Reklama

Świat

Ocalmy chrześcijan

Tegoroczny IX Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym będzie obchodzony 12 listopada pod hasłem „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie”

Niedziela Ogólnopolska 46/2017, str. 12-13

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

wojna

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Krajem, w którym
rozgrywa się
największy
dramat humanitarny
ostatnich lat,
jest Syria

Ponad 100 tys. chrześcijan ginie rocznie za wiarę w Chrystusa. Co 5 minut śmierć ponosi 1 chrześcijanin, 200 mln chrześcijan jest brutalnie prześladowanych, w 116 krajach świata łamane jest prawo do wolności religijnej; 350 mln chrześcijan jest poddawanych różnym formom dyskryminacji.

– Te dane włoskiego instytutu zajmującego się monitorowaniem wolności religijnej przemawiają do wyobraźni – przyznaje ks. dr hab. Waldemar Cisło, szef polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), głównego organizatora Dnia Solidarności. Za liczbami stoją jednak tragedie ludzi, całych rodzin, społeczności mordowanych, represjonowanych na całym świecie.

Czego nie słychać

Reklama

Hasło tegorocznego Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, obchodzonego w polskim Kościele w każdą drugą niedzielę listopada (w tym roku 12 listopada), nieprzypadkowo brzmi: „Ocalmy chrześcijan na Bliskim Wschodzie”. Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria, gdzie wojna pochłonęła życie – oficjalnie – 300 tys. ludzi. – Ale – zwraca uwagę ks. Cisło – już nie usłyszymy tego, że co najmniej drugie tyle zmarło z powodu braku dostępu do leków.

Krzyczą także inne dane: ponad 7 mln ludzi musiało opuścić w Syrii swoje domy, w obozach na granicy z Libanem przebywa ponad 2 mln uchodźców. Okrucieństwa dokonywane są także w innych krajach tego regionu, w tym w Egipcie czy na pograniczu irakijsko-syryjskim.

Ofiarami są Koptowie, a szczególnie społeczność jazydów. Popełnione tam zbrodnie wołają o pomstę do nieba. Ludzie sprzedawani są jako niewolnicy, kobiety są gwałcone, odbywa się handel żywym towarem w celu pozyskiwania organów.

Za swoją wiarę

Reklama

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym poprzedzają na ogół opracowania i raporty PKWP na temat sytuacji wyznawców Chrystusa na świecie. Z tegorocznego wynika wprost, że w ostatnich latach sytuacja ta się pogarsza. Chrześcijanie padają ofiarami fundamentalizmu, nacjonalizmu religijnego, reżimów totalitarnych oraz przemocy wprost czy – jak czytamy w raporcie „Prześladowani i zapomniani. Raport o chrześcijanach uciskanych za swoją wiarę w latach 2015-2017” – „pośrednio finansowanej przez Zachód, jak też niezdolności zachodnich rządów, by pohamować ludobójstwo na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej”.

W raporcie zwrócono uwagę na stałe zmniejszanie się liczby chrześcijan w Syrii i Iraku. Możliwe, że w ciągu kilku lat nie będzie ich już tam wcale. Syria i Irak zaliczane są do kilkunastu krajów, w których sytuacja jest najgorsza. Obok krajów muzułmańskich czy komunistycznych, jak Korea Północna, Erytrea i Chiny, są wśród nich również Indie.

Oko za oko?...

W innym raporcie na ten temat, przygotowanym niedawno przez warszawski Instytut na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”, stwierdzono wprost, że chrześcijanie są dziś najbardziej prześladowaną grupą religijną świata, a do represji dochodzi w ponad 120 państwach. Dlaczego spotyka to akurat chrześcijan? Czy dlatego, że nie odpowiadają na represje na zasadzie: „Oko za oko, ząb za ząb”?

– Coś w tym jest – przyznaje ks. Cisło, który przypomina, że gdy hinduiści zorganizowali pogrom muzułmanów w Indiach, po ich krwawej ripoście zrezygnowali z dalszych represji. Nie ma jednak jednej przyczyny prześladowania chrześcijan – zaznacza.

– Radykalny hinduizm, radykalny islam i działania reżimów komunistycznych, chęć nawracania siłą na swoją wiarę i ideologię – to najważniejsze czynniki. My nie zmuszamy nikogo do przejścia na chrześcijaństwo. Jezus nie nawracał mieczem – podkreśla ks. Cisło.

Trybunał ad hoc

We wspomnianym raporcie („Prześladowanie chrześcijan. Czas na reakcję na ludobójstwo”) Instytut „Ordo Iuris” analizuje zjawisko i stara się wskazać metody jego zwalczania. – Nasz raport mówi o prześladowaniach chrześcijan, ale przede wszystkim o ściganiu sprawców tych prześladowań, głównie na ziemiach opanowanych przez ISIS – mówi Karina Walinowicz, współautorka publikacji.

Przedstawione propozycje wpisują się w działania, które już są podejmowane przez USA, Wielką Brytanię, przez organizacje pozarządowe, ale które nie do końca odgrywają swoją rolę w zapobieganiu i zwalczaniu tego zjawiska. Międzynarodowy Trybunał Karny, powołany do ścigania największych zbrodni, obejmuje zasięgiem państwa sygnatariuszy Statutu Rzymskiego, wśród których nie ma np. państw Bliskiego Wschodu.

– Proponujemy powołanie Międzynarodowego Trybunału Karnego ad hoc do osądzenia zbrodni ludobójstwa, których dopuszczono się na Bliskim Wschodzie. Mógłby działać podobnie jak trybunały sądzące zbrodniarzy z byłej Jugosławii i Rwandy – mówi Karina Walinowicz. – Powinien on zostać powołany przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Polska mogłaby odegrać w tej sprawie ważną rolę.

W Polsce... nadzieja

Rola, o której mowa, może wynikać z tego, że Polska będzie wkrótce – w latach 2018-19 – niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. – Możemy mieć znaczący wpływ na powołanie tego trybunału i, miejmy nadzieję, przeciwdziałanie prześladowaniom chrześcijan – zaznacza Karina Walinowicz.

Daje to naszemu rządowi ogromne możliwości, ale czyni też nasz kraj szczególnie odpowiedzialnym za los chrześcijan na Bliskim Wschodzie. „Wydaje się, że Polska, jak mało który kraj, jest wezwana do tego, by podjąć energiczne działania na rzecz ustanowienia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ Międzynarodowego Trybunału Karnego ad hoc” – czytamy w skróconej wersji raportu Instytutu „Ordo Iuris”.

– Widzimy w tym szansę na to, że sprawa zostanie podniesiona i rozpoczną się jakieś konkretne działania – podkreśla Karina Walinowicz. – Muszą one być rozpisane na wiele lat, bo trzeba wykonać wiele czynności. Poza tym, że należy zatrzymać sprawców, potrzebne jest zbieranie, zabezpieczanie dowodów, bez których nie da się dowieść zbrodni ludobójstwa.

Zabezpieczanie dowodów w jakimś stopniu już się dzieje, zbierają je przede wszystkim organizacje pozarządowe. – Wiele zostało już zabezpieczonych, ale wojna, ludobójstwo trwają – mówi Karina Walinowicz. – Co prawda Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła ostatnio rezolucję o konieczności ustanowienia międzynarodowych struktur w celu osądzenia bojowników ISIS – na razie obejmie to Irak; powołano zespół prawników, który zajmie się zbieraniem dowodów – ale to dopiero pierwszy krok. Kolejne są niezbędne.

Przeniesiony front?

Represje wobec chrześcijan się nie zmniejszają. Czy kolejne raporty będą jeszcze bardziej dramatyczne? – Trudno powiedzieć – ocenia ks. Cisło. – Sytuacja jest dynamiczna, są lata mniej i bardziej krwawe, gdy ofiar jest więcej. Często jest to związane z sytuacją geopolityczną, międzynarodową. Religia wydaje się coraz bardziej używana, m.in. przez państwa Zatoki Perskiej, jako element walki o wpływy. – Widzimy promocję islamu przez Arabię Saudyjską, Kuwejt, które przeznaczają ogromne środki na propagowanie twardego islamu. Widzimy także, co się dzieje w krajach, w których islam nie dominuje. Nie wiemy, czy Irak się nie rozpadnie na kilka państw. Są niepokoje w Turcji, widać kolejne fale uchodźcze – zwraca uwagę ks. Cisło. – To nie nastraja optymistycznie. Chrześcijanie nigdzie nie mogą się czuć bezpiecznie, bo nawet upadek dżihadystów w Iraku i Syrii nie poprawi sytuacji radykalnie. ISIS może zmienić teren walki. Wiemy, że część jego bojowników wróciło do Europy, możemy się więc domyślać, co za chwilę może się tu dziać, czy nie będzie przeniesienia frontu z Bliskiego Wschodu do Europy...

Na pasku w telewizji

W Dniu Solidarności z Kościołem Prześladowanym prowadzone są zbiórki pieniężne w kościołach, akcje promujące pomoc prześladowanym, odmawiane są modlitwy w ich intencji. Ale czy organizowanie 9. już dnia nie jest objawem bezsilności wobec dramatu chrześcijan?

– Oczywiście, nie ma on bezpośredniego wpływu na zaprzestanie czy ograniczenie prześladowań. Chcemy jednak w ten sposób zwrócić uwagę opinii publicznej na problem – podkreśla ks. Cisło. Można już dostrzec rosnącą świadomość tego dramatu. Kolejne raporty o prześladowaniu wyznawców Chrystusa mają większy oddźwięk medialny. – To nas mobilizuje do tego, żeby być głosem tych, którzy głosu nie mają – dodaje. – Chrześcijanie w Syrii czy Iraku proszą nas, żeby mówić w ich imieniu.

Jak zaznacza ks. Cisło, trzeba mieć świadomość, że nie da się pokonać całego zła tego świata, ale każde uratowane ludzkie życie jest warte wysiłków. Trudno pozostać obojętnym wobec informacji o tej tragedii, choć – zastrzega ksiądz – wciąż z jego skali nie zdają sobie sprawy nie tylko liczne instytucje, ale też sami chrześcijanie.

Na pasku w telewizji pojawia się informacja, że gdzieś tam jest 20, 30, 50 ofiar. – Chodzi też o to, by pokazywać, że za każdą liczbą stoją osoby ludzkie, konkretne rodziny – mówi ks. Cisło. – I dlatego organizowanie Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym ma głęboki sens.

***

Męczeństwo chrześcijan XXI wieku

Co trzy minuty gdzieś na świecie męczeńską śmiercią ginie chrześcijanin. Świat z tego powodu nie lamentuje, wielcy politycy nie protestują, organizacje pozarządowe tego nie zauważają. Śmierć chrześcijanina – niemal zawsze z rąk muzułmanów – nie oburza mass mediów. Dlaczego i za czyją przyczyną świat staje dziś na głowie, kto ma w tym interes i jak to może się skończyć – o tym traktuje aktualna, ważna i poruszająca książka „Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan XXI w.”. Znawca tematu – ks. prof. Waldemar Cisło, przewodzący polskiej sekcji światowej organizacji Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie, w rozmowie z Pawłem Stachnikiem kreśli w niej genezę dzisiejszej hekatomby chrześcijan, przedstawia stan faktyczny i wskazuje środki ratunkowe. Ks. prof. Waldemar Cisło, Paweł Stachnik, „Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan XXI w.”. Kraków 2017, Wydawnictwo Biały Kruk, ul. Szwedzka 38, 30-324 Kraków, tel./fax: (12) 260 32 40, (12) 260 32 90, (12) 260 34 50.

2017-11-08 11:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tak – dla pokoju i rozwoju narodów!
Nie – dla wojny i zabijania!

Niedziela Ogólnopolska 36/2014, str. 9

[ TEMATY ]

wojna

Irak

bpjg/Marek Kępiński

W słowie wydanym z okazji 75. rocznicy wybuchu II wojny światowej biskupi diecezjalni piszą: „Pokój i przebaczenie są naszym obowiązkiem”. Niepokój pasterzy Kościoła wywołują wydarzenia na Ukrainie. Do wszystkich ludzi dobrej woli kierują zatem prośbę o „podjęcie w intencji pokoju uczynków pokutnych: postu, modlitwy i jałmużny”.

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: obiecuje się pieniądze za to, abyśmy odeszli od Bożego prawa

2021-09-19 14:56

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Karol Porwich/Niedziela

Próbuje się stosować perfidne metody nacisku obiecując pieniądze za to, abyśmy odeszli od Bożego prawa i przyjęli to w imię tzw. tolerancji; uwłacza to godności człowieka - powiedział w niedzielę na Jasnej Górze podczas Pielgrzymki Ludzi Pracy metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

We mszy św. odprawianej na jasnogórskim szczycie pod przewodnictwem metropolity wrocławskiego arcybiskupa Józefa Kupnego - krajowego duszpasterza Ludzi Pracy - brali udział przedstawiciele różnych branż i zawodów, przede wszystkim członkowie NSZZ „Solidarność”. Jak co roku do Częstochowy przyjechali też członkowie rodziny ks. Jerzego Popiełuszki – patrona „S”, który zainicjował spotkania robotników na Jasnej Górze, a także przedstawiciele rządu, parlamentu oraz regionalnych władz.

CZYTAJ DALEJ

Legnica: ingres bp. Andrzeja Siemieniewskiego do katedry legnickiej

2021-09-20 15:09

[ TEMATY ]

bp Andrzej Siemieniewski

Niedziela Legnicka

W Legnicy odbył się w poniedziałek ingres bp. Andrzeja Siemieniewskiego do tamtejszej katedry. - Abyśmy wszyscy stawali się świątynią Boga i mężnymi świadkami Jego miłości do ludzi – mówił w homilii nowy biskup legnicki, cytując słowa wypowiedziane 25 lat temu w Legnicy przez papieża Jana Pawła II. W uroczystości wzięli udział liczni biskupi, na czele z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Salvatore Pennacchio.

W uroczystej liturgii obok abp. Salvatore Pennacchio wzięli udział liczni biskupi, m.in. abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, bp Tadeusz Lityński, biskup diecezji zielonogórsko – gorzowskiej, bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej, bp Wolfgang Ipolt, biskup diecezjalny Görlitz oraz bp Włodzimierz Juszczak, biskup eparchii wrocławsko – gdańskiej Kościoła greckokatolickiego. Liturgię koncelebrowali liczni duchowni głównie z terenu metropolii wrocławskiej. Wzięli w niej udział również duchowni Kościołów chrześcijańskich m.in. bp Waldemar Pytel, biskup diecezji wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP a także przedstawiciele Kościoła Prawosławnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję