Reklama

Niedziela Kielecka

Odnajdziemy go w jego przepowiadaniu

Niedziela kielecka 39/2017, str. 1-3

[ TEMATY ]

bp Kazimierz Ryczan

TD

Bp Kazimierz Ryczan

Bp Kazimierz Ryczan

W 78. roku życia i 54. roku kapłaństwa 13 września 2017 r. odszedł do Pana bp prof. dr hab. Kazimierz Ryczan, pasterz diecezji kieleckiej, który prowadził Kościół kielecki przez ponad dwadzieścia lat (1993 – 2014).

Kapłan i człowiek wielkiego serca, doktor habilitowany nauk teologicznych, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, wykładowca, duszpasterz akademicki, Krajowy Duszpasterz Ludzi Pracy, członek Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski oraz przewodniczący Rady Głównej Konferencji Episkopatu Polski do Spraw Społecznych „Iustitia et Pax”, wychowawca wielu pokoleń kapłanów, a przede wszystkim charyzmatyczny homileta, który w centrum stawiał Chrystusa. Pozostał wierny dewizie pasterskiej „In vinculo communionis” („W więzach wspólnoty”). U schyłku życia Pan Bóg dał mu dźwigać krzyż choroby nowotworowej i cierpienia, które niósł z pokorą przez lata do końca swych dni.

Reklama

Kazimierz Ryczan urodził się 10 lutego 1939 r. w Żurawicy k. Przemyśla. W 1956 r. rozpoczął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu, które musiał przerwać na dwa lata z powodu obowiązkowej służby wojskowej w Morągu. W 1963 r. otrzymał święcenia kapłańskie, zaś doświadczenie zdobywał w pracy w parafiach w Szebnie i w Rzeszowie. W latach 1966-69 odbył studia specjalistyczne w Instytucie Teologii Pastoralnej KUL. W latach 1970-75 pełnił posługę duszpasterza akademickiego w Rzeszowie, a w WSD w Przemyślu wykładał katolicką naukę społeczną. W czasie zrywu solidarnościowego był zaangażowany w posługę studentom, robotnikom i środowisku inteligencji jako ich przewodnik duchowy i przyjaciel. W 1978 r. uzyskał stopień naukowy doktora, w 1983 r. został adiunktem w Katedrze Socjologii Religii. Kształcił się podczas naukowych stypendiów w Instytucie Katolickim w Paryżu oraz na Uniwersytecie Katolickim w Leuven. Po zatwierdzeniu rozprawy habilitacyjnej objął stanowisko kierownika Katedry Socjologii Religii w Instytucie Teologii Pastoralnej KUL. W 1993 r. został wybrany prodziekanem Wydziału Teologii KUL. W tym samym czasie jednocześnie został powołany na biskupa diecezjalnego do Kielc, stąd funkcji tej nie podjął.

Jako profesor socjologii i teolog przez wiele lat badał rzeczywistość Kościoła w Polsce. W obszarze jego dociekań były socjologia religii, studia nad przemianami religijnymi i specyfiką religijności polskiej, powołania zakonne i kapłańskie w Polsce. Ksiądz Biskup był autorem 12 pozycji książkowych, 67 artykułów naukowych, 2 haseł encyklopedycznych, sprawozdań, recenzji doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich.

Bp Kazimierz Ryczan był wspaniałym wychowawcą. Praca akademicka wykładowcy i profesora na KUL i WSD w Kielcach dawała mu możliwość formacji intelektualnej i duchowej młodego pokolenia, zwłaszcza przyszłych kapłanów. Bardzo ważna w tym aspekcie była pełniona przez niego długie lata funkcja dyrektora konwiktu – domu akademickiego księży studentów KUL-u. Jego otwartość na drugiego człowieka, zaufanie, jakie wzbudzał, autorytet, jakim się cieszył wśród studentów, owocowały licznymi pracami magisterskimi i doktoratami. Ks. prof. Ryczan przygotował wielu młodych magistrantów (jako promotor ponad 200 prac magisterskich) i kilkunastu doktorantów. Był recenzentem kilkunastu rozpraw habilitacyjnych.

Reklama

17 lipca 1993 r. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go biskupem ordynariuszem diecezji kieleckiej. Sakrę biskupią otrzymał z rąk kard. Franciszka Macharskiego oraz abp. Edwarda Nowaka i bp. Mieczysława Jaworskiego. Ingres do bazyliki katedralnej w Kielcach miał miejsce 11 września 1993 r.

Pasterska posługa Biskupa Kazimierza przypadała na czas przemian związanych ze stabilizowaniem się unijnego porządku w Europie, a równocześnie przystąpienia Polski do struktur NATO i UE, coraz mocniejsze stawały się również prądy neoliberalne. Te wyzwania dobrze rozumiał. Troska o wspólnotę Kościoła stała się nieodzownym elementem jego pracy duszpasterskiej. Jego zawołaniem były słowa „In vinculo communionis”. „Człowiek samotny wystawiony jest na nieustanne ataki. Człowiek samotny czuje się słaby, często umiera. Nie pozostawajcie samotni w chwilach trudności i wątpliwości” – tłumaczył Ksiądz Biskup u progu swojej posługi. Także dziś, w rzeczywistości podziałów społecznych, politycznych, ludzkich, które ranią Boga i człowieka, aktualne są słowa o istocie i wartości wspólnoty, której uczył przez całe życie. Jak bardzo zmieniła się diecezja i Kielecczyzna przez lata pasterzowania bp. Ryczana? Trudno wymienić wszystkie dzieła, jakie po sobie pozostawił. Ogromnie dbał o formację kapłanów, których liczba w diecezji znacznie wzrosła. W latach 1994 – 2013 bp. Ryczan udzielił święceń kapłańskich 264 prezbiterom. Dzięki jego trosce o intelektualną formację kapłanów diecezjalnych 54 księży obroniło prace doktorskie na uczelniach krajowych i zagranicznych, 11 zdało kolokwium habilitacyjne, 3 księży otrzymało tytuł profesora. Z inicjatywy bp. Ryczana WSD w Kielcach zostało włączone do Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a klerycy stali się studentami tej uczelni z pełnymi prawami.

Bp Ryczan powołał również Świętokrzyski Instytut Teologiczny działający pod auspicjami KUL, który kształci po dzień dzisiejszy przyszłych katechetów.

Erygował ponad dwadzieścia nowych parafii, przeprowadził wielką reformę sieci dekanalnej diecezji kieleckiej, tworząc 35 dekanatów i tym samym porządkując sieć parafialną. Powołał nowe sanktuaria diecezjalne i postarał się o wyniesienie do godności bazyliki mniejszej trzy kościoły.

Był sługą Słowa, który żył Ewangelią. Jego osobę zawsze odnajdziemy w jego kazaniach, w jego biskupim przepowiadaniu. Bp Kazimierz Ryczan uznawany był za jednego z najodważniejszych i najbardziej bezkompromisowych kaznodziejów. W jego homiliach zawsze przejawia się umiłowanie ojczyzny, zatroskanie o losy Polski, o przyszłość narodu, rodziny i młodzieży. Homilie te były uaktualnionym dialogiem rozgrywającym się albo w biblijnej scenerii, albo z udziałem świętych. Do dialogu tego zaproszony był każdy słuchający. Pytania stawiane podczas tych rozmów zawsze budziły refleksję nad sumieniem, stawiały słuchającego w prawdzie. Niejednokrotnie wybrzmiewał w nich głos proroka, który w porę i nie w porę napomina i odważnie broni Krzyża i Ewangelii, odnosząc się do aktualnych wydarzeń politycznych i społecznych. Homilie Biskupa zawsze były pełne troski o człowieka, o jego zbawienie i kondycję duchową. Kilka tomów kazań, które pozostawił po sobie, to jeden z wielu owoców jego pasterskiej posługi. Z tego skarbca słowa mogą czerpać kolejne pokolenia.

2017-09-21 09:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup stróżem Tajemnic miłości Boga i godności człowieka

Niedziela przemyska 41/2017, str. 4

[ TEMATY ]

wspomnienia

bp Kazimierz Ryczan

bp Ryczan

Bożena Sztajner/Niedziela

Bp Kazimierz Ryczan. Rekolekcje Bożogrobców na Jasnej Górze, 2015 r.

Bp Kazimierz Ryczan. Rekolekcje Bożogrobców na Jasnej Górze, 2015 r.

W katedrze kieleckiej 19 września odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. biskupa seniora kieleckiego Kazimierza Ryczana, syna ziemi przemyskiej. Mszy św. przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, homilię wygłosił arcybiskup senior Józef Michalik. Bp Kazimierz Ryczan został pochowany w krypcie biskupów kieleckich. W tym numerze „Niedzieli Przemyskiej” zamieszczamy tekst homilii abp. Józefa Michalika

Życie człowieka jest wędrówką poprzez różne sytuacje i wydarzenia, wśród których nieustannie czegoś się uczymy i jednocześnie zdajemy nasz ludzki egzamin. Św. Paweł przypomniał nam, że „Nikt z nas nie żyje dla siebie i nie umiera dla siebie” (Rz 14,7), a chrześcijanin dopowie z wiarą, że żyjemy dla Pana… i umieramy dla Pana, bo w życiu i śmierci należymy do Pana.

Życie człowieka wierzącego to radość i nadzieja poruszania się w obecności Bożej; stąd, z tego niezwykłego źródła każdy człowiek ma szansę czerpać mądrość i moc, odwagę i optymizm w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Jakże inaczej wyglądałyby relacje ludzkie i życie narodów, gdybyśmy tak naprawdę, realnie aż do końca żyli w obecności Bożej i pamiętali, że „Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga… i każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu” (Rz 14,10).

Przyjął zaproszenie Chrystusa

Wiem, że mówienie o odpowiedzialności sumienia i o tym, że będziemy musieli zdać sprawę Bogu z myśli i czynów, z pragnień i dokonań naszego życia, nie należy do tematów popularnych. Ale czy można pominąć rzeczywistość śmierci, gdy otaczamy trumnę kogoś bliskiego, komu dziś ofiarujemy nasz czas, nasz trud obecności i naszą modlitwę?

Dobrze, że tu dziś jesteśmy, bo Pan Jezus chce nam, żyjącym, powiedzieć coś szczególnie ważnego. Jak słyszeliśmy przed chwilą, chce odkryć pewną tajemnicę „zakrytą przed mądrymi i roztropnymi, a objawi ją prostaczkom”, ludziom prostego serca (por. Mt. 11,25). Tą tajemnicą jest wiedza o Bogu, którego nie zna nikt tylko Boży Syn. On chce nam powiedzieć, że Bóg jest Ojcem, owszem, osądza nas i czyny nasze, ale z wyrozumiałością Ojca. Jakże ufnie brzmi Chrystusowa zachęta: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię… uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie…” (tamże). To zaproszenie Chrystusa dociera do wszystkich, ale w szczególny sposób przyjmuje je kapłan, traktując je jako osobiste zadanie. Fascynacja Ojcostwem Boga i nieustanne szukanie z Nim kontaktu, to chyba największa radość kapłańskiego życia. Odczuć bliskość tej Miłości i dzielić się nią z ludźmi, to wprowadzać nowy porządek w świecie oparty o trwały fundament nadprzyrodzoności wpisanej w doczesność.

Śp. bp Kazimierz Ryczan wiedział, że zostać uczniem Chrystusa, oznacza przyjąć zaproszenie do przynależenia do rodziny Bożej, do życia zgodnego z Jego sposobem życia, bo „Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest mi bratem, siostrą i matką” (Mt 12,50). Przez całe życie budował Boży dom, a drzwi tego domu; domu jego serca były szeroko otwarte dla kapłanów i wszystkich ludzi, braci i sióstr, którym służył swoją dyspozycyjnością, posługą słowa i posługą sakramentów. Budować wspólnotę było przecież hasłem jego pasterskiego posługiwania: „In vinculo communionis”.

Ziemia patriotów

Ks. prof. Kazimierz Ryczan przyszedł do posługi biskupa kieleckiego z żywego środowiska nauki i kultury chrześcijańskiej, jakim jest w Polsce od stu lat KUL. Święcenia biskupie przyjął w katedrze kieleckiej i umocniony modlitwą i opieką tutejszej Pani Łaskawej podjął dziedzictwo posługi swoich wielkich poprzedników: biskupa Stanisława Szymeckiego i biskupa męczennika Czesława Kaczmarka, który stał się na wieki przestrogą i demaskatorem zafałszowania ateistycznej ideologii komunizmu, a każda ideologia nie wie, że prawda o niewinności i męczeństwie człowieka przebije się przez największe zakłamania, manipulacje i przemoc propagandy.

Ziemia kielecka to zresztą „pars maior et melior Polski” i chrześcijaństwa w Ojczyźnie naszej. Tu przecież leży prastara Wiślica z uśmiechniętą Łokietkową figurą Matki i Królowej Maryi, to przecież ziemia Jana Długosza, błogosławionych biskupów Wincentego Kadłubka i  Jerzego Matulewicza, ziemia Tadeusza Kościuszki, Sienkiewicza i Żeromskiego. To przecież środowisko kieleckie wydało wybitnych naukowców, z których wielu ciągle twórczo ubogaca rodzimą kulturę, a spośród zmarłych wymienię wybitnego sprzed wojny jeszcze prekursora naukowej i owocnej duszpastersko homiletyki ks. Zygmunta Pilcha – twórcy „Przeglądu Homiletycznego”.

Ks. Prof. Kazimierz Ryczan przyszedł do Kielc z KUL-u, gdzie pracował naukowo, pełniąc też z oddaniem funkcje służebne, jako dyrektor konwiktu księży studentów oraz dziekan Wydziału Teologicznego, ale wyrastał w środowisku przemyskim, które od dawna żyło atmosferą umiłowania Kościoła i Ojczyzny, ożywianą w trudnych czasach przez św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara i przez wychowawczą pracę rektora Seminarium bł. ks. Jana Balickiego czy też niezłomnego budowniczego kościołów abp. Ignacego Tokarczuka.

Naukowiec

Kazimierz Ryczan urodził się w Żurawicy k. Przemyśla (10 lutego 1939 r.), jako drugi z trzech synów Stanisława i Joanny. Jego śp. matka wyznała kiedyś: „Od jego poczęcia wiedziałam, że Bóg chce go mieć dla siebie”, bo lekarz uważał, z racji na poważną chorobę, że Kazimierz nie powinien się urodzić. Tak się złożyło, że w tej pobożnej, żurawickiej rodzinie Pan Bóg upatrzył sobie i powołał do kapłaństwa także jego drugiego brata, Józefa.

Życiorys Kazimierza jest prosty, charakterystyczny dla jego czasu: matura i wstąpienie do Seminarium Duchownego w Przemyślu, potem 2-letnia przerwa na służbę wojskową (jednostka artyleryjska w Morągu); 16 kwietnia 1963 r. święcenia kapłańskie w katedrze przemyskiej z rąk bp. Franciszka Bardy, wikariaty w dwóch parafiach, studia na KUL (teologia pastoralna). Następnie przez pięć lat jest duszpasterzem akademickim w Rzeszowie i profesorem w WSD w Przemyślu, a potem znów wraca na KUL jako asystent w Instytucie Pastoralnym i równocześnie kontynuuje pracę naukową (doktorat, stypendia naukowe w Instytucie Katolickim w Paryżu i w Belgii, w Leuven), uwieńczoną habilitacją. Nominacja na biskupa nie przerwie pracy profesorskiej. Wykaz jego publikacji jest imponujący. Widać też, że wiele czasu, sił i serca poświęcał młodym adeptom nauki. Dla studentów i szukających naukowej rady i pomocy miał zawsze czas.

Duch odwagi

Imponujący jest też kielecki dorobek kaznodziejski biskupa Kazimierza. Także jako biskupi czekaliśmy na jego mądre, przemyślane i pełne treści słowo. Przewodniczył naszym rekolekcjom, chociaż wiązało się to z niemałym trudem. Przewodniczył ogólnopolskim pielgrzymkom ludzi Świata Pracy, jako ich duszpasterz. Przez wiele lat był też przewodniczącym Rady Episkopatu ds. Społecznych, członkiem Rady Stałej oraz innych gremiów. We współpracy ten mocny człowiek odznaczał się wielkim taktem, kulturą bycia i gotowością do pomocy. W trudnym okresie zdecydowanie bronił Radia Maryja i Telewizji Trwam, doceniając potrzebę wolnego głosu o pełnej niezależności i ortodoksji katolickiej. Często przychodziliśmy do niego po słowo mądre, treściwe i uczciwie, zgodne z prawdą. Niejednokrotnie cała Polska wsłuchiwała się w to słowo bp. Kazimierza Ryczana i była mu wdzięczna za ducha odwagi.

A przecież „wygaszanie Polski” to nie tylko wspomnienie okresu powojennego. Przecież i w ostatnich 30 latach niejednokrotnie słuchaliśmy z ust niektórych współczesnych „luminarzy”, że trzeba wygasić polskość jako przywiązanie do tradycji, że trzeba zerwać z chrześcijańską kulturą narodu. Ze zgrozą czytaliśmy w pewnych, zdawałoby się uczciwych pismach, że „Polska to nienormalność”, że „polskość to polskie piekło”, które zresztą sami autorzy gorliwie rozpętywali. Bólem napełniały nas manipulacje i walki z krzyżem, a także kłamstwa i antyklerykalna propaganda, za wszelką cenę próbująca usunąć obecność Boga i Bożego prawa z życia społecznego w Europie i w Ojczyźnie naszej. Potrzebny był wtedy i potrzebny jest zawsze – ludziom i narodom – proroczy głos św. Jana Pawła II i sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, potrzebny i cenny był głos społecznika i pasterza bp. Kazimierza Ryczana.

W spuściźnie homiletycznej biskupa Kazimierza uderzyły mnie jednak szczególnie kazania na pogrzebach księży i ich rodziców, których jest bardzo dużo, bo tworzenie „więzów wspólnoty” (vincula communionis) biskup Kazimierz zaczynał od swoich księży. To była prawdziwa potrzeba jego serca. I nie zawiódł się na swoich kapłanach. Przekonałem się o tym i budowałem widokiem ponad setki księży kieleckich, którzy stanęli przy swoim biskupie w dniu pogrzebu jego matki w Żurawicy, a także w dniu jego Złotego Jubileuszu kapłaństwa w rodzinnej parafii.

Pod opiekę Pani Łaskawej

Tradycja i mądrość ludzkości kazała szczególnie cenne skarby chronić przed wrogiem – najbezpieczniej zakopywano je w ziemi. Ciało człowieka, które było mieszkaniem duszy, więcej, mieszkaniem Ducha Świętego, także składamy do ziemi. Ono nie przepadnie, oczekuje zmartwychwstania. Ciało biskupa Kazimierza, który żył i umarł dla Pana, przynieśliśmy do katedry, „jego kościoła” pod opiekę Pani Łaskawej, którą tak czcił, tak chętnie odwiedzał i głosił Jej chwałę. Niech mu wyprasza łaskawość miłosierdzia Zbawiciela, niech w nim rozpozna miłość swego Syna, do którego upodabniał się całym życiem, a przecież i Pan Jezus chciał go do siebie upodobnić przez krzyż choroby i cierpienia, zwłaszcza ostatnich lat i dni.

Razem ze śp. biskupem Kazimierzem módlmy się do Matki Najświętszej:
Gdy kres dni przede mną stanie,
Przez Twą Matkę dojść mi Panie,
Do zwycięstwa palmy daj.

Matko Syna zrodzonego,
Co dla dobra cierpiał mego,
Ze mną się podzielić chciej.

W ogniu Panno niech nie płonę,
Ty mnie w swoją weź obronę,
Gdy nadejdzie sądu gniew.

Krzyż Chrystusa niech mnie broni,
Niech mnie Jego śmierć osłoni,
I otworzy łaski zdrój.

Kiedy umrze moje ciało,
Obleczona wieczną chwałą,
Dusza niech osiągnie raj. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Niedziela Ogólnopolska 49/2017, str. 33

[ TEMATY ]

adwent

arepa/fotolia.com

Okres Adwentu, który rozpoczyna nowy rok liturgiczny, ma trzy zasadnicze wymiary. Po pierwsze – upamiętnia oczekiwanie starotestamentowego Izraela na zbawczą interwencję Bożą, które doczekało się spełnienia w życiu i działalności Mesjasza, którym jest Jezus z Nazaretu. Po drugie – ma ukierunkowanie eschatologiczne i wskazuje na powtórne przyjście uwielbionego Jezusa Chrystusa, które nastąpi na końcu czasów. Po trzecie – przygotowuje wiernych na radosne przeżywanie uroczystości Bożego Narodzenia. Na progu Adwentu z ufnością powtarzamy modlitwę starotestamentowego psalmisty: „Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie”.

Pierwsze czytanie, które pochodzi z Księgi Izajasza, nawiązuje do dramatycznej sytuacji Izraelitów, którzy przez liczne grzechy odwrócili się od Boga i zaniedbali podatność na Jego miłosierdzie. Obrazy skrwawionej szmaty i zwiędłych liści świadczą, że własnymi siłami nie zdołają wydobyć się z otchłani zła, które ich gnębi i poniża. Dlatego wołaniu proroka towarzyszą mocne wyznanie wiary w Boga, który jest Ojcem i Odkupicielem, oraz donośne wołanie do Niego: „Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił”. Bóg zawsze wychodzi naprzeciw tym, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Jego drogach. Zbawcze działanie Boga, w którym przejawia się Jego miłosierdzie, umożliwia głęboką wewnętrzną odnowę człowieka, której owocem jest uzdrawiające nawrócenie.

Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian ukazuje, na czym polega nowa sytuacja wyznawców Chrystusa. Wzbogaceni przez Jego łaskę mają dawać o niej wierne świadectwo. Życie chrześcijan, naznaczone oczekiwaniem na objawienie się Pana, jest przez Niego stale podtrzymywane i umacniane. Już cieszymy się współuczestnictwem z Synem Bożym, a zarazem wyczekujemy trwałego zjednoczenia z Nim w wieczności. Życie chrześcijan ma więc dwa bieguny: „już tak” oraz „jeszcze nie”. Wzgląd na to wzmacnia naszą nadzieję, że w tym, co dotyczy sensu i ostatecznego przeznaczenia życia, nigdy nie jesteśmy sami ani zdani wyłącznie na siebie.

W słowach, które Jezus skierował do swoich uczniów, dar życia został porównany do domu powierzonego naszej opiece i trosce. Dawcą i Panem życia jest Bóg, który w swoim czasie odbierze swoją własność. Nie wiemy, kiedy to nastąpi i dlatego zawsze trzeba być przygotowanym na spotkanie z Bogiem. Wezwanie do czujności brzmi szczególnie donośnie w okresie Adwentu. Czas, którego rytm wyznaczają cztery kolejne niedziele, to dobra sposobność do odnowienia życia i jeszcze mocniejszego związania go z Bogiem. Wezwanie do czujności skierowane jest do wszystkich, a więc do każdego. Przeciwieństwo czujności stanowi obraz snu, kiedy nie jesteśmy podatni na to, co do nas przychodzi. Czujność to cnota, która otwierając nas na bezmiar Bożego Miłosierdzia, sprzyja odrzuceniu grzechów, które nas gnębią i upokarzają. Podczas Adwentu szczególnie doniośle brzmi wołanie Jezusa: „Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!”.

CZYTAJ DALEJ

17. Krajowe Forum Duszpasterstwa Młodzieży – po raz pierwszy online

2020-11-30 12:18

[ TEMATY ]

młodzież

Duszpasterstwo Młodzieży

facebook.com/dmsiedlce

Większe zaangażowanie na rzecz budowania duszpasterstw młodzieży przy parafiach, program formacyjny w postaci „lajfów” w Internecie, nowa data comiesięcznej modlitwy w intencji Światowych Dni Młodzieży – to niektóre spośród inspiracji, jakie wypłynęły z tegorocznego 17. Krajowego Forum Duszpasterstwa Młodzieży. W tym roku po raz pierwszy odbyło się ono w formie wirtualnej.

Pomimo ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa, duszpasterze młodych i młodzi delegaci z polskich diecezji spotkali się w minioną sobotę na 17. Krajowym Forum Duszpasterstwa Młodzieży. Jego temat był taki sam, jak hasło tegorocznego diecezjalnego ŚDM: "Młodzieńcze, tobie mówię wstań!" (Łk 7,14). Po raz pierwszy odbyło się ono w formie wirtualnej.

- W mijającym roku zdążyliśmy się przyzwyczaić do tej formy organizowania wydarzeń, choć oczywiście brakowało nam spotkania twarzą w twarz – mówi w rozmowie z KAI ks. Emil Parafiniuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM.

Jednym z głównych punktów programu tegorocznego spotkania, które zrzesza duszpasterzy młodzieży z polskich diecezji i ich młodych współpracowników, była konferencja bp. Andrzeja Przybylskiego, poświęcona m.in. ożywianiu duszpasterstwa parafialnego, które powinno być punktem odniesienia dla młodych ludzi.

- Duszpasterstwo parafialne jest „nieefektowne”: wielu rzeczy, które dzieją się w parafiach po prostu nie widać. Często nie ma tam grup związanych z konkretnym charyzmatem, np. oazą, czy KSM, ale młodzi spotykają się ze swoim księdzem na spotkaniach formacyjnych i modlitewnych. I to są ważne środowiska, choć często umykają statystykom i zestawieniom. Z drugiej stronie to właśnie przy parafiach działają w Polsce wspólnoty, takie, jak wspominane przed chwilą KSM, czy Ruch Światło-Życie. Dzięki temu młodzi ludzie nie są wyciągani ze swoich parafii. I to także jest wielką zaletą. Aczkolwiek w kwestii duszpasterstwa parafialnego wciąż mamy wiele do zrobienia, bo nie brakuje takich parafii, w których młodzi nie mogą znaleźć swojego miejsca. Więc, z jednej strony dziękujemy tym, którzy te struktury tworzą, a z drugiej pamiętajmy, że wciąż jest ich zbyt mało – mówi dyrektor KBO ŚDM.

Kolejnymi z tematów było omówienie informacji, jakie zostały przekazane odpowiedzialnym za duszpasterstwo młodzieży z całego świata podczas spotkania zatytułowanego „Z Panamy do Lizbony – wezwani do misyjnej synodalności”, które odbyło się kilka tygodni temu, również online, z inicjatywy watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

- Rozmawialiśmy m.in. o naszych planach przygotowań do ŚDM w Lizbonie. I tak np. comiesięczną modlitwę w tej intencji, którą dotąd organizowaliśmy 13 dnia każdego miesiąca, będziemy odtąd prowadzić 23 dnia miesiąca, włączając się w propozycję Komitetu Organizacyjnego w Lisbonie. Rozmawialiśmy też o materiałach formacyjnych, z których korzystają młodzi ludzie, przygotowując się do udziału w ŚDM. W tym roku będą one miały inną formę, niż dotąd: będą realizowane w formie „lajfów” na Facebooku, zawsze w środę o godz. 20.00, począwszy od 9 grudnia. Tematem całego roku przygotowań będzie temat przyszłorocznego ŚDM: „Wstań. Ustanawiam cię świadkiem tego, co zobaczyłeś” (Dz 26, 16) – mówi ks. Parafiniuk, podkreślając, że program formacyjny jest dostowany do aktualnej sytuacji epidemiologicznej, która uniemożliwia obecnie regularne gromadzenie się młodzieży w parafiach i będzie modyfikowany w oparciu o to, jak będzie zmieniała się sytuacja w kolejnych miesiącach.

Ponadto, jak zapowiedział ks. Parafiniuk, na język polski mają zostać przetłumaczone katechezy, które organizatorzy ŚDM proponują jako element duchowych przygotowań do spotkania młodych w Lizbonie. Kiedy sytuacja epidemiologiczna na to pozwoli, intensywna promocja udziału w Światowych Dniach Młodzieży ma sie również rozpocząć w parafiach, szkołach i miejscach, gromadzących młodych ludzi.

Z kolei odnosząc się do zaproponowanej przez papieża Franciszka zmiany daty diecezjalnych ŚDM, które od przyszłego roku mają być obchodzone w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, ks. Parafiniuk podkreśla, że to dobra zmiana, bo dotychczasowy termin: Niedziela Palmowa, to dzień, w którym trudno było organizować spotkania młodzieży w wymiarze diecezjalnym ze względu na inne zadania duszpasterskie, związane z rozpoczynającym się Wielkim Tygodniem.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję