Reklama

Najweselszy Pan Jezus

"Cud" na Bródnie

Niedziela warszawska 12/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podopieczni Ośrodka Wsparcia Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych po raz szósty przedstawili spektakl dla publiczności z parafii św. Marii Magdaleny na Bródnie. Przedstawienie Cud można było zobaczyć 1 i 2 marca. Autorem scenariusza i reżyserem widowiska był Piotr Pawiński. Oprawę muzyczną zapewniła skrzypaczka Natalia Andrzejewska. Spektakl oparto o wydarzenia z Kany Galilejskiej opisane w Ewangelii według św. Jana.
Jak wskazywały dekoracje i kostiumy, realia zostały osadzone w XIX-wiecznej polskiej wsi. Antek, jeden z głównych bohaterów, namawia kolegę do kradzieży wina weselnego. Kiedy matka jednego z gości weselnych zauważyła zmartwienie służby, poprosiła o pomoc swego syna. Chłopcy na jego polecenie napełnili stągwie wodą. Na ich oczach dokonała się przemiana wody w wino. Widzieli, czuli smak, ale nie uwierzyli. Ktoś posądził nawet gościa, że to on ukradł wino, a teraz przestraszył się i oddał. Cud nie został zauważony. Weselnicy zbagatelizowali ten fakt. Przedstawienie kończy się sceną, która przypomina taniec chochoła z Wesela Stanisława Wyspiańskiego. Tylko osoba grająca Jezusa nie może poskromić autentycznej radości, i - jakby wbrew idei zakończenia - rozsiewa promienne uśmiechy.
Aktorzy chętnie opowiadają fabułę spektaklu. Cud ze sceny wiążą ze swoim życiem:
- Byłem inny, było inaczej. Teraz jest więcej serca, kiedy tu przychodzę - mówi Marek, z trudem wymawiając poszczególne słowa.
- Moim cudem jest to, że jestem wśród kolegów i koleżanek - dodaje Jacek.
Korzystający z terapii proponowanej przez ośrodek są w wieku od 22 do 40 lat. Nikt z nich nie jest zdolny do samodzielnego życia. Niektórzy nie mówią, nie piszą. Codziennie dziewiętnaście osób zdobywa praktyczne umiejętności w pracowniach plastycznej, ceramicznej, kulinarnej i rękodzieła. Odbywają się tu także zajęcia z muzykoterapii.
Placówka działa dzięki pomocy parafii. W związku ze zmianą ustroju stolicy dotacja miejska jest opóźniona. Ale pierwsze miesiące w roku - jak mówi Ligia Szczepaniak, prezes stowarzyszenia - zawsze są dla nas najtrudniejsze. Ośrodek zdobywa fundusze również przez kwesty i aukcje prac swoich podopiecznych. Najbliższy kiermasz odbędzie się 6 kwietnia przed kościołem św. Marii Magdaleny. Można będzie nabyć gobeliny, obrazy, dzieła sztuki użytkowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

2026-03-04 09:02

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Superbohaterka śmierci - świat na głowie, sumienie pod presją

2026-03-22 12:08

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.

Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Jestem "kierowcą Matki Bożej". Jak prowadzi się samochód, w którym jedzie Maryja?

2026-03-22 20:15

[ TEMATY ]

peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Diecezja sosnowiecka

Ojciec Karol Bilicz

Ojciec Karol Bilicz

W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.

Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję