Reklama

Polska

Przez Maryję wszystko dla Boga

W 75. rocznicę rozpoczęcia służby Kościołowi i Ojczyźnie przez Instytut Prymasa Wyszyńskiego z odpowiedzialną generalną Stanisławą Grochowską rozmawia Lidia Dudkiewicz

2017-08-23 10:47

Niedziela Ogólnopolska 35/2017, str. 16-17

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego

Laski. Od lewej: Janina Michalska, Maria Okońska, kard. Wyszyński, Maria Wantowska

LIDIA DUDKIEWICZ: – W Kościele istnieją różne formy życia konsekrowanego: zakony, zgromadzenia – habitowe i bezhabitowe, kontemplacyjne i apostolskie, stowarzyszenia i grupy osób poświęconych Panu Bogu... A jakie miejsce w strukturze kościoła zajmuje Instytut Prymasa Wyszyńskiego?

STANISŁAWA GROCHOWSKA: – W Kodeksie Prawa Kanonicznego, gdy mówi się o życiu konsekrowanym, wymienia się dwa rodzaje instytutów: zakonne i świeckie. Instytut Prymasa Wyszyńskiego jest instytutem świeckim na prawie papieskim, którego członkinie, pozostając w świecie, pracują również w różnych świeckich zawodach, a swoje życie oddają na wyłączną własność Panu Bogu i starają się być znakiem Jego miłości pośród ludzi. Dodam, że na świecie jest ponad 30 tys. świeckich osób konsekrowanych, a w Polsce – 1250.

– Od pierwszego spotkania, 1 listopada 1942 r., Instytut trwał wiernie przy księdzu profesorze, następnie biskupie i prymasie Polski kard. Wyszyńskim. Jak doszło do tego spotkania, jak to było na początku?

– Jesienią 1942 r. Maria Okońska poznała, jak się później okazało, założycielkę świeckiego Instytutu Przemienienia Pańskiego – Halinę Dernałowicz, która znała ks. prof. Stefana Wyszyńskiego. I to ona umożliwiła pierwszy kontakt z „Radwanem III”, ówczesnym kapelanem okręgu wojskowego Żoliborz-Kampinos i kapelanem szpitala powstańczego w Laskach.
Maria Okońska w swoim pamiętniku „Przez Maryję wszystko dla Boga” („Per Mariam omnia Soli Deo”) tak wspomina to pierwsze spotkanie: „Spotkałyśmy się z Księdzem Profesorem u Pani Haliny na wykładzie. Mówił do nas na temat: «Kompetencje społeczne Kościoła katolickiego». Wykład ten pamiętam do dzisiaj. Zadaniem Kościoła nie są cele ekonomiczne ani polityczne. Jednak z tytułu swego posłannictwa religijno-moralnego Kościół wchodzi we wszystkie dziedziny życia ludzkiego, tam, gdzie działają dzieci Boże, dzieci kościoła. Wchodzi więc w dziedzinę życia ekonomicznego i politycznego. Stąd płyną społeczno-ekonomiczne kompetencje Kościoła. Ksiądz Wyszyński mówił do nas przeszło godzinę, ale czas nam się nie dłużył. Siedziałyśmy wpatrzone w niego, bez drgnienia, taki temat był dla nas zupełnie nowy, odkrywczy. Chłonęłyśmy go jak ogromną nowość, jak świeżą, źródlaną wodę. Treści, które mówił głosem spokojnym, poważnym, zrównoważonym, budziły w nas młodzieńczy entuzjazm. Widać było, że księdzu Wyszyńskiemu miłe jest to nasze zasłuchanie, takie zaangażowane, zaborcze. Widział, że ziarno pada w chłonną ziemię”.
To na tym pierwszym spotkaniu Maria Okońska postanowiła opowiedzieć wszystko ks. Wyszyńskiemu o idei „Miasta Dziewcząt”. Idea ta łączyła się z przygotowaniem apostołów środowiska. Chodziło o wychowywanie dziewcząt z różnych warstw społecznych w duchu ponadśrodowiskowym i o skierowanie ich do tych samych środowisk społecznych, z których się rekrutowały. Pani Maria Okońska poruszona słowami wieszcza: „O ile polepszycie i powiększycie duszę Waszą, o tyle polepszycie prawa Wasze i powiększycie granice Wasze” – zapragnęła odrodzenia Ojczyzny przez odnowę polskiej kobiety. Miała temu służyć systematyczna praca wychowawcza w „Mieście Dziewcząt”. W czasach komunistycznych niemożliwe było tworzenie tego katolickiego dzieła. Instytut stanął do dyspozycji Kościoła, włączył się w prace apostolskie wyznaczone przez prymasa Wyszyńskiego. Do chwili obecnej troszczy się o zachowanie i upowszechnianie jego spuścizny.
Instytut był dla Prymasa Polski zapleczem modlitwy i ofiary. Wszystkie członkinie ofiarowały swoje życie Matce Bożej za Kościół i Prymasa Tysiąclecia do końca jego dni.

– Instytut od początku współorganizował też duszpasterstwo kobiet, czyli jednak w swoisty sposób realizował tę pierwotną ideę „Miasta dziewcząt”?

– Można tak powiedzieć, bo członkinie Instytutu uczestniczyły w Podkomisji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Kobiet. Były głównymi organizatorkami ogólnopolskich pielgrzymek kobiet na Jasną Górę, wielkiej akcji „Kielich Życia i Przemiany”, który kobiety złożyły Jasnogórskiej Królowej w 1982 r. wraz z przyrzeczeniem obrony życia dzieci nienarodzonych. Maria Okońska z Marią Wantowską zainicjowały w latach 50. XX wieku Stowarzyszenie Apostolskie „Rodzina Rodzin” – wspólnotę rodzin oddanych Matce Bożej za Kościół, wspierających się nawzajem i apostołujących w swoich środowiskach. Instytut był i jest zapleczem dla pracy ruchu apostolskiego Pomocników Maryi Matki Kościoła.

– A czym dzisiaj zajmują się członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego?

– Zgodnie z ich świeckim powołaniem pracują przede wszystkim jako nauczycielki, lekarki, pielęgniarki, farmaceutki, psychologowie, są pracownicami struktur socjalnych, samorządowych... Ale swoje życie oddają Bogu przez Maryję i tak starają się zanurzyć w Bogu, aby ich postawy wskazywały światu drogę do Miłości. Członkinie Instytutu kontynuują również pracę nad zachowaniem i upowszechnianiem nauczania Prymasa Tysiąclecia. Od 1957 r. czuwały nad nagrywaniem przemówień Księdza Prymasa. Następnie jego słowa były spisywane z taśmy magnetofonowej, opracowywane i przekazywane do autoryzacji. W zbiorach Instytutu jest ponad 1000 taśm magnetofonowych z kazaniami Prymasa Tysiąclecia oraz są tysiące stron maszynopisów jego autoryzowanych przemówień.
Cała dokumentacja codziennego życia Księdza Prymasa to też praca Instytutu. Pani Maria Okońska zrobiła ok. 10 tys. zdjęć, w tym – niepowtarzalne z czasu internowania w Komańczy. Instytut prowadzi archiwum, wydawnictwo „Soli Deo”, Krąg Przyjaciół Prymasa Tysiąclecia, domy rekolekcyjne, Dom Pamięci kard. Wyszyńskiego w Częstochowie, ponadto podejmuje współpracę z różnymi ośrodkami naukowymi i społecznymi zainteresowanymi nauczaniem prymasa Wyszyńskiego. Ważnym zadaniem Instytutu jest współpraca, w ramach Stowarzyszenia, ze szkołami im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, których jest ponad 300 w Polsce.

– Maria Okońska, założycielka Instytutu, najwierniejszy towarzysz życia prymasa Wyszyńskiego, była emisariuszem Jasnej Góry w czasie jego uwięzienia...

– Niektóre członkinie Instytutu odwiedziły swego duchowego Ojca w czasie internowania w Komańczy. Pani Maria miała szczególną łaskę przekazania Księdzu Prymasowi prośby Jasnej Góry o napisanie tekstu Ślubów Jasnogórskich w 1956 r. Instytut zatroszczył się o przepisanie tekstu Ślubów w tysiącach egzemplarzy. Przygotowywał materiały duszpasterskie związane z tematyką Wielkiej Nowenny i rozwoził je do poszczególnych diecezji, aby nie zostały skonfiskowane przez Urząd Bezpieczeństwa. Do tej pracy 3 maja 1957 r. Ksiądz Prymas powołał Instytut Prymasowski Ślubów Narodu na Jasnej Górze. Instytut Prymasowski na czele z p. Marią Okońską organizował pielgrzymki stanowe na Jasną Górę – lekarzy, pisarzy, prawników, nauczycieli; był zapleczem wielkiej akcji duszpasterskiej „czuwań soborowych”, inicjatorem „soborowych czynów dobroci”, oddania się Matce Bożej różnych stanów i grup społecznych. Pani Maria i kilka członkiń Instytutu uczestniczyły w pracach Komisji Maryjnej Episkopatu Polski.

– Wśród zaangażowań Instytutu w prace Kościoła jest też udział w peregrynacji Matki Bożej Częstochowskiej po Polsce. 60 lat tej wędrówki Maryi w obrazie nawiedzenia nasuwa pytanie o początki... I nie tylko.

– Kiedy polscy biskupi na Konferencji Episkopatu przegłosowali ideę peregrynacji Matki Bożej i poproszono artystę Leonarda Torwirta, aby namalował obraz nawiedzenia, Maria Okońska z Instytutem podjęła akcję duchową. Dzień i noc trwała modlitwa Instytutu na Jasnej Górze; członkinie nie wychodziły z Kaplicy Matki Bożej, dopóki nie przyszły następne. W swoim pamiętniku pani Maria zapisała: „Zaczęłyśmy modlitwę i składanie ofiar na rzecz malującego się Obrazu i w tej intencji, aby przez niego dokonywały się cuda w Polsce. Zamówiłyśmy kilkadziesiąt Mszy świętych, pościłyśmy, wyzbywałyśmy się najkonieczniejszych, a zwłaszcza ulubionych rzeczy, aby tylko Matka Boża pozwoliła się wiernie namalować”.
Podobnie było, gdy obraz nawiedzenia został uwięziony – Instytut czuwał, by Matka Boża miała blisko swoich miłośników. Na początku nawiedzenia były obawy, czy zapisze się ono głęboko w sercach i będzie przyczyną przemiany życia ludzi. Szybko się okazało, że działają tu szczególne moce Boże. I tak jest do dzisiaj.
I jeszcze jedno trzeba tutaj przypomnieć: gdy kard. Wyszyński umierał, przyniesiono do jego pokoju obraz nawiedzenia. Wzruszonym głosem powiedział do Matki Bożej: „Dziękuję Ci, Matko, że jeszcze raz przyszłaś do mnie. Tyle razy przychodziłaś do mnie, zwłaszcza na Jasnej Górze. Ale i ja przychodziłem do Ciebie. Dziękuję Ci, że 20 lat chodziłaś ze mną po Polsce. Byłaś zawsze dla mnie największą łaską, światłem, nadzieją i programem mojego życia. Ty byłaś zawsze zachętą, aby wszystko postawić na Ciebie. Dlatego też za wszystko dziękuję. Wędrujesz po Polsce, po diecezjach i parafiach. Niech ta wędrówka nadal nie ustaje, gdy się skończy, niech zacznie się na nowo, abyś stale krążyła po Polsce, «dana ku obronie naszego Narodu». Całe życie byłem Ci wierny. Jestem świadomy Twojego spokoju patrzenia w głęboką przyszłość Kościoła w Polsce. Broń Jasnej Góry, prowadź Polskę przez ziemię ojczystą do Bożego nieba, aby nikt nie zginął z tych, których Kościół otrzymał. Spraw, aby Ojciec Święty doznawał Twojej nieustannej pomocy...”.

– Oczekujemy zakończenia procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Czy Instytut podjął przygotowania do ogłoszenia swojego założyciela błogosławionym?

– Trwamy na modlitwie z Maryją o wyniesienie na ołtarze Prymasa Tysiąclecia, naszego ojca. Wierzymy, że Bóg wybiera najlepszy czas dla każdego świętego. A w sercach wielu ludzi on już jest i błogosławiony, i święty.

* * *

Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, Ty w swojej niewypowiedzianej dobroci powołujesz ciągle nowych apostołów, aby przybliżali światu Twoją miłość. Bądź uwielbiony za to, że dałeś nam opatrznościowego Pasterza Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia.

Boże, Źródło wszelkiej świętości, spraw, prosimy Cię, aby Kościół zaliczył go do grona swoich świętych. Wejrzyj na jego heroiczną wiarę, całkowite oddanie się Tobie, na jego męstwo wobec przeciwności i prześladowań, które znosił dla imienia Twego. Pomnij, jak bardzo miłował Kościół Twojego Syna, jak wiernie kochał Ojczyznę i każdego człowieka, broniąc jego godności i praw, przebaczając wrogom, zło dobrem zwyciężając.

Reklama

Otocz chwałą wiernego sługę Twojego Stefana Kardynała, który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic, u Niej szukając pomocy w obronie wiary Chrystusowej i wolności Narodu. Ojcze nieskończenie dobry, uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Amen.

Pokornie Cię błagam, Boże, udziel mi za wstawiennictwem Stefana Kardynała Wyszyńskiego tej łaski, o którą Cię teraz szczególnie proszę...

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Pennacchio: Kard. Wyszyński pragnął nawrócenia każdego

2020-01-18 10:27

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

nuncjusz

Lublin

abp Salvatore Pennacchio

Episkopat.pl

Abp Salvatore Pennacchio

Chrześcijańska postawa Prymasa Tysiąclecia była odległa od tej, którą w Ewangelii prezentują faryzeusze. Kardynał, tak jak Jezus, pragnął nawrócenia każdego grzesznika - powiedział w Lublinie abp Salvatore Pennacchio. Nuncjusz apostolski przewodniczył w kościele Akademickim KUL Mszy św. przed konferencją naukową poświęconą studenckim czasom Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Podczas spotkania zostaną wręczone nagrody, a jednym z wyróżnionych będzie abp Marek Jędraszewski.

W homilii nuncjusz mówił o szczególnych powołaniach, do których na przestrzeni dziejów Bóg wzywał ludzi. – Saul został namaszczony na króla Izraela, choć sam o to nie zabiegał. Tak Pan Bóg upatruje sobie różnych ludzi do spełniania różnych posług. Jak długo człowiek potrafi się wsłuchiwać się w wolę Boga, tym ma większą pewność, że będzie robił do to, czego się nadaje. Posłuszeństwo jest wielką cnotą – powiedział.

Hierarcha przytoczył fragment „Zapisków więziennych”, w którym kard. Wyszyńskie pisał o swoim proroczym śnie dotyczącym śmierci Bolesława Bieruta. "W widzeniu sennym opuszczałem jakiś wielki gmach, po uciążliwej konferencji z Bolesławem Bierutem. Pożegnaliśmy się w hallu. Wychodziłem już, gdy przyłączył się do mnie p. Bierut, z wyraźnym zamiarem towarzyszenia mi. Byłem tym skrępowany, dręczyło mnie wrażenie, co ludzie pomyślą, widząc nas wspólnie na ulicy. Szliśmy długą ulicą jakby Alejami Racławickimi w kierunku Krakowskiego Przedmieścia w Lublinie. Prowadziliśmy rozmowę; chciałem jeszcze powiedzieć coś p. Bierutowi. Gdy czekaliśmy na skrzyżowaniu ulic na wolne przejście, pan Bierut skręcił na lewo i po przekątnej przeszedł ulicę. Pozostałem sam z myślą: jemu wszystko wolno, nawet gwałcić przepisy o ruchu ulicznym. Wkrótce zniknął mi z oczu, gdzieś w bocznej ulicy – przytaczał dalej abp Pennachio.

Zdaniem kaznodziei, cechą, która szczególnie wyróżniała Prymasa Tysiąclecia była troska o wszystkich ludzi - Ubolewał, że istniała przeszkoda pomiędzy sprawiedliwym sędzią a zmarłym, dlatego modlił się za swojego przeciwnika i sam odpuścił mu winy. Ta chrześcijańska postawa była odległa od tej, którą w Ewangelii prezentują faryzeusze. Kardynał, tak jak Jezus, pragną nawrócenia każdego grzesznika – dodał Nuncjusz aApostolski.

Po wspólnej modlitwie w kościele akademickim KUL rozpoczęła się ogólnopolska konferencja naukowa „Stefan Kardynał Wyszyński – absolwent Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL”. W ramach spotkania zostaną przyznane nagrody im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia oraz Medale „Stefan Kardynał Wyszyński – Nauczyciel Praw Bożych”. Wyróżnienia są przyznawane przez Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL.

Tegorocznymi laureatami nagrody im. Kardynała Wyszyńskiego są abp Marek Jędraszewski, arcybiskup metropolita krakowski oraz ks. Waldemar Cisło, przewodniczący polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

CZYTAJ DALEJ

Karmelici z Solca wydali oświadczenie ws. Komunii św. dla Szymona Hołowni

2020-01-16 13:55

[ TEMATY ]

Komunia

karmelici

komunia święta

Andrzej Niedźwiecki

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca – podkreśla o. Piotr Ziewiec OCD, administrator parafii na warszawskim Solcu, w opublikowanym dzisiaj oświadczeniu.

Publikujemy treść oświadczenia:

W związku z zamieszaniem powstałym podczas udzielania Komunii Świętej panu Szymonowi Hołowni pragniemy wyrazić ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca. Odpowiedzialny za zamieszanie został upomniany i pouczony o zasadach udzielania Komunii w Kościele katolickim.

O. Piotr Ziewiec OCD

Administrator parafii Trójcy Świętej

Oświadczenie odnosi się do sytuacji opisanej w mediach społecznościach przez Szymona Hołownię. „Wieczorna Msza w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu, przychodzę tu często. Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym. (...) Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy. Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita) grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku – napisał dziennikarz i publicysta, który ogłosił start w wyborach prezydenckich.

Karmelita, zapytany o powód takiego zachowania, według Hołowni, stwierdził, że „nie pozwala mu na to sumienie, przez względu na poglądy, które głosi”. Jak podkreślił dziennikarz, całe zajście obserwowali zgromadzeni w kościele wierni.

CZYTAJ DALEJ

Baranki u św. Agnieszki - jedna z najstarszych rzymskich tradycji

2020-01-21 20:47

[ TEMATY ]

patron

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Kościół wspomina dziś św. Agnieszkę, rzymską męczennicę, która zginęła za wiarę w 304 r. podczas prześladowań za panowania cesarza Dioklecjana. Nieprzerwanie od IV w. chrześcijanie w Rzymie przyprowadzają tego dnia na jej grób baranki. Z ich wełny utkane zostaną paliusze, które otrzymają w tym roku nowi arcybiskupi metropolici.

Od VII w. nad grobem św. Agnieszki wznosi się bazylika. To właśnie do niej dziś rano wprowadzone zostały dwa baranki. Jest to jedna z najstarszych rzymskich tradycji.

- Już od IV w. mówi się o obecności baranka na grobie Agnieszki. Baranka, który symbolizował czystość męczennicy. Umieszczano go nad katakumbami, gdzie była pogrzebana, aby wskazywał wiernym miejsce, gdzie znajduje się jej grób. Już od VI w. mówi się natomiast o błogosławieństwie baranków nad grobem męczennicy. I ta tradycja trwa do dzisiaj - powiedział Radiu Watykańskiemu rektor bazyliki ks. Franco Bergamin. - Co roku kapituła bazyliki św. Jana na Lateranie przekazuje w darze dwa baranki, które błogosławi się nad grobem podczas ofertorium. Tego samego dnia przekazuje się je papieżowi, który z kolei powierza je zakonnicom z klasztoru św. Cecylii na Zatybrzu. W tym roku, podobnie jak przed rokiem papież ich nie przyjmował, dlatego bezpośrednio od nas trafiły do sióstr na Zatybrzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję