży kard. Stefan Wyszyński i św. Jan Paweł II” - powiedział biskup diecezjalny.

Biskup zaapelował, że „pomimo dążenia do jedności trzeba nam dzisiaj budować duchowe barykady z modlitwy, by broniły przed zabiciem ducha narodu, by chroniły dzieci i ludzi młodych przed zatruciem genderyzmu, działaniami grup LGBT, przed narkotykami, dopalaczami, alkoholem i rozwiązłością”.

Dlatego „potrzebujemy modlitwy w naszych rodzinach i w Ojczyźnie”, by „stały się w pełni Chrystusowe”.

Uroczystości w Sianowie gromadzą zawsze rzesze pątników. Wielu przybywa tam w strojach kaszubskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem